Panel sesji wdrożony.Proszę zapoznać się z tym tematem.
W co byście zagrali? Lista życzeń.
-
Zagrałabym w postapokaliptycznej sesji drogi o ciężkim i surowym klimacie z naciskiem na survival, moralną szarość i trudne, niewygodne wybory. Zależy mi na świecie wyniszczonym i zdziczałym, z osobliwymi kulturami wyrosłymi na ruinach świata. Miejscu, gdzie zawsze trzeba mieć się na baczności, zasoby są skrajnie ograniczone, ludzie bywają odczłowieczeni, a strzelaniny są brutalne i ryzykowne.
@multikonciara forumowa rpg wersja Wojownika autostrady? Chociaż tam może za mało szaro było?
-
@multikonciara forumowa rpg wersja Wojownika autostrady? Chociaż tam może za mało szaro było?
@Gladin Niekoniecznie musi być to kalka Mad Maxa na asfaltowej drodze i w pojeździe mechanicznym. Zasadniczo chodzi mi o gatunek, w którym fabuła koncentruje się wokół podróży bohaterów. Podróż jest tu kluczowa, bo tego typu fabuły dosłownie i symbolicznie toczą się w ruchu. Bohaterowie przemierzają przestrzeń — zwykle fizycznie rozległą i nieprzyjazną — a sama podróż staje się narzędziem ich przemiany, testem wartości, relacji, sensu istnienia itd.
-
@Ketharian He, he... nie pamiętam, ile razy podchodziłem do pierwszego tomu... drugi przeszedłem za drugim razem... a trzeci i czwarty już nie stanowiły problemu
Kiedyś myślałem, że to całkiem dobry szkielet na sesję
@Multikonciara to co opisujesz, to dokładnie moim zdaniem Wojownik Autostrady

-

Porażony falą sentymentu zastanawiam się czy aby nie kupić nowego wydania, ale pamiętam jak w latach dziewięćdziesiątych ręce mi drżały, kiedy supłałem na to cudo złocisze zaoszczędzone na biletach tramwajowych dzięki jeździe na gapę!
-

Porażony falą sentymentu zastanawiam się czy aby nie kupić nowego wydania, ale pamiętam jak w latach dziewięćdziesiątych ręce mi drżały, kiedy supłałem na to cudo złocisze zaoszczędzone na biletach tramwajowych dzięki jeździe na gapę!
@Ketharian Oto moje... niestety, mapa gdzieś się zapodziała... ale może gdzieś jeszcze leży, zapomniana?

-
Marzy mi się gotowiec na 5e, generic slop fantasy, na k3 kolejki. Jak za starych, dobrych czasów.
Idę w to!
-
Pytam na razie w sondach
Czy jest zapotrzebowanie na lekką sesję Fantasy
Na przykład w systemach Daggerheart albo Fabula Ultima? -
Nielubię Warmłotka, nigdy nie lubiłem i większość moich znajomych nie lubi.
-
@slann22 napisał w W co byście zagrali? Lista życzeń.:
Nielubię Warmłotka, nigdy nie lubiłem i większość moich znajomych nie lubi.
Lubisz stosy bardziej w górę czy poziomo?
-
Serio, nawet jak pierwszy raz przeczytałem podręcznej wiele lat temu do pierwszej edycji nie rozumiałam dlaczego ludzie lubią ten system
Fabula jest stylizowana trochę na jrpg, chociaż jest leciutkim w systemem i z tego co widziałem to dobrze się sprawdza na forum.
Daggerheart To stadium pośrednie pomiędzy dnd a powered by apocalypse. Te drugie systemy jako tako funkcjonują na pole chociaż na temat tej ich inkarnacji muszę poszukać jeszcze trochę informacji, ale po wstępnym przeczytaniu raczej nie ma tutaj wielu kłopotów -
Młotka się albo kocha albo nienawidzi. Aczkolwiek dużo zależy od sposobu prezentacji. Jesli ktoś ci to pokażę jako taplanie w błotku i każe ci sie z tego cieszyć, a cie to nie jara to wiadomo. Ja traktuje mlotka czasami jako tylko sama mechanikę, mozna odrzucić cały świat poza baza lore i jazda. W gruncie rzeczy z kazdym tak mozna zrobić.
-
Nigdy nie widziałem w nim nic interesującego, taki biedniejszy i nudniejszy dedek. Grałem dużo w dedekoidy jakoś niewidzę powodów, abysię nim interesować.
Chyba, że Soulbound. Age of Sigmar kocham -
Nigdy nie widziałem w nim nic interesującego, taki biedniejszy i nudniejszy dedek. Grałem dużo w dedekoidy jakoś niewidzę powodów, abysię nim interesować.
Chyba, że Soulbound. Age of Sigmar kocham@slann22 AoS to nie jest WH, to jest high magic heroic fantasy gdzie grasz czempionem bogów, ogólnie wygląda jak próba przyciągnięcia do świata WH fanów dedeków właśnie.
Warhammer FRP w założeniu to grimdark fantasy i low magic, zupełnie inny świat niż taki Forgotten Realms gdzie do zagotowania wody w czajniku spora część populacji używa magicznych itemów czy prostych czarów.W dedekach jest przepaść między bohaterem gracza a zwykłym zjadaczem chleba (zwanym commoner), niczym między wampirem a człowiekiem w starym WoD. W WH Ty jesteś tym zwykłym zjadaczem chleba, co z czasem może więcej, ale raczej kończy na etapie "local hero" co odpowiada poziomom 1-4 w D&D. Jak długo uda mu się nie zginąć może da radę być "realm hero" i mieć wpływ na jakąś większą część świata, wydarzenia w prowincji na przykład, co odpowiada poziomom 5-10 w D&D. Nigdy nie są to postacie mające moc wpływania na cały świat, nacje i kontynenty (11-15 lvl w D&D) czy wpływające na całe uniwersum i inne równoległe światy (poziomy 16+ w D&D).
-
Proszę, przenieście KOLEJNĄ dyskusję o Warhammerze do odpowiedniego wątku.
-
@Pan-Elf jak ktoś nie zna i rozważa czy by zagrał (a o tym jest temat) to te kilka zdań nie zaszkodzą. Nie bądźmy purystami, zresztą ciężko to nazwać dyskusją.
Co by spamu nie robić, ja chętnie zagram w WoD V5, @miraaz nie chciałbyś pomistrzować?
Ewentualnie w Wilkołaka, ale lore tego nowego mi nie leży, mechana ujdzie.
Dedeki 5.5e w FR też bym przytulił. -
Zapytaliście mnie Czemu nie chcę prowadzić Warhammera, a ja wyjaśniłem czemu i ludzie się Dziwią. Moimi pierwszymi systemami były wilkołak i przebudzenie ziemi, a potem Gasnące słońca. Potem poznałem jeszcze kilka, w tym dedeki i path młotek nigdy nie miał dla mniei znaczenia sentymentalnego.
Chciałem więcej napisać, ale nie będę też zaśmiecał tematu . Po prostu nie widzę sensu w graniu w ten system.
Chociaż Mogę też poprowadzić właśnie Soulbounda, bo miałem obmyśloną Fabułę -
@Pan-Elf jak ktoś nie zna i rozważa czy by zagrał (a o tym jest temat) to te kilka zdań nie zaszkodzą. Nie bądźmy purystami, zresztą ciężko to nazwać dyskusją.
Co by spamu nie robić, ja chętnie zagram w WoD V5, @miraaz nie chciałbyś pomistrzować?
Ewentualnie w Wilkołaka, ale lore tego nowego mi nie leży, mechana ujdzie.
Dedeki 5.5e w FR też bym przytulił.@Wired co dwa dni tu wchodzę i rozkminiam. Chicago by Night jest czymś co chciałbym spróbować po Fall of London. Ale bij się z myślami czy podołam. Upadek Londynu zajął mi prawie cztery lata. Nie wiem czy się zdobędę na takie zobowiązanie.
W głowie mam jeszcze jednostrzałową sesję Dark Heresy 2ed i chyba od niej zacznę. Prowadziłem ją na żywo, zjęła 4h. Tak w sam raz na realia forum na 3-4 miesiące.
