Panel sesji wdrożony.Proszę zapoznać się z tym tematem.
Daggerheart: Serce Wieczności - komentarze
-

Dla informacji ciekawostka, w kwietniu mają się pojawić na DriveThruRPG nowe materiały do DH: dwie nowe klasy (Stargazer i Entchanter), jedna nowa Domena (Wonder) oraz kampania „The Lost Battlefield”. O ile dobrze zrozumiałem, są to publikacje „third-party” z klauzulą „Daggerheart compactible” i nie mam pojęcia jak to się ma do uznawanego kanonu.
A teraz pytanie w temacie naszej sesji. Jak właściwie traktować rozliczanie testów z dominacją strachu, zarówno udanych jak i nieudanych? Czy jeśli udało mi się przebić PT strażnika przemową Rechotka, ale na „strachu”, mam sobie wymyślić samodzielnie jakiś efekt uboczny czy będę dostawał podpowiedzi MG?
Drugie pytanie jest lorowe. Automaty / clanki - jak w świecie @Slann22 są postrzegane ich szczątki: jak wszyskich innych rozumnych istot czy jako złom? Czy klan Wędrownego Skrzeku mógłby mógłby korzystać z „odzyskanych” resztek automatów i jak byłoby to postrzegane przez innych? Wariant kanibalizmu, profanowania ciał? Nie czuję jeszcze tego świata lorowo i muszę sobie zbudować w głowie wyobrażenie tych wszystkich praw społecznych, relacji i zwyczajów związanych z współistnieniem w jednej przestrzeni tak wielu dalece odmiennych istot.
-
Dobre pytanie jeśli chodzi o opisywanie strachu i nadziei… Możesz Spróbujemy zrobić w tej sesji inaczej niż zwykle… Więc niech to graczy opisują rezultat swoich testów, zobaczymy jak to wyjdzie, tak dla eksperymentu.
Jeśli chodzi o automatony, to za prawdziwe Ciało uznaje się tylko rdzeń, reszta jest traktowana bardziej jak ubrania. Bywają przekazywane po śmierci, a czasem nawet sprzedawane, Więc raczej jest to uznawane za świętokradztwo, ale obnoszenie się z dobytkiem charakterystycznym dla jakiegoś automatona może rodzić pytania. -
Domyślam się, że w odpowiedzi o szczątki clanków zjadło Ci słowo „nie” i zamierzałeś napisać, że to raczej nie jest świętokradztwo; tak przynajmniej wnioskuję z kontekstu i bardzo mi to pasuje.
To teraz pytanie dla całej drużyny: gdzie idziemy w pierwszej kolejności, do karczmy czy do włodarza tego uroczego miasteczka? Co proponujecie? Rechotek jest rozdarty pomiędzy obiema opcjami, ponieważ z jednej strony jest dla niego oczywiste, że Herr Faun i Bogini Gór powinni czym prędzej się odświeżyć i odpocząć po podróży, z drugiej zaś niecierpliwie wypatruje chwili, w której poinformuje miejcowego włodarza jaki to zaszczyt spłynął na całą okolicę z tytułu wizyty tak znamienitego artysty i jego pryncypała!
-
Hircus jest za rajdem po wszystkich trzech karczmach. Poczynając od najniższego standardu we młynie a kończąc na pańskim stole we włościach. A w karczmach pogadać i popytać o włodarza i same pieczary. Konkurencja innych poszukiwaczy interesuje barona znacznie mniej. Ale przybytek Sióstr Catarrek... Jakieś skojarzenia Rechotku?:) Ja myślę, że tym razem napewno trafimy na marcowanie! Tylko pary z gęby przed Eris i Khari!
-
Rechotek oblizuje się obleśnie za każdym razem, kiedy baron dyskretnie wspomina zajście w klasztorze świątobliwych sióstr, ale słowem nie zdradzi, co tam się wydarzyło, dopóki nie skończy ballady, nad którą pracuje od tamtego czasu, a która opiewa nieprawdopodobną witalność Herr barona osaczonego przez tabun nieustępliwych mniszek!
Skoro już weszliśmy do miasta, to może tę szemraną karczmę za murami zostawimy sobie na koniec? Bo lokalsi jeszcze gotowi bramę zaryglować po naszym wyjściu, a to całkiem dobra brama, szkoda by było, gdyby Khari rozwaliła ją do końca! I teraz bardzo ważne pytanie, od którego zależy stopień komfortu wizyty w Elmore - klasztory, świątynie i karczmy to oczywista oczywistość, ale czy w tym miasteczku jest dom uciech? Dla barona pytam.
-
Rechotek oblizuje się obleśnie za każdym razem, kiedy baron dyskretnie wspomina zajście w klasztorze świątobliwych sióstr, ale słowem nie zdradzi, co tam się wydarzyło, dopóki nie skończy ballady, nad którą pracuje od tamtego czasu, a która opiewa nieprawdopodobną witalność Herr barona osaczonego przez tabun nieustępliwych mniszek!
Skoro już weszliśmy do miasta, to może tę szemraną karczmę za murami zostawimy sobie na koniec? Bo lokalsi jeszcze gotowi bramę zaryglować po naszym wyjściu, a to całkiem dobra brama, szkoda by było, gdyby Khari rozwaliła ją do końca! I teraz bardzo ważne pytanie, od którego zależy stopień komfortu wizyty w Elmore - klasztory, świątynie i karczmy to oczywista oczywistość, ale czy w tym miasteczku jest dom uciech? Dla barona pytam.
@Ketharian napisał w Daggerheart: Serce Wieczności - komentarze:
Rechotek oblizuje się obleśnie za każdym razem, kiedy baron dyskretnie wspomina zajście w klasztorze świątobliwych sióstr,
Przywołuję Cię do porządku, abyś nie popadał w zbytnie seksualizowanie postaci kobiecych!
-
Myślałem chwilę nad tym udanym rzutem z domieszką strachu i umyśliłem sobie, że chociaż strażnik ustąpił przed niekwestionowanym autorytetem Rechotka, to jednak niechcący opluty kawałkami przeżuwanej jeszcze przez ribbeta larwy bardzo Rechotka znielubił, co być może będzie miało znaczenie w dalszej części przygody. @Slann22 , może być czy powinienem sięgnąć po coś bardziej drastycznego?
-
Poprosiłbym jeszcze o informację jak właściwie wyglądają kolejki w tej sesji? Są ujęte w jakieś sztywne ramy czasowe?
Co do planu działania, co jeszcze oprócz opinii @miraaz byłoby potrzebne MG do napisania nowego update?
-
Cóż, może kolejka tygodniowa, gdzie my mamy 4 dni, a MG 3? Wydaje mi się to optymalnym pomysłem, ale oczywiście dopasuję się do innych propozycji. Gdybym znał ramy czasowe odpisów, łatwiej by mi było zgrać terminy z innymi sesjami, teraz kompulsywnie co godzinę wchodzę na forum, żeby zobaczyć, czy pojawiło się coś nowego.
-
Zdecydowanie popieram. Sztywne ramy czasowe pozwolą uporządkować grę. Ode mnie dodatkowa deklaracja - jeśli gospodarz podejmie świtę barona odpowiednio wystawnie, ribbet zaproponuje mu występ artystyczny w knajpie najbliższego wieczoru. Zakładam, że po podróży spędzimy w Elmore przynajmniej ten jeden wieczór, żeby nabrać sił przed Pieczarami.