Polecane gry "bez prądu"
-
Graliście w planszówki? Karcianki? Gry mieszane?
Podzielcie się wrażeniami i powiedzcie co dobre! Wszystko się liczy tak długo jak nie wymaga prądu. O co więcej pytać, nie?Jako, że zacząłem temat:
- Dominion
Czym jest Dominion? To karcianka... strategiczna. Każda partia jest inna w zależności od tego jaka grupa kart przypadnie na rozgrywkę. Mamy system waluty którą wykupujemy karty do naszej ręki którymi gramy partię. Odwieczny dylemat czy inwestować w nowe karty Królestwa dające możliwości, wyższego poziomu karty Bogactwa (początkowo miedziak, ale można dokupić więcej, droższe srebrne i najdroższe złote), czy karty Domeny dające punkty zwycięstwa.... przyjemna, i wcale nie taka łatwa gra jak by się wydawało, ale warta polecenia z całego, nie istniejącego, serducha!
Najlepsze? Można ją sprawdzić za Darmo na Steam. Tak, podstawka jest free to play! Co więcej mogę powiedzieć? Nic tylko grać!
- Dominion
-

Ja ostatnio (na początku grudnia) grałam w grę Ostoja. Bardzo przyjemna gra, myślę, że może na luzie uchodzić za grę rodzinną, także no dosyć łatwa. Jak ktoś ma parcie na wygraną, to jednak trzeba włączyć głębsze myślenie, więc tutaj można się popisać
Im starsza jestem, tym bardziej zaczęłam doceniać gry "łatwe", no i ta taką będzie. Pierwsza rozgrywka zakończyła się dla mnie zajęciem 3 miejsca na podium, więc chyba nie było tak fatalnie (nie byłam ostatnia!)Ładna, szybka rozgrywka, nietrudna, można grać w 2 osoby. Polecajka
-

Ja ostatnio (na początku grudnia) grałam w grę Ostoja. Bardzo przyjemna gra, myślę, że może na luzie uchodzić za grę rodzinną, także no dosyć łatwa. Jak ktoś ma parcie na wygraną, to jednak trzeba włączyć głębsze myślenie, więc tutaj można się popisać
Im starsza jestem, tym bardziej zaczęłam doceniać gry "łatwe", no i ta taką będzie. Pierwsza rozgrywka zakończyła się dla mnie zajęciem 3 miejsca na podium, więc chyba nie było tak fatalnie (nie byłam ostatnia!)Ładna, szybka rozgrywka, nietrudna, można grać w 2 osoby. Polecajka
@Nami napisał w Polecane gry "bez prądu":

Ja ostatnio (na początku grudnia) grałam w grę Ostoja. Bardzo przyjemna gra, myślę, że może na luzie uchodzić za grę rodzinną, także no dosyć łatwa. Jak ktoś ma parcie na wygraną, to jednak trzeba włączyć głębsze myślenie, więc tutaj można się popisać
Im starsza jestem, tym bardziej zaczęłam doceniać gry "łatwe", no i ta taką będzie. Pierwsza rozgrywka zakończyła się dla mnie zajęciem 3 miejsca na podium, więc chyba nie było tak fatalnie (nie byłam ostatnia!)Ładna, szybka rozgrywka, nietrudna, można grać w 2 osoby. Polecajka
Oj, tak. Ostoja to fajna gra, którą można grać na luzie jako rodzinną, a jak ktoś lubi przymóżdżyć to można wejść na wyższy kompetetywny poziom, gdzie każdy punkt się liczy i się myśli jak zoptymalizować ruchy.

Ja ze swojej strony mogę polecić duuużo gier na różne gusta i różną kieszeń. Obecnie ogrywam ISS Vanguard, który jest mega fajną i dużą grą. Motywem gry jest eksploracja kosmosu statkiem kosmicznym i gra ma dwie płaszczyzny. Po pierwsze zarządzamy statkiem, dbamy o morale, trenujemy załogę, zarządzamy laboratorium badawczym, produkcją sprzętu (w formie kart i segregatora). Po drugie jak dolatujemy do planety to przenosimy się na planszę i robimy eksplorację (kołonotatnik z planszami dla każdej z X planet, figurki, kostki). Mi oba aspekty sprawiają frajdę, mojej małżonce tylko ta część druga i zazwyczaj kiedy ogarniamy z resztą zarządzanie statkiem, to ona się krząta, a siada do stołu dopiero na eksplorację planetarną. Zdecydowanie mogę polecić, ale z gwiazdką, że trzeba lubić oba aspekty, bo jak jeden z nich nie podejdzie, to gra jako całość nie podejdzie, bo każdy zabiera dużo czasu.
:strip_icc()/pic5852834.jpg)
-

Splendor, czyli gra karciana, taktyczna, o wykupywaniu kart za walutę jaką są klejnoty (żetony). Każda karta, daje jakiś kolor klejnoty "na stałe". W skrócie, dobieracie klejnoty i kupujecie karty, a każda ma karta ma koszt. Powiedzmy 2 zielone i jeden biały, a daje 1 niebieski na stałe. No to jak uzbieracie 2 zielone i jeden biały i kupicie tą kartę i wpadnie wam jeden niebieski to potrzebujecie 1 niebieski mniej w żetonach, by kupić kartę która ma w wymaganiach niebieskie klejnoty. Wydane klejnoty (żetony) wracają do puli ogólnej z której się je bierze.
Ah, i niektóre karty, te droższe w wykupie, dają punkty zwycięstwa. Są też szlachcice, takie kafelki o koszcie w klejnotach stałych, czyli kartach które macie na swojej ręcę. Powiedzmy, że szlachcic wymaga 3 niebieskich, 3 czerwonych i 3 białych... no to pierwszy gracz co uzbiera taką pulę kart "stałych" klejnotów zgarnia szlachcica, a taki jest wart 3 punkty zwycięstwa.
Żeby nie było za łatwo, można rezerwować sobie kartę biorąc na rękę, ale nie mogąc jej używać. Do tego dobieracie "złotą monetę", czyli taki złoto-żółty żeton, który zastępuje jeden dowolny klejnot w wymaganiach. Polecam monitorować i przewidywać ruchy pozostałych graczy, bo czasami podebranie karty przeciwnikowi może dać wymierny zysk, a czasem lepiej rezerwować sobie to co chce się samemu kupić.
Przyjemna, taktyczna gra na myślenie prosta w swoich założeniach, choć jak traficie na grupę co lubi kombinować... można nieźle i przyjemnie się zdziwić!
Wyszły tego zdaje się trzy dodatki, ale nawet wersja podstawowa potrafi dać szybką i przyjemną rozgrywkę. Jakieś może pół godziny z rozstawieniem, graniem i złożeniem. Idealna na szybkie partyjki. Do czterech graczy!
Ah, i nie... nie dajcie się na kupowanie "Pojedynku". Nie dość, że tylko na dwóch graczy, to jeszcze cenowo nie urywa. Lepiej dopłacić jakąś połowę tego co kosztuje Pojedynek i mieć pełnoprawnego boxa na czterech graczy... Jedyne logiczne zastosowanie pojedynku dla mnie to gra gdzieś, gdzie wiesz, że będzie was tylko dwóch i potrzebujecie czegoś przenośnego. Z mojego doświadczenia jednak gra ukazuje swoje prawdziwe piękno przy większej ilości graczy.