<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" version="2.0"><channel><title><![CDATA[Morphameron]]></title><description><![CDATA[<p dir="auto"><em>"When people told themselves their past with stories, explained their present with stories, foretold the future with stories, the best place by the fire was kept for... [<s>The Storyteller</s>] Morph"</em></p>
<h2 class="text-header"><a class="anchor-offset" name="anchor"></a>PROLOG</h2>
<p dir="auto">-Salut, piękna duszo. Zbłądziłaś? Nie szkodzi. Usiądź, proszę i rozgość się.<br />
Ogień w kominku już płonie, w końcu po lecie. Nieprawdaż? Herbata nadal gorąca. Pozwól, że poczęstuję cię czarkę. Hipsterzy splugawili także i ten rytuał. Na szczęście nie oznacza to, że my nie możemy celebrować go, jak za dawnych czasów. Usiądź. Rozgość się. Zapraszam.</p>
<p dir="auto">Wiesz… zawsze mnie bawiło, kiedy ludzie mówią, że trafili gdzieś przypadkiem. Przecież każde dziecko wie, że nie ma przypadków. Są tylko znaki. A coś mi mówi, że twoja obecność tutaj jest jednym z nich.<br />
Być może szukałaś czegoś zupełnie innego.	 Być może przyszłaś tylko na chwilę.<br />
Ale skoro już tu jesteś… Zostań, proszę, mam ci coś do pokazania.<br />
Dziesięć historii. Dziesięć światów. Dziesięć dróg, którymi możesz wyruszyć.<br />
Nawet nie pytaj dokąd prowadzą. Zdradzę ci sekret - sam jeszcze nie jestem pewien. Właściwie… to wszystko tak naprawdę zależy od ciebie. I tylko od ciebie.<br />
Wszak każda historia potrzebuje swojego bohatera, ale i kogoś, kto o nim opowie. Aha… i nie zapomnij - przed wyruszeniem w drogę należy zebrać drużynę.</p>
<p dir="auto"><strong>Oto Morphameron.</strong><br />
Dziesięć konceptów fabularnych. Zerknij, przeczytaj, skomentuj i zdecyduj,którą historię mam ci opowiedzieć? Która z nich woła cię najgłośniej?</p>
<h2 class="text-header"><a class="anchor-offset" name="anchor"></a>Hypatia 9 - Awakening protocol error</h2>
<p dir="auto"><img src="/assets/uploads/files/1787689271951-hypatia.jpg" alt="Hypatia.jpg" class=" img-fluid img-markdown" /></p>
<p dir="auto">W pierwszej chwili widziałem tylko karminowe mroczki i rozdygotane plamy. Poprzez gęste opary wydobywające się z uszkodzonego przewodu chłodzącego, świat wokół wyglądał jak na kwasowym tripie. Tylko proszę, nie pytaj skąd wiem, jak wygląda świat na kwasowym tripie. Po prostu wiem. Ok?<br />
Ledwo wybudzone z lodowego snu zmysły, wariowały od natłoku bodźców. Sam nie wiem, co w tamtej chwili było najgorsze - wściekłe wycie alarmowych syren, agresywne pulsowanie czerwonych świateł, czy ten nieludzki jęk wydobywający się z gardła duszącego się człowieka.<br />
Nie myślałem. Działałem instynktownie. Niemal, jak doskonale zaprogramowana maszyna. Było to tym bardziej dziwne, że nie wiedziałem ani jak mam na imię, kim jestem, ani gdzie się znajduję.<br />
Rozdałem maski pozostałym wybudzony, po czym doskoczyłem do konsoli sterowania. Komputer pokładowy meldował o dekompresji części pomieszczeń, awarii systemów podtrzymywania życia, wycieku z reaktora i dziesiątki innych drobnych usterek. Istny, kurwa, armagedon. Nie było czasu, ani czasu na rozmowy, ani aby zastanawiać się nad swoją utraconą biografią. Każdy z nas czuł gdzieś z tyłu głowy tępy, fantomowy ból po utraconej pamięci. Kim jesteśmy, skąd przybyliśmy i dokąd lecieliśmy, nie było najważniejszą rzeczą w tej chwili. Najpierw trzeba było zabezpieczyć statek, by utrzymać się przy życiu. Dopiero potem można było próbować ocalić wspomnienia o nas samych.<br />
Wokół nas rozciągała się nieskończona czerń obojętnego na wszystko kosmosu. A w jego wnętrzu - my - garstka ludzi walczących o przeżycie.</p>
<p dir="auto">BG budzą się z kriogenicznego snu na dryfującym, ciężko uszkodzonym statku międzygwiezdnym. Alarmy wyją, systemy podtrzymywania życia ulegają kolejnym awariom, a komputer pokładowy odlicza czas do całkowitej utraty zdolności operacyjnych jednostki. BG nie pamiętają, kim są, nie znają celu misji ani tego, ani dlaczego znaleźli się tak daleko od domu.<br />
Nadrzędnym celem jest przetrwanie. Uruchomienie systemów podtrzymywania życia. Ustabilizowanie statku. Dopiero potem będą mogli poszukać odpowiedzieć na pytanie, które z każdą minutą staje się coraz bardziej niepokojące.<br />
Co wydarzyło się podczas ich krio-snu?</p>
<p dir="auto"><strong>Hypatia 9 to survival sci-fi przechodzący w metafizyczny horror.</strong></p>
<h2 class="text-header"><a class="anchor-offset" name="anchor"></a>Ostatni rozdział</h2>
<p dir="auto"><img src="/assets/uploads/files/1787689423240-ostatni-rozdzial.jpg" alt="Ostatni rozdzial.jpg" class=" img-fluid img-markdown" /><br />
Wakacje na Mazurach, marzenie wszystkich dzieciaków, mieszkających w latach 90-tych w blokach z wielkiej płyty. Pachnące wolnością, ciągnące się aż po horyzont lasy, codzienne kąpiele w jeziorze i gonitwy do późnego wieczora. Wtedy wydawało się, że najgorsze, co może spotkać dzieciaki, to bura od sąsiada któremu podkradali jabłka lub przegrana w chowanego. A jednak w tamte wakacje wydarzyło się coś, o czym przez lata nikt nie odważył się mówić.<br />
Jan Wiśniewski – tajemniczy pisarz, którego powieść, bazująca na traumie z dzieciństwa, stała się literackim fenomenem – zaprasza dawnych przyjaciół do domu, gdzie wszystko się zaczęło. Czeka tam na nich, nie tylko nierozwiązana, zagadka tajemniczej śmierć sprzed lat, bolesne wspomnienia, których nigdy do końca nie zapomnieli, ale przede wszystkim nowa historia w której odegrają rolę głównych bohaterów.</p>
<p dir="auto">BG to grupa ludzi, która znała się w dzieciństwie. Jednego roku spędzali razem wakacje na mazurskiej wsi. Tego lata wydarzyła się tragedia. Siostra Janka, Sara, zginęła w czasie zabawy w chowanego. Po latach Jan opowiedział o tych wydarzeniach w książce, którą napisał. napisał Powieść ta przyniosła mu sporo pieniędzy i wielki sukces. Sukces na tyle duży, że przygniótł go on swym ciężarem. Kilka miesięcy po premierze książki, Jan wycofał się niemal natychmiast z życia publicznego. Jedni mówili, że wyjechał za granicę. Inni rozpowiadali, że zapił się i szlaja po kolejowych dworcach. Jeszcze inna wersja mówiła, że sukces zbudowany na rodzinnej tragedii, przypłacił pobytem w szpitalu psychiatrycznym.<br />
Po ponad ćwierć wieku od tamtych pamiętnych wakacji, BG otrzymują zaproszenie od Jana, aby spędzili kilka dni w jego towarzystwie w domku na Mazurach, który właśnie kupił.</p>
<p dir="auto"><strong>Ostatni rozdział - psychologiczny folk horror w mazurskim krajobrazie.</strong></p>
<h2 class="text-header"><a class="anchor-offset" name="anchor"></a>Sen o Warszawie - Nokturn IV</h2>
<p dir="auto"><img src="/assets/uploads/files/1787689566053-sen-o-warszawie.jpg" alt="Sen o Warszawie.jpg" class=" img-fluid img-markdown" /></p>
<pre><code>Kurier Warszawski 22 października 1925 roku, w dziale Kronika Towarzyska pisał:
</code></pre>
<p dir="auto"><em>“Niezwykły Wieczór Artystyczny u Hrabiego Rzewuskiego”</em><br />
Warszawskie koła artystyczne i towarzyskie z niemałym zainteresowaniem oczekują zapowiadanego na przyszły tydzień zamkniętego wieczoru w pałacu hrabiego Aleksandra Rzewuskiego. Gospodarz, znany mecenas sztuki, kolekcjoner antyków oraz zagorzały pasjonat okultyzmu i metafizyki, zaprosił grono przedstawicieli arystokracji, świata literackiego oraz nauki na prezentację najnowszego dzieła młodego i obiecującego malarza, Antoniego Wierzbickiego.<br />
Artysta, którego twórczość od pewnego czasu wzbudza gorące dyskusje na warszawskich salonach, utrzymuje, iż jego obrazy nie są wyłącznie owocem talentu i wyobraźni. Wedle własnych zapewnień korzysta on podczas pracy z tak zwanej ideoplazmy, niematerialnej substancji która wydobywa się z jego ciała w czasie transu spirytystycznego, mającej rzekomo utrwalać obrazy niewidzialne dla ludzkiego oka.<br />
Pokazowi towarzyszyć ma demonstracja samego procesu twórczego, co czyni wydarzenie jednym z najoryginalniejszych przedsięwzięć artystycznych obecnego sezonu. Nie brakuje jednak głosów sceptycznych, uznających całą sprawę za zręcznie przygotowaną mistyfikację, obliczoną na modną dziś fascynację okultyzmem i zjawiskami mediumicznymi.<br />
Niezależnie od tego, czy mamy do czynienia z przełomem w sztuce współczesnej, czy jedynie z wyszukaną prowokacją artystyczną, jedno wydaje się pewne — o Antonim Wierzbickim i jego tajemniczym obrazie, Warszawa mówić będzie jeszcze długo.”</p>
<p dir="auto">Sesja Zewu Cthulhu, choć na pewno niekoszerna. Warszawa roku 1925. BG to ludzie z wyższych sfer, zaproszeni na wieczorek artystyczny do hrabiego Rzewuskiego. W czasie seansu, oczywiście dojdzie do bardzo nietypowych wydarzeń, które zmuszą BG do rozpoczęcia śledztwa i zanurzenia się w uliczny półświatek apaszy, hermetyczne środowisko warszawskich chasydów oraz jeśli starczy im odwagi, do zajrzenia w najbardziej mroczne zakątki stolicy.</p>
<p dir="auto"><strong>Sen o Warszawie - kosmiczna groza w warszawskiej scenerii.</strong></p>
<h2 class="text-header"><a class="anchor-offset" name="anchor"></a>Biała łuna</h2>
<p dir="auto"><img src="/assets/uploads/files/1787689789095-biala-luna.jpg" alt="Biala Luna.jpg" class=" img-fluid img-markdown" /></p>
<p dir="auto">6 stycznia 1940, okolice Suomussalmi<br />
Meldunek dowódcy 9 Dywizji Piechoty:<br />
"Samolot rozpoznawczy Fokker C.X, wykonujący lot obserwacyjny nad pozycjami wojsk sowieckich, nie powrócił do bazy. Ostatni kontakt radiowy wskazywał rejon jeziora Kiantajarvi. Wysłać patrol celem odnalezienia wraku, i zabezpieczenia dokumentacji."</p>
<p dir="auto">W grudniu 1939 roku sowiecka 163 Dywizja Strzelecka weszła w głąb Finlandii. Kilkanaście dni później fińska 9. Dywizja Piechoty pod dowództwem płk. Hjalmara Siilasvuo odcięła wojskom radzieckim wszelkie drogi odwrotu. Chcąc udaremnić ewentualny kontratak wojsk radzieckich, płk. Siilasvuo zarządził liczne loty zwiadowcze.<br />
BG to członkowie drużyny kaukopartiotoiminta, patrolu dalekiego zasięgu, którego zadaniem jest odnalezienie wraku samolotu. W czasie patrolu zmierzą się oni nie tylko z potwornym mrozem, porywistym wiatrem, dziką przyrodą, jednostkami wroga, ale też czymś w czego istnienie, aż trudno uwierzyć.</p>
<p dir="auto"><strong>Biała Łuna - historyczny survival horror  w lovecraftowskim sosie.</strong></p>
<h2 class="text-header"><a class="anchor-offset" name="anchor"></a>Monada: Poza polem widzenia</h2>
<p dir="auto"><img src="/assets/uploads/files/1787690041288-monada.jpg" alt="Monada.jpg" class=" img-fluid img-markdown" /></p>
<p dir="auto">USA, rok 1999. Axiom Defense Technologies, to prywatna firma, która od lat realizuje kontrakty w zakresie ochrony, stałego nadzoru i monitorowania obiektów o podwyższonym rygorze bezpieczeństwa.<br />
Od kilku miesięcy Axiom Defense Technologies prowadzi obserwację obiektu o nazwie Sektor Nadzoru Alfa VT-05 (Vermont Territory). Pod tym korpo szyfrem kryje się olbrzymi fragment lasu w stanie Vermont. To praktycznie odcięty od świata kompleks leśny, nad którym wiecznie wiszą gęste, nieprzeniknione mgły, spowijające nierzadko nawet korony drzew. Wszędzie panuje niemal drażniąca zmysły, niepokojącą ciszą. Teren ten wedle plotek i legend od wieków owiany jest mroczną sławą. Stare indiańskie podania mówią o uwięzionych w kniei bytach i starożytnych siłach, których ludzie nigdy nie powinni byli niepokoić. Do nich należy dodać współczesne opowieści o tajemniczych zaginięciach, mrocznych obrzędach praktykowanych przez nielicznych mieszkających w okolicy ludziach oraz korporacyjnych ploteczkach o byłych strażnikach, którzy po samotnych dyżurach  w tym sektorze stracili zmysły.<br />
Aby zachęcić pracowników do zgłaszania się na ochotnika do dyżurów w tym sektorze, zarząd ADT przyznaje sowite premie za każdą odbytą tam służbę. Co zamiast wygasić plotki i niepokoje, tylko je wzmocniło.</p>
<p dir="auto">BG nie należą do ludzi tchórzliwych, a nawet jeśli, to argument finansowy działa na nich na tyle mocno, że zgłaszają się do dyżurów w tym sektorze. BG jako obserwatorzy obsadzają odizolowane, wieże strażnicze  znajdujące się głęboko w lesie. Ich jedynym zadaniem jest ciągła obserwacja terenu, skrupulatne przestrzeganie rygorystycznych procedur i składanie rutynowych raportów dwa razy na dobę. Kilka miesięcy służby minęło spokojnie i wręcz monotonnie. Nikt jednak nie narzekał, bo pensja za kilka dni czuwania wynagradzała nudę i samotność.<br />
Kolejna zmiana przebiega jednak zdecydowanie inaczej od poprzednich.</p>
<p dir="auto"><strong>Monada - psychologiczny survival  horror o samotności, potędze natury i tajemnicach sprzed wielu, wielu lat.</strong></p>
<h2 class="text-header"><a class="anchor-offset" name="anchor"></a>Lot 20-966</h2>
<p dir="auto"><img src="/assets/uploads/files/1787690128621-lot-20-969.jpg" alt="Lot 20-969.jpg" class=" img-fluid img-markdown" /></p>
<p dir="auto">Porównanie hali odlotów na lotnisku w Beijing do gniazda os, byłoby niedopowiedzeniem. Pomnóż wielkość tego gniazda przez liczbę Grahama, ponapierdalaj w niej kijem i wtedy może… może będziesz w stanie wyobrazić, jak wygląda zwykły, szary i deszczowy wtorek na tym chińskim terminalu lotniczym.<br />
Na szczęście do kiedy pracuje dla Tianlong Consortium, to przez główną halę tylko przemykam. Runnerzy mogą pierdolić o wolności, walce z system i tym całym swoim alternatywnym życiu w zgodzie z naturą, ale gdyby tylko mieli możliwość skorzystać z luksusów prywatnej odprawy i zasiąść w komfortowym fotelu na pokładzie korporacyjnego jeta, szybko zmieniliby zdanie.</p>
<p dir="auto">Lot 20-966 miał być zwykłą podróżą służbową. Korporacyjny odrzutowiec, trzydzieści osób na pokładzie, ochrona, pracownicy działu HR, freelancerzy. Spokojny, niemal relaksacyjny lotu z Beijing do Johannesburga, niespodziewanie zmienia się w koszmar i brutalną walkę o życie. Nad Mozambikiem rakieta rozrywa kadłub, a maszyna spada na terytorium kraju pogrążonego od kilku lat w wojnie domowej. Ci, którzy przeżyli, zostają odcięci od świata, bez łączności, bez wsparcia i z minimalną ilością wody i jedzenia.. Wokół płonącego wraku szybko pojawiają się ludzie, dla których katastrofa jest nie tragedią, lecz okazją.<br />
Ocaleni będą musieli przedostać się przez kraj rozrywany walkami, przemierzając tereny kontrolowane przez wojsko, partyzantów i lokalnych watażków. Każdy sztuka amunicji, każda kropla wody i każda działająca bateria mogą zdecydować o tym, czy dożyją następnego dnia.</p>
<p dir="auto"><strong>Cyberpunkowa survivala sesja akcji z polityczną intrygą w tle.</strong></p>
<h2 class="text-header"><a class="anchor-offset" name="anchor"></a>Nie-Nie-Bo</h2>
<p dir="auto"><img src="/assets/uploads/files/1787690286567-nieniebo-ok.jpg" alt="NIeNieBo ok.jpg" class=" img-fluid img-markdown" /></p>
<p dir="auto">-Czy do ochujałeś do reszty, Zico? - warknął niczym wściekły pitbull, Igor, pełniący od ponad roku rolę menadżera klubu Nie-Nie-Bo. Miejsca ważne nie tylko dla Warszawy, ale i całej  podziemnej Polski. Klub legenda, nie tylko z uwagi na swój wystrój, prestiż, zapraszane muzyczne gwiazdy, ale przede wszystkim z uwagi na pełnienie funkcji oazy dla tych którzy chcieli się spotkać w spokojnych i bezpiecznych warunkach. Wszyscy wiedzieli, że Sowiński gwarantuje nie tylko luksusową przestrzeń, najlepsze kurwy w czasie coffee break, ale też parasol od policji i wszystkich innych służb.<br />
-Szef się nie denerwuje, to szkodzi na serce - odparł lekko rozbawiony wkurwem menadżera, barczysty ochroniarz.<br />
-Jak mam się, kurwa, nie denerwować? Widzisz to? Widzisz? No spójrz! Widzisz to? - rozdygotaną dłonią wskazywał na otwarty i co gorsza pusty sejf.<br />
Zico wzruszył ramionami.<br />
-No… - mruknął potwierdzająco.<br />
-A wiesz co się stanie, jak Sowiński dowie się, że ktoś zajebał depozyt? Pozwól, że cię kurwa, oświecę. Najpierw wydłubie nam oczy. Później obetnie jaja, powyrywa paznokcie i przestrzeli kolana. A to tylko na przystawkę, że się tak wyrażę. Albo jak on to nazywa - “zachętę do szczerości” Jeśli nie znajdziemy depozyty i tych, co go zajebali, to Sowiński nie tylko wybebeszy nas, ale i nasze rodziny do trzeciego pokolenia wstecz. Kumasz?<br />
Zico zrobił zamyśloną minę i już miał odpowiedzieć, że kuma, gdy do biura wparował Cegła, zwany przez złośliwych także Pustkiem.<br />
-Mamy ich szefie - powiedział wymachują z dumą małą kartą pamięci.<br />
-Mów co to jest? - zapytał purpurowy z wściekłości Igor. Nie miał teraz ani sił, ani chęci na durne zagadki.<br />
-Cwaniaczki odłączyli monitoring, ale Leon, to barman.. Taki wysoki blondyn.. Kojarzy szef?<br />
-Mów kurwa co to jest, bo… - menedżer nie dokończył, zaciskając pięści z rozsadzającej go furii.<br />
-No Leon rozmieścił w klubie swoje kamery i tutaj mam z nich nagranie - wyjaśnił Cegła.<br />
-Powinienem zapytać na jaki chuj Leon ma swój prywatny monitoring w moim klubie. Z uwagi jednak na fakt, że to może być nasza ostatnia deska ratunku, jakoś to przemilczę. Dawaj mi to! - krzyknął otwierając laptopa.<br />
-Ja pierdolę! - krzyknął Zico, nachylając się nad ramieniem menedżera, aby zerknąć na ekran - To przecież…<br />
-Tak! Przecież sam widzę kto to jest. Nie sap mi tutaj nad uchem, tylko bierz chłopaków i znajdzie go.</p>
<p dir="auto">Polska 2026 - Warszawa. Igor Mostowski jest właścicielem klub Nie-Nie-Bo. Właściwie to tylko słupem na którego klub jest zarejestrowany w urzędach. Nie-Nie-Bo to znana imprezownia na praskim brzegu. Tutaj bawią hipsterzy, bananowa młodzież, influencerska śmietanka, ale też bywa tutaj wielu znanych ludzi półświatka. Klub jest uważany za swego rodzaju eksterytorialne miejsce, gdzie można w spokoju omówić interesy, znaleźć robotę itd. Klub należy bowiem do Zygmunta Sowińskiego, byłego SB-ka, który najpierw po odejściu z UOP-u zajął się prowadzeniem firmy ochroniarskiej, a potem wszedł mocno w rynek nocnych klubów.<br />
BG wcielają się w rolę agentów ABW, którzy w ramach nieformalnego zadania mają odnaleźć tych, którzy okradli Sowińskiego. Ten bowiem ze starych czasów ma liczne znajomości w agencji.</p>
<p dir="auto"><strong>Modern horror w nadwiślańskiej stolicy.</strong></p>
<h2 class="text-header"><a class="anchor-offset" name="anchor"></a>Ebenus Heksaedr</h2>
<p dir="auto"><img src="/assets/uploads/files/1787690582924-ebenus-box.jpg" alt="EBENUS BOX.jpg" class=" img-fluid img-markdown" /></p>
<p dir="auto">Przez ostatnie kilkanaście kilometrów krajobraz wyglądał, jak ucieleśnienie śmieci. Tego, co tu zaszło nie potrafił wyjaśnić żaden kapłan, druid, czy uczony. Trawy i drzewa wyschły, rzeki zniknęły, a opuszczone domostwa wyglądały tak, jakby od dziesięcioleci nikt nie przekroczył ich progów — choć jeszcze niedawno płonął ogień w ich kominkach. Ziemia pod stopami nie była już ziemią, jaką znali. Drobny, karmazynowy piaskiem, który unosił się i wirował przy każdym kroku niczym popiół.<br />
Pośrodku tego martwego obszaru stał kamień. Czarny, ogromny i absolutnie gładki, pozbawiony drzwi, okien, znaków czy choćby jednej rysy. Nie rzucał cienia. Nie odbijał światła. Po prostu był — jak przedmiot pozostawiony przez kogoś, kto znał zasady tego świata znacznie lepiej niż ci, którzy przyszli je badać. I dopiero gdy zbliżyliście się na tyle, że jego czarne ściany zaczęły wypełniać całe pole widzenia, na jednej z nich pojawiła się cienka, idealnie biała linia. Przebiegła pionowo od góry do dołu, po czym druga, pozioma, przecięła ją niemal w połowie.<br />
Sześcian objawił prawdę. Drzwi stanęły otworem. Pozostaje jedno pytanie - czy znajdą w sobie odwagę, aby wejść do środka?.</p>
<p dir="auto">Czarny sześcian pojawił się znikąd. Przyniósł ze sobą śmierć i zagładę. W jednej chwili w promieniu kilkunastu kilometrów, wszelkie życie przestało istnieć. Wszelkie życie! Ludzie, zwierzęta, owady, gady, rośliny, a nawet woda dosłownie wyparowały i pozostał po nich karmazynowy pył.<br />
Zaniepokojony król wysłał najlepszych magów, druidów i naukowców, aby zbadali to zjawisko. Żaden nie potrafił znaleźć odpowiedzi. Teorii oczywiście pojawiło się mnóstwo, ale żadna z nich nawet nie zbliżyła się do prawdy, a co ważniejsze, żadna z nich nie wskazywała konkretnego rozwiązania problemu. A problem z każdym kolejnym dniem robił się coraz większy i bardziej palący. Okazało się bowiem, że Strefa Pyłu, jak nazwano teren wokół czarnego sześcianu rozszerzała się. Na szczęście nie jakoś szybko i agresywnie, ale jednak jej zasięg cały czas się powiększał.<br />
czywistym stało się, że trzeba było dostać się w pobliże tajemniczego obiektu. BG to śmiałkowie, którzy jako pierwsi dotarli w jego pobliże.</p>
<p dir="auto"><strong>Ebenus Heksaedr to wariacja na temat Planescape'a i dwóch filmów o tym samym tytule Cube z 1969 i 1997.</strong></p>
<h2 class="text-header"><a class="anchor-offset" name="anchor"></a>The King in the Silver Mask</h2>
<p dir="auto"><img src="/assets/uploads/files/1787690652538-silver-ok.jpg" alt="SILVER OK.jpg" class=" img-fluid img-markdown" /></p>
<p dir="auto">Święty spokój nad równiną, przerażał. Potoki krwi wsiąkały w ziemię wraz z padającym nieprzerwanie deszczem. Książę Jorn w niejednej bitwie brał udział i niejedno pobojowisko widział. Zdawać by się mogło, że nic nie jest w stanie zrobić na wrażenia. Nawet jednak on, stał w milczeniu, a jego twarz wyglądała, jak pośmiertna maska. Pozbawiona wyrazu, z nieobecnym wzrokiem i blada jak księżyc w pełni.<br />
-To koniec… - odezwał się Franxis, książę Lubercji, prowincji położonej najdalej na północ do stolicy. Widok rozbitej armii, stosy trupów i płonące baszty na królewskim zamku sprawiły, że nie był on w stanie nawet kończyć myśli.<br />
Za plecami książąt wokół lichego ogniska siedziało kilku ostańców. Spoglądali oni co i rusz na swych dowódców i nadstawiali ucha, by posłyszeć z ich ust, choćby najmniejsze słowo pociechy lub nadziei. Nic takiego nie padło. Złowieszcze “to koniec” niosło się po pokrytych stosami trupów wzgórzach.<br />
-Nawet jeśli.. - warknął książę Lambert, zaciskając dłonie na jelcu miecza na którym się wspierał - Nie wolno nam się poddać.<br />
-Sinolicy rozbił nasze armie w pył. Zdobył stolicę, którą teraz plądrują jego żołdacy. . Króla zapewne nie żyje, albo co gorsza… - wyliczał księże Franxis.<br />
-Tym bardziej naszym obowiązkiem jest dalsza walka.<br />
-Jak? Została nas garstka.<br />
-W otwartym boju nie mamy szans z armią automatów Sinolicego. Musimy zmienić metody działania i zaszyć się…<br />
-Mamy się kryć po lasach, jak jacyś tchórze, czy banici? - dopytywał z niedowierzaniem książę Jorn.<br />
-Tak - odparł twardym i zdecydowanym głosem książę Lambert - Przynajmniej dopóki nie znajdziemy sposobu, jak pomścić króla i nie dowiemy się, jaki jest cel Sinolicego.</p>
<p dir="auto">Miejsce akcji - mroczna baronia odcięta od świata przez Mgłę. Rządzi nią król Jormund i jego rada lenników. Królestwo zostaje niespodziewanie zaatakowane i w szybkim czasie podbita przez tajemniczego Srebrnolicego. Potężnego maga, wojownika i władcę z sąsiedniej domeny, który znalazł sposób, aby podróżować przez Mgłę. Dzięki użyciu broni palnej i praktycznie niezniszczalnej armii konstruktów dokonuje błyskawicznego podboju. BG to pokonani książęta, którzy utracili swoje ziemie i armie. Muszą rozpocząć partyzancką walkę o odzyskanie ojczyzny. Ich jedyną nadzieją wydaje się prastara legenda mówiąca o potężnym artefakcie, ukrytym w głębi przeklętej puszczy strzeżonej przez budzące grozę driady.</p>
<p dir="auto"><strong>Strategiczno, mistyczno, magiczna przygoda w świecie, gdzie mgła nigdy nie opada.</strong></p>
<h2 class="text-header"><a class="anchor-offset" name="anchor"></a>Jednostka 13 - Martwa godzina</h2>
<p dir="auto"><img src="/assets/uploads/files/1787691012554-13.jpg" alt="13.jpg" class=" img-fluid img-markdown" /></p>
<p dir="auto">Jednostka 13<br />
████████████████████████████████████████<br />
STATUS: OGRANICZONY / NIEAUTORYZOWANE<br />
KOPIOWANIE ZABRONIONE<br />
████████████████████████████████████████<br />
RAPORT OPERACYJNY — OTWARCIE<br />
Jednostka: 13<br />
Sygnatura: J13/OP-00/Δ<br />
Data: ██.██.20██<br />
Godzina: 02:17<br />
Autor: [DANE USUNIĘTE]<br />
Dystrybucja: PERSONEL AKTYWNY / POZIOM DOSTĘPU ≥ 2</p>
<ol>
<li>
<p dir="auto">CEL DOKUMENTU<br />
Niniejszy raport stanowi:<br />
formalne wprowadzenie Jednostki 13 aktywności operacyjnej, potwierdzenie ciągłości zadaniowej mimo braku struktury nadrzędnej, ostrzeżenie dla personelu.<br />
To nie jest briefing. Nie jest to rozkaz. To raport z aktualnego stanu faktycznego</p>
</li>
<li>
<p dir="auto">STATUS JEDNOSTKI<br />
Jednostka 13 nie figuruje w żadnym aktualnym rejestrze operacyjnym.<br />
Nie posiada:</p>
</li>
</ol>
<ul>
<li>budżetu,</li>
<li>oficjalnego dowództwa,</li>
<li>zaplecza prawnego.</li>
</ul>
<p dir="auto">Posiada:</p>
<ul>
<li>dostęp do wybranych zasobów archiwalnych,</li>
<li>nieformalne wsparcie aktywnych kontaktów i nieformalnych sympatyków,</li>
<li>zgodę milczącą.</li>
</ul>
<p dir="auto">Wszystkie wcześniejsze struktury porównywalne (Komórki 1, 4, 7, 9B, 11) uznaje się za:<br />
NIEAKTYWNE / ROZWIĄZANE / UTRACONE<br />
Brak jakichkolwiek danych o członkach personelu.</p>
<ol start="3">
<li>SYTUACJA OGÓLNA<br />
W okresie ostatnich ██ miesięcy odnotowano:</li>
</ol>
<ul>
<li>wzrost zdarzeń klasyfikowanych jako NIETYPOWE / PO ZMROKU,</li>
<li>powtarzalność wzorców znanych z archiwów Komórki 9B,</li>
<li>brak reakcji ze strony struktur oficjalnych.</li>
</ul>
<p dir="auto">Zdarzenia te:</p>
<ul>
<li>nie są przypadkowe,</li>
<li>nie są lokalne,</li>
<li>nie są już w fazie obserwacyjnej.</li>
</ul>
<ol start="4">
<li>AKTYWACJA<br />
Jednostka 13 uznaje się za AKTYWNĄ od momentu zapoznania się personelu z niniejszym raportem.<br />
Nie nastąpi:</li>
</ol>
<ul>
<li>oficjalna ceremonia zaprzysiężenia,</li>
<li>przekazanie rozkazów,</li>
<li>mianowanie dowódcy.</li>
</ul>
<p dir="auto">Decyzje operacyjne podejmowane są:</p>
<ul>
<li>zespołowo,</li>
<li>doraźnie,</li>
<li>na własną odpowiedzialność.</li>
</ul>
<ol start="5">
<li>ZASADY OPERACYJNE (WYCIĄG)<br />
Nie eskaluj, jeśli nie jest to konieczne.<br />
Nie ujawniaj istnienia Jednostki.<br />
Nie próbuj zrozumieć wszystkiego.<br />
Nie działaj sam.<br />
Jeśli Coś zaczyna z tobą rozmawiać — przerwij kontakt.</li>
</ol>
<p dir="auto">Złamanie zasad skutkowało w przeszłości:</p>
<ul>
<li>utratą personelu,</li>
<li>kompromitacją struktur,</li>
<li>zdarzeniami wtórnymi.</li>
</ul>
<ol start="6">
<li>BIEŻĄCY INCYDENT (PUNKT ZACZEPNY)<br />
Oznaczenie: ZDARZENIE ███ / „Martwa Godzina”<br />
Lokalizacja: [DANE CZĘŚCIOWO USUNIĘTE]<br />
Opis wstępny:</li>
</ol>
<ul>
<li>trzy zgony,</li>
<li>brak śladów włamania,</li>
<li>brak śladów walki,</li>
<li>świadkowie nieoficjalnie zgłaszają „obecność” między 02:00 a 03:00.</li>
</ul>
<p dir="auto">Zdarzenie wykazuje zgodność z:</p>
<ul>
<li>protokołami Komórki 4 (72%),</li>
<li>zapiskami Komórki 9B (██%).</li>
</ul>
<p dir="auto">Nie podjęto działań oficjalnych.</p>
<p dir="auto">RAPORT SYTUACYJNY – STAN ŚWIATA<br />
(wersja robocza, obieg ograniczony)<br />
Rok 2000 minął bez wydarzeń, które można by nazwać końcem świata. Systemy informatyczne przetrwały zmianę daty, infrastruktura nie uległa załamaniu, a życie społeczne, po krótkim lęku,  szybko wróciło do normy. W sensie formalnym nie doszło do żadnego globalnego kryzysu.<br />
Jednocześnie, w latach następujących bezpośrednio po przełomie tysiącleci, w wielu miastach na świecie zaczęto odnotowywać zjawiska, które nie mieściły się w obowiązujących kategoriach analitycznych. Nie były to incydenty o skali masowej ani zdarzenia jednorazowe. Ich wspólną cechą była lokalność, powtarzalność i trudność w jednoznacznym zaklasyfikowaniu.<br />
Zdarzenia te obejmowały zgony bez widocznych przyczyn, zniknięcia osób bez pozostawienia żadnych śladów oraz miejsca, w których dochodziło do zaburzeń postrzegania czasu i przestrzeni. Świadkowie składali zeznania niespójne językowo, choć zgodne co do ogólnego charakteru obserwowanych zjawisk. W oficjalnym obiegu przypisywano je przestępczości, wypadkom lub zaburzeniom psychicznym. W obiegu nieformalnym zaczęto mówić o „pęknięciach” w strukturze rzeczywistości.<br />
Pęknięcia nie mają charakteru stabilnych przejść ani zdefiniowanych anomalii. Są to raczej obszary, w których rzeczywistość wykazuje obniżoną spójność, umożliwiając przenikanie bytów i zjawisk niepochodzących z lokalnego porządku świata. Przenikające Istoty wykazują zróżnicowany stopień materialności, świadomości i zdolności adaptacyjnych. Nie wszystkie przejawiają wrogie intencje, jednak każda ich obecność wiąże się z naruszeniem stabilności otoczenia i generuje wtórne konsekwencje społeczne oraz psychologiczne.<br />
Zjawiska te w zdecydowanej większości pozostają niezauważone przez populację. Mechanizmy psychologiczne, administracyjne i medialne skutecznie redukują ich widoczność, nadając im uproszczone lub zastępcze wyjaśnienia. Dane statystyczne ulegają korekcie, a narracje publiczne dostosowują się do akceptowalnych schematów. W rezultacie problem nie znika, lecz rozprzestrzenia się w sposób rozproszony i trudny do uchwycenia.</p>
<p dir="auto">JEDNOSTKA XIII<br />
Rok 1999 - upłynął pod znakiem paniki milenijnej. Na szczęście pierwszego stycznia, nie nastąpił ani koniec świata, ani nie było żadnego ogólnoświatowego krachu komputerowego. Jednocześnie, w latach następujących bezpośrednio po przełomie tysiącleci, w wielu miastach na świecie zaczęto odnotowywać zjawiska, które nie mieściły się w obowiązujących kategoriach analitycznych.<br />
Zdarzenia te obejmowały zgony bez widocznych przyczyn, zniknięcia osób bez pozostawienia żadnych śladów oraz miejsca, w których dochodziło do zaburzeń postrzegania czasu i przestrzeni. Świadkowie składali zeznania niespójne językowo, choć zgodne co do ogólnego charakteru obserwowanych zjawisk. W oficjalnym obiegu przypisywano je przestępczości, wypadkom lub zaburzeniom psychicznym. W obiegu nieformalnym zaczęto mówić o „pęknięciach” w strukturze rzeczywistości.<br />
Pęknięcia nie mają charakteru stabilnych przejść ani zdefiniowanych anomalii. Są to raczej obszary, w których rzeczywistość wykazuje obniżoną spójność, łamanie praw fizyki i logiki.<br />
Podejmowano liczne próby reakcji instytucjonalnej. Tworzono zespoły zadaniowe, komórki analityczne oraz programy pilotażowe, których celem było monitorowanie i neutralizowanie tych nietypowych zjawisk. Żadna z tych struktur nie utrzymała się w długim horyzoncie czasowym.<br />
Większość ludzi nie widzi tych anomalii. Ludzki umysł wygładza sprzeczności, administracja koryguje dane, media proponują proste wyjaśnienia. Tylko nieliczni dostrzegają wzorce, a jeszcze mniej decyduje się coś zrobić.</p>
<p dir="auto">Jednostka 13 powstała właśnie dla nich. Jednostka 13 to nieformalna, zdecentralizowana i tajna struktura powstała na gruzach, specjalnego międzyagencyjnego zespołu powołanego przez prezydenta USA w marcu 2000 roku.<br />
BG wcielają się w członków nowo powstałej komórki, a ich zadaniem jest zbadanie sprawy serii tajemniczych zjawisk, które mają miejsce w obrębie aglomeracji Chicago. Ich wspólnym elementem jest fakt, że wszystkie wydarzyły się między drugą, a trzecią w nocy.</p>
<p dir="auto"><strong>Jednostka 13 - metafizyczny modern horror.</strong></p>
<h2 class="text-header"><a class="anchor-offset" name="anchor"></a>EPILOG</h2>
<p dir="auto"><img src="/assets/uploads/files/1787691610148-morph-sonda-5.jpg" alt="MORPH sonda 5.jpg" class=" img-fluid img-markdown" /></p>
<p dir="auto">Tym sposobem dotarliśmy do końca. Przy gawędzie czas szybko płynie, a ja ledwo zdążyłem opowiedzieć prolog. Teraz twój ruch, piękna duszo.<br />
Która z legend zaciekawiła cię najbardziej? W której z nich, chcesz wcielić się w głównego herosa i zmierzyć się ze wszystkimi zgotowanymi przez złośliwy Los przeszkodami.</p>
<p dir="auto" style="text-align:center">Decyduj! Przygoda nie będzie czekać wiecznie.</p>
]]></description><link>https://forum.rolltelling.pl/topic/350/morphameron</link><generator>RSS for Node</generator><lastBuildDate>Fri, 11 Sep 2026 12:05:37 GMT</lastBuildDate><atom:link href="https://forum.rolltelling.pl/topic/350.rss" rel="self" type="application/rss+xml"/><pubDate>Tue, 25 Aug 2026 20:57:59 GMT</pubDate><ttl>60</ttl><item><title><![CDATA[Reply to Morphameron on Sun, 06 Sep 2026 20:03:19 GMT]]></title><description><![CDATA[<p dir="auto">Nic tu się już więcej nie wydarzy, więc tak tylko krótko i informacyjnie.<br />
Pewnie w okolicach weekendu pojawi się rekrutacja do XIII-tki.<br />
Tyle ode mnie na ten moment. Dzięki wszystkim za głosy, pochwałki i inne takie.<br />
Stay tuned!</p>
]]></description><link>https://forum.rolltelling.pl/post/11359</link><guid isPermaLink="true">https://forum.rolltelling.pl/post/11359</guid><dc:creator><![CDATA[Morph]]></dc:creator><pubDate>Sun, 06 Sep 2026 20:03:19 GMT</pubDate></item><item><title><![CDATA[Reply to Morphameron on Mon, 31 Aug 2026 18:02:48 GMT]]></title><description><![CDATA[<blockquote>
<p dir="auto"><a class="plugin-mentions-user plugin-mentions-a" href="/user/pio%C5%82un" aria-label="Profile: Piołun">@<bdi>Piołun</bdi></a> <a href="/post/11099">napisał</a>:<br />
nie podchodziłbym tak pesymistycznie do sprawy.</p>
</blockquote>
<p dir="auto">To nie pesymizm, a raczej realizm poparty doświadczeniem. Zobaczymy. Będzie co <img src="https://forum.rolltelling.pl/assets/plugins/nodebb-plugin-emoji/emoji/android/1f43c.png?v=1877d2a1766" class="not-responsive emoji emoji-android emoji--panda_face" style="height:23px;width:auto;vertical-align:middle" title=":panda_face:" alt="🐼" /></p>
<blockquote>
<p dir="auto"><a class="plugin-mentions-user plugin-mentions-a" href="/user/pio%C5%82un" aria-label="Profile: Piołun">@<bdi>Piołun</bdi></a> <a href="/post/11099">napisał</a>:<br />
Sondy są po prostu takim miejscem, że czasem powiadomienie o najnowszym poście jest przykryte przez posty rekrutacyjne, których ostatnio wyskoczyło parę.</p>
</blockquote>
<p dir="auto">Wiadomo. Koń jaki jest.... Ani to do niczego nie zobowiązuje, ani w żaden sposób nie jest miarodajne, czy wyrokujące o czymkolwiek. Ot, taka forma luźnego podyskutowania o pomysłach. Tak do tego podchodzę.</p>
]]></description><link>https://forum.rolltelling.pl/post/11105</link><guid isPermaLink="true">https://forum.rolltelling.pl/post/11105</guid><dc:creator><![CDATA[Morph]]></dc:creator><pubDate>Mon, 31 Aug 2026 18:02:48 GMT</pubDate></item><item><title><![CDATA[Reply to Morphameron on Mon, 31 Aug 2026 16:37:03 GMT]]></title><description><![CDATA[<p dir="auto"><a class="plugin-mentions-user plugin-mentions-a" href="/user/morph" aria-label="Profile: morph">@<bdi>morph</bdi></a> nie podchodziłbym tak pesymistycznie do sprawy. Jestem niemal przekonany, że zbierzesz komplet czterech osób, a może nawet i więcej. Sondy są po prostu takim miejscem, że czasem powiadomienie o najnowższym poście jest przykryte przez posty rekrutacyjne, których ostatnio wyskoczyło parę. W skutek czego ktoś intencjonalnie musiałby wejść w sondy, albo trafić na okno czasowe, w którym wyświetla się jakiś najnowszy post w tym wątku. Jestem ciekaw na co się zdecydujesz i wyczekuje. Powodzenia!</p>
]]></description><link>https://forum.rolltelling.pl/post/11099</link><guid isPermaLink="true">https://forum.rolltelling.pl/post/11099</guid><dc:creator><![CDATA[Piołun]]></dc:creator><pubDate>Mon, 31 Aug 2026 16:37:03 GMT</pubDate></item><item><title><![CDATA[Reply to Morphameron on Mon, 31 Aug 2026 15:58:15 GMT]]></title><description><![CDATA[<p dir="auto"><a class="plugin-mentions-user plugin-mentions-a" href="/user/nanatar" aria-label="Profile: Nanatar">@<bdi>Nanatar</bdi></a> Odpowiadam równie głębokim reweransem. Wszelkie komplementy z radością przyjmuję, choć muszę zaznaczyć, że jestem również otwarty na wszelką krytykę, pytania, sugestie, itp.</p>
<p dir="auto">Sonda może nie odpowiedziała jednoznacznie, co spróbuję poprowadzić, ale na pewno dała promyk nadziei, że może uda się zebrać drużynę. tzn tych minimum dwóch graczy. <img src="https://forum.rolltelling.pl/assets/plugins/nodebb-plugin-emoji/emoji/android/1f642.png?v=1877d2a1766" class="not-responsive emoji emoji-android emoji--slightly_smiling_face" style="height:23px;width:auto;vertical-align:middle" title=":)" alt="🙂" /></p>
<p dir="auto">Z racji na wskazane przez zabierających głos opcję, na tę chwilę zastanawiam się nad otwarciem rekrutacji do jednej z tych trzech opcji: Ostatni rozdział, Jednostka 13, Biała łuna.<br />
Sonda powisi do końca tygodnia, a potem podejmę ostateczną decyzję i coś postaram się sensownego przygotować.</p>
]]></description><link>https://forum.rolltelling.pl/post/11094</link><guid isPermaLink="true">https://forum.rolltelling.pl/post/11094</guid><dc:creator><![CDATA[Morph]]></dc:creator><pubDate>Mon, 31 Aug 2026 15:58:15 GMT</pubDate></item><item><title><![CDATA[Reply to Morphameron on Sun, 30 Aug 2026 19:42:38 GMT]]></title><description><![CDATA[<p dir="auto"><a class="plugin-mentions-user plugin-mentions-a" href="/user/morph" aria-label="Profile: morph">@<bdi>morph</bdi></a> , nanatar ściąga kapelusz. Skrojone bespoke.</p>
<p dir="auto">Sama sonda niesie taki ładunek pomysłów, że można wyobrażać tygodniami.<br />
Przyznaje rację Grekwi, że tak napisane, że we wszystko bym chciał. Mam oczywiście swoich faworytów, sesje do których z pewnością się zgłoszę.</p>
<p dir="auto"><strong>Jednostka 13</strong> - prócz tajemnicy zapowiada dynamikę<br />
<strong>Lot 20-966</strong> - no bo cyberpunk i w takiej scenerii, cieszy mnie to wyciągnięcie cyber z NightCity<br />
<strong>Nie-Bo-Bo</strong> - to w sumie z kolei Cyberpunk, bez cyber<br />
<strong>Monada</strong> - ciekawe czym będziesz nas chciał zabić.<br />
<strong>The King in the Silver Mask</strong> - będę twoim Robin Hoodem<br />
<strong>Ostatni rozdział</strong> - normalnie <em>szklana cebula</em> na Mazurach</p>
<p dir="auto">Reszta oczywiście równie godna rozważenia, a znając warsztat i pomysłowość Morph'a  będzie dużo możliwości by polec w sposób nietuzinkowy.</p>
<p dir="auto">Czekam rekrutacji.</p>
]]></description><link>https://forum.rolltelling.pl/post/11077</link><guid isPermaLink="true">https://forum.rolltelling.pl/post/11077</guid><dc:creator><![CDATA[Nanatar]]></dc:creator><pubDate>Sun, 30 Aug 2026 19:42:38 GMT</pubDate></item><item><title><![CDATA[Reply to Morphameron on Sat, 29 Aug 2026 19:01:14 GMT]]></title><description><![CDATA[<p dir="auto">Ciekawostka historyczna: na LastInn istniała sesja o tytule "Sen o Warszawie" - ale to był tylko Cyberpunk. Sesja była rozgrywana w latach 2015-2016, mistrzem gry był Bounty.</p>
]]></description><link>https://forum.rolltelling.pl/post/11037</link><guid isPermaLink="true">https://forum.rolltelling.pl/post/11037</guid><dc:creator><![CDATA[JohnyTRS]]></dc:creator><pubDate>Sat, 29 Aug 2026 19:01:14 GMT</pubDate></item><item><title><![CDATA[Reply to Morphameron on Thu, 27 Aug 2026 20:04:03 GMT]]></title><description><![CDATA[<p dir="auto">Ogólnie tam gdzie to było możliwe unikałem etykietowania. Być może to błąd, bo odpowiednie logotypy, potrafią przyciągnąć ludzi. Ja wolę ich unikać, bo nader często zmieniam na tyle elementy lore'u, że ktoś mógłby mi zarzucić, że to już nie jest system "X" czy "Y" W ten sposób robię unik i daję jasno znać, że to tylko opowieść na kanwie. Jednym to przypasuje innym nie.</p>
<blockquote>
<p dir="auto"><a class="plugin-mentions-user plugin-mentions-a" href="/user/marika" aria-label="Profile: Marika">@<bdi>Marika</bdi></a> <a href="/post/10918">napisał</a>:<br />
Doceniam artyzm i niekonwencjonalność pomysłów.</p>
<p dir="auto">Z wymienionych propozycji najbardziej podoba mi się Sen o Warszawie (tak w 65%), potem Jednostka 13 (tak w 25%), a na końcu Nie-Nie-Bo (tak w 10%).</p>
<p dir="auto">Sen o Warszawie zainteresował mnie przedwojennymi klimatami stolicy i wspomnieniem niszowych społeczności oraz mrocznych tajemnic miasta. W Jednostce 13 kusi mnie agencyjna atmosfera z wątkiem metafizycznej enigmy. W Nie-Nie-Bo zależy co będzie obejmował ten modern horror, bo samo premise brzmi dość prozaicznie. Ale odgrywanie agenta ABW w klimacie układów i półświatka może być interesujące.</p>
</blockquote>
<p dir="auto">Dziękuję za dobre słowo.<br />
Przedwojenna Warszawa, i w sumie ogólnie Polska, to moim zdaniem bardzo niewykorzystane poletko pod wszelkiej maści opowieści grozy z kręgu czy to Lovecrafta, czy ogólnie takiego folk horroru. Stolica to nie tylko tygiel narodowościowy, ale bardzo specyficzny klimat, bo z jednej strony mamy praskich apaszy, a z drugiej eleganckie salony, gdzie swoje wiersze odczytują modni poeci. Biedotę żebrzącą na ulicach i wystrojone damy spacerujące Traktem Królewskim. Do tego bardzo charakterystyczne dzielnice - Praga, Powiśle, oficerski Żoliborz, Nalewki (choć to ostatnie nie dzielnica, ale funkcjonowała, niemal jak osobny byt, to wyliczam). Do tego językowa wieża Babel - polski, z charakterystyczną gwarą, jidysz, rosyjski, ale też i francuski, czy angielski, choć dużo rzadziej. Jednym słowem miejsce idealne pod rasową opowieść z dreszczykiem, czy pełnokrwisty horror.</p>
<p dir="auto">Nie-Nie-Bo to miks kryminału, political fiction i motywów z mojego ulubionego systemu, czyli Kultu. Nawet tu przybiłem stempla z logiem, bo znowu... to nie będzie koszerny Kult. Horroru, mieszania w zmysłach bohaterów i graczy na pewno jednak nie zabraknie.</p>
<blockquote>
<p dir="auto"><a class="plugin-mentions-user plugin-mentions-a" href="/user/arthur-fleck" aria-label="Profile: Arthur-Fleck">@<bdi>Arthur-Fleck</bdi></a> <a href="/post/10921">napisał</a>:</p>
<p dir="auto">"Ostatni rozdział" najbardziej trafia w moje gusta i klimaty, wyjściowa sytuacja kojarzy mi się ze świetnym Until Dawn (gra, nie film) a sam klimat sesji to po trosze King i Riley Sager w polskim wydaniu. "Biała łuna" też intrygująca, choć i wymagająca, bo setting historyczny osadzony w Finlandii jest dość niszowy, przynajmniej dla mnie.</p>
</blockquote>
<p dir="auto">Inspiracje są widoczne. To dobrze, bo to znaczy, że mimo lakoniczności wstępu udało się zarysować klimat. Dorzuciłbym jeszcze do tego grona Alana Wake'a, czy Jonathan Carroll, czy szeroko rozumiany realizm magiczny i wychodzi nam Ostatni rozdział, czyli znowu Kult bez epatowania etykietą.</p>
<p dir="auto">Wiem, że historyczność w Białej łunie może odstraszać. No cóż... Na pewno aby temu zaradzić już na etapie rekrutacji pojawi się małą ściąga nakreślająca klimat i kilka najważniejszych faktów, aby nawet kompletny laik mógł w to wejść. Realna historia w tej opowieści jest ciekawym i bardzo specyficznym tłem, który pozwala mocniej zakorzenić w rzeczywistości, fantastyczną opowieść grozy. Do tego mróz, śnieg, niekończące się lodowe krajobrazy i skandynawski i rosyjski folklor, no i...kosmiczna groza..</p>
]]></description><link>https://forum.rolltelling.pl/post/10968</link><guid isPermaLink="true">https://forum.rolltelling.pl/post/10968</guid><dc:creator><![CDATA[Morph]]></dc:creator><pubDate>Thu, 27 Aug 2026 20:04:03 GMT</pubDate></item><item><title><![CDATA[Reply to Morphameron on Wed, 26 Aug 2026 20:13:55 GMT]]></title><description><![CDATA[<p dir="auto">"Ostatni rozdział" najbardziej trafia w moje gusta i klimaty, wyjściowa sytuacja kojarzy mi się ze świetnym Until Dawn (gra, nie film) a sam klimat sesji to po trosze King i Riley Sager w polskim wydaniu. "Biała łuna" też intrygująca, choć i wymagająca, bo setting historyczny osadzony w Finlandii jest dość niszowy, przynajmniej dla mnie.</p>
]]></description><link>https://forum.rolltelling.pl/post/10921</link><guid isPermaLink="true">https://forum.rolltelling.pl/post/10921</guid><dc:creator><![CDATA[Arthur Fleck]]></dc:creator><pubDate>Wed, 26 Aug 2026 20:13:55 GMT</pubDate></item><item><title><![CDATA[Reply to Morphameron on Wed, 26 Aug 2026 19:38:59 GMT]]></title><description><![CDATA[<p dir="auto">Doceniam artyzm i niekonwencjonalność pomysłów.</p>
<p dir="auto">Z wymienionych propozycji najbardziej podoba mi się Sen o Warszawie (tak w 65%), potem Jednostka 13 (tak w 25%), a na końcu Nie-Nie-Bo (tak w 10%).</p>
<p dir="auto">Sen o Warszawie zainteresował mnie przedwojennymi klimatami stolicy i wspomnieniem niszowych społeczności oraz mrocznych tajemnic miasta. W Jednostce 13 kusi mnie agencyjna atmosfera z wątkiem metafizycznej enigmy. W Nie-Nie-Bo zależy co będzie obejmował ten modern horror, bo samo premise brzmi dość prozaicznie. Ale odgrywanie agenta ABW w klimacie układów i półświatka może być interesujące.</p>
<p dir="auto">Niemniej od jakiegoś czasu szykuję się do poprowadzenia własnej sesji, więc nie mogę zagwarantować udziału w Twojej. Także traktuj to jako takie pół głosu.</p>
]]></description><link>https://forum.rolltelling.pl/post/10918</link><guid isPermaLink="true">https://forum.rolltelling.pl/post/10918</guid><dc:creator><![CDATA[Marika]]></dc:creator><pubDate>Wed, 26 Aug 2026 19:38:59 GMT</pubDate></item><item><title><![CDATA[Reply to Morphameron on Wed, 26 Aug 2026 17:10:31 GMT]]></title><description><![CDATA[<blockquote>
<p dir="auto"><a class="plugin-mentions-user plugin-mentions-a" href="/user/pan-elf" aria-label="Profile: Pan-Elf">@<bdi>Pan-Elf</bdi></a> <a href="/post/10871">napisał</a>:<br />
Ostatni rozdział brzmi jak coś, w co chętnie bym zagrał.</p>
</blockquote>
<p dir="auto">Jeśli tylko nie jesteś przesądny i nocne wałęsanie się po mieście nie jest Ci straszne, to zapraszam. Oczywiście Najsamprzód trzeba zebrać drużynę... tfu... To znaczy jeszcze co najemnej jednego agent, gotowego podjąć wyzwanie. Im nas więcej tym oczywiście weselej, ale tę fabułę można rozegrać z dwójką agentów. Taka mini komórka też ma swoje uroki, a i niewątpliwie podbije to klimat alienacji, paranoi i zagrożenia.</p>
<blockquote>
<p dir="auto"><a class="plugin-mentions-user plugin-mentions-a" href="/user/pio%C5%82un" aria-label="Profile: Piołun">@<bdi>Piołun</bdi></a> <a href="/post/10885">napisał</a>:<br />
Bardzo ciekawy sposób przeprowadzenia sondy.</p>
</blockquote>
<p dir="auto">Dziękuję bardzo, Kłaniam się nisko i polecam na przyszłość.</p>
<blockquote>
<p dir="auto"><a class="plugin-mentions-user plugin-mentions-a" href="/user/pio%C5%82un" aria-label="Profile: Piołun">@<bdi>Piołun</bdi></a> <a href="/post/10885">napisał</a>:<br />
Moi faworyci to <em>Hypatia 9</em> oraz <em>Biała łuna</em>.</p>
</blockquote>
<p dir="auto"><em>Hypatia</em> ma drugie, a może i nawet trzecie dno. Amnezja, choć ograna w tym wypadku  skrywa tajemnicę, która nie tylko zachwiej zdrowiem psychicznym postaci, ale i wywróci do góry nogami całą fabułę. A takich flipów ukrytych jest w tej koncepcji kilka.</p>
<p dir="auto">Na tym tle <em>Biała łuna</em> to o wiele prostszy pomysł. Wyjątkowe są warunki i czas, co w założeniach ma budować klimat. Tu też jest tajemnica do odkrycia, ale nie jest aż tak wykręcona, jak w Hypatii.</p>
<blockquote>
<p dir="auto"><a class="plugin-mentions-user plugin-mentions-a" href="/user/pio%C5%82un" aria-label="Profile: Piołun">@<bdi>Piołun</bdi></a> <a href="/post/10885">napisał</a>:<br />
Ebenus Heksaedr* wydaje mi się także ciekawe, choć wątpie, by taki kocnept spisał się w warunkach formuowych (lepiej przy sesjach stołowych).</p>
</blockquote>
<p dir="auto">Pozwolę sobie zgłosić votum separatum. Struktura tego pomysłu zasada się na zabawie z konwencją dungeon crawl (typowa mapka się pojawi), bogactwem lore’u Planescape i przewrotną ideą stojącą za zagadką tytułowego sześcianu. Każda komnata/komórka to będzie nie tylko wyzwanie, mini przygoda, ale też nierzadko cały mikroświat. Zatem nudy nie przewiduję. Wiadomo... dynamika pbf-u jest jaka jest. Wyżej tyłka nie podskoczysz. Mogę jeszcze dodać, że to jedyny pomysł w całym  Morphameronie, gdzie nie przewiduje homerycznych postów. Dynamika, esencjonalność i lakoniczność - w to celuje przy tej koncepcji.</p>
<blockquote>
<p dir="auto"><a class="plugin-mentions-user plugin-mentions-a" href="/user/grek" aria-label="Profile: GreK">@<bdi>GreK</bdi></a> <a href="/post/10900">napisał</a>:<br />
Za duży wybór.<br />
Wszystko.</p>
</blockquote>
<p dir="auto">Cieszy się moje MG-owe serce, gdy słyszę takie słowa. Mówisz za duży wybór, a to i tak oferta już po przepuszczeniu przez cenzurę. Kilka bardziej osobliwych, czy jakby powiedział niejeden, niegrywalnych pomysłów wsadziłem do zamrażarki.</p>
<blockquote>
<p dir="auto"><a class="plugin-mentions-user plugin-mentions-a" href="/user/grek" aria-label="Profile: GreK">@<bdi>GreK</bdi></a> <a href="/post/10900">napisał</a>:<br />
Chociaż mam wrażenie, że czym dalsza propozycja,  tym  bardziej czas Cię gonił, żeby ją opisać.</p>
</blockquote>
<p dir="auto">Nie tyle czas gonił, co jak to zawsze u mnie troszkę chaosu, nutka niedbalstwa, szczypta lenistwa i garść skrótów myślowych, które mam nadzieję są zrozumiałe.</p>
]]></description><link>https://forum.rolltelling.pl/post/10910</link><guid isPermaLink="true">https://forum.rolltelling.pl/post/10910</guid><dc:creator><![CDATA[Morph]]></dc:creator><pubDate>Wed, 26 Aug 2026 17:10:31 GMT</pubDate></item><item><title><![CDATA[Reply to Morphameron on Wed, 26 Aug 2026 13:39:09 GMT]]></title><description><![CDATA[<p dir="auto">Za duży wybór.<br />
Wszystko.<br />
Chociaż mam wrażenie, że czym dalsza propozycja,  tym  bardziej czas Cię gonił, żeby ją opisać.</p>
]]></description><link>https://forum.rolltelling.pl/post/10900</link><guid isPermaLink="true">https://forum.rolltelling.pl/post/10900</guid><dc:creator><![CDATA[GreK]]></dc:creator><pubDate>Wed, 26 Aug 2026 13:39:09 GMT</pubDate></item><item><title><![CDATA[Reply to Morphameron on Wed, 26 Aug 2026 10:37:07 GMT]]></title><description><![CDATA[<p dir="auto">"Biała łuna" i "The king in the silver mask" - jestem zainteresowany <img src="https://forum.rolltelling.pl/assets/plugins/nodebb-plugin-emoji/emoji/android/1f609.png?v=1877d2a1766" class="not-responsive emoji emoji-android emoji--wink" style="height:23px;width:auto;vertical-align:middle" title=";)" alt="😉" /></p>
]]></description><link>https://forum.rolltelling.pl/post/10892</link><guid isPermaLink="true">https://forum.rolltelling.pl/post/10892</guid><dc:creator><![CDATA[Gordian]]></dc:creator><pubDate>Wed, 26 Aug 2026 10:37:07 GMT</pubDate></item><item><title><![CDATA[Reply to Morphameron on Wed, 26 Aug 2026 09:51:28 GMT]]></title><description><![CDATA[<p dir="auto">Bardzo ciekawy sposób przeprowadzenia sondy. Moi faworyci to <em>Hypatia 9</em> oraz <em>Biała łuna</em>. Jako wielki fan serii filmów Cube <em>Ebenus Heksaedr</em> wydaje mi się także ciekawe, choć wątpie, by taki kocnept spisał się w warunkach formuowych (lepiej przy sesjach stołowych). Wszelkiej maści lochy i ich eksploracja, nawet tak ciekawe, cierpią na problem dysonansu tempa eksploracji (piszemy post co parę dni), a stagnacją przestrzeni (przez wiele kolejek nie ma zróżnicowanej przestrzeni). W każdym razie chciałbym pochwalić ładne operowanie generatorem AI. Grafiki promujące i oprawa zrobiona ze smakiem i dbałością o detale!</p>
]]></description><link>https://forum.rolltelling.pl/post/10885</link><guid isPermaLink="true">https://forum.rolltelling.pl/post/10885</guid><dc:creator><![CDATA[Piołun]]></dc:creator><pubDate>Wed, 26 Aug 2026 09:51:28 GMT</pubDate></item><item><title><![CDATA[Reply to Morphameron on Tue, 25 Aug 2026 21:30:40 GMT]]></title><description><![CDATA[<p dir="auto">Ostatni rozdział brzmi jak coś, w co chętnie bym zagrał.</p>
]]></description><link>https://forum.rolltelling.pl/post/10871</link><guid isPermaLink="true">https://forum.rolltelling.pl/post/10871</guid><dc:creator><![CDATA[Pan Elf]]></dc:creator><pubDate>Tue, 25 Aug 2026 21:30:40 GMT</pubDate></item></channel></rss>