Miasto, Mgła, Machina
-
Rozmowa z policją i Kandra
Stacey odpowierdziała jeszcze bardziej chłodnym spojrzeniem:
*- Wy Feministki drzecie się jakie to wszystko złe, a może część z nas jest z tego cholernie szczęśliwa? Zamiast oskarżać wszystkich jak się źle zachowują po prostu stwierdzilłyśmy, że nam odpowiada bycie "jak wszystkie dziewczyny" zamiast udowadniać bycie zbawcą świata. Jołczycie o prawie do wyboru, a jaki mi tutaj dajecie? Spytał mnie ktoś czy chce się bawić w ratowanie świata, czy babranie w potwornosci innego świata. Konstabl szanowna z kolei radośnie pozbyła się radośnie zabawki jakiej nie chciała.Mogę zająć się Vinoną, ale w wasze babranie się w losy świata to ja dziękuje - NIE. I jakie górnolotne poczuwanie pani Konstabl od kogoś kto niechcianą zabawkę wcisnął komu innemu.
Przyjęcie u Księcia Juliesa - dziedziniec
Stacey lekko musnęła ramienia Arhu. Co jej szkodzi poprawić nastrój brata przyjaciółki.
- Właśnie o tym mówię Arthurze. Nie umnieszaj sobie. Zawsze byłeś pracowity. JA niestety też Miriam nie mogę zrezygnować całkowicie z pracy w domu. Musisz mi powiedzieć jakimi kosmetykami można to zaleczyć, bo po twojej cerze w ogóle nie widaćSerdeczność ze strony Hitomi bardzo ja zaskoczyła. Nigdy nie czuła się dobrze w jej towarzystwie. Tylko, że nie miała lepszych dowodów niż dreszcze w jej obecności. Najlepiej było utrzymać grzeczną pogawędkę dopóki nie znajdzie powodu aby pójść dalej:
-Przepraszam, nie zauważyłam cię Hitomi... Ty i te twoje żarty...Wejście Księcia Juliesa
Widzą jak gospodarz przyjęcia podchodzi do niej Uspokajaczka podjęła się Skłonienia uczuć zwiększających sympatię do niej. Schowała dół twarzy za wachlarzem, żeby lepiej podkreślić swoje sarnie oczy. Nie żeby liczyła na przykucie względów księcia, ale mogłyby wystarczająco korzystnie zwiększyć zainteresowanie innych kawalerów jej osobą.
-To zaszczyt was poznać o książe.
Wyciągnęła rękę do pocałowania. -
Rozmowa z starszą Konstabl
Marasi westchnęła i powiedziała.
*- To ty mnie zaatakowałaś, sugerując to że jestem wredną zołzą bo jestem nieszczęśliwa nie będąc taką jak ty…Nie wymagam od ciebie wiele więcej, ale mam wrażenie, że już jesteś zamieszana w sprawy wykraczające poza nasz świat… *Przyjęcie U Księcia - dziedziniec
Arthus Poczerwieniał, a Miriam powiedziała.
- Nie jestem pewna osoba ci chodzi, ale na zdrową serem dobra jest zdrowa dieta, a na dłonie taki maści które możesz kupić we Wiosce, No wiesz u Terisian… -
- Ja tylko dbam o swoje zdrowie i to mnie tak bardzo jak powinienem.- - Powiedział Arthus.Rozmowa z Hitomi
Dziewczyna o oczach kształtu migdałów Zaśmiała się perliście i powiedziała
- Och to nie żart! Rozmawiałam już z twoim kuzynem, i nie odmówił, a jestem pewna że na wiele sposobów nasz związek byłby dla niego korzystny… A może by też działał terapeutyczny, to jest bardzo ważne bo inaczej skończę tak jak moja podła siostra…-Bliskie spotkanie Juliesowego stopnia…
Pierwsza rzecz, która powinna wzbudzić niepokój u Stacey było To, że im bardziej usiłowała, uspokajać księcia, to tym bardziej czuła, że jej emocje wzbierają. Książę podbiegł do niej, odsunął wachlarz, a potem zawołał ze szczerą radością.
- Stasiek! Wielce rada jest moja osoba widząc ciebie tutaj… Co żeś robisz w tym wielce prymitywnym a zacofanym kraju!-
- Ale to nie żaden Stasiek, tylko Stacey Newman… - Powiedziała Miriam, a książę pokiwał głową ze zrozumieniem.
- Tak więc teraz jesteś Stacey i jesteś Dziewczyną, Co mojej osobie przed twoimi oczyma stojącej jest to absolutnie obojętne… Jestem wielce tolerancyjny wobec osób pośledniejszego rodzaju! -
- Ale, że jak teraz jest Dziewczyną… - powiedziała zdezorientowana Miriam…
- Tak już teraz jest, i trzeba przyznać, że jest wielce ładna dziewczyną, aczkolwiek dawnego Stażka Moje te dwa oczy nadal w niej widzą… Jak każdy kto potrafi Paczeć -
Kilku mężczyzn, to że wcześniej wrócili oczami za nią, teraz potakiwało księciu. -
Przyjęcie U Księcia - dziedziniec
-Cokolwiek robisz dla tego zdrowia, to rób to dalej Arthusie - Stacey uśmiechnęła się uroczo do bliźniąt.Rozmowa z Hitomi
Uspokajaczka wysiliła się, żeby uprzejmie się uśmiechnąć:
-Mój kuzyn to ostatnia osoba w rodzinie do podejmowania decyzji o moim losie. A przypomnij mi jak skończyła twoja siostra?Bliskie spotkanie Juliesowego stopnia…
Uspokajaczka spróbowała zagadać księcia- może i pijanego skoro tak opowiadał jakieś dziwne rzeczy. Uspokajanie nie było dobrze widziane, ale spróbowała to zrobić dyskretnie na gospodarzu:
-Jestem stacey Newma, a nie… Stasse… I tak jestem kobietą. Znaczy się, że kogoś Ksieciu przypominam? -
Przyjęcie u Księcia - Dziedziniec
Arthus spojrzał w bok, trochę zawstydzony, A Miriam trąciła łokciem Stacey.
- Jeszcze trochę, i zacznie krwawić mu z nosa.-
Stephanie Przewróciła oczami, ale potem uśmiechnęła się i powiedziała.
- Lepiej jego podrywać niż… Sama wiesz z kim rozmawiać!-
W tym czasie Shan rozglądała się uważnie pogościach, gdy już skończyła porozmawiać z tym dziwnym służącym, a potem s poszła w zamyśleniu za Stacey.Bliskie spotkania Juliesowego stopnia
Julies zaśmiał się ciepło, a potem powiedział.
- Jesteś kobietą, Oczywiście, temu w żaden sposób nie zaprzeczam! A wcześniej nie byłaś i nazywałaś się Stasiek… Nie musisz się takich rzeczy wstydzić, i naprawdę mi przeszkadzają takie zmiany zarówno ludzi podłego jak i wysokiego rodu… A gdzie jest twój wielce zmyślny brat wynalazca! Też miał jakoś na S-
- Jestem dziewczyną, to, że interesuję się, męskimi rzeczami nie oznacza że jestem facetem!- - Zawołała Stephanie z oburzeniem i zaczęła czegoś szukać w kieszeniach, Ale książę machnął ręką i powiedział.
*- Oczywiście, że teraz jesteś plebejusz samiczka, ale wcześniej nie byłaś i to mi kompletnie nie przeszkadza… I gdzie jest wasz skośnooki rudy sługa?!- I potem jego wzrok wpadł na Shan. Pobiegł do niej i uścisnął mocno.
- Wielce dobrze mi cię widzieć, zaiste niewielu tak dobrych służących można znaleźć. I to tak miłe że wszystkie trzy zmieniłyście się razem, to jedna z wielu rzeczy jak najlepiej robić w trzy osoby. -
- Chyba trzęsą się naprawdę pomylił.- powiedziała a potem Julies machnął ręką I powiedział bardzo głośnym szeptem.
- Ja wiem że ukrywasz wielce ważny sekret, i świetnie udajesz innych ludzi, Ale zaiste nikomu tego nie powiem…-
Shan pobladła
Jeden z gości, zamożny młody mężczyzna z dobrego rodu zapytał Księcia.
- To skąd pan zna pannę Newman?-
- Byłem na ślubie, i dałem jej wspaniały pokaz ratunku moim wspaniałym i potężnym rapierem!-
Mężczyzna i kilku innych rzucili znaczące spojrzenia na Stacey za chichotali i w tym czasie Arthus powiedział.
- Wiesz, Nie musiałaś czegoś takiego ukrywać przed nami!-
- Nam to kompletnie nie przeszkadza!- Dodała Miriam, a Stacey czuła się przytłoczona wstydem i zażenowaniem.
- A teraz już sobie idę, zanim zjawi się twoja białowłosa ochroniarka- Powiedział Książę i ruszył przed siebie. A wtedy z tłumu wyszła Vnona, Która najwyraźniej była nieobecna przy całej scenie, zatankowała przed nią i powiedziała.
- Zrobiłam obchód całego budynku! Znalazłam wszystkie dobre miejsca do ucieczki i… Czemu wszyscy się na mnie patrzą?- -
Rozmowa z Hitomi
Młoda kobieta spuściła wzrok i powiedziała.
- Czemu o to pytasz? Wiesz, że to bardzo bolesny temat. Zawsze byłam dobra dla mojej siostry, I wierzyłam w nią nawet gdy inni mówili że jest z nią coś nie tak… Aż w końcu poszumowała zamordować naszego braciszka… Z tego co więcej jakiś po… Konstabl i ją przyjął po tym jak żona odeszła od niego bo brutalnie ją traktował,i pewnie jest tylko kochanką… Wiesz jak co ci… Konstable… Wykorzystują prawo Dla własnego zysku… A zwykłych obywateli zostawiają same w swymi nieszczęściu… - -
Rozmowa z Hitomi
Uspokajaczka uśmiechnęła się pod wachlarzem. O tej historii Hitomii zawsze mówiła naokoło i dramatycznie- nigdy nie docierała w swojej opowieści co tak strasznego zrobiła jej siostra.
Chociaż swoją gadką o konstablach nawet poprawiła Stacey nastrój:
-Och, konstabli biorą pod względem inteligencji, tyle że jej braku do wszystkiego co nie wiąże się z nadużywaniem władzy.Bliskie spotkania Juliesowego stopnia
Stacey mogła dojść do jednego wniosku- Książe Jakub jest szaleńcem. Niestety szaleńcem bogatym, więc ludzie uwierzą w bzdury jakie opowiada.
Spróbowała rzucić na odchodnym:
-To książę Julian interesuje się reinkarnacją? Znaliśmy się w poprzednim wcieleniu?Reakcja przyjaciół tylko utwierdziła dziewczynę w przekonaniu, że posiadane pieniądze sprawiają, że ludzie są bardziej skłonni ci uwierzyć. A jeśli oni uwierzyli w tę bzdurę to co dopiero reszta gości na sali? Potencjalni adoratorzy?
Stacey Newman miała ochotę płakać ze wstydu.
-Ale ja jestem kobietą! Biologicznie i na duchu. Nie wiem o czym ten książe powiada. Pierwszy raz go zobaczyłam!Spojrzała zmęczona na Vinonę:
-Nic złego nie zrobiłaś Vinono. Gospodarz domu twierdzi, że znał mnie w innym życiu jako mężczyznę. Przy wszystkich. -
Rozmowa z Hitomi
Dziewczyna uśmiechnęła się do niej ciepło, chwyciła za nadgarstki i powiedziała.
- Doskonale rozumiem o czym mówisz. Cały posterunek w miasteczku, w którym mieszkałam był przesiąknięty korupcją… Partner tego policjanta, który ”zaopiekował się” Moją siostrą był płatnym mordercą, a pracowała tam też policjantka, która była na usługach swojego brata gangstera… Nie powiesz chyba, że tutaj też tak jest?-Krajobraz po spotkaniu z księciem
Jej przyjaciele popatrzyli na nią współczująca, więc Stephanie zawołała wściekle.
- Jeśli chodzi o mnie, to mi było obojętne Za kogo on mnie bierze, bo ja wiem kim jestem i tylko to się liczy, ale mojej siostrze jest przykro… Więc jeśli nie przestaniecie Się tak głupio zachowywać, to zaraz ściągnę gacie przy wszystkich, I zobaczycie jaki kretynem jest tamten rdzawy idiota… Liczę do trzech…-
Bliźniaki popatrzyły na jej siostrę ze zgrozą, a potem Arthus powiedział.
- Po prostu chcieliśmy okazać ci wsparcie.-
- Ale jakby kiedyś jednak coś podobnego wyszło, to pamiętaj że zawsze możesz na nas liczyć!- Dodała Miriam.
Vinona Przysłuchiwała się temu nie do końca rozumieją o czym mówią, a potem ukłoniła się nisko i popatrzyła na Stacey jak dziecko, który pochwalono za dobre sprawowanie i powiedziała
-Ja się nie znam na takich sprawach, Ale jeśli ci jest przykro, to mogę mu zrobić krzywdę… Nie lubię robić takich rzeczy, ale skoro ona cię zranił takimi słowami… .- -
Rozmowa z Hitomi
Stacey starała się o jak najbardziej niewinny uśmiech:
-Nic mi o takich sprawach nie wiadomo, ale po tym co opowiedziałaś to wyaje mi się możliwe.
Skoro już ma na karku Hitomi, to czemu na tym nie skorzystać?Krajobraz po spotkaniu z księciem
Uspokajaczka zamachała ręką:
-Nie możemy zrobić krzywdy gospodarzowi w czasie przyjęcia w jego własnej posiadłości. Wszyscy zauważą i zaczną szukać sprawcy. Udawajmy, że to się nie wydarzyło, żeby ludzie nie mieli o co się szarpać.
Czy możemy złapać powietrza w ogrodzie? -
Rozmowa z Hitomi
Dziewczyna chwyciła Stacey za ramiona i powiedziała.
- Być może powinnaś prewencyjnie zatrzymać jej Drogę do sukcesu Rozumiesz, pewne oskarżenia mogą łatwo zniszczyć czyjąś karierę, i nawet jeśli nie będą Wypełnij prawdziwy, to będą prawdziwie intencyjnie, bo przecież wszyscy wiemy że tego typu osoby są zdolne do wszystkiego I w ten sposób, odrobinę naginając prawdę, zapobiegnie większemu złu.-Krajobraz po spotkaniu z księciem
- Tak, chyba wszyscy powinniśmy porozmawiać i odpocząć w ogrodzie.- Powiedziała Miriam i jej brat dodał.
- Ja na chwilę zostanę sam, a potem do was dołączę.-
- Ja też mogę z wami iść?- powiedziała Vinona, Miriam posłała jej poirytowane spojrzenie, A Stephanie dodała.
- A ja tu sobie położę i poszukam dobrego żarcia, te placki wyglądają naprawdę ciekawie, może otworzyłabym taką plackarnię, gdzie by sprzedawano je i każdy mógłby wybrać sobie z czym chce je jeść!-
- Ja niestety obiecałam twojej matce, że będę cię pilnować… Żeby nie było dalszych plotek…- Powiedziała Shan Ponuro.W ogrodzie
Gwiazdy świeciły na niebie, łącznie z dziwną czerwoną konstelacją, które zawsze tak bardzo wszystkich frapowała. Poza tym było dosyć ciepło, ale ale rzadko kiedy bywało naprawdę zimno, Tak zaprojektował to miejsce Harmonia. Poczuła że może odetchnąć świeżym powietrzem, i wtedy zobaczyła że do ogrodu wychodzi książę, na szczęście ich zmieniają, i wcześniej żegnając się z jaką śniada skórą i wysoką kobietą, i potem ku zaskoczeniu wszystkich Shan zawołała z mieszanką radości i niedowierzania.
- Jasnah!- Pobiegła do kobiety i usiłowała ją uściskać, ale ta podeszła do niej i ją odepchnęła a potem powiedziała z dziwnie szeleszczącym akcentem.
- Jaka tam Jasna! Jestem Ciemna, Magdalena Ciemna! Tempa dziewucha, ale bynajmniej ładna! - Potem jednak spojrzała na wchodzącego właśnie Arthusa i powiedziała. - Ale ty już jesteś śliczny.- Niespodziewanie podeszła do młodego mężczyzny i Objeła go w pasie i łapiąc za tyłek- - Czuję od ciebie żar, jak ten, gdy po pijanemu spaliłam bibliotekę taty…-
Shan wpatrywała się w nią ze zgrozą i niedowierzaniem -
Rozmowa z Hitomi
Stacey postarała się uśmiechnąć- Tak, możesz mieć rację
Jeśli znajdzie się coś na ukaranie tej nadętej konstabl to już wina tej konstabl. Stacey Newman na pewno nie była pierwszą, której pinda podłożyła świnię nie bacząc na problemy jakie zrobi innym.Krajobraz po spotkaniu z księciem
Uspokajaczka uznała, że trzeba się chwycić wszelkiej możliwości na spędzenie miło tego wieczoru- jak pozbycie się jej siostry gdzieś na bok.
-Och proszę bardzo, ale nie mówiłam, że będzie się nudzić? Stacey jeszcze wpadnie na durny pomysł, że maniery są zbędne, więc miejcie na nią oko Shan.W ogrodzie
Stacey uśmiechnęła się nader złośliwie:
-Ach, czyli dlaego mówiliście, że nie interesuje cię mój Stryj Shan? Jesteś z tych kochających inaczej. Nie rozumiem czemu można iść tak wbrew parom natury, to takie bezprodukcyjne. Czy Stryj wie?Odepchnęła Ciemną od Arthura
-Bez bałamucenia mi tu uczciwych mężczyzn. Co to za chamskie obmacywanie jak w burdelu? Teraz to możecie sobie gadać, że jesteście z tych normalnych... -
Rozmowa z Hitomi
Dziewczyna popatrzyła na Stacey I wyjaśniła
- Tylko, że ona na pewno dobrze jest zatuszowała wszystkie przewiny. Czasami z takim przeciwnikiem trzeba walczyć jego własnym kraju a kłamstwo w dobrej wierze nie jest niczym złym.. Mogłabyś ją oskarżyć o… Niecne postępki… Na przykład próba wyłudzenia łapówki, ale są też inne rzeczy… Rozumiesz, są pewne wypaczone osoby, które gustują w przedstawicielach własnej płci. Wiem, że to ohydne, i sprzeczne z prawami natury, moja potworna siostra taka była… Jakbyś więc oskarżyła konstabl to, że usiłowała cię groźbą nakłonić do czegoś takiego… -W ogrodzie
Shan przyglądała się Stacey przez kilka chwil, a potem westchnęła i Powiedziała
- Nie mam zamiaru ci niczego wyjaśniać, to W kim gustuje, i jak wygląda moje życie towarzyskie nie jest twoją, sprawą póki nie szkodzi tobie, ani twojej rodziny więc proszę siedź cicho… Aczkolwiek Zaczynam podejrzewać dlaczego ten książę wziął cię za kogoś innego…-
Ciemna Popatrzyła na Stacey Uśmiechając się z politowaniem i powiedziała.
- Nie słyszałaś dzieweczko, że Bogowie nakazują oddawać starszym pierwszeństwo, więc idź już sobie i zostaw mnie z tym chłopakiem samą…-
Tymczasem Miriam wyciągnęła sprężynowy nóż, I stanęła obok przyjaciółki groźnie przyglądając się kobiecie.
- Jak mówiłyśmy, proszę odczepić się od mojego brata! -
Arthus Wyglądał na odrobinę zawstydzonego, ale wyraźnie widać było, że jest wdzięczny za taką obronę…
- Na Peruna I najświętszą panienkę! Jeszcze mnie popamiętacie głupie dziewuchy!- Powiedziała i nagle zawołała straże, ale wtedy w mieście rozległy się eksplozje, a w dzielnicy Robotniczej zapłonął płomień. -
Rozmowa z Hitomi
Dziewczyna popatrzyła na Stacey I wyjaśniła
-Och patrząc na policjantów na posterunku, to ciężko by było ciężko udowodnić nawet jakby była. Czyli mówisz, że potrzeba zebrać najpierw dowodów?W ogrodzie
Stacey nie zamierzała pozostawić Arhursa w łapach jakiegoś obcego babsztyla. Stanęła pomiędzy, babskiem , a Miriam, żeby uniknąć kolejnej afery.
-Proszę go zostawić.Liczyła, że już uniknęły afery kiedy rozległy się huki. Uspokajaczka przeliczyła, ze nie wie gdzie jest Stehanie, ale czy smarkula schowała pod halką jedno ze swoich hałaśliwych wynalazków lub chemikaliów. Ani tym bardziej czy skończyło się na jednej. Wiedziała za to na co stać Stephanie - na zrobienie problemów. Tym więcej im bardziej szkodziło Stacey.
-Tym razem zabiję gówniarę!- warknęłą -
Rozmowa z Hitomi
Dziewczyna westchnęła i położyła dłonie na ramieniu a potem powiedziała.
- Dlatego trzeba samemu stworzyć prawdę aby komuś takiego się pozbyć, przecież to nawet nie byłoby kłamstwo gdybyś Oskarżyła ją o coś takiego, skoro na pewno robi takie rzeczy innym! OcalonyNo na pewno robił podobne rzeczy! -W ogrodzie
Ciemna Parsknęła z pogardą, i odeszła od Arthusa, ale na odchodnym powiedziała.
- Będziesz mój, zobaczysz!-Gdy tylko weszła do sali baowej, zgasł prąd ale nie było paniki, tylko jeden z lądu zaczął przemawiać.
*- No raczej nie ma powodów do Paniki, To tylko dzielnica Robotnicza, pożary tutaj nie dojdą a zanim wybuchną zamieszki, to będziemy już w domu..
Vinona Chwiciła Stacey Pod ramię wyraźnie przestraszona, ale arystokratka zobaczyła, że jej siostra biegnie do ogrodu.
Cześć! Wygląda na to, że jesteś zainteresowany tą rozmową, ale nie masz jeszcze konta.
Masz dość przewijania tych samych postów za każdą wizytą? Po zarejestrowaniu konta zawsze wrócisz dokładnie do tego samego miejsca, w którym byłeś wcześniej, możesz wtedy również wybrać opcję otrzymywania powiadomień nowych odpowiedziach (e-mailem lub powiadomieniem push). Będziesz też mógł zapisywać zakładki i głosować na posty, aby okazać uznanie innym członkom społeczności.
Z Twoją pomocą tez post mógłby być nawet lepszy 💗
Zarejestruj się Zaloguj się