Panel sesji wdrożony.Proszę zapoznać się z tym tematem.
U bram raju - komentarze
-
Trochę to trwało, ale jest.
Post to w dużej mierze rozbudowane zapytanie, gdzie chcecie zmierzać

Żeby zaś nie robić głosowania, decyzja w tym momencie przypada w udziale Hazarowi i Randalowi (z uzasadnienia merytorycznego in-game).Niech ci, którzy poczuli, że poświęciłem im w tym poście zbyt mało przestrzeni wybaczą. Będą okazje, by każdy pobłyszczał

Jednocześnie jak chcecie oglądać, obszukiwać, przeszukiwać, domniemywać itd. - dajcie znać.
-
Mogę spokojnie zadeklarować, że Hazar będzie sugerował stare dobre trzymanie się jednej ściany. Czy to lewej, czy to prawej przynajmniej do wstępnego zapoznania się ze środowiskiem. Tak żeby wiedzieć co gdzie prowadzi i żeby były mniejsze szanse pogubienia się... I teraz jeszcze mam pomysły aby wstępnie zapieczętować, albo przynajmniej ustawić przed każdymi drzwiami/korytarzami proste "pułapki", ale nie jakieś niebezpieczne, tylko takie żeby było wiadomo czy ktoś pod ich nieobecność otworzył te drzwi, czy przeszedł korytarzem. Możliwie żeby wydały jakiś odgłos jeśli by się ktoś lub coś o nie potknąć, tak po prostu dla informacji drużyny ( i bezpieczeństwa czy coś nie próbuje wyleźć z nierozpoznanych pomieszczeń).
Dodatkowo wpadł mi do głowy taki pomysł, żeby tym zbrojom powiązać ze sobą kostki... jeśli nie mają siły rozerwać liny, to się ładnie i głośno wywalą jakby się znowu aktywowały.... ale te następne pomysły to trochę pokrywają się z ochroną lub są lub kompletnie odnośnie ochrony.
Tak czy inaczej Haraz będzie się pytał i zaczynał odpowiedź coś w stylu:
- Wszystko zależy od tego jak szybko chcemy się poruszać... czy na szybko oglądamy co gdzie się znajduje i przechodzimy przez wszystkie dostępne pomieszczenia żeby rozpoznać plan pomieszczeń, czy spokojnie skupiamy się na jednym pomieszczeniu kontynuując dopiero po dokładnym zabezpieczeniu aktualnego pomieszczenia? Czy też jakoś pomiędzy tymi sposobami... - Hazar podrapał się po swoich bliznach na głowie - Sugerowałbym nie poruszać się ani za szybko ani za wolno. Spokojnie najpierw zbadać pomieszczenia i korytarze pod względem bezpieczeństwa i stabilności a przeszukać porządnie już po zabezpieczeniu. -
Wkleiłem część docelowego posta, bo chcę Was wysłać tam, gdzie pisaliście i uwzględnić to, co robicie... Ale na wieczór sił mi już zbrakło, więc wklejam coś-tam, żebyście wiedzieli, że myślę o Was cieplutko, a całość mojego opisu pewnie jutro/pojutrze.
-
OK przyjęto do wiadomości na luzie

-
A zatem tak:
Hazar oberwał za 11 (- 11 PW).
Randal -4 PW.
Morwen -2 PW.
Ballo -3 PW.Ogólna nota na przyszłość dla tych, którzy ze mną jeszcze nie grali: część opisów dla ubarwienia będzie sięgać po różne formy zilustrowania Waszych bolączek. Stąd Hazar krwią pluje, zasapany, umęczony i poobijany trzęsie się i zatacza, a Randal ma rozcięcie na czole i dzwoni mu w uszach. Nie znaczy to jednak, że wpływa to na mechaniczny aspekt, tj. Wasze postacie straciły tylko tyle PW, ale mogą normalnie działać i nie mają żadnych minusów do testów itd.
Gdyby wydarzenia miały wpłynąć na aspekt mechaniczny (np. utykanie, upuszczenie broni itd.), wyszczególnię to w dedykowanym opisie na końcu posta, albo w komentarzach. To tak na przyszłość
Co do mefitów:
Jest ich 10 (porobiłem wszystkim Wam tokeny, wieczorem może wrzucę na mapę; albo jutro). Nie rzucałem jeszcze na inicjatywę, bo na razie nikt nic. Stworzenia są skonfundowane, więc pewnie trochę jak Wy. Ale co się niebawem stanie, to zależy tak od nich, jak i od Was.Zdane testy wiedzowe pozwalają określić stworzenia jako mefity Morwen i Sewerynowi (zna je też NPC Lara).
Pozostali BG, jak i NPCs mogą kojarzyć gorzej lub lepiej, ale nikt ich nie określi jako mefity (i de facto nie wie, co potrafią).Morwen i Seweryn wiedzą, że mefity zwykle plują czy zieją czymś nieprzyjemnym (nie inaczej pewnie z tymi...), a przy śmierci wybuchają, zadając obrażenia wszystkim w pobliżu. Wiedzą też, że to stworzenia zwykle psotne, złośliwe i strachliwe.
-
OK dzięki za info życie mnie trochę wchłonęło spróbuje dać jak najszybciej jakiś szybki odpis

-
To w ramach update'u - mapka:
Hall w domyśle pewnie byłby większy niż wynikałoby to z siatki, ale uznajmy na potrzeby mechaniczne, że komórka w siatce to 1,5 metra. Niekiedy mefity (jak choćby obok Hazara) są bliziutko, ale żaden z tej dwójki obok Hazara nie jest tuż nad ziemią (są pewnie z 2-3 metry nad ziemią).
Panie Elfie, daj znać, czy Morwen rzuca czar

No i co na to reszta
-
jutro zerkne
-
Jak nikt nie ma innego planu lub protestów, to Morwen rzuci czar.
-
Polecam Ballo jako tarcze. Myśle ze razem z Morwen się zmieszczą

-
@Pan-Elf napisał w U bram raju - komentarze:
Jak nikt nie ma innego planu lub protestów, to Morwen rzuci czar.
Jak najbardziej rzucaj Marius jest za
-
Dałem krótkiego posta z taktyką jeżeli będzie jednak walka ale wpierw niech Morwen spróbuje rzucić czar
-
Iluzja zadziałała, by zaciekawić mefity. Część najbliżej niej zbliżyła się na miejsce, te najodleglejsze wzięły kurs na całe zamieszanie. Jednocześnie wygląda na to, że 'iluzja przejrzana' (a i może wcale te fajki aż tak nie ciekawe, jak sam fakt, że pojawiło się coś nowego-magicznego w pobliżu ;)). Nie znaczy to, że musi dojść do walki oczywiście.
Rozpisałem w spoilerach postu sesyjnego porządek inicjatywy oraz wrzuciłem mapkę (nie dodawałem opisów górnikom, żeby było czytelnie, ale wiem, który jest który ;)). Poprzednia 'runda' była trochę niemechaniczna i poza porządkiem, ale teraz działajmy wg tego układu, tj. pierwsza będzie Morwen.
Jak coś pominąłem, to mnie przywołajcie do porządku i napiszcie, bo znów tryb nocny wjechał

-
Hazar nadal defensywnie chyba, że ktoś z wiedzących jak uporać się z tymi mefitami da polecenia żeby lać co popadnie.
Najprawdopodobniej rzuci coś w stylu:
"To jak mocno wybuchają te mefity? Jak trzeba to mówcie kiedy zacząć lać albo co dalej..." -
Wrzuciłem taki skromny post nie z racji, że tak ma być, ale z tej racji, że czacha dziś boli i robię kurs na spanie. Nie jest to kolejka, ani nic - jutro (daj Bóg!) rozwinę tego posta do właściwego kształtu, gdzie opiszę, co więcej następuje.
EDIT: I trochę rozwinąłem, ale jednak do końca nie dałem rady, bo znów zmęczenie dopadło (może muszę zacząć pić kawę na stare lata?)... Uznajmy, że dawkuję Wam dla emocji, a jutro dokończę.