Przejdź do treści
  • Kategorie
  • Ostatnie
  • Tagi
  • Popularne
  • Świat
  • Użytkownicy
  • Grupy
  • Strona startowa
Skórki
  • Jasny
  • Brite
  • Cerulean
  • Cosmo
  • Flatly
  • Journal
  • Litera
  • Lumen
  • Lux
  • Materia
  • Minty
  • Morph
  • Pulse
  • Sandstone
  • Simplex
  • Sketchy
  • Spacelab
  • United
  • Yeti
  • Zephyr
  • Ciemny
  • Cyborg
  • Darkly
  • Quartz
  • Slate
  • Solar
  • Superhero
  • Vapor

  • Domyślna (Cyborg)
  • Brak skórki
Zwiń
Patronite
  1. Start
  2. Twórczość
  3. Pieśni i przyśpiewki barda Luka Bani

Pieśni i przyśpiewki barda Luka Bani

Zaplanowany Przypięty Zablokowany Przeniesiony Twórczość
2 Posty 2 Uczestników 71 Wyświetlenia 1 Obserwuje
  • Najpierw najstarsze
  • Najpierw najnowsze
  • Najwięcej głosów
Odpowiedz
  • Odpowiedz, zakładając nowy temat
Zaloguj się, aby odpowiedzieć
Ten temat został usunięty. Mogą go zobaczyć tylko użytkownicy upoważnieni do zarządzania tematami.
  • NabuchodonozorN Niedostępny
    NabuchodonozorN Niedostępny
    Nabuchodonozor
    napisał ostatnio edytowany przez
    #1

    Niedawno, zanim jeszcze przyszedłem tutaj zacząłem kampanię online D&D gdzie gram bardem- gnomem nazwiskiem Luk Bania.

    Cóż. Bard tworzy i śpiewa. Na potrzeby sesji (na razie odbyła się tylko jedna) tworzę więc teksty.

    Zacznijmy od czegoś lekkiego. Bard śpiewa po karczmach, więc potrzebuje karczemnych przyśpiewek.

    Piosenka Karczemna
    Chodźcie chodźcie z każdej strony
    Niechaj pije kto spragniony

    HEJ! HEJ! Do pełna lej!

    Wznieście kufle i kielichy
    Bo napitek jest nielichy

    HEJ! HEJ! Do pełna lej!

    Witam miło wszystkich gości
    Pijcie z nami! Przyjemności!

    HEJ! HEJ! Do pełna lej!

    Chodźcie chłopy chodźcie dziewki
    i spróbujcie tej nalewki

    HEJ!HEJ! Do pełna lej!

    Chodźcie chodźcie dam wam piwa
    tego trunku nie ubywa

    HEJ! HEJ! Do pełna lej!

    A dla swojskich mam bimbera
    on was miło sponiewiera

    HEJ! HEJ! Do pełna lej!

    Jak to mało mam gorzałę
    będzie grzanie doskonałe

    HEJ! HEJ! Do pełna lej!

    Zaś wybrednych raczę winem
    I nikogo nie ominę

    HEJ! HEJ! Do pełna lej!

    Ktoś na słodko? Oto miodzik
    On z pewnością Wam dogodzi

    HEJ! HEJ! Do pełna lej!

    Tym co mieszać nieco wolą
    już nalewam whisky z colą

    HEJ! HEJ! Do pełna lej!

    Picie z wami gładko wchodzi
    i z pewnością nie zaszkodzi

    HEJ! HEJ! Do pełna lej!

    Ten kto stoi pije dalej
    Bo się pić chce w tym upale

    HEJ! HEJ! Do pełna lej!

    Jak kto leży sobie właśnie
    Niech wypije zanim zaśnie

    HEJ! HEJ! Do pełna lej!

    Śpi ktoś to też wlejcie jemu
    będzie pił po przebudzeniu

    HEJ! HEJ! Do pełna lej!

    A gdy żona da po głowie
    Kto odważny niech jej powie

    HEJ! HEJ! Do pełna lej!

    Na sen na codzienne życie
    Pij i czuj się znakomicie

    HEJ! HEJ! Do pełna lej!

    Karczmarz ciągle wam nalewa
    a Luk Bania wam zaśpiewa

    HEJ! HEJ! Do pełna lej!

    Więc wypijcie także za nich
    trunków drogich i tych tanich

    HEJ! HEJ! Do pełna lej!

    PS:
    Jakby kogoś dziwiła "wódka z colą" to jest to w piosence na prośbę jednego z graczy. Jak to powiedział MG: "Jakaś odmiana sweet water pod nazwą cola z Triboaru? Może być" 😉

    1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
    0
    • MikeM Niedostępny
      MikeM Niedostępny
      Mike
      napisał ostatnio edytowany przez Mike
      #2

      Kiedyś potrzebowałem do czegoś piosenki w stylu Bard tale's, więc podpierając się chatem wyprodukowałem cos takiego:
      https://suno.com/s/4t8TTjEdrIXisgjG
      Może Ci się przyda 🙂

      Przynoszę historię straszną i starą,
      co wyrosła z pogłoski karmionej wiarą.
      O smoku, dziewicy i śmiałkach z wioski,
      co mieli ambicje większe niż nioski.

      W zamczysku na skale, w komnacie z wieżą,
      księżniczka zniknęła — plotki się szerzą.
      „Porwał ją potwór! Skrzydlaty i srogi!”
      Król zaś wyznaczył złoto w nagrodę!

      Bestia ogromna, łuską okryta,
      zieje jak kowal gorzałą przed świtem
      Gdy cień jej padnie na czyjeś zagrody,
      to mleko kwaśnieje i gniją ogrody.

      O Smoku, Smoku, plugawa gadzino,
      czyś ty się rodził pod czarcią godziną?
      Kto cię rozgniewał, kto cię rozjuszył?
      Który nieszczęśnik twe leże naruszył?

      Zebrali się w karczmie tuż obok rynku:
      rycerz z herbem co lubił trunki,
      mag, co zna księgi od deski do deski,
      lecz czary rzadko rzucał bez kreski.

      Łotrzyk o palcach zwinnych jak węże,
      i ja — bard skromny (choć śpiewam potężnie).
      Przysięgę złożyli przy kuflu i chlebie,
      że bestię ubiją — lub zginą w potrzebie.

      Szli dni cztery przez las i ostępy,
      rycerz narzekał, że buty przemiękły.
      Mag coś mamrotał o aurze i znaku,
      a łotrzyk latał co chwilę w krzaki.

      A smok na skale wylegiwał się w słońcu,
      jak kot zbyt wielki, ziewając bez końca.
      Gdy nas zobaczył u stóp swej góry,
      wyraz mu z pyska zniknął ponury.

      W wieży zaś księżniczka — cała i zdrowa,
      nie wyglądała na strapioną w słowach.
      „Ratunku!” — krzyknęła, lecz mrugnęła przy tym,
      jakby to teatr był, a nie dramat skryty.

      Bo prawda wyszła, jak wino z bukłaka:
      nie było porwania, ni krwawego znaku.
      To ona uciekła od dworskiej nudy,
      od haftów, turniejów, życia ułudy.

      Smok? Był rozmowny, oczytany w dziejach,
      piekł jej podpłomyki przy ciepłych nadziejach.
      Czasem przypalił pół stogu w dolinie,
      lecz bardziej z przypadku niż z woli w czynie.

      O Smoku, Smoku, łusko czerwona,
      większa tu farsa niż groza spełniona.
      Kto tu jest winny całego zamętu?
      Król i nagroda na życia zakręcie.

      Rycerz się żachnął: „Honor wymaga!”
      Mag aktualnie zaś nie domagał.
      Łotrzyk już liczył w wieży srebra,
      a ja walczyłem z wersów algebrą.

      Wróciliśmy z wieścią o strasznej potyczce,
      że ogień i stal tańczyły krytycznie.
      Król dał nagrodę, pochwał nie szczędził.
      lecz worki pełne okazały się miedzi.

      Więc jeśli usłyszysz, jak smok był zgładzony,
      a rycerz go przebił mieczem skrwawionym —
      pamiętaj, że pieśń ma swoje prawa,
      a prawda bywa… trochę kulawa.

      O Smoku, Smoku, strachu przyczyno,
      nie tyś tu bestią, lecz ludzka drwina.
      Bo większy potwór w zamczysku siedzi —
      złoto obiecuje, a płaci miedzią.

      1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
      0

      Cześć! Wygląda na to, że jesteś zainteresowany tą rozmową, ale nie masz jeszcze konta.

      Masz dość przewijania tych samych postów za każdą wizytą? Po zarejestrowaniu konta zawsze wrócisz dokładnie do tego samego miejsca, w którym byłeś wcześniej, możesz wtedy również wybrać opcję otrzymywania powiadomień nowych odpowiedziach (e-mailem lub powiadomieniem push). Będziesz też mógł zapisywać zakładki i głosować na posty, aby okazać uznanie innym członkom społeczności.

      Z Twoją pomocą tez post mógłby być nawet lepszy 💗

      Zarejestruj się Zaloguj się
      Odpowiedz
      • Odpowiedz, zakładając nowy temat
      Zaloguj się, aby odpowiedzieć
      • Najpierw najstarsze
      • Najpierw najnowsze
      • Najwięcej głosów


      • Zaloguj się

      • Nie masz konta? Zarejestruj się

      • Aby wyszukiwać zaloguj się lub zarejestruj.
      Powered by NodeBB Contributors
      • Pierwszy post
        Ostatni post
      0
      • Kategorie
      • Ostatnie
      • Tagi
      • Popularne
      • Świat
      • Użytkownicy
      • Grupy
      • Strona startowa