Po bitwie
Cynthia z kolei wpadła na jeden pomysł:
-Tylko jeden? Czy było ogloszone, że możecie mieć tylko jednego jedynego? Możnaby ogłosić, że teraz i jak najszybciej Ashgarath potrzebuje nowego kandydata na swojego Jeźdzca. Ku chwale Ashgarathu i przywyilejom rodziny kandydata. Wielu może chcieć starewgo porządku, ale tez nie mało pragnie zmian-
W łaźni
-Po drodze mi z własnymi poszkodowanymi, żeby i w tym pomóc. Zwłaszcza, że wygląda, że maczały w nich palce te same osoby- przyznała Smocza Jeźdzczyni.
Noc i poranek
Ruggiero-Berengar nie dziwiło, że dzieci próbują po wczorajszej nocy trzymać się jak najbliżej rodziców. Jakkolwiek Cynthia szybko się przekonała, że na własnych rodziców pod tym względem nie ma co liczyć, to z rodzeństwem często spali w jednej komnacie jeśli działo się coś złego. Szczególnie jeśli ktoś z rodziny umierał- jakby z potrzeby, żeby się upewnić ilu członków rodziny wciąż żyło.
I jak zawsze po takiej nocy trzeba było próbować przywrócić życiu jakas normalność. Przyłożyła rękę do ramienia Melissy posyłając lekki uśmiech:
-To ładnie, ale nadal będzie potrzebowało czasu, żeby samo się z tym uporać. Zjedzcie śniadanie, a potem odwiedzimy smoki jak się mają po całym zajściu. Obiecałam wam karmienie Ametyst, to zobaczymy czy ma miejsce po wczoraj. Może i mój gad wyjątkowo będzie potrzebowac towarzystwa.