Wiedza w twórczej służbie MG
-
Niejako zainspirowany sąsiednimi tytułami, obecną dobą GenAI i prokrastynacją innych rzeczy, pomyślałem sobie że skoro omawiamy narzędzia wspomagające twórczość MG, to może warto przypomnieć o jednym z najbardziej niedocenianych: świadomym poszerzaniu własnej wiedzy. Temat powstaje na sporym spontanie i na przestrzeni kilku dni, ale postaram się trzymać względnie jednolitego formatu i luźnego podziału na kategorie. Pozycje, które tutaj się pojawią będą zwyczajnie rzeczami, które jako pierwsze przychodzą mi na myśl – czyli subiektywnie je lubię, doceniam albo uważam za interesujące. Czy będę wracać i uzupełniać temat o kolejne, tego nie wiem. Acz prokrastynować lubię, więc niewykluczone.
Lista będzie pozbawiona polskich przykładów, bo wychodzę z założenia, że są nam one raczej lepiej lub gorzej znane. Zdaję sobie jednak sprawę, że choćby wędrówka Armii Andersa doskonale pasowałaby do sekcji "Historia jest nierealistyczna!".
Jak najbardziej mam też nadzieję, że współforumowicze równie chętnie zajrzą do tego tematu i dołożą coś od siebie, jak w przypadku sąsiadujących wątków o GenAI. Pozwolę sobie jedynie poprosić, żeby ewentualne polecajki (zwłaszcza historyczne) były zweryfikowane i nie powielały popkulturowych mitów, przekłamań ani naciągnięć. Albo ja sam je zweryfikuję (możecie czuć się ostrzeżeni).
Audio/wideo
Kurzgesagt – In a Nutshell. "Krótko powiedziane" o... w zasadzie wielu przeróżnych rzeczach. Popularny kanał poruszający szeroki zakres tematów, głównie dotyczących nauki i świata, przedstawiający je w optymistyczno-nihilistycznym tonie i z przeuroczą animacją, nawet gdy tematyka danego filmu może wzbudzić kryzys egzystencjalny u odbiorcy. Dodatkowo do każdego filmu dołączają w opisie odnośnik do listy użytych źródeł i literatury uzupełniającej.
Overly Sarcastic Productions. Kanał w większości poświęcony klasycznej (acz nie tylko) literaturze oraz historii, który informacje serwuje sarkastycznie, acz nie mniej rzeczowo. Filmiki nie tylko poważne, ale też i humorystyczne, jak np. "Top 5 Kopuł" (tak, serio
). Dla tych, którzy lubią pisarski aspekt RPG, polecam ich serię Tropes Talk gdzie rozkładają rzeczone motywy, komunały, stereotypy, gatunki i klisze w swoim charakterystycznym stylu. Podobnie jak Kurzgesagt, przy materiałach historycznych zapewniają listę źródeł i dalszej literatury .
Oversimplified. Kanał, który w humorystyczny (często memiczny) i celowo uproszczony sposób przybliża głównie historyczne konflikty. Niewiele więcej tutaj mogę powiedzieć, bo ma raptem nieco ponad 30 filmików. Niemniej przyjemnie się ogląda.
Invicta. Kanał, który oferuje format dokumentalny wgryzający się głównie w historyczne konflikty zbrojne, zapewniając ich naprawdę wyczerpujące i szczegółowe omówienie. Od siebie polecam zwłaszcza serię True Size of Warfare, traktującą nie tylko o rzeczywistej skali i liczebności armii różnych epok, ale też o ich logistyce i strukturach. Dla fanów Pieśni Lodu i Ognia lub osób, które chciałyby kiedyś “realistycznie” rozegrać walkę ze smokiem, jest też krótka seria Dragon Warfare, poważnie podchodząca do tego, jak te latające gady plujące ogniem byłyby używane jako broń masowego rażenia. Na kanale można też znaleźć ulepszone plany działań z ostatniego sezonu GoT (Bitwy o Winterfell i oblężenia Królewskiej Przystani) pokazujące, jak źle przedstawione są tam bitwy i jak słabo napisana jest cała wojna (jak w wielu zresztą mediach). I, co ważne, tutaj również zapewniona jest lista użytych źródeł.
[Zdaję sobie sprawę, że powyższe kanały oferują materiały tylko w języku angielskim, który może okazać się dla niektórych przeszkodą, ale nie znam żadnego rodzimego, który mógłbym z czystym sumieniem polecić. Co najwyżej wskazać audycję Radia Katowice "O czym milczy historia?", współtworzoną przez Urszulę Pawlik, która wydaje mi się być całkiem rzetelne, ale jako że przesłuchałem może ze dwa odcinki, to bardzo mocny nacisk na "wydaje mi się”.]
Literatura
Kleopatra. Biografia, Stacy Schiff. Kleopatry nie trzeba nikomu chyba przedstawiać, nawet jeśli zna się tylko jej pop-historyczną karykaturę. Tutaj książka opowiada historię jej życia, kwestionując nieprzychylne jej rzymskie źródła, rozprawiając się z mitami i stereotypami na jej temat, oraz przedstawiając ją jako rzeczywistą władczynię bogatego królestwa, wykształconą kobietę i cwaną polityczkę, rozumiejącą wartość propagandy oraz wizerunku (nie bez przyczyny przedstawiała siebie jako Izydę). Na potrzeby szeroko pojętego RPG może zainspirować do analizy, jak historyczne (ale nie tylko) narracje traktują kobiety, jak daleko wypaczane są ich wizerunki, jak prędko sprowadza się je do uwodzicielek i jak podwójny standard traktuje te same działania, gdzie męska stanowczość to kobiece wyrachowanie. Do tego oczywiście jako inspiracja na postać władczyni, która panuje w wielokulturowym i wielowyznaniowym państwie, ale stulecia później pamięta się ją tylko jako seksowną uwodzicielkę (nawet jeśli jej drzewo genealogiczne bardziej przypomina wieniec).
Najwspanialsze miasta w dziejach świata, redagowane przez Johna Juliusa Norwicha. Ciekawa i lekka lektura, przegląd historycznych miast na przestrzeni dziejów: od owianego legendą Uruk po współczesne metropolie takie jak Szanghaj. Nie są to żadne szczegółowe omówienia ani przedstawienia ich pełnej historii, ale każdej pozycji poświęcono po kilka stron, które przybliżają dane miasto i streszczają jego znaczenie w określonym przedziale czasowym. Traktowałbym ją bardziej jako zbiór interesujących miast, który swoim treściwym przeglądem może zainspirować do zgłębienia któregoś z nich. Jest też sporo ładnych ilustracji. Na potrzeby RPG: jak miasta ewoluują, dlaczego zyskują znaczenie i w jaki sposób zapisują się w historii.
Medyceusze. Mecenasi sztuki, tyrani, kochankowie, Paul Strathern. Książka, której nie mógłbym nie polecić, jako że traktuje o moim ulubionym okresie historycznym, miejscu i rodzie. Poświęcona tytułowym Medyceuszom, omawia ich historię od skromnych początków, przez zenit ich potęgi, kończąc na śmierci Anny Marii Luizy, wraz z którą wygasła główna linia rodu. Koncentruje się głównie na samej dynastii, renesansie który sfinansowali (tak, wiem że to uproszczenie) oraz Florencji, ale poświęca też sporo tekstu szerszej polityce włoskiej, artystom którym patronowali, dwóm najważniejszym z medycejskich papieży i Katarzynie, królowej Francji. Potencjał RPG: ogromny.
M.in. jak skromne początki mogą prowadzić do potęgi; szeroko pojęta polityka, oligarchia i intrygi rejonów rozdrobnionych na wiele bytów politycznych (z potężnymi sąsiadami); propaganda i budowa wizerunku; systemowe przywileje; erozja republikanizmu i konsolidacja władzy; czy jak prędko pech, beztroskie wychowanie, brak kompetencji i bezdzietność mogą doprowadzić dynastię do upadku.
Postaci historyczne
[Tutaj pozwolę sobie na krótkie, ważne przedsłowie – z racji na luźny ton tej listy, w poniższej sekcji (jak i następnej) pojawią się uproszczenia i skróty myślowe. Proszę więc nie traktować tego jak rzetelnych historycznych faktów.]
Aleksander Wielki. Kategoria historyczna nie mogłaby się obyć bez Macedończyka. Zamiast jednak skupiać się na samych podbojach, sięgnę po mniej ograne elementy jego życia i panowania, które obfitują w potencjalne inspiracje.
Aleksander odziedziczył po Filipie II świetnie zorganizowaną armię i solidne fundamenty państwa, a dzięki gruntownemu wykształceniu (jego nauczycielem był m.in. Arystoteles) startował z pozycji wyjątkowo uprzywilejowanej. Jego wielkość polegała jednak na tym, jak te przewagi wykorzystywał. Najciekawsze są dla mnie nie tyle same bitwy, ile sposób prowadzenia całych kampanii: błyskawiczne przemieszczanie wojsk, gwałtowne uderzenia obliczone na sparaliżowanie przeciwnika, działania psychologiczne oraz zdolność szybkiej adaptacji planów do sytuacji.
Jako władca kierował się przede wszystkim politycznym pragmatyzmem. Podbój Persji przedstawiał jako odwet za dawne najazdy, lecz jednocześnie próbował przejąć i przekształcić istniejące struktury imperium, zamiast po prostu je zniszczyć. Świadczyły o tym między innymi masowe zaślubiny w Suzie, włączanie Persów w struktury armii czy przejmowanie elementów perskiego ceremoniału dworskiego. Można widzieć w tym próbę stworzenia wieloetnicznego imperium, ale również zwykłą realpolitik i budowanie własnej legitymizacji jako następcy Achemenidów.
Poza tym Aleksander zdawał się doskonale rozumieć wartość propagandy i świadomego budowania własnego mitu. Z czasem wokół jego pochodzenia zaczęła narastać narracja o boskim synostwie, której nie tylko nie tłumił, lecz coraz chętniej używał do wzmacniania własnego wizerunku (zwłaszcza po wizycie u wyroczni w Siwie). Podobną rolę odgrywał epizod z węzłem gordyjskim. Gdy we Frygii usłyszał przepowiednię, wedle której ten, kto rozwiąże węzeł zapanuje nad Azją, postanowił się z nim zmierzyć. Według najbardziej znanej wersji zwyczajnie przeciął go mieczem; według innej wyjął po prostu dyszel (no ale miecz jest znacznie bardziej dramatyczny :p). Wraz z Hefajstionem z kolei świadomie wpisywali również własną relację w mit Achillesa i Patroklesa. Podczas wizyty w Troi Aleksander oddał hołd Achillesowi, a Hefajstion Patroklesowi, publicznie ustanawiając bardzo czytelną analogię między obiema parami wojowników.
Tutaj zręcznie przejdę do relacji Aleksandra z Hefajstionem, której dokładnego charakteru nie sposób dziś rozstrzygnąć. Dla mnie wymowne jest jednak, że o najbliższym Towarzyszu jako człowieku wiemy zaskakująco mało, a najwięcej o ogromie rozpaczy, w jaką jego śmierć wpędziła Macedończyka. Egzekucja lekarza była tylko początkiem, sam Aleksander przez trzy dni odmawiał jedzenia, zaniedbał się i zarządził publiczną żałobę oraz zorganizował mu absurdalnie kosztowny pogrzeb (który dzisiaj kosztowałby miliardy). O ile przekazy różnią się co do szczegółów, co zaznaczał Arrian, to jednak skala żałoby i towarzyszących jej gestów była skrajna nawet wg ówczesnych standardów. Aleksander ścina własne włosy (jak Achilles po śmierci Patroklesa); zabrania muzyki; zarządza ścięcie końskich grzyw i ogonów oraz wygaszenie świętych perskich ogni, co tradycyjnie czyniono tylko po śmierci króla; wysyła posłańców do wyroczni w Siwie z pytaniem czy Hefajstion może być czczony jako bóg (która odpowiada że nie, ale jako heros już jak najbardziej); rozpoczyna kampanię przeciw Kossejczykom; buduje monumentalny stos pogrzebowy zdobiony złotem i nadal planuje dalsze gesty ku pamięci Hefajstiona aż do momentu swojej śmierci (świątynie, uroczystości, itp.). Nota bene, sam umiera niespełna rok później w Babilonie. Więc “bliscy przyjaciele” to dla mnie osobiście dosyć zabawna interpretacja ich więzi. ;P
Cała wielkość Aleksandra nie zmienia jednak faktu, że jego podboje oznaczały również masakry, sprzedaż ludności w niewolę i brutalne represje wobec stawiających opór miast, czego najbardziej znanymi przykładami są Teby i Tyr. Popularna legenda znacznie chętniej pamięta o militarnym geniuszu niż o cenie, jaką płacili podbici.
Tutaj pozwolę sobie na mini-rant i wspomnę o stronniczości źródeł. Większość zachowanych narracji patrzy na konflikt z grecko-macedońskiej, a później grecko-rzymskiej perspektywy, przez co obraz Persów bywa mocno zniekształcony. Popkultura ma irytujący zwyczaj przedstawiania Dariusza jako tchórza tylko dlatego, że opuszczał pole bitwy, zupełnie ignorując fakt, że przetrwał perskie intrygi dworskie, objął władzę nad ogromnym imperium, manewrem pod Issos zaskoczył Aleksandra, a pod Gaugamelą wyciągnął nauczkę z poprzedniej porażki i przygotował pole bitwy tak, by wykorzystać własne atuty. Gdyby Macedończyk nie wygrał, o Dariuszu mówilibyśmy dziś zupełnie inaczej. (Poza tym Persja pod wieloma względami przewyższała ówczesne państwa greckie, ale to już zupełnie inna historyczna puszka Pandory.)
Potencjał RPG: przeogromny. Po prostu poczytajcie o Aleksandrze poza samymi podbojami. Świadoma autokreacja, propaganda, wieloetniczne imperium, polityczne małżeństwa, konflikty z własnymi ludźmi, obsesyjna żałoba i coraz śmielsze budowanie własnej boskości. Materiału pod korek i więcej.
[Niestety poległem w starciu z Macedończykiem i mój format jednego akapitu na każdą pozycję zmienił się w półtorej strony poświęconej wyłącznie jemu. Wińcie jego, nie mnie; nie da się go zredukować do pojedynczego punktu na liście.]
Teodora bizantyjska. Równie dobrze mogła znaleźć się w następnej kategorii, ale narracyjnie lepiej figuruje po Aleksandrze. Święta Kościoła prawosławnego oraz Kościołów orientalnych, a przy tym niesprawiedliwie znana głównie jako “żona Justyniana I”. Córka tresera niedźwiedzi w hipodromie w Konstantynopolu, później aktorka sceny teatralnej. Najpewniej utrzymanka bizantyjskich bogaczy, która odwiedziła Cyrenajkę i Aleksandrię, gdzie nawiązała kontakty z monofizytami, a po powrocie do Konstantynopola poznała Justyniana. Miłość przyszłego cesarza skłoniła go do przekonania Justyna do zmiany prawa, by mógł ją poślubić, a gdy odziedziczył tron, praktycznie zrównał ją ze sobą w ceremoniale dworskim (arystokraci musieli np. całować jej stopy). Sama Teodora współrządziła Cesarstwem, nie tylko wspierając męża, lecz także prowadząc samodzielną politykę: wpływając na reformy prawa, zwalczając stręczycielstwo i przymusową prostytucję, rozszerzając ochronę prawną kobiet oraz działając na rzecz ochrony monofizytów i poprawy ich pozycji wobec wyznawców doktryny chalcedońskiej. Podczas powstania Nika odmówiła ucieczki z Konstantynopola i nawet Prokopiusz, który jej wprost nienawidził, przypisał jej słowa, że “purpura cesarska jest najwspanialszym całunem”. Z własnych środków wspierała też kobiety z nizin społecznych i założyła dla byłych prostytutek klasztor Metanoia. Obaliła jednego papieża i wyniosła w jego miejsce drugiego. Co najciekawsze, podczas epidemii dżumy i choroby Justyniana zastąpiła go u rządów, konsekwentnie kontynuując jego politykę odnowy cesarstwa na Zachodzie, mimo że wiązała się z prześladowaniami monofizytów (których sama chroniła).
Potencjał RPG: kobieta u władzy, droga od zera do cesarskiego dworu, samodzielna polityka i realny wpływ na prawo wbrew społecznym ograniczeniom. Reformy poprawiające położenie kobiet, walka z przymusową prostytucją, ochrona prześladowanej mniejszości religijnej oraz napięcie między osobistymi przekonaniami a racją stanu. Wokeizm na stulecia przed narodzinami tego terminu.
Do tego klasyczny motyw demonizacji wpływowej kobiety (jakże częsty w historii i fikcji).
Alan Turing. Imię zapewne znane, kojarzone z pewnym testem i maszyną. Angielski matematyk, logik, kryptoanalityk i pionier informatyki; ateista i racjonalista. Przede wszystkim znany ze swojej pracy w Bletchley Park, gdzie podczas wojny odegrał kluczową rolę w łamaniu szyfrów Enigmy, rozwijając wcześniejsze osiągnięcia polskich kryptologów. Po wojnie opracował projekt ACE, jeden z pierwszych praktycznych projektów komputera z programem przechowywanym w pamięci. Matematyczny geniusz, który nie tylko przyczynił się do złamania Enigmy, ale również położył fundamenty pod rozwój informatyki i sztucznej inteligencji. Za zasługi wojenne otrzymał Order Imperium Brytyjskiego, więc nawet rząd docenił jego wkład w tzw. war effort. Po wojnie Wielka Brytania doceniła jego osiągnięcia jeszcze bardziej, wytaczając mu proces za homoseksualizm i skazując go na chemiczną kastrację. Pozbawiono go prawa do dalszej pracy dla wywiadu i traktowano jako zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa, które niedawno sam pomagał ratować. Dwa lata później zmarł w wieku 41 lat, a jego śmierć uznano za samobójstwo. Rząd brytyjski oficjalnie przeprosił za jego traktowanie dopiero w 2009 roku, a pośmiertnego ułaskawienia udzielono mu w 2013 (sześć dekad za późno).
Jakby tego było mało, film z Cumberbatchem przedstawił Turinga jako nieznośnego geniusza-dupka, czemu przeczą wspomnienia osób, które znały go osobiście. Był ekscentryczny, owszem, ale również przyjazny, uprzejmy, dowcipny i chętnie objaśniał innym swoje pomysły.
Potencjał RPG: geniusz prowadzący tajną wojnę zza biurka; bohater, którego największe zasługi pozostają utajnione; państwo ceniące człowieka tylko tak długo, jak pozostaje użyteczny, a później niszczące go za jego tożsamość. Konflikt lojalności wobec kraju z wiedzą, że ten sam kraj uważa twoje istnienie za zbrodnię. Do tego wymazywanie zasług, państwowa hipokryzja oraz kontrast między rzeczywistym człowiekiem a utartym popkulturowym stereotypem geniusza-dupka.
[Interesujące postaci historyczne mógłbym mnożyć bez końca, bo historia jest moją pasją, ale na razie ograniczę się do tej trójki.]
“Historia jest nierealistyczna!”
[Disclaimer z poprzedniej sekcji obowiązuje również tutaj.]
Hypatia. Aleksandryjska uczona neoplatońska, męczennica nauki, łączona z konstruowaniem i udoskonalaniem astrolabiów oraz rodzaju areometru. Pracowała nad komentarzami i wydaniami traktatów naukowych, działała na polu matematyki, astronomii i filozofii. Utworzyła wokół siebie oddaną wspólnotę uczonych dążącą do wiedzy i zrozumienia natury rzeczywistości; wymagała od siebie i uczniów wysiłku oraz wyrzeczeń na rzecz nauki, a pomimo elitarnego charakteru własnego kręgu publicznie wykładała matematykę i astronomię. Odznaczała się otwartym spojrzeniem, ucząc ludzi różnych wyznań i pochodzenia, niezależnie od ich światopoglądów. W Aleksandrii uznawano ją za autorytet moralny i naukowy; ceniono ją za wiedzę, intelekt i samą osobowość. Hypatia pozostała poganką, lecz była niejako ikoną miasta i cieszyła się powszechnym szacunkiem. Za episkopatu Cyryla, uwikłanego w konflikt polityczny z prefektem Orestesem, przeciw Hypatii zaczęła jednak narastać nagonka. Przedstawiano ją jako osobę uniemożliwiającą pogodzenie obu mężczyzn, aż wreszcie chrześcijański tłum pod wodzą lektora Piotra porwał ją i brutalnie zamordował. Oczywiście przy okazji demonizowano ją (całkiem dosłownie), w późniejszych przekazach oskarżając o czary i konszachty z diabłem. #neverforget
Potencjał RPG: nauka ponad podziałami, kobieta nauki, uczona jako moralny autorytet i ikona społeczeństwa. Wspólnota przekraczająca granice religijne oraz intelektualistka wciągnięta w konflikt między władzą świecką i kościelną. Nagonka zmieniająca szanowaną nauczycielkę w politycznie użytecznego wroga, przemoc ideologicznego tłumu i pośmiertna walka o jej pamięć.
Jeanne de Clisson. Znana też jako Lwica z Bretanii, francusko-bretońska arystokratka. Po tym, jak Filip VI skazał jej męża na śmierć za zdradę stanu, uniknęła najpierw aresztu, poprzysięgła zemstę, spieniężyła dostępny majątek, zebrała niewielką armię i rozpoczęła kampanię przeciwko francuskim siłom w Bretanii. Później została piratką na czele Czarnej Floty (tak naprawdę zaledwie kilku uzbrojonych statków handlowych), rzekomo nazywając okręt flagowy Moją Zemstą i atakując okręty królewskie. Według legendy zawsze zostawiała przynajmniej jednego marynarza przy życiu, by ktoś mógł opowiadać o jej czynach.
Potencjał RPG: woman in a male-dominated field.
Poza tym zemsta jako pełnoprawna kampania, arystokratka porzucająca życie możnej pani na rzecz prywatnej wojny, budowanie własnej legendy jako broni psychologicznej oraz płynna granica między korsarstwem, piractwem i regularnym konfliktem.
Erfurter Latrinensturz. Historycznie przyjęło się mówić o “katastrofie budowlanej” na to wydarzenie w Erfurcie, co jest uroczym eufemizmem, chociaż niebezpodstawnym. Hoftag zwołany przez Henryka VI w siedzibie erfurckiej kapituły został nagle przerwany zawaleniem się podłogi, przeciążonej liczbą zebranych i najpewniej przegniłej. Parter również się załamał, przez co ludzie spadali do… nazwijmy rzeczy po imieniu, szamba. Katastrofa zebrała spore żniwo; część zebranych możnych zwyczajnie utopiła się w wiadomo czym, a część zmarła w wyniku obrażeń odniesionych przez spadające elementy architektury.
Potencjał RPG: absurdalny wypadek przerywający poważne spotkanie polityczne i w jednej chwili zmieniający układ sił. Oraz, rzecz jasna, szlachta dosłownie tonąca w szambie.
Chevalier/Chevalière d’Éon. Francuski dyplomata, szpieg, żołnierz i szermierz, a przy okazji jedna z najbardziej zagadkowych postaci XVIII wieku. Jako agent tajnej siatki Ludwika XV prowadził działania wywiadowcze w Rosji i Anglii, walczył jako kapitan dragonów w wojnie siedmioletniej i uczestniczył w negocjacjach kończących konflikt. Po konflikcie z francuskim ambasadorem opublikował część tajnej korespondencji, zachowując jednak najbardziej kompromitujące dokumenty jako polisę przeciw własnemu rządowi. W Londynie pytanie czy d’Éon jest kobietą, czy mężczyzną, stało się nawet przedmiotem publicznych zakładów. W ramach ugody z francuską monarchią d’Éon została formalnie uznana za kobietę i zobowiązana do noszenia kobiecego stroju, a od końca 1777 roku aż do śmierci żyła jako Chevalière d’Éon (choć nadal chciała służyć w wojsku). Proponowała nawet wystawienie kobiecego oddziału i występowała publicznie jako ceniona szermierka. Dopiero oględziny ciała po jej śmierci ujawniły męską anatomię, nie rozstrzygając jednak pytań o jej tożsamość, motywacje ani stosunek do własnej płci.
Potencjał RPG: szpieg posiadający tajemnice groźniejsze od broni; konflikt z własnym państwem i kompromitujące dokumenty jako polisa na życie; świadome budowanie publicznego mitu; płeć, strój i reputacja jako narzędzia polityczne. Do tego postać, której tożsamość fascynowała ówczesną opinię publiczną, ale której nadal nie da się wygodnie zamknąć w jednej współczesnej kategorii. Oraz przełamywanie norm płciowych epoki nie na marginesie społeczeństwa, lecz w samym środku dyplomacji, wojska i wielkiej polityki.
Rzeź Béziers. Krwawy epizod krucjaty albigeńskiej, wymierzonej głównie przeciwko katarom. Chrześcijanie wybijający innych chrześcijan, miasto odmawiające wydania “heretyków”, oblężenie chaotycznie zmieniające się w rzeź. Początkowy, niekoordynowany przez nikogo szturm ciurów obozowych doprowadził do licznych morderstw, również w kościołach, gdzie zabijano kobiety, dzieci, a nawet kapłanów odprawiających mszę. Ludzi mordowano w domach, które następnie podpalano, podczas gdy główne siły ze sporym opóźnieniem wkroczyły do miasta. Nawet wtedy rycerstwo zajęło się jednak przede wszystkim odbieraniem napastnikom zdobytych łupów. Rozwścieczeni ciurowie odpowiedzieli podpalaniem zabudowań, niszcząc przy okazji znaczną część miasta. Szturm, pożar i rzeź zebrały według relacji papieskiego legata około 20 tysięcy ofiar (co, warto nadmienić, nazwał też wprost karą boską). Część zamków i miast poddała się po tym zdarzeniu. Tutaj można kojarzyć słynne “zabijcie wszystkich, Bóg rozpozna swoich”, przypisywane papieskiemu legatowi, ale autentyczność tych słów jest wątpliwa. Nawet jeśli doskonale opisują przebieg rzezi.
Jako ciekawostka: mimo skali wydarzeń ich upamiętnienie w miejscach samej rzezi jest raczej skromne i sprowadza się głównie do skromnych tabliczek.
Potencjał RPG: rzeczywistość gorsza od grimdarku. Religijna hipokryzja, krucjata wymierzona w heretyków mordująca również innych chrześcijan, masakra wymykająca się spod kontroli oraz akt terroru, który “motywuje” miasta i warownie do kapitulacji.
-
G Gladin odniósł się do tego tematu
Cześć! Wygląda na to, że jesteś zainteresowany tą rozmową, ale nie masz jeszcze konta.
Masz dość przewijania tych samych postów za każdą wizytą? Po zarejestrowaniu konta zawsze wrócisz dokładnie do tego samego miejsca, w którym byłeś wcześniej, możesz wtedy również wybrać opcję otrzymywania powiadomień nowych odpowiedziach (e-mailem lub powiadomieniem push). Będziesz też mógł zapisywać zakładki i głosować na posty, aby okazać uznanie innym członkom społeczności.
Z Twoją pomocą tez post mógłby być nawet lepszy 💗
Zarejestruj się Zaloguj się