[TOR] Nie każdy błądzi, który wędruje
-
[TOR] Nie każdy błądzi, który wędruje

Dale,
listopad 2946 roku Trzeciej Ery Słońca
Pod Bramą Kupiecką brakowało już miejsca na kolejny namiot. Od kilku tygodni do Dale ściągali podróżni ze wszystkich stron i teraz rozległe obozowisko ciągnęło się po obu stronach Drogi Kupieckiej prowadzącej ku Esgaroth. Wozy stały jeden przy drugim, pomiędzy nimi kręciły się konie i objuczone kuce, a spóźnieni przybysze szukali kawałka wolnej ziemi, gdzie mogliby przespać kilka następnych nocy. W mieście wszystkie gospody dawno były pełne i tylko ludzie z odpowiednio ciężką sakiewką mogli jeszcze liczyć na łóżko pod dachem. Reszcie pozostawało obozowisko za murami.
Na ulicach było jeszcze ciaśniej. Przekupnie oferowali słodycze i różne drobiazgi, kuglarze oraz połykacze ognia zbierali wokół siebie gapiów, a nad wszystkim niósł się gwar rozmów i śpiewów. Człowiek z gospodarstwa nad Długim Jeziorem, który przez całe życie nie wyprawił się dalej niż do Esgaroth, mógł tego dnia otrzeć się ramieniem o Elfa z Mrocznej Puszczy albo Krasnoluda przybyłego z Gór Żelaznych. Byli też brodacze z odległych Gór Błękitnych i kupcy z Dorwinionu, którzy przebyli setki mil, aby zdążyć na święto.
Mieszkańcy Dale przywykli już nieco do obcych, bo przez ostatnich pięć lat ich miasto zmieniło się bardziej niż przez wiele wcześniejszych pokoleń. Odbudowywano domy, brukowano ulice różnobarwnym kamieniem, a dzielnica kupiecka przy południowym wyjściu rozrastała się wraz z handlem płynącym z Esgaroth. Przy Drodze Kowadeł od rana pracowały krasnoludzkie kuźnie. Huk młotów mieszał się tam z trzaskiem obrabianego kamienia i sykiem rozgrzanego żelaza zanurzanego w wodzie, a ciężki zapach węgla długo ciągnął się za człowiekiem, który zapuścił się pomiędzy warsztaty.
Nad dachami Dale wznosiła się Samotna Góra. Starszym mieszkańcom wciąż nie trzeba było przypominać, co oznaczał kiedyś cień Ereboru. Smaug przez niemal dwa stulecia trzymał całą okolicę w strachu, wypędził Krasnoludów spod Góry, a ludzi Giriona zmusił do opuszczenia Dale i szukania schronienia nad Długim Jeziorem. Teraz smok od pięciu lat spoczywał martwy w wodach jeziora, Bard Łucznik nosił koronę odrodzonego królestwa, a pod Górą ponownie mieszkał lud Durina.
Zmieniały się również ziemie poza murami. Na północ od Dale rozciągała się kraina, którą za czasów Giriona uważano za najżyźniejszą część królestwa. Smaug pozostawił po niej pustkowie, lecz po jego śmierci przyroda wracała szybko. Wśród wysokich traw i wrzosów rosły maki, nad wzgórzami znowu krążyły sokoły, a w zaroślach było dość zajęcy, jeleni i dzików, żeby dobry myśliwy nie wracał z pustymi rękami. Ludzie Barda odbudowywali dawne gospodarstwa i zakładali nowe. Przy traktach pojawiały się zajazdy, miejsca handlu i strażnice, a ziemię otrzymywali również ci, których król chciał nagrodzić za wierną służbę. Dopiero dalej na północy, bliżej cienia Gór Szarych, wychudłe wilki schodziły czasem z gór pod samotne gospodarstwa albo podążały za podróżnymi.
W tych dniach jednak mało kto w Dale myślał o wilkach.
Minęło pięć lat od Bitwy Pięciu Armii i Bard zaprosił Wolne Ludy Północy, aby wspólnie uczcić zwycięstwo odniesione pod Erebor. Wieść o Zgromadzeniu Pięciu Armii rozeszła się szeroko, dlatego pod koniec listopada zjechali się do miasta nie tylko ci, którzy pamiętali bitwę, ale też wszyscy, których przyciągnęła okazja do handlu, zawodów, spotkań i dobrej zabawy.
Przy piwie najgłośniej opowiadali oczywiście ci, którzy pięć lat wcześniej stali pod Górą. Niektórym przez ten czas wyraźnie przybyło zabitych własnoręcznie goblinów, choć rozsądny słuchacz raczej nie próbował dochodzić prawdy, kiedy opowiadający stawiał następną kolejkę.
Na placach strzelano z łuków i mocowano się, konie ścigały się ku uciesze gapiów, a wieczorem ogniska płonęły zarówno w mieście, jak i wśród namiotów za murami. Młodsi Krasnoludowie z Ereboru chętnie sprawdzali przy kuflu wytrzymałość ludzi, grajkowie próbowali przekrzyczeć sąsiednie ogniska, a pomiędzy jednym i drugim można było usłyszeć opowieści z miejsc leżących daleko poza ziemiami Dale. Kupcy z południa znali szlak wzdłuż Celduiny i wina Dorwinionu. Krasnoludowie z Gór Żelaznych mieli własne historie z długiej drogi na wschód. Przybysze z zachodu wiedzieli coś o Dolinie Anduiny i Mrocznej Puszczy, choć Elfów lepiej było nie wypytywać zbyt natarczywie o rzeczy, o których sami nie zamierzali mówić.
W takim tłumie łatwiej niż zwykle było usiąść z kimś, kogo w innych okolicznościach spotkałoby się może raz w życiu. Wystarczyło wolne miejsce w gospodzie, wspólny zakład podczas zawodów albo dzban postawiony przed nieznajomym, który chwilę wcześniej pomógł wynieść na zewnątrz kogoś mniej odpornego na krasnoludzkie piwo.
I tak przez kilka dni obcy sobie ludzie mogli poznać swoje imiona, wypić razem, pokłócić się, pogodzić, wygrać albo stracić kilka monet i nasłuchać historii, z których połowa zapewne nie wydarzyła się nigdy, a druga połowa wydarzyła się zupełnie inaczej.
Potem Zgromadzenie miało się skończyć.
Kupcy zaczną zwijać kramy, spod Bramy Kupieckiej będą znikały namioty, a pierwsze wozy ruszą Drogą Kupiecką ku Esgaroth. Krasnoludowie z Gór Żelaznych zaczną zbierać się do długiej drogi na wschód. Ci, których pod Górą trzyma rodzina, rzemiosło albo obowiązek, wrócą do swoich spraw. Przybysze z dalszych stron będą chcieli ruszyć w drogę, zanim pierwsze większe śniegi utrudnią podróż.
Pośród tysięcy uczestników Zgromadzenia znajdą się jednak i tacy, którym do domu wcale nie będzie spieszno. A jeżeli podczas kilku dni świętowania poznali innych podobnych sobie, to może przed nadejściem zimy warto będzie przejść razem kawałek drogi i przekonać się, co z tej znajomości wyniknie.
***
O grze i tworzeniu postaci
Poprowadzę w The One Ring RPG w formule Play by Forum. Zaczynamy w Dale pod koniec listopada 2946 roku Trzeciej Ery, podczas Zgromadzenia Pięciu Armii, czyli pięć lat po wydarzeniach z Hobbita.
Znajomość mechaniki nie jest wymagana i nowi gracze są jak najbardziej mile widziani. Nie wymagam też znajomości całego Tolkienowskiego lore, drzewa genealogicznego każdego Elfa od początku Pierwszej Ery, ani studiowania podręczników przed rozpoczęciem gry. Miejsca, ludzi, kultury i historię będę opisywał w trakcie przygody, korzystając przede wszystkim z materiałów The One Ring. Jeżeli postać czegoś o świecie wiedzieć powinna, to gracz również się tego dowie.
Natomiast postać każdy tworzy sam.
Do kart używamy tego generatora:
https://azrapse.es/tor/sheet.html
Generator prowadzi krok po kroku przez cały proces tworzenia postaci. Chciałbym, żeby przed jego otwarciem każdy miał już przynajmniej ogólny pomysł kim chce grać, a potem czytał dostępne opcje i wybierał takie, które najlepiej mu do tego konceptu pasują. Nie chodzi o to, żeby szukać najkorzystniejszych cyferek kosztem konceptu postaci. Jeżeli ktoś tworzy starego Krasnoluda, który pół życia spędził w drodze, to niech wybory na karcie pokazują właśnie jego, a nie kogoś zupełnie innego dlatego, że gdzieś można było dostać lepszą premię.
Nie będę tworzył postaci za graczy, dobierał za nich opcji, ani wspólnie zastanawiał się krok po kroku co najlepiej kliknąć. To gracz ma wykreować swojego bohatera, bo potem również on będzie nim grał. Jak czegoś w zasadach albo znaczeniu którejś opcji nie rozumie, to oczywiście pytać można i od tego jestem. Ale wybór należy do gracza.
Proszę więc generatora nie przeklikiwać w pięć minut. Poczytać, zastanowić się, wrócić do wcześniejszego wyboru jeżeli później coś przestaje pasować.
Samo tworzenie postaci jest dla mnie już częścią rekrutacji. Po karcie sporo widać. Czy ktoś przemyślał bohatera, czy przeczytał dostępne opcje, czy może przeleciał generator i powybierał co mu się najbardziej opłacało.
Nie zaczynamy też od gotowej misji przydzielonej drużynie przez króla czy czarodzieja. Postacie spotkają się podczas Zgromadzenia Pięciu Armii i będą miały kilka dni, żeby poznać siebie nawzajem. Co z tego wyniknie i dokąd później pójdą, to już zobaczymy w grze.
Dlatego przed tworzeniem karty warto sobie odpowiedzieć na jedno pytanie:
Dlaczego, kiedy po kilku dniach Zgromadzenie Pięciu Armii dobiegnie końca i inni zaczną wracać do swoich domów, Twojej postaci nie będzie się do tego szczególnie spieszyło?
To moja pierwsza rekrutacja na tym forum, więc nie do końca wiem jeszcze jak się po nim sprawnie poruszać i korzystać ze wszystkich dostępnych opcji. Jeżeli ktoś na tym etapie woli komunikację przez bezpośredni email, to można pisać na: goldowskimatt [małpa] gmail [kropka] com
Planuję zaglądać na forum przynajmniej raz dziennie do końca września. Jestem w innej strefie czasowej, więc komunikacja w czasie rzeczywistym może być czasem trudna z przyczyn obiektywnych. Na pytania oczywiście odpowiem, ale może być z czasowym poślizgiem.Podsumowanie
- System: The One Ring RPG
- Ilość graczy: 3-4
- Kryteria przyjęcia graczy: gotowe KP + moja decyzja
- Platforma: forum
- Częstotliwość odpisów: minimum 1 post na tydzień od gracza; MG do tygodnia na odpis
- Dokumenty Google: raczej tak, chyba że gracze nie będą chcieli. Wtedy możemy zostać tylko przy forum
- Użycie AI: do grafik tak. Do odpisów bez przesady, ale nie wprowadzam zakazu
- Przewidywana długość sesji: czas pokaże
- Termin zakończenia rekrutacji: koniec września, lub wcześniej, jeżeli zbierze się komplet
-
Nie życzymy sobie tutaj żadnych przygód, dziękujemy pięknie. Spróbuj za Pagórkiem albo po drugiej stronie Wody.
A serio to wodzisz Campo na pokuszenie. A czemuś zniknął z Rohanu bez słowa??
-
I bardzo rozsądnie. Przygody to paskudne, niewygodne rzeczy. Przez nie człowiek spóźnia się na obiad.
Którędy na ten Pagórek?@ spoiler: Po wielu latach gładzenia trawiastych grzbietów Rohanu, to droga do tamtej Ostatniej Karczmy zarosła znikając bez słowa.
Nie ja.
Rohan został pogrzebany tam, gdzie był. -
O rany Marrrt, nie wypomina się takich rzeczy, no wiesz?! I wcale nie piszę tego dlatego, bo samemu mi się zniknęło, a teraz mnie tutaj sesja kusi… wcale!
-
Ja tam nikogo nie kuszę. Drzwi tylko otworzyłem. Jak stare włóczykije same zaczynają się schodzić, to już nie moja wina!
-
Campo Viejo, tyś li to?
-
Mechaniki nie znam, lore średnio, ale postać przeklikałem spiszę do końca historie i jutro bym podesłał myśle. Rozumiem, że kod do kp z tej stronki ?
-
Cześć! Wygląda na to, że jesteś zainteresowany tą rozmową, ale nie masz jeszcze konta.
Masz dość przewijania tych samych postów za każdą wizytą? Po zarejestrowaniu konta zawsze wrócisz dokładnie do tego samego miejsca, w którym byłeś wcześniej, możesz wtedy również wybrać opcję otrzymywania powiadomień nowych odpowiedziach (e-mailem lub powiadomieniem push). Będziesz też mógł zapisywać zakładki i głosować na posty, aby okazać uznanie innym członkom społeczności.
Z Twoją pomocą tez post mógłby być nawet lepszy 💗
Zarejestruj się Zaloguj się