Informacja o stanie baterii miernika ruchu była zła. Zła, ale spodziewana i ogłoszona we właściwym czasie. Znacznie gorzej by było gdyby miernik wysiadł nieoczekiwanie. A tak, mieli czas by zorganizować zasilanie.
- Da się go jakoś podładować ze źródeł napięcia Bleinerta? - zapytał cicho Eliasa i Joshuę gdy z szybu windy dochodziło do nich sapanie Sadze mocującego się z drzwiami - Albo wymienić akumulator?
Nie znał się na technikaliach, ale idea podboju kosmosu wymusiła na ludzkości bardzo szeroko zakrojoną kompatybilność podzespołów. Procedury nie mogły sobie pozwolić na trzymanie odrębnych części zamiennych dla każdego urządzenia i celowo narzucały na producentach korzystanie z tych samych komponentów.
- Holt, idź do niego - powiedział gdy Sadza zameldował dotarcie do wyższych pomieszczeń - Joshua, Ty za nim. Potem Elias i ja na końcu. Nie możemy nigdzie zostać na długo.
- Sadza, czekaj przy windzie. Spróbuj wywołać Davy'ego i Nadię - Nadał jeszcze do interkomu. Liczył, że zdołają w końcu nawiązać kontakt z Kardashianem. Bez tego nie mogli liczyć na ucieczkę z tego przeklętego miejsca.