Galeria Bohaterów
-
Zastanówcie się, co pozostali gracze powinni wiedzieć o Waszych postaciach. Galeria Bohaterów to miejsce na takie wizytówki postaci, możecie tutaj zaprezentować swoich awanturników.
@nabuchodonozor , możesz tutaj wkleić ten odpis, który trafił wcześniej do wątku drużynowego.
-
J Janusz Podziemi odniósł się do tego tematu
-

-Ystyriaeth vel Insolitus-
*Jak rozpoznać ludzi, których już nie znamy?
Jak pozbierać myśli z tych nieposkładanych?
Jak oddzielić nagle rozum swój od serca?
Jak usłyszeć siebie, w takim szumnym scherz'uZamkną za mną drzwi,
Pójdę boso, boso..
Nie zabiorę nic,
Pójdę boso, boso*Grechutas i Zakopow
Bardowie Centrum Wrzechświata
HA! Oto ten, który Githyanki będąc, z natury swej w zaświatach przebywać winien. Zstąpił jednakże by wpierw zrozumieć, następnie zaś Harmoniję wszędzie gdzie stopy swe nagie postawi zaprowadzić.
Ale by czynów wspaniałych dokonać, a i w pieśniach bardów się zapisać na zawsze, co wiedz że niechybnie się stanie, pierwej ład w istocie swej zaprowadzić musi.
R uszy następnie by słowemi a pięścią drogę jedyną słuszną tak biednym jak głupim wskazywać.
M isyi tej dopełniając wzorem się stanie i symbolem jedności tak w Stubramiu, jak Ojczyźnie z której do Miasta Chaosu przybył, a ostatecznie w zaświatach też, gdzie jego początek.
O spójrzcie jak Ci, którzy Nowego Porządku oczekują, przed odrzwiami swemi przysmak jego ulubiony wystawiają, nadzieją, że owego sera zapach w ich gościnne progi Go zaprowadzi.
N ieustannie czujni bądźcie mężowie, niewiasty jak i ów Mnich w chwili każdej uważnym pozostaje, gdyż moment jego przyjścia nagły będzie i nim samym nawet potężnie wstrząśnie.
I On to księgę nosi, której sam początkowo pojąć nie może, która jednakże nieodzowna jest, by misyję swą mógł ostatecznie dokonać.
U kożcie się Wy co witać Go będziecie albowiem przy wielkości i szczerości Jego tak mali jak dwulicowi jesteście. Dziatki Wasze jednakże z dumą opowiadać będą o protoplastach swoich, a i bardowie śpiewać ballady o tem jak drogę wskazaliście Temu co ścieżkę ludom wyznaczył.
M usicie czuwać zatem i ser kupować istoty biedne, oświecenia spragnione, a przenikliwe spojrzenie jego i ostre jak brzytwa zmysły pozostałe was nie ominą.
-

Pluskwa
Goblin, jakieś 120 cm wzrostu, żylasty, o skórze w kolorze ochry. Porusza się pewnym krokiem, ale bezszelestnie. Ma wielkie odstające uszy, mocne łuki brwiowe zacieniające rozbiegane czerwone oczy, które bez przerwy skanują otoczenie. Gapi się na wszystko, przysłuchuje się cudzym rozmowom i wcale się z tym nie kryje. Często nerwowo zerka w stronę wejścia. Widać, że w Stubramiu jest od niedawna i jeszcze nie bardzo wie, czego się po nim spodziewać
Nosi lekką skórzaną zbroję, luźne bawełniane spodnie i wysokie buty z cholewami wywiniętymi jak mankiety. Uzbrojony jest w krótki łuk i krótki miecz. Praktycznie nie rozstaje się z wyświechtaną, połataną skórzaną czapką, która wygląda, jakby znalazł ją na śmietniku. Zapytany z entuzjazmem potwierdzi, że właśnie tak było, wyraźnie dumny z odkrycia takiego skarbu.
Na piersi ma przyszyte dwa herby. Jeden przedstawia białą wieżę na czerwonym polu, z żółtą gwiazdą pod nią. Drugi to emblemat Parku Hesperyd, w którym Pluskwa pracuje jako astynom.
-

Jakub "Puchaty"
Jakub, to wysoki na prawie dwa metry jegomość o sylwetce siłacza i bujnym owłosieniu. Sześć tygodni temu, Trzewik znalazł go rannego i nieprzytomnego w pobliżu Zachodniej bramy. Kilka godzin wcześniej grupa rabusiów napadła tam karawanę kupiecką zmierzającą do miasta. Wygląda na to, że Jakub też padł ich ofiarą.
Od prawie sześciu tygodni Puchaty pracuje też jako pomocnik kowala u mistrza Teriona w Miechach. Ma dość prostolinijny i uczciwy sposób bycia. Czasem wydaje się nie nadążać za innymi- zwłaszcza, kiedy dużo się dzieje. Nie należy też do zbyt gadatliwych.
-

Wzrost uderza jako pierwszy. Blisko dwa metry ciemnego drewna i mosiądzu, obciągnięte granatowym aksamitem. Sylwetka surowa, kanciasta, miejscami niezgrabna - o ludzkich proporcjach trudno tu mówić, bo pod materiałem nie ma ciała.
Kości z hebanu łączą się bezpośrednio z mosiężną mechaniką. W szczelinach pracują tryby, widać śruby i fragmenty stelaża. Na piersi przykręcono jaśniejszą płytę - krzywo, jedna krawędź odstaje i zahacza o pas torby. Nad nią mała tabliczka: NOTTURNO-09-REM.
Aksamit skafandra zdążył się mocno znosić. Nity pokrywa zielonkawa patyna, skórzane pasy trzymają wszystko na miejscu, choć niektóre dawno przestały być potrzebne. Dół ubrania szary od kurzu Podmiasta.
Przy pasie dynda kuliste astrolabium z jedną nadtopioną tarczą - metal spłynął po krawędzi i zastygł tam, gdzie skończyła się temperatura. Przez ramię przechodzi pas starej, juchtowej torby badawczej, z której wystają tuby, fiolki i drobna aparatura. W marszu wszystko obija się o siebie z cichym, szklanym pobrzękiwaniem.
Twarz skrywa gładka, kościstobiała maska - cyrkowa i upiorna naraz, z groteskowym, smutnym grymasem. Ust nie ma; zamiast nich długi, zakrzywiony dziób, z którego co jakiś czas ucieka syk i nitka fioletowej pary. Pachnie lawendą, olejem i czymś szpitalnym pod spodem. Za fioletowymi wizjerami przesuwają się punkty energii, przysłony klikają, gdy Rem na coś patrzy.
Krok. Pauza. Następny krok. W losowych momentach zatrzymuje się w połowie ruchu - z nogą nad brukiem albo z ręką wyciągniętą przed siebie - i po prostu stoi. Z wnętrza dobiega ciche tykanie, coś szura o metal, przeskakuje zębatka.
Czasem jego cień porusza się pierwszy.
Cześć! Wygląda na to, że jesteś zainteresowany tą rozmową, ale nie masz jeszcze konta.
Masz dość przewijania tych samych postów za każdą wizytą? Po zarejestrowaniu konta zawsze wrócisz dokładnie do tego samego miejsca, w którym byłeś wcześniej, możesz wtedy również wybrać opcję otrzymywania powiadomień nowych odpowiedziach (e-mailem lub powiadomieniem push). Będziesz też mógł zapisywać zakładki i głosować na posty, aby okazać uznanie innym członkom społeczności.
Z Twoją pomocą tez post mógłby być nawet lepszy 💗
Zarejestruj się Zaloguj się