[V5] Przysługa
-
Chętnie podeślę swoją kartę
️ -
Hej, miło że tylu chętnych i obserwujących

Na dniach będę dopisywał informacje do R, bo faktycznie trochę za mało dałem na początku, kłaniam się i posypuję głowę popiołem.Natomiast, dostaję PW też od osób co się tu nie ujawniły, a wydaje mi się, że fajnie byłoby najpierw ustalić jak ma wyglądać koteria i kim gracie, czy Anarchistami, czy członkami Camarilli, by nie tworzyć kart i historii postaci nie pasujących do reszty drużyny.
-
Mi się zamarzyła Brujah więc mogę wskoczyć i do Anarchistów i do Camarilli

-
Zacna ekipa się zebrała. Może też sklecę jakąś postać. Chociaż tak dawno nie grałem, że ilość potencjalnych koncepcji się u mnie rozpycha.
-
Ja z kolei chcę zagrać Toreadorką, dziennikarką dla portalu technologiczno-biznesowego.
-
Dwie kwestie:
1: Dlaczego Hecata nie?
2: Wczoraj znalazłem coś takiego,
https://progeny.odin-matthias.de/Prosty planer do budowy postaci. Uwzględnia nawet podręczniki, których ja nie mam

-
Dwie kwestie:
1: Dlaczego Hecata nie?
2: Wczoraj znalazłem coś takiego,
https://progeny.odin-matthias.de/Prosty planer do budowy postaci. Uwzględnia nawet podręczniki, których ja nie mam

1: Dlaczego Hecata nie?
Bo dla mnie to oni są trochę grą w grze, politycznie jako klan są Autarkis(niezależni) i nie mam pojęcia czy Przymierze z 1528 im zabrania dołączania do sekt czy nie i jak wyglądają ich relacje. Dodatkowo po śmierci czy "śmierci" (bo do końca nie wiadomo) Augustusa Giovanniego uwolnione zostały wszelkie duchy i zjawy jakie więził i wykorzystywał, więc jest to klan co ma aktywnych wrogów w Zaświatach oraz ceremonie do kontaktowania się z duchami. Co mogę jako MG rozwinąć, ale wtedy będę prowadził mini wątek dla jednego gracza, albo pominąć, ale wtedy pewnie sprawię przykrość temu graczowi, więc nie wprowadzając ich zdejmuję z siebie pewną odpowiedzialność.
Do tego dochodzi miejsce gry, Chicago, gdzie ich praktycznie nie ma i nie czytałem dokładnie ale rzucił mi się list z jednej stron gdzie ktoś raportuje że wszyscy Hecata opuścili miasto. Zatem mają tu jakiś swój wątek i jakby ktoś tworzył postać to by się w niego pewnie wgryzał chcąc osadzić postać w mieście, co by wymagało wgryzania się i przeze mnie
Zatem, i dla mnie, i dla graczy, łatwiej po prostu jak ich nie będzie w koterii.Przy okazji, co prawda nie wpływa to na większość sesji, ale to Przymierze 1528 sprawia, że tworzenie koterii Camarilli (a nadal nie wiem kim gracie) z nimi jest jednak specyficzne, no bo ciężko by starsi w mieście ufali koterii której jeden z członków może za 10 lat uznać że zgodnie z umową idzie sobie w cholerę, wyciągając wszelkie zdobyte informacje i wiedzę o członkach Camy, i możliwe że będący Wam wrogi za 10 lat (a pakty i umowy Hecata traktuje śmiertelnie poważnie, często dodając do nich swoją magię). To już bezpieczniej jest przygarnąć członka Ministerium

Co czyni trochę z Hecata idealny klan na sesję z samymi Hecata, lub na NPCów.
-
Ok. Brzmi to logicznie. Jest to pewna wizja świata, która zakłada, że wszystkie klany prowadzą wspólną politykę klanową.
Rozwinę pytanie: Czy Oblivion (dyscyplina wprowadzona razem z Hecata) jest dostępna dla Catiff?
-
A jeśli chodzi o planety. Wrzucałeś już może gdzieś ten szablon w doc do KP. Czy na razie robić gdzie nam się podoba?
-
A jeśli chodzi o planety. Wrzucałeś już może gdzieś ten szablon w doc do KP. Czy na razie robić gdzie nam się podoba?
A jeśli chodzi o planety. Wrzucałeś już może gdzieś ten szablon w doc do KP. Czy na razie robić gdzie nam się podoba?
Muszę go odszukać w milionie zakładek, róbcie gdzie Wam wygodnie, to była luźna propozycja, bo z doświadczenia wiem, że lepiej jak wszyscy mają ten sam szablon kart. Ale to możemy ogarnąć później.
Rozwinę pytanie: Czy Oblivion (dyscyplina wprowadzona razem z Hecata) jest dostępna dla Catiff?
Dyscyplina tak, Ceremonie nie.
Typ drapieżnictwa Grabarz daje ją możliwą do dobrania każdemu, więc nie widzę powodu by ją ograniczać.Ok. Brzmi to logicznie. Jest to pewna wizja świata, która zakłada, że wszystkie klany prowadzą wspólną politykę klanową.
Well, to trochę bardziej skomplikowane, jest moc która pozwala zmusić potomka do posłuszeństwa, są Miasta gdzie prawo Tradycji że Stwórca może zniszczyć potomka nie kończy się po roku i nadaniu Nowicjatu i może nastąpić w każdej chwili. W miastach Camarilli też na to wpływa ich organizacja, Primogen klanu ma ogromne wpływy polityczne i pomimo braku bezpośredniej władzy wykonawczej zasiada w Ławie Sędziów jako jeden z głosów gdy sądzi się wampiry. Rzadko kiedy Ława decyduje inaczej niż Primogen danego klanu, bo Camarilla szanuje linie krwi i władzę starszyzny nad młodszymi. Natura bycia potomkiem krwi, często związanym więzami krwi, też sprawia że młodsi często chcą się przypodobać starszym. Ci zaś będą przekonywać innych, niezależnie czy poparcie jakie okazują wynika z ich poglądów, kalkulacji własnych interesów, wazeliniarstwa, czy więzów krwi.
To nie oznacza, że każdy klan ma swoją wspólną politykę, ale starsi są często w stanie wymusić posłuszeństwo i wielu młodych nawet nie próbuje mieć innego zdania. Do tego dochodzą możliwości wymuszenia posłuszeństwa większe w jednych klanach niż w innych. Taki odszczepieniec Brujah co ucieknie do innego miasta setki kilometrów dalej, raczej czuje się bezpiecznie, o ile nie zrobił czegoś co by uzasadniało wydanie ogromu zasobów by go znaleźć. Jednak inaczej to wygląda w klanach jak Tremere, Hecata i Banu Haqim, duchy i magia krwi nie robią sobie wiele z tych setek kilometrów. Dlatego są to tak skonsolidowane klany i głos starszyzny porusza masy.
W podobnym tonie jest opisane przejście Gangreli do neutralności w wojnie sekt, nikt nie wie jak "zwierzęta" dowiedziały się o decyzji Xaviera i co je skłoniło do posłuchania w skali globalnej, podejrzewa się (cytat z poderka) że Xavier przez kontakt z przedpotopowcem poznał sekret porozumiewania się przez krew.
Ale, tu już ode mnie, opcji jest więcej, łącznie z rozkazem przedpotowca w formie jakiejś mocy animalizmu i związani z nim krwią poczuli "sami z siebie", że powinni. W końcu Xavier przeżył jako jedyny i mało kto uważa, że przypadkiem (dzięki kaprysowi istoty którą spotkał), nikt kto przeżył setki lat nie wierzy w przypadki.
To jednak domysły, faktem jest że Gangreli nic nie wiąże do podążania za Xavierem, nie jest to układ polityczny za którego niedochowanie będzie się zdrajcą, ani nawet jakikolwiek rozkaz. Po prostu się stało i większość Gangreli zrobiła tak samo jak on i jest poza sektami, nie wszystkie. To dobrze pokazuje jak silny bywa autorytet starszych i jak posłuszne potrafi być potomstwo. Łatwo się domyśleć, co by się stało gdyby to był bardziej skonsolidowany i polityczny klan, gdyby poszedł oficjalny rozkaz, a tych nieposłusznych by zaczęto ścigać
PS. Jeszcze odnośnie samych Hecata, Giovanni pochodzą z Włoch i mieli zwyczaj spokrewniać tych co dawali im wpływy polityczne i władzę. Ich sposób zarządzania klanem to był styl włoskiej mafii, co sprawiało, że jednostki co się sprzeciwiały długo nie żyły. Historia zna przetasowania w klanie, ale z poparciem całych rodzin i zamachów, jak to mafia ma w zwyczaju sobie wyjaśniać sprawy. Klanem rządzi obecnie Rada Anziani, ale metody się mocno nie zmieniły. Mafijne konotacje są porozrzucane w Kartach Fabuły gdzie są banksterzy-kanibale (linia krwi Dunsirn), uliczni kryminaliści z rodziny (i linii krwi) Put(t)anesca, nekromanci z włoskiej rodziny i linii krwi Rossellini, amerykańscy banksterzy i linia krwi Miller itd. Obok nich masz nekromantów których Giovanni od zawsze traktowali jako rywali w władzy nad zmarłymi i starali się ich albo przyłączyć, podporządkować, albo zniszczyć. To nie jest klan w którym można lekką ręką olać wolę starszych, co widać po linii krwi Pisanob z Meksyku (aztetcy nekromanci, zdominowani przez Giovanni w 16 wieku), która jest chętna zemsty ale i tak się nie wychyla. Także Samedi prowadzący własną politykę i szczerze nienawidzący Giovanni zgodzili się być jednym z klanów założycieli Hecata i nie idą w otwartą wojnę, nie stać ich na to. Nagaraja dołączyły do Hecata tłumacząc się wydarzeniami w zaświatach, mało kto im ufa, ale jest ich za mało by ktoś ich uznał za zagrożenie i uznano że się przydadzą. Podobnie oszczędzono ostatnie Lamia (wcześniej sądzono że ostatnią zabito w 1718) i pogodzono się z Harbingers of Ashur. Ich są resztki i nawet jest atut który sprawia, że wampir linii krwi Ashur jest tak naprawdę Zjawą z Zaświatów co kontroluje wampira. No więc, poza mafijnymi rodzinami i Samedi aka Narodem Krwi, pozostali członkowie Hecata są nieliczni, co nadaje ton sposobowi w jaki klan jest zarządzany.
-
Ok. Ja będę pracować nad Banu Haquim. Czy już przesądzone, że postaci będą Anarchistami?
-
Czy już przesądzone, że postaci będą Anarchistami?
Nope, na razie jedynie @aiko się wypowiedziała, że z swoim Brujah może się dopasować dowolnie.
Jak od Ciebie BH to raczej celujemy w Camarilla, no ale czekam na wypowiedź pozostałych.
Jak nie będzie preferencji na etapie tworzenia postaci to się to uzgodni po, patrząc na historie. -
No ale warto omówić rodzaj koterii
-
Za kilka dni zaczynam wakacje i wrócę na krótko przed końcem rekrutacji, więc chciałem ruszyć ile się da teraz. Ale spoko. Postać się zarysowała.
-
No ale warto omówić rodzaj koterii
Jak jesteśmy w tej kwestii... To warto rozważyć czy przekazujemy punkty z atutów postaci na koterię. To co za nie się kupi idzie do użytku wspólnego, czyli teoretyczni dawca tych punktów nadal ma do korzyści zaoferowane przez zakup na które one pójdą. A jak się połączy osobiste pule to powstaje górka kropek, że hoho.
-
Czekałem na jakieś konkrety na temat rozgrywki. Jeśli miałbym wziąć udział potrzebuję mechanicznego supportu, jak nadmieniłem wcześniej nie znam piątej edycji i nie wiem czym to się je.
Wielkoświatowe waśnie i polityczne roszady to nie na moją głowę, a zatem i na głowę mojego bohatera/ki.
Żeby mieć choć koncept postaci musiałbym mieć pojęcie o mechanice gry.Jeśli zatem MG jest skłonny poświęcić mi nieco czasu to bardzo proszę, jeśli nie, to odpadam.
Czego oczekuję: Romansu z nieżyciem.
Czego nie chcę: Pisać elaboratów skąd bohater wziął trzy krople krwi żeby nie zasnąć, czy tam wpaść w szał. Nie wiem jak to się objawia.Pojawiła się kwestia wspólnych punktów, a nie wiem nawet ile mam tych swoich. Wspólne pule znam z Garu Apokalipsa, zawsze najlepiej służyły alfie.
Tak, że tego: To prowadzi do jeszcze bardziej skomplikowanego procesu tworzenia postaci, co jak pisałem jest już dla mnie nowinką. Wolę nie. Tym bardziej, że jak nadmienił Wired to ma być dość krótka przygoda, a nie kampania na osiem sezonów.Ważna uwaga: Z uwagi na charakter pracy, czasem mogę nie być w stanie odpisać terminowo. W sumie nie znam sesji, w której te założone terminy sprawdzają się.
Czekam na zwrotkę. -
Czekałem na jakieś konkrety na temat rozgrywki. Jeśli miałbym wziąć udział potrzebuję mechanicznego supportu, jak nadmieniłem wcześniej nie znam piątej edycji i nie wiem czym to się je.
Wielkoświatowe waśnie i polityczne roszady to nie na moją głowę, a zatem i na głowę mojego bohatera/ki.
Żeby mieć choć koncept postaci musiałbym mieć pojęcie o mechanice gry.Jeśli zatem MG jest skłonny poświęcić mi nieco czasu to bardzo proszę, jeśli nie, to odpadam.
Czego oczekuję: Romansu z nieżyciem.
Czego nie chcę: Pisać elaboratów skąd bohater wziął trzy krople krwi żeby nie zasnąć, czy tam wpaść w szał. Nie wiem jak to się objawia.Pojawiła się kwestia wspólnych punktów, a nie wiem nawet ile mam tych swoich. Wspólne pule znam z Garu Apokalipsa, zawsze najlepiej służyły alfie.
Tak, że tego: To prowadzi do jeszcze bardziej skomplikowanego procesu tworzenia postaci, co jak pisałem jest już dla mnie nowinką. Wolę nie. Tym bardziej, że jak nadmienił Wired to ma być dość krótka przygoda, a nie kampania na osiem sezonów.Ważna uwaga: Z uwagi na charakter pracy, czasem mogę nie być w stanie odpisać terminowo. W sumie nie znam sesji, w której te założone terminy sprawdzają się.
Czekam na zwrotkę.Jeśli miałbym wziąć udział potrzebuję mechanicznego supportu, jak nadmieniłem wcześniej nie znam piątej edycji i nie wiem czym to się je.
Supportu Ci u mnie dostatek, zapraszam na discorda lub PW.
Mechanicznie 5ed jest prostsza od poprzednich, co pokazuje fajnie stronka znaleziona przez @miraaz'a https://progeny.odin-matthias.de/Czego oczekuję: Romansu z nieżyciem.
Czego nie chcę: Pisać elaboratów skąd bohater wziął trzy krople krwi żeby nie zasnąć, czy tam wpaść w szał. Nie wiem jak to się objawia.Nie będziemy się skupiać na mechanie bardziej niż wymaga scenariusz, ale tak wyszło jakoś że większość chętnych zaczęła KP nie od historii a od rozpisywania kropek. Dla mnie muszę wiedzieć iloma kośćmi rzucacie, mechanika ogólnie pomaga określić losowość i stan bohaterów oraz jakie ma moce i tyle.
5 ed robi większy nacisk na "romans z nieżyciem" niż poprzednie, ale robi to też przez dość prostą mechanikę głodu, im głodniejszy wampir tym większa szansa że zrobi komuś krzywdę lub ogarną go dziwne kompulsje i będzie miał z tego powodu problemy moralne i prawne. Temat do odegrania oczywiście i może ubarwić nawet najprostsze sceny. To nie jest system nastawiony na walkę, a ta jak się już zdarzy to bywa śmiertelna dla każdego z uczestników, także wampirów.Tym bardziej, że jak nadmienił Wired to ma być dość krótka przygoda, a nie kampania na osiem sezonów.
Jestem zbyt początkującym MG by obiecywać coś więcej, ale jak ekipa będzie chcieć to z tego scenariusza łatwo przejść do kolejnych.
Czekałem na jakieś konkrety na temat rozgrywki.
Jakie dokładnie? Powinienem coś dopisać do 1 posta?
-
Potwierdzam: to najprostsza z dotychczasowych edycji wampira.
Jeśli chcesz pomocy, to też chętnie pomogę z mechaniką.
Cześć! Wygląda na to, że jesteś zainteresowany tą rozmową, ale nie masz jeszcze konta.
Masz dość przewijania tych samych postów za każdą wizytą? Po zarejestrowaniu konta zawsze wrócisz dokładnie do tego samego miejsca, w którym byłeś wcześniej, możesz wtedy również wybrać opcję otrzymywania powiadomień nowych odpowiedziach (e-mailem lub powiadomieniem push). Będziesz też mógł zapisywać zakładki i głosować na posty, aby okazać uznanie innym członkom społeczności.
Z Twoją pomocą tez post mógłby być nawet lepszy 💗
Zarejestruj się Zaloguj się