Przejdź do treści
  • Ksionżka kucharska Lochotłuka

    Dyskusje RPG snotlingi warhammer 1ed warhammer
    4
    2 Głosy
    4 Posty
    53 Wyświetlenia
    GladinG
    To ja robię kontrpropozycję na faszerowanego szczura! Krfafa polefka Porcji: dużo. Składniki: garnek wody, kubek krfi, 2 łyszki ocetu, łyszka cukieru, mienso jakoweś i kości, ile siem uda znaleść. Działanie: inni majom z ciebie polefkem! Przygotowanie: rozpal polano grube jak goblin i wstaw kocioł wody. Wrzuć mienso jakoweś, mogom też być kości. Kref osobno wymieszaj z octem i cukierem w kubku, ino nie podjadaj za dużo. Gdy polano siem bendzie kończyć palić, wlewaj powoli to z kubka do garnka, ino mieszaj, coby siem nie popsuło. Informacje dla MG: łączny czas przygotowania: 2h, zamiast octu można użyć słabego kwasu, na K3 godzin czasu rzeczywistego: +10 do Ogd i umiejętność błaznowanie. Ocet japkowy Porcji: wara! To nie do żarcia! Składniki: japka, trochem cukru, jeśli jest, resztki z produkcji poprzedniego ocetu, jeśli som. Działanie: wykrencajonce mordem. Przygotowanie: Ciepnonć łyszkem cukieru do kubka wody, zabełtać, aż cukier zniknie. Japka potraktować tak, jak orki traktujom snotlingi, a potem jeszcze zalać wodom, coby nie wystawały. Wlać wodem ze zniknientym cukierem. Jak jest resztka z produkcji poprzedniego ocetu, to też wlać. Przykryć szmatom, coby nic nie wpełzło. Zostawić w bezpiecznym miejscu. Oznakować nowonarodzone snotliniątko i jak podrośnie i nauczy siem chodzić to znaczy, że ocet jest gotowy. Dla pewności oznakować kilka snotliniątek, bo jedno może siem zgubić. Informacje dla MG Ocet może być składnikiem innych potraw (patrz: Krwawa polewka). Jabłka należy pokroić, zmiażdżyć, wycisnąć z nich sok, etc., przed zalaniem. Ocet będzie gotowy po jakiś 4-8 tygodniach, akurat tyle czasu, by snotliński noworodek nauczył się chodzić. @Stalowy, @Dhratlach - jak tam z myśleniem po snotlingowemu?
  • Warhammer 2ed - dyskusje o mechanice

    Dyskusje RPG warhammer warhammer 2ed
    4
    0 Głosy
    4 Posty
    54 Wyświetlenia
    WiredW
    @Gladin napisał w Warhammer 2ed - dyskusje o mechanice: Tak jak zwróciłem uwagę w rozmowie na discordzie, są i profki co mają 9 umiejętności. Wyjątki, większość ma 10-11, ogólnie bardziej mi się spina że każda profka ma koło 10, niż że jedna ma 9 a druga 18, a do tego doprowadza używanie tej zasady. Tu jest taki rozjazd między wersją PL a ENG, że każdy może to odczytać jak chce. Możesz mieć rację - nie upieram się - po prostu patrzę na to od strony mechaniki i jakbym sam projektował profesje to starałbym się by miały mniej więcej tyle samo umiejek i zdolności. No ale to mój bias
  • Mechanika Warhammer 4ed spis treści

    Dyskusje RPG warhammer 4ed warhammer
    2
    0 Głosy
    2 Posty
    53 Wyświetlenia
    GladinG
    Przejrzałem nasz dotychczasowy wątek mechaniki 4ed i zaktualizowałem spis treści. Mam nadzieję, że dla kogoś okaże się przydatny. Odsyłacze kierują do pierwszego wpisu, który porusza dane zagadnienie. Zakładam, że dalej osoba zainteresowana znajdzie w treści to, co ją może interesować. Jeżeli temat pojawia się po jakimś czasie ponownie, dodawałem alternatywne łącza. Przypominam, że dałem uprawnienia edytorskie do powyższego wpisu dla @Dhratlach oraz @Wired
  • 0 Głosy
    2 Posty
    79 Wyświetlenia
    DeklineD
    Nazwy ogólne Dawi - Krasnoludy Karak - dosłownie twierdza krasnoludzka, górskie miasto-twierdza krasnoludów Gromril - stop metalu używany przez krasnoludy, lepszy niż stal Dammaz Kron - Księga Uraz Grobi - krasnoludzkie określenie Goblina Than - przywódca klanu Gladinhammer - plik z obowiązującymi zmiana mi mechaniki Lore - świat opisany w grze Khazalid - język krasnoludzki Gobas - potocznie goblin Orkas - potocznie ork Snot - potocznie snotling Krótkobrody - krasnolud przed 60 rokiem życia Pełnobrody - krasnolud przed 120 rokiem życia, najniższy status społeczny "młody" Długobrody - krasnolud 120 letni i starszy, wyższy status społeczny Karaz Ankor - Królestwa Gór, cała ojczyzna krasnoludów w górach krańca świata Umgi - ludzie w języku krasnoludzkim Ginit - dosłownie mały kamień uwierający w bucie wywołujący dyskomfort, również faux-pas Grobrak - ogólne określenie na zielonoskórych i szczuroludzi ( grabi- zielony, raki - szczuroludzie) Żelazołamacz - elitarny wojownik tunelowy, walczący w podziemiach. Trójca bogów kransoludzkich: Grungni → buduje, Valaya → chroni, Grimnir → niszczy wrogów Grungni - bóg-przodek, patron rzemiosła, kowalstwa i twierdz Valaya - bóg-przodek, bogini domu, rodu i ochrony. Grimnir - bóg-przodek, bóg wojny i odwagi, patron zabójców Nazwy miesięcy No. of Days Imperial Dwarf 1 Hexenstag Hekesdeg 32 Nachexen Adderhekes 33 Jahrdrung Verzet 1 Mitterfruhl Materfran 33 Plugzeit Durgzet 33 Sigmarzeit Kazakzet 33 Sommerzeit Zhomerzet 1 Sonnstille Zhomerstikul 33 Vorgeheim Fornskrak 1 Geheimnistag Skraksdeg 32 Nachgeheim Adderskrak 33 Erntezeit Egrizet 1 Mittherbst Materhazt 33 Brauzeit Valdazet 33 Kaldezeit Kulkelzet 33 Ulriczeit Wyrzet 1 Mondstille Wyrstikul 33 Vorhexen Fornhekes Nazwy własne Młot wieków - legendarna broń runiczna krasnoludów z Karak Varn, wykuty przez mistrza Kadrina Redmana Karak Varn - Twierdza z której pochodzi młot wieków Cragmere - ludzka nazwa na ruiny Karak Varn Kadrin Redman "Czerwonogrzywy" - mistrz run, pierwotny właściciel Młota wieków Thartek Czerwonogrzywy - żyjący potomek Kadrina, mistrz run, mistrz Galeba Galvynssuna Wysoki król - Król królów kransoludów, bardziej pierwszy wśród równych, nie wydaje rozkazów tylko rozgrywa politykę. Władza nie sięga do Gór Czarnych, Appucini czy Norski Thorgrim Strażnik Uraz - aktualny wysoki król Varn Drazh / Czarna Woda - górskie jezioro, to tam zapewne zatopiony jest młot wieków Honnakinowie z Barak Varr - szukający młota ich przodków ( było w rekrutce, nie bylo wiecej info, są istotni czy to tylko tlo fabularne?) Than Ungrik - potomek samego Ulfgana, z klanu Żelaznorękich. To właśnie oni pierwotnie byli władcami twierdzy Karak Varn, chociaż z czasem ją utracili. I chociaż Kadrin potem odbił karak, nie miał do niego praw równych Ungrikowi. Darna Hagrindrakk - nieoficjalna przywódczyni klanu Khadinbat z Karaz-a-Karak. Licząca sobie niemalże pół tysiąca lat matrona zaproponowała, że jej klan pokryje koszty wyprawy żądając w zamian obsadzenia tejże swoimi członkami. Chociaż nie wiadomo czemu klan Khadinbat sie w sprawę miesza. Zhufbar - miejsce z którego wyruszyła wyprawa Czarny Kopiec - znaczone potężnym obeliskiem miejsce ostatniego boju Kadrina Czerwonogrzywego Złe Czaszki - plemie orków, znak Złej Czaszki mogą nosić również Gobliny, jeśli służą orkom ze Złych Czaszek Snagrog - ??? Tfardy - schwytany snotling Rhunki - krasnoludzkie określenie kowala run Członkowie wyprawy Galeb Galvynssun z klanu Bezekgorogi (Piwodzierżców), długobrody, kowal run, w którego wciela się @Stalowy. Status społeczny srebro 5, ale złoto 1 za długobrodego. Mistrzuje u Tharteka Czerwonogrzywego - żyjącego potomka Kadrina Redman, pierwotnego właściciela Młota Wieków. Hagrid „Rhyn” Grumsson, mocarny żelazołamacz, w którego wciela się @Wired , krasnolud pochodzący z Norski, status społeczny srebro 3. Nie ma powiązań z dobrami Karak Varn, ale za punkt honoru uznaje ochranianie Galeba Galvynssuna. Logrim Hagrindrakk, długobrody than z klanu Khadinbat z Karaz-a-Karak. Status społeczny złoto 3 + 1 poziom za długobrodego. Uprzednio BG, obecnie BN. Wypromowany przez Darne Hagrindrakk. Nie wiadomo czemu klan Khadinbat sie w sprawę miesza. Bracia Fenni i Brond Khadinbat, żelazołamacze, ochroniarze i tarczonosze thana (który lubi ruszać do boju na tarczy-platformie), od początku BN. Othin „Zilfini” Angaztromm (Żelaznobrody), pogranicznik, przewodnik, dawi z klanu bez twierdzy, wcześniej BN, obecnie BG, Odkrył swoja motywacje do uczestniczenia w wyprawie z czasem gdy z nieba spadła mu kusza (Angdrukanz) zrobiona przez mistrza jego klanu. Mapa mapa [image: 1770972570398-95a2d170-49bb-4392-a391-69cf0eb2a705-image.png]
  • Rekonesans Karak Varn - Materiały

    Przeniesiony Archiwum karak varn młot wieków dawi warhammer warhammer 4ed
    5
    1
    0 Głosy
    5 Posty
    99 Wyświetlenia
    GladinG
    Khazalid Ald może oznaczać „stary”. W internecie często pojawia się to słowo w słowniczkach, ale gdy się zgłębić w źródłach tych wpisów, to koniec końców zostaniemy odesłani do nieistniejącej strony. Wsparciem dla takiego tłumaczenia tego słowa jest pojęcie Aldrhun które tłumaczone jest m.in. jako stare lub starożytne runy. Jednak również i tutaj brakuje wiarygodnego źródła. Istnieje natomiast w 1ed S&S słowo Aldrunr które m.in. tłumaczy się jako stare lub starożytne runy. Zebrane wnioski o znaczeniu tego słowa powstały na bazie poszukiwań @Wired'a, dla którego pełniłem w tych poszukiwaniach rolę advocatus diaboli.
  • Rekonesans Karak Varn - komentarze

    Przeniesiony Archiwum karak varn młot wieków warhammer 4ed warhammer dawi krasnoludy
    168
    1
    0 Głosy
    168 Posty
    2k Wyświetlenia
    WiredW
    @gladin również wielkie dzięki za fajną sesję w krasnoludzkich klimatach! Oraz wszystkim graczom za ten prawie rok przygód
  • 4 Głosy
    84 Posty
    2k Wyświetlenia
    GladinG
    22. Durgzet, 7035, po północy. W kopalni Khazid Aldum. Mechanika Krasnoludy powoli zbierały się na nowo przy wejściu do kopalni. Hagrid mimo braku potrzebnych narzędzi majstrował przy mechanizmie bramy, aby udało się ją zamknąć od środka. Musiał przy tym rozgiąć pochwyty na sztaby. Upływ czasu i naturalne tym samym ich osłabienie działały na jego korzyść. Wykorzystując trzonek kilofa, a to jako dźwignię do podważania, a to jako narzędzie kujące, powoli zmierzał do celu. Czasem nawet pomagał sobie swoim młotem bojowym. Do tak zajętego żelazołamacza zbliżył się Galeb w poszukiwaniu runy alarmu. Jego początkowo dobry humor skwasił się, gdy wstępne badania nie przyniosły rezultatu. Dotykał to jednego skrzydła, to drugiego, to sztab, w końcu chropowate dłonie przesunęły się po równie chropowatej skale w pobliżu. I nic. Wzrok jego powędrował ku sufitowi, który był zbyt wysoko, by mógł go dotknąć, ale dość nisko, by objąć zasięgiem runy każdego, kto chociażby się przeczołgał dołem. Bez zmysłu dotyku zadanie było wręcz niemożliwe do wykonania. Miał nadzieję, że dostrzeże gdzieś kształt runy, ale nie udało mu się to. Na zawiasach? dumał rhunki, dotykając je jeden po drugim. Mogli też runę umieścić nieco dalej od wejścia, na ścianie. Galvynssun nie był pewien, z jak daleka da wykryć tak umiejscowiony alarm. W którym momencie usłyszeli gong? Gdzie był wtedy Tfardy? Cienszko powiedzieć, jak rzekłby snotling. Runiarz zajęty był wtedy pomaganiem Brondowi w spowalnianiu wagonika górniczego. Nie zwracał uwagi na pozycję snotlinga. – Już wiem! - wykrzyknął naraz, przyciągając tym samym ku sobie wzrok zarówno Grumssona jak i nadchodzącego Khandinbata. – Pod szyną! Długobrody przyklęknął i zaczął wodzić dłońmi po torowisku. Uśmiech zagościł na jego twarzy, gdy poczuł przepływ mrowienia przez palce. Posuwając się powoli, wyczuwając miejsce, stuknął w końcu w jeden z drewnianych podkładów kolejowych. – Tutaj - wskazał. - Tutaj znajduje się runa - powtórzył. Symbolu nie było widać, ale wiedział, że tam jest. Zapewne został umiejscowiony od spodu, aby tym trudniej było go wykryć. [image: Mlot-Wiekow-obrocony-pomniejszony.png] Tymczasem na dole Othin skończył przeszukiwać kuchnię i ruszył dalej. Doszedł do końca komnaty, w której się znajdowali. Korytarz, którym dalej biegły tory, był w miarę prosty iU+00A0obniżał się stopniowo. Zarówno mrok jak i coraz to niższy sufit uniemożliwiały spojrzenie dalej. Natomiast ten na wprost od nich zakręcał w prawo. I też nie było widać, co znajduje się dalej. Pogranicznik ruszył przed siebie. W ścianie korytarza wykuto trzy wnęki, w których postawiono trzy posągi symbolizujące trójkę pierwszy krasnoludzkich przodków. Trójka rodzeństwa, a wśród nich prym dzierżył Grungni, dzierżący swój tradycyjny symbol - kilof. Obok niego znajdowała się statua Valayi wyposażona w misę. Oraz Grimnira, trzymającego olbrzymi topór bojowy i niedużą tarczę. [image: 2Bw4Jgv.png] Tu i ówdzie pomniki były uszkodzone bądź przez upływ czasu, a może przez czyjeś działania. Nie były to też monumentalne dzieła takie, jak w Zhufbarze. Ale też Khazid Aldum było tylko kopalnią. Ta skromna kaplica była miejscem, gdzie górnicy mogli w skupieniu pomodlić się do przodków. Zilfini obszedł pomieszczenie, ale nie znalazł w nim nic wartego uwagi. Miejscami z sufitu od czasu do czasu skapywała kropla wody, a w miejscach, gdzie spadały, wyżłobione były w skale wgłębienia. Za kaplicą korytarz przebiegał dalej, ale ponownie ostry zakręt blokował widok. Angaztromm podjął dalszy zwiad zastanawiając się, jak daleko może się jeszcze posunąć z dala od towarzyszy? Problem rozwiązał się sam, bo po 30 jardach droga kończyła się zawałem. Żelaznobrody zatrzymał się kilka kroków przed osuwiskiem i z zadumą przyglądał się mu przez chwilę. Z tej strony nie groziło im więc niebezpieczeństwo. Ruszył z powrotem. Przechodząc przez komnatę z wózkami zdał krótką relację znajdującym się tam dawi ze zwiadu i rozpoczął sprawdzanie ostatniej odnogi. Podobnie jak poprzednio przeszedł około trzydziestu jardów, zanim tunel przerodził się w inne pomieszczenie. Zachowując ciszę poruszał się w ciemnościach, badając teren. Tory tutaj kończyły się, rozdzielając na dwie bocznice i główną nitkę prowadzącą do towarowej windy. Kilka porzuconych wagoników zaparkowano po bokach, a sam szyb stanowił mroczną czeluść. Z kołowrotów, które kiedyś służyły do przenoszenia urobku z dołu kopalni, zwisały teraz smętnie pojedyncze ogniwa łańcucha. Porzucony pod ścianą leżał metalowy drąg, który w razie potrzeby mógł służyć za łom, a którego prawdziwego znaczenia Othin na razie nie rozpoznał. Uznał, że jak na samotny zwiad na razie wystarczy. Idąc dalej ryzykował, że coś z tego szybu wyjdzie, a jego samodzielne zbadanie, bez źródła światła, bez zabezpieczenia, bez lin, też nie wchodziło grę. Ruszył zdać relację i wspólnie naradzić się co dalej. Spoiler [image: 1V1rD7t.jpeg] [image: Mlot-Wiekow-obrocony-pomniejszony.png] – Udało mi się zamknąć zewnętrzną bramę - oznajmił z dumą powracający do pozostałych Rhyn. Jego oświadczenie spotkało się z niemrawym, aczkolwiek raczej pochwalnym pomrukiem ze strony thana, który siedział przy ognisku otulony kocem. – A co z tą bramą? - Brond wskazał na odrzwia odgradzające komnatę, w której się znajdowali, od tunelu prowadzącego na zewnątrz. Logrim spojrzał we wskazaną stronę. – Zostawimy otwartą. Jeżeli coś sforsuje zewnętrzną bramę, to zdążymy zamknąć wewnętrzną. A w przypadku ataku z drugiej strony będziemy mieli obronną pozycję. Tunel nie jest szeroki, będziecie mogli w nim stworzyć formację. Wróg w razie czego będzie musiał nacierać pod górę. Coś w głosie i postawie Hagrindrakka zaniepokoiło Bronda. Odszukał Fenniego by podzielić się z nim swoimi obawami. [image: Mlot-Wiekow-obrocony-pomniejszony.png] Jedna z ran, którą otrzymał Logrim podczas wcześniejszego starcia, jątrzyła się. Ciało ich dowódcy trawiła gorączka i wyraźnie osłabł, chociaż zarzekał się, że nic mu nie jest. Zarządził jedynie krótki odpoczynek na pokrzepienie się. Krasnoludy zakrzątnęły się budując tymczasowe miejsce pobytu, szykując jedzenie, posłania, posterunki. Fenni przeszukiwał swe bagaże w poszukiwaniu czegoś, co mogło poprawić stan zdrowia pryncypała. [image: Mlot-Wiekow-obrocony-pomniejszony.png] Pozostałe krasnoludy pogrążone były we śnie. Ciężki, świszczący oddech thana wybijał się ponad pozostałe. Fenni, mający ostatnio zbyt mało snu, spał czujnie niedaleko, gotów obudzić się na najlżejszy objaw pogorszenia się stanu przywódcy klanu. Krasnoludzki wartownik lustrował dwie możliwe drogi, skąd mogło nadejść niebezpieczeństwo. Jedną była komnata za kratą. Drugą drogę wyznaczała linia kolejowa. Popioły ogniska żarzyły się delikatnie. Przez kamienne tunele przetoczył się krótki zgrzytliwy dźwięk. Spod sufitu tunelu naprzeciwko zerwał się do lotu ciemny kształt o lśniących czerwonych oczach, przeleciał przez komnatę zanim strażnik zdążył zareagować. W oddali coś stuknęło...
  • Sesje PvP

    Sondy warhammer rpg pvp
    5
    0 Głosy
    5 Posty
    96 Wyświetlenia
    DhratlachD
    Inaczej, niż dedykowany kanał na discordzie? Tego nie widzę. To medium ma wszystkie rozwiązania do tego typu rozgrywki. Trochę zabawy z uprawnieniami, ale nic strasznego. Na forum teoretycznie można by dawać część jawną... choć jawna to pojęcie względne, ale i tak to by było powielanie pracy.
  • W którą edycję młotka chcesz zagrać?

    Sondy warhammer gurps gurpshammer warhammer 1ed
    45
    0 Głosy
    45 Posty
    569 Wyświetlenia
    WiredW
    @Piołun napisał w W którą edycję młotka chcesz zagrać?: Ucieszę się z możliwości grania również w 4ed. jeśli tak rozłożą się ostatecznie głosy. To plz oddaj głos również na pozycję "Ale chętnie zagram też w 4ed"
  • Rekonesans Karak Varn

    Zablokowany Przeniesiony Archiwum warhammer 4ed warhammer krasnoludy dawi karak varn karaz ankor
    86
    1
    4 Głosy
    86 Posty
    1k Wyświetlenia
    GladinG
    Ze względu na aktualne obłożenie, zawieszam rekrutację. Nie będę miał mocy przerobowych na przyjęcie kolejnej osoby do drużyny. W związku z tym proszę obsługę o przeniesienie rekrutacji do archiwum i zamknięcie jej. Jeżeli w przyszłości sytuacja się zmieni, poproszę o reaktywowanie wątku.
  • Warsztat Gladina - w co byś zagrał(a) w 2026r?

    Przeniesiony Sondy warhammer snotlingi świat dysku gurps arkona słowianie
    21
    0 Głosy
    21 Posty
    370 Wyświetlenia
    KetharianK
    Poczułem się dotknięty! Darcie łacha i rechotanie? Gdzie? Proszę Państwa, w sesji DH ja konsekwentnie i REALISTYCZNIE odgrywam postać ribbeta, jego złożoną osobowość i skomplikowany charakter. Tutaj nie ma absolutnie nic z beki, zapewniam - zresztą znacie mnie od lat i wiecie, że ja nie zwykłem sobie żartować!
  • Warhammer 4ed - dyskusje o mechanice

    Dyskusje RPG warhammer warhammer 4ed whfr
    125
    0 Głosy
    125 Posty
    1k Wyświetlenia
    GladinG
    Wgrałem nową wersję mej ściągawki. Dodałem do niej m.in. listę zajęć, jakie pojawiły się w niektórych oficjalnych dodatkach (szukajcie pod: zajęcia, lista, strona 15.).
  • 0 Głosy
    20 Posty
    488 Wyświetlenia
    philmP
    Marienburg. Sold Down the River - genialny sourcebook. Całkiem grubaśna księga, która pozwala na grę w wielkim, kosmopolitycznym mieście i i jego otoczeniu. Każda strona to lokacje, postacie, historie... każdy taki opis to gotowa zahaczka to rozwinięcia w scenariusz. Skończę Wewnętrznego Wroga, to może wreszcie zrealizuję swój plan na sandbox w Marienburgu. A podręcznik pewnie do ściągnięcia z drivethrurpg. Wracając do tematu - w wfrp mogę dowolną tematykę, poziom postaci, edycję. Lubię ten świat i tyle. Klimatycznie najbliżej mi do 1 edycji, mechanicznie żadna edycja mi do końca nie leży (trójki nie znam). Wymarzona sesja to taka, gdzie gracze siadają i grają. Nie dyskutują o mechanice, nie szukają dziur w przepisach, nie przekopują tabelek żeby wybrać coś mocniejszego. Nie przechwalają się znajomością świata, edycji, podręczników, gier bitewnych osadzonych w świecie czy fanowskich encyklopedii. Koniec końców, spędzają ze sobą czas, żeby się dobrze pobawić w odgrywanie wymyślonych postaci w nieistniejącym świecie przez 5 godzin w realu czy 5 miesięcy na forum.
  • WFRP 4e. według Marco "Dhratlach" Flint

    Dyskusje RPG warhammer warhammer 4ed
    2
    0 Głosy
    2 Posty
    79 Wyświetlenia
    DhratlachD
    ///Rezerwacja na poczet rozwoju tematu///