Najchętniej zagrałbym w:
Coś w jakimś settingu historycznym, ale bez elementów fantasy. Kilkakrotnie, nawet tutaj, podejmowałem próby zrekrutowania ekipy do czegoś takiego i zawsze się to kończyło porażką. Z nie do końca wiadomych mi względów ludzie boją się historii (za to kompletnie nie przeszkadza im nauczenie się nowego settingu fantasy), mimo że podkreśla się, że nie oczekuję nie wiadomo jakiej wiedzy historycznej, a jedynie względnej znajomości realiów na poziomie choćby popkultury, co ja interpretuję jako wiedzę o tym, że np. w średniowieczu nie było karabinów snajperskich xD
Jakiegoś sandboxa, właściwie na byle jakim systemie, w settingu dowolnym, najchętniej (jw) historycznym, ale jeśli fantasy, to bardziej w coś w stylu Warhammera, DnD, Pendragona itp., czyli zamki, rycerze i inne takie. Ale mam na myśli takiego prawdziwego sandboxa, nie że MG daje kilka zahaczek fabularnych, a gracze mają sobie wybrać, tylko takiego, gdzie gracze decydują o wszystkim co robią, a MG tylko reaguje na ich działania i odgrywa BNów. Czyli coś w stylu Crusader Kings (niekoniecznie w średniowieczu), tylko przełożone na rpga/pbfa.
Jeśli liniowa przygoda, to taka która wypierze mnie emocjonalnie. Uwielbiam jakieś naprawdę trudne tematy i zmuszanie mnie do przemyśleń. Generalnie im więcej triggerów, tym lepiej. Chociaż to też zależy jakich, mówię bardziej o takich psychologicznych, bo jakiś body horror z mnóstwem gore nieszczególnie mnie interesuje.
Nie mam zatem jakichś wielkich preferencji systemowych, dla mnie zawsze narracja>mechanika.