Przejdź do treści

Materiały

Tę kategorię można śledzić za pośrednictwem materiały-inne@forum.rolltelling.pl

  • Śmieszki i memy sesji

    6
    2 Głosy
    6 Posty
    189 Wyświetlenia
    NamiN
    Muszę-bo-się-uduszę. Odkąd została mi wypluta ta grafika, nie mogę się pozbierać. Dostałam taki Dark Romanse, że zatkało mnie nie mniej, niż gdy mama dała mi mentosa i mi utknął w gardle. A mama powiedziała jedynie "ojtam przejdzie ci, jakoś przełkniesz" (dobra, może to nie jest dobry dobór słowa biorąc pod uwagę posuwisto-zwrotny charakter obrazka). [image: 7E3mw75.png] To dostałam, gdy poprosiłam o "obrazek pasujący do snu". No nie mam Chatowi za złe, bo naprawdę nie sformuowałam "czego chcę", często liczę na jego inwencje twórczą (jestem zawsze ciekawa, co wymyśli). I cóż, tak... Ten sen opisany w sesji (znajduje się w moim poście) może sugerować takie rzeczy. Nie mniej jednak chciałam go zinterpretować poprawnie dla tych, którzy tutaj zbłądzili: Sen Wiktorii opowiada o utracie kontroli. Nie o romansie. Nie ma tam nic romantycznego ani erotycznego. Wygląd i zachowanie "wilka" ma obrazować naruszenie granic i utratę sprawczości, którą coś blokuje. Sen jest metaforyczny. Osadzony w baśniowym świecie Czerwonego Kapturka (ze względu na symbolikę koloru czerwonego - ostrzeżenie, niebezpieczeństwo, ale też dlatego, że miałam wenę). To tyle. Dziękuję PS: Leon S. Kennedy to Maks.
  • Kroczący we Wichrze

    1
    0 Głosy
    1 Posty
    31 Wyświetlenia
    PiołunP
    Na początek mapka prezentująca Barrow byście mogli sobie poza moimi opisami wyobrazić jak wygląda miejsce akcji! [image: EFavG22.jpeg]
  • XIII - Martwa godzina

    6
    0 Głosy
    6 Posty
    116 Wyświetlenia
    JaremaJ
    [image: 1790596153584-zrzut-ekranu-2026-09-28-100921.png] Tomas Jonson jest dziennikarzem i nadal pracuje dla gazety „Tajna Prawda”. Zajmuje się teoriami spiskowymi, niewyjaśnionymi zjawiskami i wszystkim, co większość ludzi uznałaby za kompletną bzdurę. Nie jest to jednak przypadkowa praca. Gdy Tomas miał sześć lat, był świadkiem tajemniczego zniknięcia swojej matki. Pamięta, że zobaczył wtedy coś, czego nie potrafił wyjaśnić — coś, co dziś nazwałby anomalią. Nikt mu jednak nie uwierzył. Z czasem sam zaczął wątpić we własne wspomnienia i zastanawiać się, czy nie były tylko wytworem jego dziecięcej wyobraźni. To właśnie ta trauma pchnęła go w stronę dziennikarstwa i teorii spiskowych. Przez lata szukał odpowiedzi, pisząc o rzeczach, których inni nawet nie chcieli traktować poważnie. Jego kontakt z XIII był dość nietypowy. Podczas zbierania materiałów do jednego z artykułów Tomas przypadkiem wpadł w sam środek operacji XIII. A właściwie nie tyle wpadł, co dosłownie spadł prosto na jednego z agentów. Po przesłuchaniu agenci uznali, że Tomas może być całkiem cennym nabytkiem. Został zwerbowany, ale nadal pracuje w „Tajnej Prawdzie”. Od tego momentu jego artykuły i teorie spiskowe zaczęły mieć jeszcze jedno, znacznie ważniejsze zadanie. Stały się doskonałą przykrywką dla działalności XIII. Zwłaszcza teraz, gdy organizacja coraz częściej działa na granicy prawa, łatwiej ukryć prawdziwe wydarzenia wśród dziesiątek absurdalnych teorii, sensacyjnych artykułów i rzekomych spisków. Tomas nie zawsze wie, ile prawdy może znajdować się w tym, co pisze. Wie natomiast jedno: jeśli przypadkiem napisze o XIII prawdę, większość czytelników „Tajnej Prawdy” i tak uzna to za kolejną teorię spiskową.
  • Bohaterowie Graczy

    5
    1
    1 Głosy
    5 Posty
    161 Wyświetlenia
    MilobM
    IMIĘ I NAZWISKO: Maksymilian Kruk ARCHETYP/PROFESJA: Były żołnierz / Alpinista przemysłowy WIEK: 26 lat [image: 1778698394428-e526216c-00ca-4ec5-a12a-38d44340f108-screenshot-2026-05-13-105938.jpg] Maksymilian urodził się i wychował w zapomnianej przez Boga dziurze na Pomorzu Zachodnim, gdzieś między upadłym PGR-em a ścianą lasu. Ojciec tyrał na wózku widłowym, matka dorabiała sprzątaniem. Zwykła rodzina bez wielkich ambicji, w miasteczku, w którym jedyną opcją dla młodych była robota za najniższą krajową w lokalnej fabryce mebli. Maksymilian miał jednak inne plany – wiedział, że jeśli tam zostanie, skończy z tanim piwem pod sklepem. Gdy tylko skończył osiemnaście lat, spakował plecak i poszedł w kamasze. Trafił do 25 Brygady Kawalerii Powietrznej. Wojsko dało mu wszystko, czego nie miał w domu: dyscyplinę, braterstwo i cel. Był dobry, szybki i opanowany. Niestety świat nie jest cukierkowy, a problem z wojskiem polega jednak na tym, że twoje życie zależy od przetargów, w których wygrywa najtańsza oferta. Wszystko posypało się podczas jednych, rutynowych ćwiczeń nocnych. Zjazd ze śmigłowca (fast-rope), pełne obciążenie, a potem trzask pękającego, taniego karabinka. Maks runął z kilku metrów prosto na beton. Otwarcie złamanie, strzaskane kolano, miesiące bólu. Wojskowa komisja lekarska nie miała sentymentów. Dostał "kategorię N" – niezdolny do służby zawodowej. Armia wypluła go z powrotem do cywila. Maksymilian postawił jednak na swoim, rehabilitacja trwała ponad rok. Kiedy w końcu stanął na nogi, musiał z czegoś żyć. Z wojska jedyne co wyniósł to uprawnienia wysokościowe, więc zatrudnił się w "Darpolu"- akurat szukali kogoś z jego umiejętnościami. Szybko zrozumiał, jak wielką ironią losu był ten wybór. Uciekł przed prowincjonalnym wyzyskiem, tylko po to, by skończyć w korporacyjnej wersji "Januszpolu". Wielka firma, lśniące biurowce, ale te same cięcia kosztów, ten sam brak szacunku do pracownika i te same śmieciowe umowy. Przeznaczenia nie oszukasz. I tak Maksymilian trwa w tym zawieszeniu, nie bardzo wiedząc, do czego właściwie dąży. Właśnie wisi w uprzęży na 44. piętrze szklanego biurowca. Klnie pod nosem, zeskrobując z szyby rozmazane wnętrzności i pióra jakiegoś pechowego ptaka, który rozbił się o elewację. Nagle w jego przypiętej do szelek krótkofalówce trzeszczy głos kierownika. Zamiast standardowego opierdolu za powolne tempo, Maks słyszy nerwowy, niemal paniczny rozkaz: ma natychmiast zjeżdżać z lin i wracać do środka budynku. Bez dyskusji. CECHY Empatia: 2 Polot 4 Siła 4 Zwinność 4 UMIEJĘTNOŚCI Wytrzymałość 1 Spostrzegawczość 2 Skradanie się 2 Ruch 2 Walka 1 Strzelanie 1 Sztuka Przetrwania 1 TALENT: SPECJALIZACJA W BRONI (Walka bez Broni) Doskonale władasz określonym typem broni. Gdy walczysz przy użyciu tego oręża, otrzymujesz modyfikator +2. Możesz wykupić ten Talent kilkukrotnie, za każdym razem wybierając inny typ broni. Można się specjalizować w walce bez broni. WIELKIE MARZENIE Bilet w jedną stronę- Odłożenie potężnej kwoty na wielomiesięczną, solową wyprawę wschodnią ścianą Cerro Torre w Patagonii. To jego ostateczny test umiejętności i ucieczka od szarej, polskiej rzeczywistości. I zostanie tam, jako przewodnik Wersja postapokaliptyczna: Znaleznie miejsca gdzie nie ma zombie DUMA Jego wola przetrwania została już przetestowana w najgorszy możliwy sposób podczas miesięcy brutalnej rehabilitacji strzaskanego kolana. Maksymilian wie, jak smakuje agonia i potrafi ją na chwilę wyłączyć z własnej świadomości. WYGLĄD: Krótko zgolone maszynką włosy, szorstki, kilkudniowy zarost. Twarz ogorzała od wiatru, ale w kącikach bystrych oczu kryją się zmarszczki od częstego, przekornego uśmiechu. Chodzi płynnie i spokojnie, starając się nie pokazywać, że lekko utyka na prawą nogę. DANE OSOBOWE: Imię i nazwisko: Maksymilian Kruk Wiek: 26 lat Zawód: Alpinista przemysłowy Stan cywilny: Kawaler Miejsce zamieszkania: Warszawa, Żoliborz
  • Ten temat został usunięty!

    1
    0 Głosy
    1 Posty
    6 Wyświetlenia
  • Miasto, Mgła, Machina

    1
    0 Głosy
    1 Posty
    46 Wyświetlenia
    slann22S
    Było już późne popołudnie, słońce zmierzało już ku horyzontowi gdy we Wielkiej i wspaniałej rezydencji rodu Newman, Gdzie rodzina właśnie zbierała się do zjedzenia obiadokolacji. U szczytu wielkiego stołu zasiadał dziadek Mathew Newman. Patriarcha rodu posiadał długie wąsy, i siwe włosy opadające na kart z łysiejącej głowy. Wąsy i nos dominowały na jego zazwyczaj zaciętym obliczu. Miał zgarrbioną sylwetkę od wielu lat pracy przy wydobyciu boksytu. Dłonie były wykrzywione przez reumatyzm, ale nadal tliło się w nim bardzo wiele dawnego wigoru. Nosił surdut zupełnie nie pasujący do niego, który wygląda jakby na nim wisiał. Pracowicie jadł królika w sosie śmietanowo marchewkowym, dzisiejszy posiłek. Po jego prawej stronie zasiadał jego syn Sergius. Potężnie zbudowany człowiek, z dużymi jak u ojca wąsami, który który w młodości pracował w kopalni i na ranczu rodzinnym, a teraz zajmował się administrowaniem rodzinnego biznesu. Obok niego siedziała jego żona Kate, dobrze zbudowana kobieta o słomianych włosach, matka trójki żyjących dzieci. Naprzeciw niej zasiadał wysoki żylasty mężczyzna czyli Jacob Newman, brat Sergiusza który niedawno wrócił ze swojej wyprawy do dziczy. Miał na plecach nadal skórę lwa, którego ustrzelił, Dalej siedziała Shan Dhar, dosyć wysoka kobieta w wieku dwudziestu pięciu lat o migdałowych oczach, oraz, co było Nietypowe u ludzi o takich rysach twarzy, Rudych włosach i błękitnych oczach. Mówiła z dziwnym akcentem i podobno pochodziła z Południowej dziczy. Wróciłaś się podobno ja ci pomniejszę i rodziny która osiadła poza kotliną, i została asystentką podziękowa ale też pomagała Zarządzaniu dworem. Niektórzy szeptali na jej temat, niezbyt pochlebnie, ale Kate bardzo ostro broniła honoru tej dziewczyny. Dalej stała Stacy Newman, a obok tej jej siostra Stephanie, ubrana we wściekle różową sukienkę, co wywoływało podejrzenia całej jej rodziny bo wszyscy znali jej zdanie temat takich ubrań. Naprzeciw nich zasiadał Ich kuzyn Mark, Miły chłopak, syn Jacoba, Rok temu stracił matkę, chociaż jego rodzice nigdy nie darzyli się zbytnią sympatią, Co za nią bardzo tęsknią. Na końcu się siedziało dwoje najmłodszych członków rodu czyli Thomas i Antonia Newman. Antonia była żywiołową dziewczynką z warkoczykami, a Thomas jedenastoletnim chłopcem który bardzo lubił przypominać o tym, że jego zdaniem jest dziedzicem i przyszłości ogrodu. Był tutaj jeszcze kamerdyner Rashe, Terisianin którego wujek dokonał sławnego zamachu w domu Ladrianów, i który myślał, że Służąc z rodziny nowobogackich znajdzie pracę do czasu aż ludzi zapomną o tamtym wypadku, kompletnie nie przypuszczał jednak że trafi do takiej rodziny… Stacy tuż przed obiadem otrzymała list nieznanej osoby mówiące że koło dziesiątej powinna znaleźć się na Polach Odrodzenia, w zagajniku Ostatniego Tańca… - Wnusiu, Mam dla ciebie wspaniałą wiadomość! - powiedział Matthew Newman. * - Umówimy cię na wieczorek za postacie z Landelem Hastingsem, ostatnio dziedzicem rodu! Powinniście się dogadać, bo jego matka też pochodziła… No sama wiesz, tak jak twoja!- Jacob uniósł brew i zapytał. *- Czy to nie ten chłopak, który podobno jest w tak złym stanie zdrowia, że od dziesięciu lat Umiera.- Dziadek pokiwał głową zadowoloną miną i powiedział zachwyconym głosem. *- No właśnie Chłopak szybko umrze, a potem Stacey odziedziczy tytuł i majątek! - **Zachichotał złośliwie a potem jeszcze dodał. - Jak się dziewczyna postara, to jeszcze w czasie w nocy poślubnej. - Zapadło na chwilę bardzo głębokie milczenie, a potem Sergiusz powiedział. - Moja córka wyjdzie za kogo chce! - *- Ważne tylko, żeby tylko się o nią troszczył! - dodała Kate - Przepraszam że się wtrącam, ale człowiek, o którym mówią że umiera od dziesięciu lat, zapewne osiągnął absolutne mistrzostwo w nie umieraniu! - Powiedziała Shan bardzo łagodnym i spokojnym głosem nie odrywając wzroku od talerza. Kolacja trwała dalej, zakończyła się podaniem lodów na deser, które dziadek kazał podać rozpuszczone, bo nie po co wydaje pieniądze na ogrzewanie mieszkania aby potem chłodzić się jedzeniem zamarzniętego pożywienia! Gdy zapadała Zmierzch, to zaczęła się po cichu szykować do drogi, zwłaszcza że i tak większość rodziny, a zwłaszcza jej tata Byli zajęci. Wtedy to przebieralni wszedł chłopiec, w kaszkiecie i stroju robotnika, i dopiero po chwili rozpoznała że to Stepanie. - Widziałam jak dostałaś list… Idę z tobą! Potrzebna ci porządna nieprzyzwoitka! -