Tryb hardkor
-
-
Gratulacje i trzymam kciuki. Na razie w ramach wsparcia wszedłem na stronę miejskiej biblioteki i zgłosiłem zapotrzebowanie na tę książkę w zasobach biblioteki

-
Gdyby znalazło się 4 chętnych (na razie nie ja), to przesyłka byłaby za darmo. Kwestia potem dystrybucji między sobą. Zawsze można się zmówić przed jakimś konwentem, na którym planuje się być.
Oprócz tego użytkownikcy premium mają chyba za darmo? Jakby ktoś był zainteresowany mogę zapytać, moja Mama chyba ma premium wykupione.
-
Nie obrazisz się jak przeczytam w Empik Go? Widzę, ze e-book jest dostępny w abonamencie. W zamian wystawię reckę na Lubimy Czytać i na apce Empiku

-
Spoko
Za czytanie w abonamencie też się Empik rozlicza. 
-
Gdyby znalazło się 4 chętnych (na razie nie ja), to przesyłka byłaby za darmo. Kwestia potem dystrybucji między sobą. Zawsze można się zmówić przed jakimś konwentem, na którym planuje się być.
Oprócz tego użytkownikcy premium mają chyba za darmo? Jakby ktoś był zainteresowany mogę zapytać, moja Mama chyba ma premium wykupione.
-
Ale z empik premium od znajomego możnaby chyba ogarnąć 1szt.
-
-
O, no i fajnie, gratuluję!

Zamówię sobie fizycznie z Empiku zatem i sprawdzę na papierze
-
-
To wygląda tak: wysyłasz im plik pdf ze złożoną książką i plik z okładką (na ich stronie można sobie pobrać szablony i wytyczne, jeśli nie umiesz samemu, musisz kogoś wynająć, ja mam ten plus, że jestem grafikiem więc to sobie ogarnąłem sam.) Wrzucasz to na stronę i mają 30 dni na weryfikację techniczną. Ustalasz datę kiedy ma być publikacja. I czekasz. Jak jest ok, to książka idzie do sklepu. Jak jest coś nie ok, to musisz poprawić i wrzucić plik ponowne, i niestety znowu mają do 30 dni na weryfikacje.
Nic im nie musisz płacić. Ale i nic nie fundują sami. To druk na żądanie, wiec drukują wtedy, gdy mają zamówienie, koszt jest za druk 1 książki, więc jest wyższy niż druk np 100 czy 1000 sztuk.
Empik "sugeruje" minimalną cenę, która pokrywa koszt druku i daje zysk. Od każdej sprzedanej książki masz 20%. -
Z tego co wiem podobne rozwiązania stosują amazon czy drivethru. Ale nie rozgryzałem tego.
-
Masz tylko FP na FB? A reklamujesz się na TikTok, Insta, reddit, forach tematycznych itd.? Próbowałeś podsyłać e-booka do recenzji content creatorom-recenzentom?
Przy selfpubie cały marketing jest niestety na Tobie. Na jakichś targach czy konwentach też warto sobie spróbować ogarnąć kącik.
-
Tylko FB. Jestem antyspołecznym typem i ciężko mi się przełamać. Wstyd się przyznać, ale dopiero po napisaniu zorientowałem się, że to dopiero początek

Prośby o recenzje wysłałem do Poltergeista i na dwa blogi. Jak możesz polecić gdzie by wysłać to chętnie skorzystam. -
Też bym miał problem by pajacować na TikToku, ale nie musisz świecić swoją twarzą. Możesz wrzucać klimatyczne grafiki z fragmentami swojej książki dobierając jaką fajną muzykę a jak nie masz alergii na AI, tworzyć trailerbooki, które możesz wrzucać na media społecznościowe, od TikToka po Twittera. Tak robi np. Katarzyna Puzyńska, jedna z popularniejszych autorek kryminałów w Polsce. link. Z tego co wiem, największe zasięgi obecnie można zdobyć na TikToku (czy raczej jego literackiej odmianie Booktoku) i Instagramie (Bookstagramie). Skoro jesteś zawodowym grafikiem to masz dużą przewagę i ogranicza cię już tylko własna kreatywność

-
@mike No mnie nie chodziło o to, byś się bezpośrednio eksponował i agresywnie naganiał, tylko o takie rzeczy jak napisał Arthur. Efektowne trailery, chwytliwe/memiczne fragmenty książki z odpowiednią oprawą audiowizualną, audiobookowe kawałki po 5-15 minut na YouTube czytane przez dobry AI głos itd. itd. Z samymi shortami to nie aż tak dużo roboty, jakby mogło się wydawać, bo są do tego wygodne narzędzia i jak już sklecisz materiał na TikTok, to możesz go repostować na rolki Instagrama i shorty YouTube. Pamiętaj o odpowiednich tagach, dodawaniu w opisie wrzuty opisu produktu i linków do obu wersji (elektronicznej i papierowej) książki.
Niestety jak chcesz, by książka trafiła do kogoś więcej niż kręgu znajomych i rodziny, to trzeba trochę popracować nad własną reklamą. Ale współczesne media społecznościowe mają tę zaletę, że są wiralne. Więc jak już coś chwyci, to szybko możesz z nonejma znać się dość znany.
-
Audiobooka będę miał czytanego przez prawdziwego lektora, Wojciecha Masiaka, więc jakieś próbki ogarnę. Wgryzę się w temat.
-
-
Dzięki

Dziwna? Co masz na myśli? -
Przeczytane. W sumie czyta się sympatycznie i lekko - można pewnie pomyśleć o kilku usprawnieniach w fabule (o ile mogę się wypowiiedzieć jako czytelnik). Ebook z Empiku ma kilka literówek

Cześć! Wygląda na to, że jesteś zainteresowany tą rozmową, ale nie masz jeszcze konta.
Masz dość przewijania tych samych postów za każdą wizytą? Po zarejestrowaniu konta zawsze wrócisz dokładnie do tego samego miejsca, w którym byłeś wcześniej, możesz wtedy również wybrać opcję otrzymywania powiadomień nowych odpowiedziach (e-mailem lub powiadomieniem push). Będziesz też mógł zapisywać zakładki i głosować na posty, aby okazać uznanie innym członkom społeczności.
Z Twoją pomocą tez post mógłby być nawet lepszy 💗
Zarejestruj się Zaloguj się