Przejdź do treści
  • Rekrutacje do sesji RPG.

    36 1k
    36 Tematy
    1k Posty
    SindarinS
    Maj 2026 D&D (1) Harry Potter / Hogwart (3) Tales from the Loop (1) Autorskie fantasy (1) Warhammer 2ed (1) Kryształy Czasu (1) Gasnące Słońca (1, o ile Bonifacy poprowadzi) Dowolny horror SF (1) Degenesis (1) Cyberpunk (ale nie RED) (1) Aberrant (1)
  • Sesje RPG wszystkich edycji systemu Warhammer oraz osadzone w jego uniwersum.

    20 2k
    20 Tematy
    2k Posty
    DeklineD
    No i super. Tak, można
  • Sesje systemów rodziny D20, to jest wszystkich edycji D&D, Pathfindera, D20 Modern i podobnych.

    13 686
    13 Tematy
    686 Posty
    ArveeA
    W tym czasie - Pozdrowienia dla Paktu Znir! - zawołał, stawiając piwa przed gnollami i samemu rozsiadając się na wolnym krześle. Gobliny zignorował. - Wybaczcie, że tak bezceremonialnie wbijam się w wasze przednie towarzystwo, ale wierciliście nas wzrokiem niczym karczmarz beczkę dojrzałego już piwa, więc trudno mi uwierzyć, by był to czysty przypadek. Pomyślałem tedy, że nim zrobi się nieprzyjemnie, lepiej sytuację rozbroić… a nuż jeszcze wyjdą z tego nowi przyjaciele. Dwóch gnolli niemal zerwało się z krzeseł z wściekłym warkotem, ale potężne łapy ich towarzyszki momentalnie i krótkie szczeknięcie w ich języku osadziły obu na miejscu. Czwórka goblinów praktycznie się nie ruszała, spozierając na krasnoluda złowrogo i mamrocząc coś niewyraźnie. Jeden z nich wolnym, metodycznym ruchem tasował karty. - Jak nie chcesz, żeby się zrobiło nieprzyjemnie, to zostaw piwo, spierdalaj i się w nasze sprawy nie wtrącaj - warknęła gnollka. Borin skończył upijać pierwszy łyk swojego piwa nim groźba zdążyła przebrzmieć. W jego czasie przymrużył nieco oczy, z przyjemnością, ale ani na moment nie spuścił z nich wzroku. - Jakże niecywilizowanie... Takie przeciągłe spojrzenia mi posyłaliście, że prawiem się zarumienił jak ta siksa, na swoim pierwszym balu. Zostawić wam piwo? A zostawię! Są dla was. Dupę w troki wziąć? A wezmę! Za chwilę. Bo widzicie… Wierzę we wzajemne zapewnienie… uciążliwości. Mieszacie się w moje sprawy, to bądźcie pewni, że wmieszam się w wasze. Tylko waszego czasu mi szkoda… z Daaskami mam złą krew i niech im się Boromarowie do skóry dobiorą za naruszanie ich rewiru, ale Pakt \Znir mi nigdy nie zawadził niczym. Nie musimy być wrogami, Reilru. Gnollka ni to prychnęła, ni to warknęła. - Długie ucho się znalazło, co? Jak znasz moje imię, to już się wmieszałeś. Dużo gadasz, ale o Pakcie gówno wiesz. I to ty nam czas marnujesz, rozróby szukając - na te słowa jej towarzysze uśmiechnęli się wrednie - Spieprzaj i daj nam partię dokończyć - odwróciła się ostentacyjnie i sięgnęła po rozdawane karty. Borin upił powoli piwa, wciąż nie spuszczając ich z oczu. Obserwował. Analizował. Oceniał. - Wasze zdrowie - uśmiechnął się, wstając od stolika - Oby nasze następne spotkanie nie zrobiło z nas wrogów. [image: tc2n2wnr] Wracając do swojego stolika szedł powoli. Wciąż rozważając i analizując, a jeszcze siadając przy towarzyszach jego spojrzenie błądziło do gnolli. - Uhhh… widzę, że to zacne spotkanie chyli się już ku końcowi… Alestairze, jest jeszcze jedna sprawa, którą rozsądniej będzie omówić z dala od niededykowanych uszu. Na szczęście wolnych stolików tu nie brakuje. Pozwolisz? - Hm, oczywiście - detektyw odparł, podnosząc się - Panowie, powinniśmy szybko do was wrócić. Thal, już uciekasz? Chciałeś chyba zamówić jeszcze coś mocniejszego? Zamów nam po szklaneczce Kuryevy, przyda się na rozjaśnienie myśli. – Mam swe zadanie, czyż nie tak? – odparł Thal. – Czasu na popitek będzie aż zanadto, kiedy zapoznam się z panem Scrimshaw. Z takimi jak on chętnie by się wypiło jednego, dwa, a, ewentualnie dziewięć. Spotkamy się niedługo raz jeszcze. Skłonił się z niemalże teatralną pozą i skinął na Varoka. Mag i jego konstrukt, tudzież, konstrukt i jego mag poczęli przeciskać się w stronę wyjścia. [image: tc2n2wnr] Usiedli przy osobnym stoliku, kilka metrów dalej. Borin pociągnął jeszcze dłuższy, sączący łyk swojego piwa. Tym razem już pozwolił pzyjemności zamknąć swoje oczy. - W porządku więc… zacznij mówić. I nie omieszkaj wytłuścić dlaczego dopiero teraz… Jego ton był chłodny i kalkulujący… choć i tak dawał nieprzyjemne wrażenie w kontraście do tego sprzed chwili. Alestair zmierzył go wzrokiem i rozejrzał się lekko. - Odezwałbym się przeciągu tygodnia, gdyby nie ta sytuacja. Dlaczego zwlekałem? Bo ta sprawa to zbyt grząskie bagno, pełne wysoko postawionych pijawek. Gdyby sprawcy nie zostali odpowiednio szybko skazani, ktoś by ich zniknął. Dlaczego nie mówiłem o tym tobie? Przypomnij sobie swoje reakcje i emocje, utrzymałbyś odpowiednią maskę? - westchnął - Teraz minęło dość czasu, by zainteresowani zapomnieli o chłopcach, którzy oficjalnie gniją w pierdlu. A ja jestem bliski odkrycia, kim naprawdę są ci zainteresowani i co zamierzają. Po ich unieszkodliwieniu reszta będzie formalnością. Borin długo mierzył Alestaira spojrzeniem, stukając rytmicznie palcami w blat. Twarz miał skupioną i oceniającą. W końcu złamał kamienną maskę i wysyczał przekleństwo w bok. - Wierzę ci. Szlag by to. Jesteś jełop, bo bym – do stu kaczek niedogotowanych – dał radę, a jeszcze bym ci pomógł i szybciej by wyszli… Ehhh… - O to mi właśnie chodziło - odparował od razu detektyw - Sprawa musiała ostygnąć, wyglądać na kompletnie zamkniętą, żeby zainteresowanie przycichło. A gdybyś mi jeszcze pomagał, ściągnąłbyś dodatkowe zainteresowanie na siebie i Brzeg. W końcu dotychczas w podobnych sprawach niespecjalnie pomagałeś śledczym… Znów rytmiczny stukot palców o blat. Borin westchnął i gdy otworzył usta ton znów miał ciepły i przyjazny jak wcześniej, choć znacznie bardziej zmęczony. - Pojmuję tok twojego rozumowania. Jednak czuję pewien kwaśny żal, bo wtedy też bym zrozumiał. Aczkolwiek nie wiem czy ten smak bezczynność byłby mi bardziej czy mniej gorzki. Tsk… tak czy inaczej to temat na raczej długi wieczór – którego nie mamy – i na prywatną scenerię – której także braknie. Ale oczekuję, że znajdziemy sprzyjające okoliczności w najbliższej przyszłości i wprowadzisz mnie wtedy we wszystko co wiesz na ten temat… i mówiąc “wszystko” faktycznie mam na myśli WSZYSTKO. A może okaże się, że i moje śledztwo, które wtedy prowadziłem, da jakiś mały promyk świeżej wiedzy. Brzmi rozsądnie? - Taki był mój zamiar od początku - Alestair przytaknął - W biurze mam notatki z dotychczasowymi wynikami, będziesz mógł je przejrzeć, kiedy się tam wybierzemy. To nie jest tylko sprawa dotycząca chłopców i ciebie, Bekhesh i Thal też mogą chcieć się w nią zaangażować. Borin kiwnął głową kilkukrotnie. - W porządku. Wracajmy więc do reszty. Mamy kilku gnojków do złapania zanim więcej dzieci do mnie trafi…
  • Sesje RPG systemów Świata Mroku, wszystkich edycji, w tym Chronicles of Darkness.

    14 347
    14 Tematy
    347 Posty
    EleisharE
    Posiłek się skończył i Horace wstał by robić za przewodnika dla magów po swojej posiadłości. Bądź co bądź był zapracowanym człowiekiem i nie mógł niańczyć czwórki dorosłych ludzi przez cały dzień. Toteż po posiłku pokazał im najważniejsze lokacje. Oczywiście kuchnię i wychodek… ze spłuczką! Po pociągnięciu łańcuszka zamontowanego nad drewnianym kiblem woda spływała by spłukać odchody. Ani chybi magia nowoczesnych technologii. - Nie przyzwyczajajcie się do tego. To rzadki rarytas w tych stronach. Nawet najlepsze hotele w Teksasie tego nie mają.- rzekł z dumą. Ciekawszym miejscem było “biuro projektowe”… Duża sala ze stołem bilardowym, zawalonym mapami, planami, schematami i setkami karteczek z różnymi notatkami. Liczne mapy różnych obszarów Stanów Zjednoczonych i Teksasu wisiały na ścianach. Była tu też także olbrzymia szkolna tablica na której ktoś napisał dziesiątki równań. Ten totalny chaos połączony z wyjątkowo techniczną naturą ich badań sprawiały, że ciężko było ocenić co miejscowi magowie tu robili. Poza tym były cztery biura prywatne, po jednym na każdego miejscowego maga. Obecnie każde zamknięte. Horace wskazał położenie swojego acz nie pokazał jak biuro wygląda w środku. Takoż i nie rozwodził się na tym, kim są pozostali członkowie jego Fundacji. Następnie wszyscy udali się na piętro. Horace pokazał przeznaczone dla nich pokoje dodając. - Sami zdecydujcie kto gdzie śpi. Wszystkie są takie same. To pokoje gościnne.- Cóż… gościna to było za duże słowo. Każdy pokój zawierał proste łóżko, niewielką szafę na ubrania, pusty kufer na prywatne rzeczy, nieduży stolik z miską do obmycia twarzy krzesło i… w sumie nic więcej. Żadnych ozdób, żadnych detali, żadnych świec… nic. Smok rozpakował swój skromny dobytek w pokoju, który miał znacznie więcej udogodnień, niż to było potrzebne komuś takiemu jak on. Podejrzewał, że skończy śpiąc na podłodze, bo łóżko było znacznie bardziej miękkie niż futon. Wprawdzie to miasteczko miało być tylko punktem wypadowym, ale jego instynkty mówiły mu, że powinien rozeznać się w terenie. I może przy okazji wyłapać jakieś potencjalne informacje. Przebrał się w ciuchy podróżnicze, które były o niebo wygodniejsze niż garnitur, usiadł by wyregulować oddech, potem wyszedł z budynku. Przemierzał uliczki trzymając się cieni, poznawał rozkład otoczenia, nasłuchiwał, obserwował ludzi. Okazało się szybko, że jutrzejsza impreza związana z listami gończymi nie zajmuje szczególnej uwagi mieszkańców miasta. Ci bowiem ekscytowali się czymś innym… spędem bydła. Ta impreza miała nastąpić koło południa i miała przebiegać przez główną ulicę miasta. Potem miało się odbyć niewielkie rodeo z tej okazji na jednym z dużych pustych placów. Smok natknął się na mężczyzn sprawdzających właśnie ten obszar i naprawiających ewentualne usterki w ogrodzeniu. Tam też rozstawiło swe wozy się kilku cudotwórców sprzedających eliksiry i leki na wszelkie dolegliwości. Ani chybi szarlatanów bez jakichkolwiek zdolności magicznych. Oraz stanęły tam wozy z rozrywkami dla starych i młodych. Rzucaniem obręczy na paliki, strącaniem butelek celnie zaciśniętą piłką oraz nawet strzelaniem do tarcz z wiatrówki. Ba… była nawet kobieta z brodą (sądząc po plakacie na wozie), oraz tajemniczy Caligiostrio… wróżący przyszłość z kuli i kart. W każdym razie ich wozy były. Bo samego maga i kobiety z brodą David tam nie wypatrzył. Poza tym w mieście były dwa bary oferujące różne rozrywki… obecnie oba oblegane przez przyjezdnych oraz hotel z ofertą kabaretową dla bardziej zasobnej klienteli. Była też oczywiście siedziba szeryfa z całkiem sporym aresztem oraz niedostępne dla przypadkowych przechodniów koszary kawalerii, chronione zarówno przez wartowników jak i subtelnie umieszczone, ale dość silne magiczne bariery.
  • Sesje systemów nie posiadających własnych kategorii rozgrywające się w realiach fantasy.

    8 556
    8 Tematy
    556 Posty
    MarrrtM
    Baron z ulgą zauważył, że powitanie przeszli bezbłędnie i mieszkańcy Elmore nie należą do nadto obrażalskich. Nie dowierzał oczywiście tłumaczeniom, że przydomki hrabiego były przypadkowe zbieżne z ich aparycjami, ale co kraj to obyczaj. No i darowanej śliwowicy w antał zaglądać nie zamierzał. Choć niepokojące spływające sokiem nogi starego rycerza nakazywały uważać, co się zamierza spożywać, czy w ogóle w zasadzie tykać. Za niezwykle praktyczne uznał czapki kowala! Toż jeden arystokrata mógł tym sposobem jednym sługą zaopatrzeć całą rezydencję! Oszczędnie i zgodnie z nowopanującą elfią modą na ekologię, bo ileż mniej psuł powietrza jeden sługa od ich całej armii! A dzięki czapkom w trymiga zmieniał tenże sługa swoją przydatność. - Rechotku! - szturchnął kompana, który zamilkł jakoś od wizyty w karczmy i wyglądał jakby każda kolejna napotkana niewiasta nikczemnego wzrostu jawiła mu się soczystą muchą. Po czym wykonał przesadny i nader fikuśny gest pozdrowienia tym razem zupełnie serdecznie tupiąc racicami. - Ja-a-a-kże moglibyśmy Ci hilfen imć hrabio? - spytał odstawiając krzesła dla ich drużynowych pań przy stole i grzecznie czekając aż kowal-lokaj zacznie czynić honory. Dla olbrzymki złączył 2 krzesła, a dla wróżki szarmancko postawił na krześle zegar z kurantem przeniesiony z kredensu i ustawiwszy godzinę dwunastą, zatrzymał by z zegara wynurzyło się na sprężynie krzesełko z księciem. Książę powędrował na stół a fotel był wolny dla Aurelianny.
  • Dział na sesje systemów nie posiadających własnych kategorii rozgrywające się w światach przyszłości lub uniwersach doń nawiązujących, miejsce na Cyberpunk, Gwiezdne Wojny, światy postapokaliptyczne czy science fiction.

    12 755
    12 Tematy
    755 Posty
    GreKG
    Na ile Switch jest świadomy?
  • Sesje w pozostałych wydawanych systemach oraz autorskich.

    17 940
    17 Tematy
    940 Posty
    slann22S
    Koresz Pokiwała głową i powiedziała w języku migowym. - Wielu ludzi myśli, że byłoby w stanie dużo zyskać na tej wojnie, ale dysponuje wiedzą, która sprawia, że mam świadomość że moi rodacy na niej stracą… Jednak nie jestem pewna, czy to jedyny powód kradzieży tych klejnotów. Musisz pamiętać, że smocze klejnoty są bardzo cenne, a mam wrażenie że coś się dzieje w świecie czarowników, tych, którzy działają w waszych krajach bez sankcji świątyni -
  • Miejsce dyskusji o RPG i systemach wszelakich.

    20 250
    20 Tematy
    250 Posty
    MarikaM
    Inżynier jako domyślnie projektant, a rzemieślnik z karą brzmi spoko. Tak samo inżynier mogący testować inżynierskie gałęzie spoza własnej specjalizacji, tylko z karą, jest fajnym rozwiązaniem. Do tego pasuje do historycznego modelu edukacji inżyniera, który z akademii znał teoretyczne podstawy wszystkiego, ale praktykę i doświadczenie nabywał dopiero w konkretnym zawodzie. Mogę też dodać od siebie, że w GURPS bronie palne są silne, ale długo się przeładowują (co akurat było w 4e, natomiast gorzej z tym w 2e). Co pasuje do uniwersum i jest realistyczne.
  • Informacje o konwentach, zlotach i innych wydarzeniach.

    19 55
    19 Tematy
    55 Posty
    KrakovK
    [image: clTzY8L.png] Pogadajmy o Fantastyce: Sztuczna Inteligencja Kiedy? 28.05.2026 (czwartek) Gdzie? Łódź Kawiarnia Coffee OnBoard EC1 ul. Targowa 1/3 Za ile? 0 zł. "Pogadajmy o Fantastyce" powraca po krótkiej przerwie i w nowym miejscu! W tym miesiącu porozmawiamy o sztucznej inteligencji. Niekoniecznie tej, która opuściła już ramy fantastyki naukowej i wkroczyła do naszego życia. Zamiast tego zrobimy krok w tył i cofniemy się do czasów, gdy AI było bardziej częścią "fiction" niż "science". Jak wyobrażaliśmy sobie sztuczną inteligencję, zanim zaczęliśmy się zastanawiać czy zabierze nam pracę? Weźmiemy na warsztat historie o AI wrogich, przyjaznych i... zupełnie innych. Będzie trochę klasyki, ale nie tylko. Wpadnijcie posłuchać i opowiedzieć o tym jaka jest Wasza ulubiona AI z literatury, filmu, komiksów czy gier. WWW: https://www.facebook.com/events/1255097563066706/
  • Sprawy forum, techniczne, społeczne, jego organizacji oraz przyszłości.

    16 418
    16 Tematy
    418 Posty
    NanatarN
    JhnW, kwestionariusz wysłany. Bez fajerwerków.
  • Luźne rozmowy na tematy wszelakie.

    13 227
    13 Tematy
    227 Posty
    DhratlachD
    do 14.06 - Gravity Circuit - Steam
  • Miejsce na dzieła naszych użytkowników, czy to literackie, graficzne czy nawet muzykę i film. Zapraszamy do dzielenia się.

    10 81
    10 Tematy
    81 Posty
    AdministratorA
    Z przyjemnością chcielibyśmy poinformować, iż Rolltelling objął patronatem medialnym powieść Tryb Hardkor aktorstwa Michała Zientka. [image: 1780497409381-e84dff8c-35e0-4c31-a690-12bf22b7c208-image.jpeg] Zapraszamy do podróży w fascynujące połączenie klimatów znanych chociażby z Ready Player One wraz z cyberpunkowymi inspiracjami, a wszystko to podane w pierwszoosobowej narracji gdzie dynamika akcji płynie w sposób niemal filmowy... Jeśli myśląc o filmie mamy na myśli przerywnik z gry AAA. Więcej informacji oraz darmowy fragment znajdziecie tutaj: Facebook
  • Oficjalny kanał Discord forum Rolltelling.

Patronat

Tryb hardkora

Ostatnie posty

  • No i super.

    Tak, można

    czytaj więcej

  • Na ile Switch jest świadomy?

    czytaj więcej

  • No to opiszę to, po raz pierwszy też wygenerowałem obrazek przy AI do użycia w sesji... Więc macie jako przedsmak, szyld przed gabinetem Urlicha:
    b9b7e95a-0979-4ada-84db-d3b1dabc1ca7-image.jpeg
    Rozumiem @dekline, że możemy wejść do środka?

    czytaj więcej

  • A już miała Brazil zostać na posterunku z Shawnem, lub nawet sama. Może jednak...
    Ciekawe czy w tym tempie znajdzie się chwila, żeby coś zjeść i się przespać. Czekam na wieści o stanie zdrowia Raze, wg Brazil oczywiście.
    Hakerka w ocenie powyższego konsultuje się z wiedzą z netu. Jak wyczuć złamania, jak przenosić.

    czytaj więcej

Ostatnio zarejestrowani

Online

4

Online

125

Użytkownicy

212

Tematy

7.7k

Posty