<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" version="2.0"><channel><title><![CDATA[Kapitularz 2026 - (mini)relacja]]></title><description><![CDATA[<p dir="auto">Na tegorocznym Kapitularzu byłem pełne trzy dni, tym razem w nowej dla siebie roli Twórcy Programu.</p>
<p dir="auto">Motywem przewodnim tej edycji były Morskie Opowieści. Dało się to odczuć w programie (ok. 20% atrakcji miało być związanych z morzem) i identyfikacji wizualnej imprezy, ale też uczestnicy wzięli to sobie do serca, więc można było spotkać wielu piratów, co dodawało klimatu. W sali gier konsolowych, po jednej stronie można było zagrać w gry o korsarzach (od Kapitana Pazura po Black Flaga chyba). Po drugiej stronie sali czekało zaś kilka odsłon GTA (od I do V). Złośliwi twierdzili, że również mogły być pirackie <img src="https://forum.rolltelling.pl/assets/plugins/nodebb-plugin-emoji/emoji/android/1f609.png?v=0cc5890adfa" class="not-responsive emoji emoji-android emoji--wink" style="height:23px;width:auto;vertical-align:middle" title=";)" alt="😉" /></p>
<p dir="auto">Program był naprawdę solidny i prawie z każdej prelekcji, na której byłem, wyszedłem zadowolony. Co więcej, odniosłem wrażenie, że wielu twórców programu postanowiło dać od siebie coś więcej niż tylko "przyjdę i wam o czymś opowiem". Jeden częstował lokalnymi wypiekami, u drugiego czytaliśmy fragmenty opowiadań z podziałem na role. Jeszcze inna dziewczyna prezentowała morskie opowieści w sposób bardziej przypominający... monodram? A między opowieściami razem z publicznością odśpiewywała krótką "szantę". Trochę słabiej wypadły panele, przynajmniej te na których byłem.</p>
<p dir="auto">Sporo atrakcji na zewnątrz (choć pogoda średnio dopisała - zwłaszcza w sobotę wiało tak, że część namiotów trzeba było zwinąć). Nie brakowało fanów juggera (naparzania się bezpieczną bronią), wioski słowiańskiej czy dzikich ptaków, których towarzystwem mogliśmy się cieszyć dzięki ekipie Szponem i Mieczem. Tradycyjnie były też szamochody (ang. <em>foodtrucki</em>), ale ich oferta i ceny nie zachwycały - zwłaszcza, że na terenie Wydziału Filologii UŁ, gdzie konwent się odbywa, funkcjonuje świetna stołówka serwująca żarcie "na wagę". Za dużo rozsądniejszą cenę można się najeść pod korek, na dodatek bez konieczności wychodzenia na deszcz i wiatr.</p>
<p dir="auto">Organizacyjnie niewiele mam do zarzucenia. W kolejce nie stałem, nic się szczególnie nie wysypało, sale było pooznaczane, na każdym piętrze były mapki, a w toaletach zawsze papier toaletowy i mydło. Pewną kontrowersją był może fakt, że do identyfikatorów nie dawano plastikowego etui, zachęcając przy tym w komunikacji, by brać plastiki (i smyczki w miarę możliwości) z poprzednich edycji / innych konwentów. I ja generalnie rozumiem potrzebę ograniczania produkcji plastiku i nie mam problemu z tym, by wziąć stare etui z zapasów. Ale jak ktoś zapomni albo jest na takiej imprezie pierwszy raz to jednak powinien folijkę dostać. Choćby dlatego, że taki zabezpieczony ident trudniej zniszczyć czy zgubić.</p>
<p dir="auto"><strong>Najciekawsze punkty programu, na których byłem?</strong></p>
<ul>
<li>
<p dir="auto"><strong>Bajki, które zniszczyły mi dzieciństwo</strong><br />
Prelekcja o kreskówkach / serialach dla młodzieży z lat 90-tych, które - gdy się je teraz analizuje bardziej krytycznym okiem - mogą się okazać dość niepokojące. Było sporo o Dolinie Muminków, której praktycznie wszyscy mieszkańcy to niemoralni dziwacy i kleptomani. Coś wspaniałego.</p>
</li>
<li>
<p dir="auto"><strong>Nie takie straszne potwory</strong><br />
Przegląd klasycznych filmowych potworów jak Obcy, Predator czy Kaiju. Trochę radosnego wyśmiewania absurdów tych produkcjach, a trochę próba odpowiedzi na pytanie: na ile straszne są te potwory? Czy są takimi potężnymi, niemal niepokonanymi istotami jak każe wierzyć scenariusz? A może to kwestia okoliczności i zaskakującej nieporadności ludzi, którzy muszą się z nimi mierzyć?</p>
</li>
<li>
<p dir="auto"><strong>Z Odysem przez wieki</strong><br />
Nie mam żadnej fiksacji na punkcie Odyseji, czy historii starożytnej. Gdy jednak widzę w programie konwentu, że Ola Klęczar będzie o czymś opowiadać, to idę posłuchać. I nie zdarzyło mi się żałować. Szczerze polecam tę allegrowiczkę.</p>
</li>
<li>
<p dir="auto"><strong>Tajemnice fundacji SCP</strong><br />
Dość nieoczekiwanie była to prelekcja skupiająca się na obiektach działających jak "antymemy" - sprawiających, że zapominamy różne rzeczy, w tym o istnieniu samych obiektów. Nie zabrakło nawiązań do książki Wojna niepamięci - qntm.</p>
</li>
</ul>
<p dir="auto"><strong>Podsumowując:</strong><br />
Naprawdę udana edycja. Dawno się tak dobrze nie bawiłem na Kapitularzu. A na dodatek udało się spotkać jakiegoś LIcza czy dwóch <img src="https://forum.rolltelling.pl/assets/plugins/nodebb-plugin-emoji/emoji/android/1f609.png?v=0cc5890adfa" class="not-responsive emoji emoji-android emoji--wink" style="height:23px;width:auto;vertical-align:middle" title=";)" alt="😉" /></p>
]]></description><link>https://forum.rolltelling.pl/topic/383/kapitularz-2026-mini-relacja</link><generator>RSS for Node</generator><lastBuildDate>Fri, 23 Oct 2026 16:14:24 GMT</lastBuildDate><atom:link href="https://forum.rolltelling.pl/topic/383.rss" rel="self" type="application/rss+xml"/><pubDate>Thu, 17 Sep 2026 22:48:38 GMT</pubDate><ttl>60</ttl></channel></rss>