Po bitwie
Koresz kiwnęła głową i powiedziała Poprzez swojego towarzysza
- To będzie na pewno niezwykłe wydarzenie, To był pierwszy jeździec z naszego królestwa I być może ostatni, a to wszystko może prowadzić do powrotu do dawnych relacji…-
W łaźni
Astio Przesłuchiwało się jejgo przyjaciółce i powiedziało.
*- Może zrobię tak jak mówisz… Ale potem dopadnę wszystkich tych, którzy doprowadzili do jego śmierci… On był…- Zamilkło Na chwilę, i patrzyło się przed siebie dupczeniu, aGloria do jejgo i powiedziała kładą jejmu dłoń na ramieniu.
- Dla mnie tak samo walka była Irys… Nie jestem pewna co się z nią stało, ale i tak tego, to dzieją stwierdził, spotka kara.-
Noc i poranek
Ty wyślij z łaźni dzieci jeszcze nie Spały, a Melisa rysowała… Potem cała trójka Poszła spać, wszystkie przyszły spać z rodzicami szopka
Poranek był ponury, Dry przygotował wszystkim śniadanie, a w jego trakcie Melia podała Astio rysunek, na którym był Narysowany wysoki człowiek i nieco mniejsza osoba.
- To jesteś ty i pan Temestenes… On jest taki duży, bo tu wszyscy byli bardzo Duzi a on był stąd. Teraz zawsze będzie z tobą! -
Astio Uścisnęło rysunek i zaczęło płakać.