Panel sesji wdrożony.Proszę zapoznać się z tym tematem.
[Warhammer 2ed.] Popiół i Śnieg - Rekrutacja
-
Też się zgłaszam moja postać to człowiek z profesją cyrkowca
-
Dziękuje za pierwsze zgłoszenia. Będę ze zniecierpliwieniem oczekiwać więcej odnośnie waszych postaci. W razie pytań, proszę nie krępujcie się.
-
Ja tylko uspokoję, że to na bank nie jest sesja na k3 odpisów.

Zakładam, że ja zrobię banitę.
-
Ja tylko uspokoję, że to na bank nie jest sesja na k3 odpisów.

Zakładam, że ja zrobię banitę.
@Zell skoro tak zachęcasz

Cześć @Piołun!
Rekrutka wygląda zacnie i pewnie się rozkręci, na LI jak widzę nic nie prowadziłeś.
Gram krasnoludem u @Gladin'a więc tutaj pomyślę nad jakimś niziołkiem, są gdzieś w 2ed rozpisane klany halflingów jak w Archiwach Imperium dla 4ed?@Piołun napisał w [Warhammer 2ed.] Popiół i Śnieg - Rekrutacja:
rzucając 16k10, a następnie sumując najwyższe rzuty i dodając je do wartości rasowych według własnego uznania,
Najwyższe, a nie te obok siebie? W sensie możemy wziąć dowolną k10 i połączyć z dowolną inną?
@Piołun napisał w [Warhammer 2ed.] Popiół i Śnieg - Rekrutacja:
Podczas tworzenia postaci można wykupić za 100 PD jedną umiejętność spoza drzewka profesji. Traktuję to jako darmowe rozwinięcie na start i w praktyce jest coś czego wasze postać mogła nauczyć się w ramach zainteresowania podczas swojego życia.
W zamian za 100PD z tych 300 startowych czy dodatkowo?
Mamy łącznie 300PD + darmowe rozwinięcie cechy + darmowy skill + łaska Shallyi?@Zell napisał w [Warhammer 2ed.] Popiół i Śnieg - Rekrutacja:
Zakładam, że ja zrobię banitę.
Hehe, a ja myślałem o Strażniku Dróg
ale zmienię, a skoro już mowa o banitach, postacie wyjęte spod prawa wpisują się w scenariusz?Zarówno Strażnicy Dróg jak i Łowcy Czarownic mogą wymierzać sprawiedliwość na miejscu, a banita to ktoś kogo skazano na śmierć i uciekł przed wyrokiem w las. Albo bandyta co okrada i zabija podróżnych i jeszcze go nie złapano, ale kartki z napisem Wanted Dead or Alive są rozsyłane do łowców nagród i przybijane do drzew, dlatego koleszka żyje w lesie - nie ma dla niego miejsca w społeczności prawych obywateli.
A skoro on jest wyjęty spod prawa (outlaw) to i zapewne pomaganie mu czy zadawanie się z nim jest przestępstwem, bo w Imperium to dość proste zasady mają. Na dzień dobry robi z nas to drużynę przestępców przez asocjację
Dla mnie to nie problem, ale zastanawiam się czy to się zgra z faktem że na początku scenariusza stajemy od razu oko w oko z reprezentantem prawa w Imperium (łowcą czarownic) ?
Nas będzie więcej i ma rannego, więc może uda że nie kojarzy, ale później kto wie. -
@Zell skoro tak zachęcasz

Cześć @Piołun!
Rekrutka wygląda zacnie i pewnie się rozkręci, na LI jak widzę nic nie prowadziłeś.
Gram krasnoludem u @Gladin'a więc tutaj pomyślę nad jakimś niziołkiem, są gdzieś w 2ed rozpisane klany halflingów jak w Archiwach Imperium dla 4ed?@Piołun napisał w [Warhammer 2ed.] Popiół i Śnieg - Rekrutacja:
rzucając 16k10, a następnie sumując najwyższe rzuty i dodając je do wartości rasowych według własnego uznania,
Najwyższe, a nie te obok siebie? W sensie możemy wziąć dowolną k10 i połączyć z dowolną inną?
@Piołun napisał w [Warhammer 2ed.] Popiół i Śnieg - Rekrutacja:
Podczas tworzenia postaci można wykupić za 100 PD jedną umiejętność spoza drzewka profesji. Traktuję to jako darmowe rozwinięcie na start i w praktyce jest coś czego wasze postać mogła nauczyć się w ramach zainteresowania podczas swojego życia.
W zamian za 100PD z tych 300 startowych czy dodatkowo?
Mamy łącznie 300PD + darmowe rozwinięcie cechy + darmowy skill + łaska Shallyi?@Zell napisał w [Warhammer 2ed.] Popiół i Śnieg - Rekrutacja:
Zakładam, że ja zrobię banitę.
Hehe, a ja myślałem o Strażniku Dróg
ale zmienię, a skoro już mowa o banitach, postacie wyjęte spod prawa wpisują się w scenariusz?Zarówno Strażnicy Dróg jak i Łowcy Czarownic mogą wymierzać sprawiedliwość na miejscu, a banita to ktoś kogo skazano na śmierć i uciekł przed wyrokiem w las. Albo bandyta co okrada i zabija podróżnych i jeszcze go nie złapano, ale kartki z napisem Wanted Dead or Alive są rozsyłane do łowców nagród i przybijane do drzew, dlatego koleszka żyje w lesie - nie ma dla niego miejsca w społeczności prawych obywateli.
A skoro on jest wyjęty spod prawa (outlaw) to i zapewne pomaganie mu czy zadawanie się z nim jest przestępstwem, bo w Imperium to dość proste zasady mają. Na dzień dobry robi z nas to drużynę przestępców przez asocjację
Dla mnie to nie problem, ale zastanawiam się czy to się zgra z faktem że na początku scenariusza stajemy od razu oko w oko z reprezentantem prawa w Imperium (łowcą czarownic) ?
Nas będzie więcej i ma rannego, więc może uda że nie kojarzy, ale później kto wie.@Wired napisał w [Warhammer 2ed.] Popiół i Śnieg - Rekrutacja:
Dla mnie to nie problem, ale zastanawiam się czy to się zgra z faktem że na początku scenariusza stajemy od razu oko w oko z reprezentantem prawa w Imperium (łowcą czarownic) ?
Też się nad tym zastanawiałam, więc czekam z wypiekami na odpowiedź.

Na razie - behold!

-
@Wired napisał w [Warhammer 2ed.] Popiół i Śnieg - Rekrutacja:
Rekrutka wygląda zacnie i pewnie się rozkręci, na LI jak widzę nic nie prowadziłeś.
Hej! Nie, nie prowadziłem, ale mam doświadczenie w prowadzeniu gier forumowych na innych forach. Gram i prowadzę PBF gdzieś od 2019 roku. Czy dobrze, czy nie to mam nadzieje powiecie mi po skończonym scenariuszu

@Wired napisał w [Warhammer 2ed.] Popiół i Śnieg - Rekrutacja:
Gram krasnoludem u @Gladin'a więc tutaj pomyślę nad jakimś niziołkiem, są gdzieś w 2ed rozpisane klany halflingów jak w Archiwach Imperium dla 4ed?
Sprawdziłem i nie ma niestety. Nigdy się nie spotkałem z tym w 2ed. Pytasz ze względów fabularnych czy mechanicznych? Jeśli fabularnych, to nie widzę problemu byśmy mogli wprowadzić gładko ten element i bazowałbyś na materiałach, które już posiadasz. Musiałbym się trochę doedukować, ale nie widzę w tym problemu.
@Wired napisał w [Warhammer 2ed.] Popiół i Śnieg - Rekrutacja:
Najwyższe, a nie te obok siebie? W sensie możemy wziąć dowolną k10 i połączyć z dowolną inną?
Tak, jest to mój house rule. Zdaje sobie sprawę z skali ułatwienia, ale pozwala to nakierować postać na ścieżkę, którą planuje gracz. Ostatecznie, uważam, że w warunkach forumowych, gdzie postać rozwija się bardzo wolno, bo i wolno rozgrywa się grę przez forum, ma to większy sens, by postacie startowały z lekkim ułatwieniem. Przy stole standardowe zasady mają większą zasadność, bo i postać rozwija się szybciej ze względu na dynamikę sesji przy stole.
@Wired napisał w [Warhammer 2ed.] Popiół i Śnieg - Rekrutacja:
Mamy łącznie 300PD + darmowe rozwinięcie cechy + darmowy skill + łaska Shallyi?
Bliżej tego, ale nie do końca.
300PD + darmowe rozwinięcie (100PD) w ramach którego można wybrać umiejętność (nie zdolność) spoza profesji lub wydać je na rozwinięcie któreś z cech głównych + łaska Shallyi.@Wired napisał w [Warhammer 2ed.] Popiół i Śnieg - Rekrutacja:
Hehe, a ja myślałem o Strażniku Dróg ale zmienię, a skoro już mowa o banitach, postacie wyjęte spod prawa wpisują się w scenariusz?
Nie widzę problemu, by podjąć się zadania i nie afiszowania się z swoją przeszłością. Ostatecznie nikt nie ma wypisanego na twarzy, że jest banitą. Taka ścieżka wiążę się z pewnymi ekscytującymi momentami, w którym przeszłość kryminalna może wyjść na jaw, ale kto wie? Może jeśli w parę do takowej przeszłości, wchodzi pewna doza bezwzględności, być może Łowca Czarownic będzie umiał docenić i wykorzystać te cechy. Wszak Łowcy Czarwonic są właśnie przykładem wymierzania sprawiedliwości w trochę zakrzywionym sensie. Generalnie dużo zależy od waszego sposobu odgrywania osób wyjętych spod prawa. Używanie sekretnego języka złodziei w obecności Łowcy może być na przykład kiepskim pomysłem. Na pewno, o ile sami nie uwzględnicie tego w swoim życiorysie, podobizny waszych postaci nie będą wisieć wszędzie gdzie popadnie. W każdym razie utrudnianie wam wyboru postaci wyjętych spod prawa nie idzie w moim interesie i według mojej osobistej opinii, MG powinien wykorzystywać takie fakty tylko w szczególnych okolicznościach. Inaczej mało graczy decydowałoby się na takie profesje, a nie o to chodzi.
-
Ze swojej strony uważam, że Strażnik Dróg wraz z Banitą byłby fajnym duetem. xD
-
@Zell napisał w [Warhammer 2ed.] Popiół i Śnieg - Rekrutacja:
Ze swojej strony uważam, że Strażnik Dróg wraz z Banitą byłby fajnym duetem. xD
Hm... gdyby jeszcze ten Twój banita miał twarz Nadji z Bögenhafen
ale ogólnie nie mam presji na profkę tę czy inną, a wydaje mi się że nawet pomijając dylemat co zrobić z postacią drugiego gracza gdy się wyda że to skazany przestępca, to z założenia postać praworządna i taka co ma zgoła inne podejście do prawa (a o takie łatwo gdy wiesz że i tak Cię czeka stryczek) będą w przygodzie dokonywać innych wyborów i mógłby być rozjazd wewnątrz drużyny, zatem poszukam profesji dla kogoś mniej przywiązanego do nauk Vereny 
@Piołun napisał w [Warhammer 2ed.] Popiół i Śnieg - Rekrutacja:
Sprawdziłem i nie ma niestety. Nigdy się nie spotkałem z tym w 2ed. Pytasz ze względów fabularnych czy mechanicznych? Jeśli fabularnych, to nie widzę problemu byśmy mogli wprowadzić gładko ten element i bazowałbyś na materiałach, które już posiadasz.
Szkoda, mało tych materiałów o niziołkach, dobrze że jest cokolwiek w 4ed, ale i tak czuję niedosyt.
-
@Wired napisał w [Warhammer 2ed.] Popiół i Śnieg - Rekrutacja:
Rekrutka wygląda zacnie i pewnie się rozkręci, na LI jak widzę nic nie prowadziłeś.
Hej! Nie, nie prowadziłem, ale mam doświadczenie w prowadzeniu gier forumowych na innych forach. Gram i prowadzę PBF gdzieś od 2019 roku. Czy dobrze, czy nie to mam nadzieje powiecie mi po skończonym scenariuszu

@Wired napisał w [Warhammer 2ed.] Popiół i Śnieg - Rekrutacja:
Gram krasnoludem u @Gladin'a więc tutaj pomyślę nad jakimś niziołkiem, są gdzieś w 2ed rozpisane klany halflingów jak w Archiwach Imperium dla 4ed?
Sprawdziłem i nie ma niestety. Nigdy się nie spotkałem z tym w 2ed. Pytasz ze względów fabularnych czy mechanicznych? Jeśli fabularnych, to nie widzę problemu byśmy mogli wprowadzić gładko ten element i bazowałbyś na materiałach, które już posiadasz. Musiałbym się trochę doedukować, ale nie widzę w tym problemu.
@Wired napisał w [Warhammer 2ed.] Popiół i Śnieg - Rekrutacja:
Najwyższe, a nie te obok siebie? W sensie możemy wziąć dowolną k10 i połączyć z dowolną inną?
Tak, jest to mój house rule. Zdaje sobie sprawę z skali ułatwienia, ale pozwala to nakierować postać na ścieżkę, którą planuje gracz. Ostatecznie, uważam, że w warunkach forumowych, gdzie postać rozwija się bardzo wolno, bo i wolno rozgrywa się grę przez forum, ma to większy sens, by postacie startowały z lekkim ułatwieniem. Przy stole standardowe zasady mają większą zasadność, bo i postać rozwija się szybciej ze względu na dynamikę sesji przy stole.
@Wired napisał w [Warhammer 2ed.] Popiół i Śnieg - Rekrutacja:
Mamy łącznie 300PD + darmowe rozwinięcie cechy + darmowy skill + łaska Shallyi?
Bliżej tego, ale nie do końca.
300PD + darmowe rozwinięcie (100PD) w ramach którego można wybrać umiejętność (nie zdolność) spoza profesji lub wydać je na rozwinięcie któreś z cech głównych + łaska Shallyi.@Wired napisał w [Warhammer 2ed.] Popiół i Śnieg - Rekrutacja:
Hehe, a ja myślałem o Strażniku Dróg ale zmienię, a skoro już mowa o banitach, postacie wyjęte spod prawa wpisują się w scenariusz?
Nie widzę problemu, by podjąć się zadania i nie afiszowania się z swoją przeszłością. Ostatecznie nikt nie ma wypisanego na twarzy, że jest banitą. Taka ścieżka wiążę się z pewnymi ekscytującymi momentami, w którym przeszłość kryminalna może wyjść na jaw, ale kto wie? Może jeśli w parę do takowej przeszłości, wchodzi pewna doza bezwzględności, być może Łowca Czarownic będzie umiał docenić i wykorzystać te cechy. Wszak Łowcy Czarwonic są właśnie przykładem wymierzania sprawiedliwości w trochę zakrzywionym sensie. Generalnie dużo zależy od waszego sposobu odgrywania osób wyjętych spod prawa. Używanie sekretnego języka złodziei w obecności Łowcy może być na przykład kiepskim pomysłem. Na pewno, o ile sami nie uwzględnicie tego w swoim życiorysie, podobizny waszych postaci nie będą wisieć wszędzie gdzie popadnie. W każdym razie utrudnianie wam wyboru postaci wyjętych spod prawa nie idzie w moim interesie i według mojej osobistej opinii, MG powinien wykorzystywać takie fakty tylko w szczególnych okolicznościach. Inaczej mało graczy decydowałoby się na takie profesje, a nie o to chodzi.
@Piołun napisał w [Warhammer 2ed.] Popiół i Śnieg - Rekrutacja:
wybrać umiejętność (nie zdolność) spoza profesji
W sumie szkoda że nie zdolność

Przejrzałem poderek i nie widzę obecnej w 4ed opcji kupowania rzeczy z poza karier,
ale jest kilka opcji, któreś z nich stosujemy? (jak wykupywanie reszty zdolności z wyboru dwóch na profce, albo wchodzenie na profesje wyjściowe już zakończonych profesji czy metoda liczenia obciążenia)Mam dylemat, fabularnie pasuje mi bardziej zaczęcie jako żołnierz i przejście na łowcę którego nie ma w profesjach wyjściowych żołnierza (pewnie zaczniemy się włóczyć po bezdrożach i polować na zwierzynę, więc zmianę profki można wyjaśnić), niż zaczynanie jako łowca i pakowanie się w żołnierza (który jest w profesjach wyjściowych łowcy xD ale nijak opcji zaciągnięcia się do armii pewnie nie będzie fabularnie).
Jednak trochę żal 200PD na to tylko dlatego że poderek ma sztywne drzewka wejścia/wyjścia, no chyba żeby profesji żołnierza nie kończyć... (ale to też jest opcja wymagająca zgody MG). -



Wysoko nad lasem krążyły wrony. Czarne punkty znaczyły niebo nad ołowianą linią Gór Środkowych, których zębate grzbiety ginęły w śnieżnej mgle. Zima dopadła północny Hochland z całą właściwą sobie złośliwością. Nie przyszła cicho ani łagodnie. Wdarła się między sioła, przydusiła trakty grubą warstwą miękkiego puchu, skuła rzeki i stawy, a potem usiadła na tej ziemi, wyciskając z niej resztki życia.
Drogi opustoszały szybko. Wielki gościniec, którym jeszcze jesienią ciągnęły wozy kupieckie, pielgrzymi, przekupnie, żołnierze i awanturnicy, teraz wyglądał jak martwa, biała połać, poprzecinana upartą zielenią sosen. Czasem ktoś jeszcze próbował iść zasypanym traktem, ale tylko głupiec albo desperat wybierał podróż w taką pogodę. Nie chodziło nawet wyłącznie o mróz. Mróz w kwestii pozbawiania życia był uczciwy. Gorzej sprawy miały się z tym, co zalęgło się w górach.
Od paru dni w karczmie krążyły niepokojące plotki. Ponoć cofające się, rozbite bandy sił Chaosu upodobały sobie zakamarki ukrytych grot i niedostępnych jaskiń. Plotki przynosili drwale, traperzy i inni ludzie z tych stron, którzy umieli się jeszcze jakość przemieszczać przy tej pogodzie się na krótkie dystanse. Ponoć duża banda zielonoskórych siedziała gdzieś na wierchach, parę dni drogi od karczmy, przyczajona niby robactwo pod kamieniem, czekając na dogodny moment. Zimno przycisnęło jednak i ich, więc bandy schodziły niżej. Po trzodę. Po żywność. Po tych, którzy mieli nieszczęście znaleźć się w złym miejscu, o złej porze. Ale nie tylko zielonoskórzy stanowili problem. Traper z sumiastym wąsem zarzekał się, że w jego wsi obrobiono całą chatę na skraju osady. Rano znaleźli tylko krew na śniegu i ślady, które nie miały żadnego sensu, ponieważ urywały się nagle, jakby to, co napadło na biedaków, poderwało się później w powietrze. Tak, niepokojących plotek było więcej. Ktoś widział zwiadowców wilczej jazdy ledwie kilka mil stąd. Ktoś inny przysięgał, że słyszał dęcie w róg pośród drzew. To napędzało wszystkim stracha.
Dlatego gospoda pod „Żelaznym Kucem” pękała w szwach.
Nie była to gospoda, którą po czasie wspomina się z rozrzewnieniem. Niski budynek o ścianach ciemnych od dymu i wilgoci, ze stropem tak nisko zawieszonym, że wyżsi goście musieli odruchowo pochylać głowy. W głównej izbie cuchnęło piwem, mokrą wełną, dymem z wilgotnego drewna i ludźmi, którzy od kilku dni nie mieli okazji porządnie się umyć. Ogień trzaskał w palenisku, ale bardziej dla pokrzepienia ducha niż ciała. Ciepło dochodziło głównie do tych, którzy siedzieli najbliżej. Reszta musiała zadowolić się grzanym piwem, które karczmarz ochoczo podgrzewał w wielkim garze.
A jednak lepiej było tu niż na zewnątrz. Przynajmniej przez pierwsze dwa, trzy dni.
Później nawet ten wątpliwy przywilej przebywanie w cieple nie starczał. Długie godziny, które zlewały się w jedno, gdy za oknem nie było nic poza śniegiem, wiatrem oraz ciemniejącą linią lasu i gór. Człowiek budził się rano, jeśli w ogóle można było nazwać rankiem ten szary półmrok sączący się przez oszronione szyby, po czym siadał przy stole i robił dokładnie to samo, co dnia poprzedniego. Zaglądał do kufla. Grał w kości albo karty. Ostrzył nóż, choć nie było po co. Awanturnicy przerzucali w myślach te same plany, których i tak nie mieli możliwości spełnić, mając na uwadze siarczystą zawieruchę i brak odpowiedniego sprzętu. Wyjścia z karczmy ograniczały się do szybkich wypadów. Ktoś wychodził do lasu po chrust. Ktoś inny znikał na parę godzin, by sprawdzić sidła albo zdobyć coś, co dało się wrzucić do garnka.
Mijał dzień za dniem. Kufle opróżniały się szybko, sakiewki jeszcze szybciej.
Pensy i szylingi znikały z zadziwiającą łatwością. Grzany miód, piwo, pajda chleba, trochę skwarków, miska rzadkiej polewki, miejsce przy ogniu, nocleg pod dachem. Karczmarz nie był zbójem, ale też nie prowadził przybytku z litości. Z każdym kolejnym rankiem coraz więcej osób zaczynało liczyć drobne pod stołem, coraz ostrożniej zamawiało następną kolejkę, coraz częściej patrzyło na drzwi, jakby sama siła spojrzenia miała roztopić skute lodem drogi. Część z pierwszych gości, która pozwoliła sobie na opłatę za pokój, musiała zrezygnować z powodu pustki w sakiewce. Dlatego we wspólnej izbie zrobiło się trochę tłoczniej. Coraz trudniej było zasnąć wśród chrapania, kaszlu i odoru wilgotnych butów. Jeszcze dzień, dwa i niejednemu przyszłoby zacisnąć pasa albo ruszyć w drogę mimo wszystko, a to mogło oznaczać, że na wiosnę znajdą go gdzieś pod śniegiem, jeśli w ogóle go znajdą.
Wieczory ciągnęły się najdłużej. Świece kopciły. Płomień w kominku rzucał po ścianach niespokojne cienie. Ktoś oszukiwał w kartach, za co dostał w pysk, i można było to spokojnie nazwać atrakcją wieczoru. Ktoś klął pod nosem, przegrywając ostatni miedziak. Ktoś inny opowiadał przy kielichu historie swojego życia, których w innych warunkach nie dałoby się słuchać na trzeźwo.
A mimo to między jednym rozdaniem kart a drugim, między kolejnym kuflem a krótkim wypadem do lasu, między snem na ziemi we wspólnej izbie i porankiem spędzonym na oskrobywaniu lodu z butów zaczynała rodzić się znajomość. Może nie przyjaźń, ale karczemna uprzejmość zbudowana z dzielenia stołu, ognia i nudy.
Minął tydzień.
Tego wieczoru wiatr uderzał w ściany karczmy z taką siłą, jakby chciał wedrzeć się do środka i wydusić z wszystkich życie. Okiennice trzaskały. Dym z paleniska co jakiś czas zawisał nisko pod stropem, gryząc w oczy. Wszystko wyglądało dokładnie tak samo jak przez poprzednie dni, tylko pogoda mocniej dawała o sobie znać.
A potem drzwi otworzyły się z hukiem.
Do środka wdarł się podmuch lodowatego powietrza, wir śniegu i metaliczny zapach krwi. W progu stanął mężczyzna wysoki, szeroki w ramionach, oblepiony ciasnym kobiercem śniegu. Jedną ręką przytrzymywał poły ciężkiego płaszcza, drugą dźwigał drugiego człowieka, który ledwo trzymał się na nogach. Ranny chwiał się przy każdym kroku, bardziej wisząc na swoim towarzyszu, niż idąc o własnych siłach. Ciemna plama krwi zaskrzepła na jego szatach i zdążyła już przemienić się w szkarłatny lód.
Rozmowy nagle ucichły. Niektórzy zatrzymali nawet oddech. Karty zastygły nad stołem. Nawet ci, którzy przez ostatnie dni nauczyli się nie wtykać nosa w cudze sprawy, podnieśli wzrok. Przybysz zrobił kilka kroków w głąb izby. Śnieg topniał na jego butach, zostawiając na podłodze brudne, mokre ślady. Twarz miał pociągłą, pooraną zmęczeniem i zimnem. Spod kaptura wymykały się jasne, zmierzwione włosy, a w brodzie osiadł szron. Na jego towarzyszu wisiały ciężkie, zimowe szaty podróżne, pod którymi dało się dostrzec święte symbole Sigmara. Kapłan. Albo ktoś, kto bardzo chciał za niego uchodzić. Tyle że krew była prawdziwa.
W progu zawył wiatr. Drzwi zatrzasnęły się za nimi ciężko. I wtedy stało się jasne, że tydzień bezczynności właśnie dobiegł końca. Roztapiający się szybko śnieg odkrywał coraz więcej detali podróżnych, które sprawiły, że goście w karczmie odsunęli się od tej dwójki, jakby ci byli tknięci chorobą. Do karczmy wszedł Łowca Czarownic z rannym kapłanem, a to nie wróżyło nic dobrego. Kontakty z łowcami nigdy nie zaliczały się do przyjemnych, niezależnie od sytuacji, ale ten tutaj wyglądał na takiego w potrzebie. Mała grupka w kącie sali, która wydała tego wieczora ostatnie miedziaki, widziała jednak w jego postaci szansę. A to na zarobek, a to po prostu po to, by wyrwać się z gospody, zanim zupełnie zgnuśnieją, albo byli po prostu aż tak zdesperowani…

Sesja rozgrywana jest w systemie Warhammer Fantasy Roleplay 2ed. i osadzona będzie w realiach Starego Świata, jakiś czas po odwrocie armii chaosu, czyli według standardowego otwarcie tej edycji. Będzie brudno, niewygodnie i raczej daleko od heroicznych fantazji w wojownikach w błyszczących zbrojach. Zamiast tego czekać będą błoto, śnieg, strach, podejrzliwość i trudnie moralnie wybory, często między złym, a jeszcze gorszym. Dla większości forumowych weteranów i fanów systemu pewnie jest to wiadome, ale warto nadmienić.
Domyślnie sesja ma charakter jednostrzału. Nie można jednak wykluczyć, że stanie się wprowadzeniem do dłuższej serii przygód, jeśli dobrze nam się będzie razem grało i pojawi się na to ochota po obu stronach. Zdecydowałem się na poprowadzenie krótszej przygody, żeby każdy mógł zobaczyć, jak prowadzę, poznać się nawzajem, polubić lub nie i po prostu przekonać się, czy ma ochotę na dłuższą rozgrywkę pod moją banderą.
Jako ciekawostkę dodam, że scenariusz, który będziemy rozgrywać, był pierwszym scenariuszem, jaki rozegrałem jako gracz w formule PBF. Wracam więc do niego nieco przewrotnie, ale też z dużym sentymentem. Przez ten czas sporo się zmieniło, zarówno w moim sposobie prowadzenia, czy grania, jak i w samym podejściu do rozgrywek forumowych, dlatego traktuję ten powrót trochę jak zamknięcie pewnego koła.
Sam scenariusz w formie rozwiniętego konceptu można znaleźć w Internecie, ale bardzo gorąco polecam tego nie robić. Odbierzecie sobie w ten sposób sporą część przyjemności z odkrywania fabuły, a mnie część frajdy z prowadzenia dla osób, które faktycznie nie wiedzą, co kryje się za kolejnymi drzwiami. Otwarcie jest dość sztampowe i rozpoznawalne, więc jeśli ktoś już wie co to za scenariusz, proszę niech nie zdradza innym.

Sesja oparta będzie przede wszystkim na ciężkim klimacie, napięciu i stopniowym zagęszczaniu atmosfery. Nie nastawiajcie się na beztroską wędrówkę od walki do walki. Oczywiście zagrożenie i przemoc będą obecne, bo taki jest urok settingu, ale sam rdzeń przygody opiera się bardziej na niepewności, konflikcie racji i pytaniu, za czyją racją warto się opowiedzieć, a za którą powinno?
Można spodziewać się:
- Ciężkiego, zimowego klimatu
- Śledztwa i odkrywania tajemnic
- Napięć między postaciami niezależnymi
- Moralnie niejednoznacznych decyzji
- Ograniczonych zasobów i poczucia osaczenia
- Przemocy obecnej w tle i na pierwszym planie
- Sytuacji, w których nie będzie idealnych rozwiązań
Nie będzie to sesja oparta na indywidualnych questach postaci. Idziemy głównym torem scenariusza, dlatego dobrze odnajdą się tu osoby, które lubią wspólną grę drużynową, reagowanie na wydarzenia i budowanie napięcia w grupie.

Na sesji mogą pojawić się treści i motywy, które dla części osób będą niekomfortowe. Wolę napisać to otwarcie już na starcie. Możecie spodziewać się między innymi:
- Przemocy fizycznej
- Krwi, ran i opisów obrażeń
- Grozy i napięcia
- Motywów chaosu, mutacji i skażenia (zniekształcenie tkanek)
- Fanatyzmu religijnego
- Uprzedzeń społecznych i klasowych
- Brutalnych metod przesłuchań
- Moralnej dwuznaczności
- Zagrożenia dla życia postaci
- Ciężkiego, przygnębiającego klimatu
Nie planuję epatować obrzydliwością, czy okrucieństwem dla samej obrzydliwości, czy okrucieństwa, ale też nie zamierzam udawać, że świat przedstawiony jest łagodniejszy, niż jest w istocie. Jeśli ktoś szuka lekkiej, przygodowej fantasy bez mroku i trudniejszych tematów, to raczej nie będzie sesja dla niego.
Jeżeli ktoś ma konkretne granice dotyczące treści, których nie chce oglądać w grze, najlepiej dać mi o tym znać na PW (na tym forum są to chyba czatroomy) przed rozpoczęciem sesji. Łatwiej uwzględnić coś wcześniej niż gasić po drodze niepotrzebny dyskomfort.

Wychodzę z założenia, że Mistrz Gry ma prowadzić grę, a nie rozwiązywać spory interpersonalne i stawać po którejś ze stron w prywatnych utarczkach. Traktujmy więc rozgrywkę jako dobrą zabawę i podchodźmy dojrzale do różnicy zdań, zarówno z innymi graczami, jak i ze mną. Mój sposób prowadzenia może różnić się od tego, do którego ktoś przywykł. To naturalne. Zapisujecie się na sesję prowadzoną przeze mnie, więc siłą rzeczy będzie to gra pod moją wizję i mój sposób prowadzenia. Jeśli pojawią się jakieś braki w mojej wiedzy o lore albo drobne sprzeczności, chętnie poznam wasze zdanie i być może naniosę korekty, ale samo prowadzenie zostawmy MG. Jednocześnie z mojej strony zawsze otrzymacie pomoc i odpowiedź z zgodną z wysokimi standardami kultury osobistej, którym hołduje. Obowiązuje zasada wzajemnego szacunku na wszystkich polach: w komentarzach, na PW, na Discordzie (jeśli po rozpoczęciu się na takie dodatkowe medium zdecydujemy) i oczywiście w samej grze. Na moich sesjach obowiązuje też zakaz PvP. Być może przy stole jak gracze się znają taki zabieg może być ciekawym eksperymentem, lecz z doświadczenia zauważam, że nie jest to dobre dla gry w żadnym stopniu.

KP proszę przesyłać do mnie na PW, używając przygotowanego wzoru. Załącznik zawiera arkusz z wzorem karty postaci. Należy utworzyć jego kopię, uzupełnić pola, a następnie odesłać mi ją poprzez PW (na tym forum chyba są to chatroom'y).
W temacie rekrutacji, czyli tutaj, proszę natomiast napisać, jaką profesję i rasę bierzecie dla swojej postaci, żeby pozostali mieli wgląd w ewentualny skład drużyny. Wzajemne uzupełnianie się może okazać się kluczem do przetrwania. Awatar mile widziany. Planuję graficznie ujednolicić styl obrazków i dodać ramki, by zadowolić własny zmysł estetyki. Taki już mam niezdrowy nawyk.
Zdaje sobie sprawę, że ma wchodzić panel sesji. Nie wiem na ile wpłynie to na proces rekrutacji ze strony organizacyjno-technicznej, ale w najgorszym wypadku będę robił update.

Cechy główne
Cechy główne proszę przydzielić, rzucając 16k10, a następnie sumując najwyższe rzuty i dodając je do wartości rasowych według własnego uznania, zależnie od profesji i koncepcji postaci. Warhammer i tak potrafi być ciężki, a przy takim sposobie przydziału istnieje szansa, że stworzycie bohatera, który nie umrze od pierwszego dziabnięcia. Zdaje sobie sprawę, że jest to pewne ułatwienie, ale jeśli na jakimiś etapie uznam, że jest za prosto, po prostu podrasuje wrogów. Balans walk w tym systemie jest dość trudny do wyczucia, ale wierzę, że mam w tym jakąś wprawę.
Rzuty wykonujemy przy użyciu dowolnego narzędzia online z systemem logów. Przy przesyłaniu KP proszę dołączyć screen 3 rzutów. W przypadku innych rzutów związanych z tworzeniem postaci obowiązuje ta sama metoda. Można dla przykładu użyć strony crystalforge i wysłać podobny screen jak w podanym wzorze. Zezwalam na 3 próby i wybranie najlepszego zestawu z tych trzech. Zdaje sobie sprawę, że takie rozwiązanie ma wady, ale wierzę w uczciwość moich przyszłych graczy. Bardziej pewne sposoby kontroli nad rzutami wymagają rejestracji gdzieś lub dodania bota na discord, ale nad tym rozwiązaniem będę myślał dopiero po rozpoczęciu sesji.
Cechy drugorzędne
Cechy drugorzędne należy wyliczyć zgodnie z zasadami Warhammera 2ed., podkładając odpowiednie wartości z cech głównych. Jeśli ktoś ma problem z tym podpunktem jak i w sensie tworzenia KP, chętnie służę pomocą.
Pochodzenie postaci
Chciałbym, aby postacie pochodziły z terenów okalających Góry Środkowe, z którejkolwiek strony. W grę wchodzą głównie Hochland i Ostland. Zezwalam również na dalsze rejony świata, o ile sensownie wyjaśnicie, jak wasza postać znalazła się w okolicach, gdzie rozpocznie się sesja. Zaczynamy na północnym Hochlandzie. Zezwalam na użycie dodatkowych tabel, które określają zdolności i umiejętności człowieka z racji pochodzenia, a nie tylko z racji wybrania tej rasy. Jest też podajże podobna tabela ze względu na wyznanie, dla bardziej uduchowionych postaci.
Zdolności początkowe
Zdolności początkowe dla człowieka i niziołka losujecie sami. Tutaj również zezwalam na trzy próby.
Dodatkowe rozwinięcie i początkowe PD
Podczas tworzenia postaci można wykupić za 100 PD jedną umiejętność spoza drzewka profesji. Traktuję to jako darmowe rozwinięcie na start i w praktyce jest coś czego wasze postać mogła nauczyć się w ramach zainteresowania podczas swojego życia. Później w grze będzie to możliwe jedynie po znalezieniu nauczyciela i odpowiednim fabularnym uzasadnieniu czasu poświęconego na naukę. W praktyce większości takich rzeczy nie da się sensownie opanować w trakcie jednego scenariusza. Oprócz tego przy początkowym tworzeniu postaci przysługuje wam 300PD, które daje na start, coś byście nie startowali zupełnymi świeżynkami.
Ekwipunek
Postacie otrzymują:
- Ekwipunek z profesji,
- Startowy ekwipunek z podręcznika (str. 20),
- Jeden fant o wartości do 40 zk,
- Początkowe złoto w wysokości 1k20.
Na tym etapie pozwalam na sprzedaż niepotrzebnych rzeczy i zakup potrzebnych po cenie podręcznikowej, co by nie utrudniać. Później w grze będzie obowiązywać zasada związana z wyceną i handlowaniem.
Żywotność i punkty
Zaczynacie z maksymalną żywotnością wynikającą z rasy. Punkty Przeznaczenia również są maksymalne dla wybranej rasy. Punkty Szczęścia odnawiają się o północy in-game.
Ograniczenia profesji
Do gry zostaną przyjęte maksymalnie:
- jedna postać z profesją magiczną,
- jedna postać o pochodzeniu szlacheckim,
- jedna postać stanu kapłańskiego.
Nie ma możliwości wcześniejszego zaklepania sobie danej profesji. Nie mam ograniczeń co do wybierania innych profesji.
Historia postaci
Historia postaci powinna mieć maksymalnie jedną stronę A4, ale nie mniej niż pół strony. Otrzymujecie ode mnie 300 PD już na etapie tworzenia postaci, więc zakładam, że bohater coś w życiu przeżył i jakoś trafił do miejsca rozpoczęcia scenariusza. Opiszcie to. Jeśli ktoś ma tendencje do rozpisywania sobie postaci na wiele stron, nie ma sprawy, przeczytam, choć poproszę też o wersje skondensowaną do A4.
Proszę zakończyć historię na momencie utknięcia w karczmie, w której rozpocznie się sesja. Wewnętrzne relacje między postaciami ustalimy dopiero wtedy, gdy zbierze się drużyna. Ktoś mógł przybyć już z kimś, mogliście poznać się na miejscu.
Profesje z dodatków
Zezwalam na profesje z Career Compendium, podręcznika zbierającego profesje z dodatków do podstawki. Część z nich może być trudna do uzasadnienia fabularnie, więc ich wybór może wymagać dodatkowego omówienia. Jeśli ktoś nie ma dostępu do tego materiału, może odezwać się do mnie prywatnie. Nie udostępniam podręcznika, ale mogę podpowiedzieć i opisać profesje najbardziej zbliżone do konceptu postaci.

Na etapie tworzenia postaci część graczy zgłosiła wyraźne potrzeby dotyczące kilku elementów mechaniki, dlatego postanowiłem wprowadzić kilka Homerules, żeby wyjść na przeciw tym potrzebom. Lubię informować o takich rzeczach przed sesją, żeby każdy mógł spokojnie się jeszcze zastanowić, czy taki sposób prowadzenia i rozwiązań mechanicznych mu odpowiada.
Rozliczanie obrażeń i Trafienia Krytyczne
W przypadku zwykłych przeciwników, po spadku Żywotności do 0, taki przeciwnik wypada z walki, najczęściej jako martwy, niezdolny do dalszego działania albo pobity w walce na pięści i spacyfikowany, zależnie od sytuacji fabularnej (oczywiście zwykłe ogłuszenie też jest dostępne).
Pełne zasady Trafień Krytycznych zachowuję dla:
- bossów,
- istotnych BN-ów,
- potworów i innych przeciwników, przy których ma to znaczenie fabularne lub dramatyczne.
Jeśli chodzi o efekty, które normalnie wpływają na Trafienia Krytyczne, czyli np. Morderczy Atak oraz cechę oręża Precyzyjny, to mam dla nich nowe przeznaczenie. Skoro nie mogą wpływać na TK w walce ze zwykłymi przeciwnikami, to pomogą w inny sposób. W sytuacji, gdy zwykłemu przeciwnikowi miałoby pozostać 1-2 pkt. żywotności (w zależności, czy postać ma sam talent, samą broń z tą cechą, czy oba naraz), to takowy przeciwnik zostaje uśmiercony dzięki wyżej wymienionym efektom, które wykańczają wroga. W przypadku wrogów gdzie dalej utrzymuje TK, efekty te działają jak w podręczniku.
Obciążenie i noszony ekwipunek
Drugą zmianą są zasady dotyczące obciążenia. Przedmioty noszone na sobie liczą się jako ważące 1/2 normalnego obciążenia. Nie będziemy korzystać z zasady dodatkowego oddziaływania zbroi na postać.
Talent Krzepki, żeby nie stracił znaczenia dla tych, którzy go posiadają, działa u mnie w następujący sposób:Postać z tym talentem może nieść dodatkowe obciążenie w wysokości 1/2 wartości swojego bonusu z WT. Przykład: jeśli postać ma Krzepę równą 30 (co normalnie pozwalałoby na udźwig bez kar 300 jednostek), może nieść dodatkowe 150 jednostek ciężkości ponad swój normalny limit, zanim zacznie odczuwać spadek prędkości po przekroczeniu maksimum.
Dodatkowo chiałbym dać możliwość zwiększenia udźwigu przez jakość wykonania plecaka. Wprowadziłem to w jednej sesji kiedyś i graczy byli zadowoleni. Także:
- plecak dobrej jakości zwiększa możliwy udźwig o 50 jednostek obciążenia,
- plecak najlepszej jakości zwiększa możliwy udźwig o 100 jednostek obciążenia.
Nauka nowych umiejętności i rola nauczyciela
Praktycznie zawsze znajdzie się ktoś, kto chciałby się dokształcać poza daną mu ścieżką. Ponieważ powstała prośba o nakreślenie tej możliwości, tłumaczę jak będzie to działać u mnie, jeśli zdecydujemy się na dalsze scenariusza. Można się uczyć i nabyć nową umiejętność, a także zdolność, o ile dana rzecz w ogóle nadaje się do wyuczenia.
Żeby wykupić taką umiejętność lub zdolność:
- postać musi mieć nauczyciela,
- musi spędzić odpowiednią ilość czasu na ćwiczeniu pod jego okiem.
- czas ten ocenia MG zależnie od tego, czego postać chce się nauczyć (Pływania można się stosunkowo łatwiej nauczyć, od dajmy, płatnerstwa)
W tym scenariuszu najpewniej zabraknie na to czasu, ale jeśli zdecydujemy się grać dalej, może to być ważna informacja na przyszłość. Dodatkowo koszt tak nabywanej zdolności wynosi 200 PD zamiast 100 PD.
Tresura i nauka sztuczek
Jeśli ktoś chce, aby jego zwierzęcy pupil nauczył się konkretnych czynności wykonywanych na zawołanie, musi poświęcić na to odpowiednią ilość czasu opisaną w podręczniku. Na poziomie tworzenia postaci jednak, postać może mieć już zwierzaka od dłuższego czasu. Dlatego przyjmuje, że pupil może znać 3 sztuczki z kategorii proste i 1 z katergori średnio-trudne. Dotyczy tylko postaci, które mają jednocześnie zwierzaka i umiejętność tresury.
Klany niziołków i ich umiejętności związane z pochodzeniem
Ostatnią zmianą jest wprowadzenie tabeli początkowych umiejętności i zdolności niziołków zależnych od pochodzenia / klanu.
Przygotowałem ją na podstawie inspiracji z 4 edycji, starając się przełożyć ten pomysł na realia i styl 2 edycji. Docelowo chciałbym uwzględniać tę tabelę również w kolejnych rekrutacjach, tak aby mogła stać się stałym elementem moich sesji.
Zdolności początkowe dla niziołków znajdują się tutaj.

System: Warhammer 2ed.
Ilość graczy: 3-4
Kryteria przyjęcia graczy: stworzenie pełnej karty postaci + krótkiej historii (wystarczy około pół strony A4). W wypadku większej liczby zgłoszeń odbędzie się konkurs kart.
Platforma: forum oraz możliwie Discord, jeśli przyjęci gracze będą zainteresowani. Nie będę się upierał jeśli nie.
Częstotliwość odpisów: 4 dni dla graczy, 4 dni dla MG (możliwość prolongat i zgłoszeń pominięcia kolejki w rozsądnej ilości zgłoszeń)
Dokumenty Google: Nie planuje i nie jestem fanem. Jeśli będzie potrzeba rozegrania scen lub dialogów, można zrobić to na Discordzie. Jeśli gracze nie będą mieć ochoty na Discord, takie sceny rozegramy w formie krótszych opisów na forum lub ewentualnie przez PW.
Długość sesji: Przy założeniu braku opóźnień w odpisach sesja powinna zamknąć się w około 3-4 miesiącach, lecz jak gracze będą podchodzić ambitniej to 5-6 miesięcy.
@wired Piołun pisał, że można wykupić spoza profesji:
@Piołun napisał w [Warhammer 2ed.] Popiół i Śnieg - Rekrutacja:
Podczas tworzenia postaci można wykupić za 100 PD jedną umiejętność spoza drzewka profesji. Traktuję to jako darmowe rozwinięcie na start i w praktyce jest coś czego wasze postać mogła nauczyć się w ramach zainteresowania podczas swojego życia.
-
@wired Piołun pisał, że można wykupić spoza profesji:
@Piołun napisał w [Warhammer 2ed.] Popiół i Śnieg - Rekrutacja:
Podczas tworzenia postaci można wykupić za 100 PD jedną umiejętność spoza drzewka profesji. Traktuję to jako darmowe rozwinięcie na start i w praktyce jest coś czego wasze postać mogła nauczyć się w ramach zainteresowania podczas swojego życia.
@Zell no dlatego w poprzedniej wiadomości napisałem że szkoda że nie zdolność
reszta mojego posta dotyczy innych opcji, wykupu cech, zdolności, zmian profesji, metod obciążenia i co tam jeszcze jest opcjonalne w poderku. -
-
Wstępnie zainteresowan. Gdyby ktoś myślał o elfie, lub krasnoludzie... niech da mi asap znać, bo od tego zależy koncept!
Zapytam też roboczo.
- Czy wykup zdolności/umiejętności w wersji "albo" możemy stosować w trakcie tworzenia postaci, czy tak jak pamiętam podręcznik, czyli po skompletowaniu?
Pytanie pomocnicze do tworzenia postaci:
- Przewidujesz potencjalną kontynuację, czy to bardziej jednostrzał?
-
Wstępnie zainteresowan. Gdyby ktoś myślał o elfie, lub krasnoludzie... niech da mi asap znać, bo od tego zależy koncept!
Zapytam też roboczo.
- Czy wykup zdolności/umiejętności w wersji "albo" możemy stosować w trakcie tworzenia postaci, czy tak jak pamiętam podręcznik, czyli po skompletowaniu?
Pytanie pomocnicze do tworzenia postaci:
- Przewidujesz potencjalną kontynuację, czy to bardziej jednostrzał?
@Dhratlach napisał w [Warhammer 2ed.] Popiół i Śnieg - Rekrutacja:
czy tak jak pamiętam podręcznik, czyli po skompletowaniu?
Podręcznikowo nie możesz ich wykupić w ogóle, to jest opcja (za zgodą MG) i sam bym ją odradzał, generalnie jak patrzę każda profesja podstawowa ma łącznie z 10-11 umiejek i zdolności, te co mają więcej umiejek mają mniej zdolności na liście, i odwrotnie. Włączenie tej opcji zaburza tę równowagę. W 4ed zrobili tak że by wybrać od nowa musisz ponownie wejść na profesję (na zasadzie że np. jako czeladnik ale już u innego mistrza możesz nauczyć się od niego innego zestawu umiejek) i to jest chyba najlepsze wyjście (koszt przejścia przez profesje jest wtedy identyczny dla każdego).
@Dhratlach napisał w [Warhammer 2ed.] Popiół i Śnieg - Rekrutacja:
Przewidujesz potencjalną kontynuację, czy to bardziej jednostrzał?
@Piołun napisał w [Warhammer 2ed.] Popiół i Śnieg - Rekrutacja:
Domyślnie sesja ma charakter jednostrzału. Nie można jednak wykluczyć, że stanie się wprowadzeniem do dłuższej serii przygód, jeśli dobrze nam się będzie razem grało i pojawi się na to ochota po obu stronach
-
@Dhratlach napisał w [Warhammer 2ed.] Popiół i Śnieg - Rekrutacja:
czy tak jak pamiętam podręcznik, czyli po skompletowaniu?
Podręcznikowo nie możesz ich wykupić w ogóle, to jest opcja (za zgodą MG) i sam bym ją odradzał, generalnie jak patrzę każda profesja podstawowa ma łącznie z 10-11 umiejek i zdolności, te co mają więcej umiejek mają mniej zdolności na liście, i odwrotnie. Włączenie tej opcji zaburza tę równowagę. W 4ed zrobili tak że by wybrać od nowa musisz ponownie wejść na profesję (na zasadzie że np. jako czeladnik ale już u innego mistrza możesz nauczyć się od niego innego zestawu umiejek) i to jest chyba najlepsze wyjście (koszt przejścia przez profesje jest wtedy identyczny dla każdego).
@Dhratlach napisał w [Warhammer 2ed.] Popiół i Śnieg - Rekrutacja:
Przewidujesz potencjalną kontynuację, czy to bardziej jednostrzał?
@Piołun napisał w [Warhammer 2ed.] Popiół i Śnieg - Rekrutacja:
Domyślnie sesja ma charakter jednostrzału. Nie można jednak wykluczyć, że stanie się wprowadzeniem do dłuższej serii przygód, jeśli dobrze nam się będzie razem grało i pojawi się na to ochota po obu stronach
@Wired napisał w [Warhammer 2ed.] Popiół i Śnieg - Rekrutacja:
Podręcznikowo nie możesz ich wykupić w ogóle, to jest opcja (za zgodą MG)
Powinieneś dać się wypowiedzieć MG. Ja tego nigdy nie traktowałem jako zasady opcjonalnej, ale jako podstawową. Zapraszam tutaj
-
@Wired napisał w [Warhammer 2ed.] Popiół i Śnieg - Rekrutacja:
Podręcznikowo nie możesz ich wykupić w ogóle, to jest opcja (za zgodą MG)
Powinieneś dać się wypowiedzieć MG. Ja tego nigdy nie traktowałem jako zasady opcjonalnej, ale jako podstawową. Zapraszam tutaj
@Gladin napisał w [Warhammer 2ed.] Popiół i Śnieg - Rekrutacja:
@Wired napisał w [Warhammer 2ed.] Popiół i Śnieg - Rekrutacja:
Podręcznikowo nie możesz ich wykupić w ogóle, to jest opcja (za zgodą MG)
Powinieneś dać się wypowiedzieć MG. Ja tego nigdy nie traktowałem jako zasady opcjonalnej, ale jako podstawową. Zapraszam tutaj
Przyjdzie to się wypowie
Przecież ja nie neguję że MG zdecyduje, o co Ci chodzi?
@dhratlach napisał że pamięta z podręcznika że można, a ja mu na to że podręcznikowo to opcja jest, a nie zasada podstawowa. To jak grałeś, albo to jak zechce grać @piołun nie jest częścią mojej wypowiedzi. -
Wstępnie zainteresowan. Gdyby ktoś myślał o elfie, lub krasnoludzie... niech da mi asap znać, bo od tego zależy koncept!
Zapytam też roboczo.
- Czy wykup zdolności/umiejętności w wersji "albo" możemy stosować w trakcie tworzenia postaci, czy tak jak pamiętam podręcznik, czyli po skompletowaniu?
Pytanie pomocnicze do tworzenia postaci:
- Przewidujesz potencjalną kontynuację, czy to bardziej jednostrzał?
@Dhratlach napisał w [Warhammer 2ed.] Popiół i Śnieg - Rekrutacja:
Czy wykup zdolności/umiejętności w wersji "albo" możemy stosować w trakcie tworzenia postaci, czy tak jak pamiętam podręcznik, czyli po skompletowaniu?
Można po skompletowaniu. To zasada opcjonalna, ale ja również nauczyłem się o niej myśleć jak o podstawowej. W przypadku pierwszej profesji gdzie zaczyna się z kompletem, można wykupywać na etapie tworzenia postaci za PD, które przyznałem (nie trzeba u mnie wpierw rozwinąć cech do końca. Ważne by na następnych profesjach przed wykupieniem zdolności/umiejętności z kategorii "albo", inne były już wykupione). Osobiście nie uważam by drastycznie zaburzało to równowagę.
Co do pytania o kontynuacje, to jest jak przytoczono. Jeśli wszyscy będziemy się dobrze bawić, nie wykluczam, że nie skończymy na jednostrzale tylko pójdziemy dalej.
Z góry chciałem też przeprosić za opóźnienia w odpowiadaniu na wasze pytania tutaj czy na PW. Do niedzieli jestem na wyjeździe i nie mam dostępu do komputera, a odpowiadanie z komórki to przeprawa.
-
Są jakieś rekomendowane profesje do tego scenariusza?
-
@Wired napisał w [Warhammer 2ed.] Popiół i Śnieg - Rekrutacja:
Dla mnie to nie problem, ale zastanawiam się czy to się zgra z faktem że na początku scenariusza stajemy od razu oko w oko z reprezentantem prawa w Imperium (łowcą czarownic) ?
Też się nad tym zastanawiałam, więc czekam z wypiekami na odpowiedź.

Na razie - behold!

@Zell napisał w [Warhammer 2ed.] Popiół i Śnieg - Rekrutacja:
Na razie - behold!
Mam już jego towarzysza


-
@Marika napisał w [Warhammer 2ed.] Popiół i Śnieg - Rekrutacja:
Są jakieś rekomendowane profesje do tego scenariusza?
Nie ma. Tak jak wspominałem, przygoda rozpisana jest w formie rozbudowanego konceptu, bardziej niż klasycznego scenariusza. Łatwiej było by mi napisać jakie profesje miały by utrudnioną przeprawę przez ten scenariusz, niż takie które by były rekomendowane.