[WFRP 2ed] Bögenhafen - komentarze
-
Skoro wyjaśniłeś, dla mnie jest OK. Myślę, że gros reakcji spowodowany był czystym zdziwieniem, ale w sumie to taka spoko wkrętka. Ja gram dalej, gdyby trzeba się było zadeklarować na ciąg dalszy.
-
Mamy więc jednego co jest i żywy, i martwy, tych co na końcu przybiegli i resztę, która... W sumie nie wiem która co. @ketharian może jesteśmy już w burdelu Sigmaryckim.
-
Dobrze, widzę że jednak wprowadzenie Wireda jest dla was problem. To że to zrobiłem i forma.
Jesli chodzi o półnpc to jest to rozwiązanie które stosowałem dość często. Nie wiedziałem że jest to dla kogoś problem.
Forma. Cóż. Post wireda miał dopiescic i wrzucic jak będzie gotowy. Ja w tym czasie byłem poza domem. Miałem wrzucić wyjaśnienei jak wrócę. W międzyczasie ludzie zaczęli pisać a ja przyznaję trochę popłynąłem z wkrecaniem was dalej. Mogłem sobie darować.
Czy dla kogoś jest to problem? Jeśli tak, co mógłbym zrobić ?
Żaden problem, więcej takich wkrętów proszę

-
-
-
Hieronim już zabrał Nadję do środka, żeby jej się pomóc umyć, bo pewnie biedaczka wszędzie spocona po użyciu talentu „chodu”…
-
I tak bym stawiała, że oboje bawią teraz kapłaństwo. Niektórzy lubią starszych.
-
Wszyscy BG co do których jest pewne że są żywi, są razem.
Może nie zaznaczyłem tego jakoś wybitnie w poście. Ale w świecie gry to tak naprawdę jest kilka sekund różnicy między wejściem waszym a wejściem następnej grupy. Wchodziliście tak jakby na trzy razy:
- Nadja i Hieronim - chodu
- Oswald i Ergo - fart
- reszta - po pokonaniu wrogów przy wejściu
-
Połowa posta wireda, do czasu wejścia przez bramę jest moja, druga połowa Wireda na podstawie mojego szkieletu.
@gladin Oczywiście, nie wkładam ci nie Twoich słów. Pasowało mi do narracji.
Jak ktoś pyta to moja część pisania jest od akapitu zaczynającego się "Po przejściu bramy..." do końca,
ale w sumie dużej różnicy stylu nie widać, więc fajnie wyszło
-
A co do Modiego, to...:
