Przejdź do treści

Rozgrywka

Tę kategorię można śledzić za pośrednictwem rozgrywka-inne@forum.rolltelling.pl

4 Tematy 104 Posty
  • [Horror] Gruzy przeszłości

    horror własny stranger things nastolatkowie
    22
    9 Głosy
    22 Posty
    545 Wyświetlenia
    Pan ElfP
    [image: xtCeVz4.png] [image: 1771199099300-krzysiek-komeda-100.jpg] [image: maTGtRu.jpeg] Alicja Filipowicz, Krzysztof Komeda, Paulina Kwiatkowska Alicja poprawiła plecak i wyciągnęła przygniecione paskiem włosy, kiedy obok niej i Pauliny wyrósł Krzysiek z miną człowieka, który właśnie wpadł na pomysł genialny albo kompletnie głupi. Zwianie z wycieczki i odzyskanie ostatniego dnia wolności dla siebie? Brzmiało jak coś, o czym jeszcze chwilę temu tylko marzyła. Czasami wystarczyło wypowiedzieć swoje życzenia na głos, by los sam podsunął sposób ich szybkiego spełnienia. Serce zabiło jej odrobinę szybciej. - No jasne, że wchodzę. Jak nóż w masło, czy coś - odparła entuzjastycznie, ale konspiracyjnym szeptem, tak by nie usłyszał tego nikt poza Komedą i Kwiatkowską. A skoro już o tej ostatniej mowa, to Alicja od razu spojrzała na nią wymownie, gdy Krzysiek zasugerował, że będą potrzebowali kogoś, kto będzie ich krył “w razie W”. Uniesiona brew. Półuśmiech. Ciche: no dalej. - To co, zgodzisz się? - zapytała prosząco Paulinę, ale w jej oczach czaiło się wyzwanie. - Ktoś musi nas uratować, jakby się wydało. Czy właśnie w tej małej konspirze tworzyło się klasowe trio? Może. A może to tylko jednorazowy zryw głupoty pierwszego września. Odpowiedź wciąż nie była oczywista. Piłeczka była po stronie Kwiatkowskiej. Krzysiek spojrzał na Paulinę. Nie chciał narzucać na nikogo presji. Oglądał z matką co czwartek "997" i wiedział, że krycie sprawy to też przestępstwo. - Bez spiny. Nie musisz się zgadzać, jak nie chcesz - powiedział konspiracyjnym szeptem. Po chwili do głowy wpadła mu myśl, której na początku nie brał pod uwagę. - A może wolałabyś prysnąć z nami? Paulina przyglądała im się przez chwilę, jakby naprawdę rozważała wszystkie za i przeciw. W rzeczywistości decyzja zapadła już wcześniej, tylko lubiła moment, w którym inni zaczynali się niecierpliwić. Uniosła lekko brew. - Zwiać? - powtórzyła cicho. - Serio? Na jej ustach pojawił się krótki, rozbawiony uśmiech. - Macie rozmach. Spojrzała jeszcze raz na Alicję, potem na Krzyśka. - Dobra. - Wzruszyła lekko ramionami. - Kryję was. Powiedziała to spokojnie, jakby chodziło o pożyczenie długopisu. - Ale ja nigdzie nie idę. Ktoś musi tu zostać i ogarniać sytuację. Poza tym… - zawahała się na moment, jakby dopiero teraz przyszło jej to do głowy. - Lepiej najpierw poznać takie miejsce. - W głowie miała włam na zamek z Kaśką i kilkoma fajnymi osobami. - Nigdy nie wiadomo, kiedy może się przydać. - Na jej buzi wymalował się słodki półuśmiech. Wyglądała niewinnie, biorąc pod uwagę, jakie plany rysowały się w jej głowie. - Zwiedzanie to też inwestycja. Oparła się o szkolną ławkę i spojrzała na nich z lekką wyższością. - Jak coś pójdzie nie tak, mówicie, że byliście ze mną cały czas. I że odłączyliście się na chwilę, bo Krzysiek zbladł jeszcze bardziej, niż to możliwe. Alicja w milczeniu skinęła głową, ale błysk w jej oku zdradzał, że była zadowolona z ubitego targu. Spojrzała jeszcze tylko na Krzyśka, by mieć pewność, że i jemu ten plan pasował. - Mi to pasuje - odpowiedział krótko Komeda. – Dzięki Paulina. Mam u ciebie dług. [image: xjkuV65.png]
  • [Monster of Week] Kraina zmierzchu

    29
    0 Głosy
    29 Posty
    251 Wyświetlenia
    GurenG
    Człowiek który spadł z nieba Honorata obstawiała, że ma teraz na warzy uśmiech obronno- przerażony. Ten z którego zasłynęła w paru mugolskich pracach. Czyli pani Kania może być wiedźmą, czy jak? Lepiej nie zadzierać z innymi wiedźmami z okolicy. Tylko jak się tego dowiedzieć skoro już ją wkurzyła? -Parę lat nie widziałam cioci. Mogła piec rzeczy o jakich nie wiedziałam... Może pani mi o nich kiedyś opowiedzieć? Oczywiscie, że przyjdziemy na stypę. Po wyjściu Kani rozejrzała się po kawiarni. -Mam w planach mnóstwo dziergania na uspokojenie... Sebastianie, Adamie, lepiej złóżcie zamówienie teraz zanim zacznę dziergać różowy sweter z jednorożcem i tęczą w wersji XL.
  • [Smoczy Jeźdźcy] Magnum Opus

    24
    0 Głosy
    24 Posty
    189 Wyświetlenia
    slann22S
    Farasz Uśmiechnęła się ponuro i powiedziała. - Czyli jesteśmy na właściwym szlaku… Jeśli to prawda, to bardzo mi pomogłaś i być Może uratowałaś królestwo nawet bez użycia twojego smoka… Chociaż właściwie to go użyłaś… - Przytuliła ją po przyjacielsku. Spotkanie jeszcze trwało dobrą godzinę, podczas których dzieci się bawiły aż w końcu Melisa zaczęła zasypiać, a jej bracia też ziewali ze zmęczenia. Pożegnali się z gospodarzami, którzy postanowili ich odprowadzić kawałek od swojego dworu. Gdy Melisę wzięto na ręce to powiedziała. - Tutaj są inne kolory niż w domu… Każdy kraj ma swoje kolory i chciałabym znaleźć Takie kraje Gdzie są kolory jakich nigdzie na świecie nie ma i je przywieźć do nas. - A potem zasnęła. Astio Tymczasem razem z Glorią i Rufusem, ale potem odeszło na bok na chwilę aby porozmawiać z Cynthią I powiedziało do rycerki. - Nos już mnie nie boli, dostałom Od Rufusa Taką maść, i trochę lepiej mi się oddycha, a Gloria sprawdziła czyli nic mi nie złamano… - Wkrótce dotarli do kamienicy w której się zatrzymali.
  • [A masks a new generation game ]Maski: Czas dumy i uprzedzenia

    30
    1 Głosy
    30 Posty
    364 Wyświetlenia
    slann22S
    Kuchenne rozmowy Diana skrzywiła się - No wiesz czemu gotowaniem to jest trochę tak… Zazwyczaj Żywię się na mieście, albo jem coś gdy odwiedzam Deana, a czasem Edy mi coś daje, Choć jego jedzenie jest podobno Wysoko Energetyczna czy coś… No i oczywiście kupuje gotowe jedzenie na mieście… - Zajrzała do lodówki - Właściwie Większość z tych rzeczy które kupiłam ma przed sobą jeszcze kilka dni do końca terminu ważności więc całkiem jadalna… - Diany internetowe badania. Dieta była dosyć skromną osobą, i rzadko kiedy interesowała się medialnymi przekazami na swój temat, ale Pewnego dnia postanowiła sprawdzić co ludzie myślą na temat Strzygi… Przeszukiwała przez chwilę internet aż w końcu weszła na stronę AO3, Gdzie zobaczyła dwa teksty na swój temat. Szczególnie zainteresował ten jeden zatytułowany “Dark Heart” Po krótkim przejrzeniu pierwszego rozdziału zauważyła że jej Literacka wersja jest jednocześnie niezbyt Bystra, i skrywająca mroczne intencje. Trochę się zmartwiła, że ludzie naprawdę ją tak widzą ale potem Zaczęła czytać komentarze… Okazało się że pod tekstem autor Kłócił się z Kimś o pseudonimie Makara… Makara broniła Diany, i bardzo ostro atakowała tekst rozbierając go na czynniki pierwsze i wyzywając autora, który z Kolei był bardzo nie uprzejmy wobec komentującego. Zamieściła więc własny komentarz. - Moim zdaniem osoba opisana w tekście nie bardzo przypomina prawdziwą Dianę, ale jestem pewna, że na pewno prawdziwa Diana nie miałaby nic przeciwko takiemu przedstawieniu własnej osoby! - W starbucksie - Arianne co najlepsze przyjaciółka Deana, właściwie to kiedyś byli nierozłączni Ale teraz proszę nie zaczynajcie kłócić się o mnie… Znowu! - Po chwili jednak dodała Cicho do Nicol. *- Czemu tak dziwnie mówisz o Deanie…?” U pani Kowalski Diana przytknęła palec do ust Zastanawiając się i powiedziała. - W książce którą czytałam napisali że trzeba się wybrać na stepy Scyti, najlepiej wychodziłem zbrojnych zwłaszcza w łuki lub kusze, i jak tylko zobaczy się Konnych jeźdźców z piekła rodem, to trzeba od razu do nich strzelać i powalić ich… Potem jak się ich powali należy pokroić w niewielkie kostki ich mięso i nadziać na patyki i tak można przypiekać na ogniskiem ale można też mięso posiekać, potem dodać Żółtka i cebuli, i jeść na surowo… Koń nie ruszać bo są bardzo cenne chociaż mikre… - Po chwili Diana zauważyła, że światło zaczęło dziwnie migać i wyczuwa coś dziwnie niepokojącego - Coś magicznego stało się temu światło. - powiedziała zaniepokojona rzut 6+ 4+2=12