Przejdź do treści
  • Kategorie
  • Ostatnie
  • Tagi
  • Popularne
  • Świat
  • Użytkownicy
  • Grupy
  • Strona startowa
Skórki
  • Jasny
  • Brite
  • Cerulean
  • Cosmo
  • Flatly
  • Journal
  • Litera
  • Lumen
  • Lux
  • Materia
  • Minty
  • Morph
  • Pulse
  • Sandstone
  • Simplex
  • Sketchy
  • Spacelab
  • United
  • Yeti
  • Zephyr
  • Ciemny
  • Cyborg
  • Darkly
  • Quartz
  • Slate
  • Solar
  • Superhero
  • Vapor

  • Domyślna (Cyborg)
  • Brak skórki
Zwiń
Patronite
  1. Start
  2. Sesje WoD
  3. Rozgrywka
  4. Przysługa
Przysługa
WiredW
Wired jako
Mistrz Gry
Mistrz Gry
Leszek DyskietkaL
Leszek Dyskietka jako
Dr Brendan Collins, Malkavian
ArchiwumXA
ArchiwumX jako
Amanda Keen, Toreador
NanatarN
Nanatar jako
Vigo Bleinert, Malkavian
Lord MelkorL
Lord Melkor jako
Jonas, Gangrel
AikoA
Aiko jako
Lara West, Brujah

Przysługa

Zaplanowany Przypięty Zablokowany Przeniesiony Rozgrywka
3 Posty 3 Uczestników 88 Wyświetlenia
  • Najpierw najstarsze
  • Najpierw najnowsze
  • Najwięcej głosów
Odpowiedz
  • Odpowiedz, zakładając nowy temat
Zaloguj się, aby odpowiedzieć
Ten temat został usunięty. Mogą go zobaczyć tylko użytkownicy upoważnieni do zarządzania tematami.
  • WiredW Niedostępny
    WiredW Niedostępny
    Wired jako Mistrz Gry
    napisał(a) ostatnio edytowany przez Wired
    #1

    PROLOG

    text alternatywny

    Sprawa wydawała się poważna, mieliście umówione spotkanie z Szeryfem miasta Damienem, każdy z Was idąc na nie zrobił rachunek sumienia, zastanawiając się czy za coś nie oberwie, albo czy nie będzie za chwilę przesłuchiwany. Damien czekał na Was w niczym nie wyróżniającej się knajpce fast foodów U Tooley'a, gdzie z daleka widzieliście że nie jest spokojny jak zwykle. Noga wybijająca rytm muzyki, tym z Was którzy widzieli go częściej, zdradzała oznaki zdenerwowania. Był sam.

    Gdy tylko się zebraliście uśmiechnął się i rzekł:
    - Książę kazał bym Wam to przekazał, nic więcej, telefony w środku są shackowane, pozwolą Wam na jeden telefon do moich wybranych ludzi, nic więcej, zawartość koperty do zniszczenia po użyciu.

    "Książę" - zabrzmiało Wam w uszach - ale zanim któryś z Was się odezwał Damien wyszedł i błyskawicznie zlał się z resztą nocy.
    Za oknem padał deszcz, coraz mocniej krople wybijały tętno ulicy, coraz szybsze niczym w sobotnią imprezową noc. Wasze byłoby pewnie podobne gdyby nie fakt, że od dawna byliście martwi. Zostaliście bez możliwości zadania jakichkolwiek pytań. Niezjedzony hamburger stygł obok brązowej koperty. Człowiek za ladą widział konsternacje na Waszych twarzach i nie odważył się podejść zebrać zamówienie.

    Przed Wami leżała duża koperta formatu A4. Ciężka samym swym istnieniem. Nikt z Was nie sądził że zgadzając się na spotkanie przyjął zlecenie od Księcia, ale czy ktokolwiek z Was wiedząc miałby odwagę odmówić?
    A teraz? Ciężar rósł z każdą chwilą, nikt z Was nie miał wątpliwości że konsekwencje ewentualnego spierdolenia tej roboty zaważą na Waszym całym istnieniu.

    Powoli zapoznawaliście się z zawartością przekazując sobie każdy dokument i czytając w zamyśleniu.

    A było to list:

    3a84429b-c639-435e-a5a0-a871e4fb3eed-image.jpeg

    Oraz dossier potencjalnych troublemakerów o których zajęciu się wspominał jaśnie władający, odręczne notatki spisane przez Damiena zapewne w lokalu zanim przyszliście, znał on jednak miasto doskonale, jak i tych których musiał pilnować.

    5d8614f5-a6cb-48d7-aa54-a70c0a053450-image.jpeg

    Wszystkie materiały były oznaczone notatką do spalenia po zapoznaniu się, dość kłopotliwa wzmianka, mogliście albo je zachować i narazić się zleceniodawcy, albo spalić i w razie problemów zostać sami z konsekwencjami swoich czynów. Warto było to przemyśleć. Poza dokumentami w kopercie były dwa przestarzałe telefony komórkowe z klapką firmy Motorola, wyłączone.

    Spojrzeliście sobie w oczy. Co teraz?

    1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
    2
    • NanatarN Niedostępny
      NanatarN Niedostępny
      Nanatar jako Vigo Bleinert, Malkavian
      napisał(a) ostatnio edytowany przez Nanatar
      #2

      Lokal U Tooley'a, Wczesny Wieczór. Pochmurnie.

      Udając się na spotkanie Vigo wprzódy był bardzo zaaferowany, ale egzaltacja prędko przeszła w melancholię, kiedy pedałował zużytym bicyklem miejskimi ulicami. Równie martwy jak on sam stary rower skrzypiał przy każdym naciśnięciu pedałów. Mogłoby się to wydawać udręką, ale w głowie Bleinerta układało się w symfonię ulicy razem z uderzeniem resorów kiedy koła najeżdżały na dziurę w drodze, z piskiem klaksonów na skrzyżowaniu bez świateł. Kiedy dotarł na miejsce czuł niemal rozczarowanie.
      Vigo w opozycji do swego pojazdu był zadbanym mężczyzną, owego wieczoru ubrany był w jedwabną koszule koloru truskawek ze śmietaną, czarną skórzana marynarkę, miękkie grafitowe spodnie i sznurowane skurzane buty. Pachniał Boss Classic, choć zdecydowanie brakowało dodatku jego potu.

      Ku swojemu zaskoczeniu nie przybył jako ostatni, toteż trzeba było wymienić uprzejmości i zaczekać i to czekanie zdawało mu się wiecznością.
      Udręka się skończyła i dostał cukierka, zjadł prędko, to znaczy przeczytał, kiedy i reszta się zapoznała przeczytał raz jeszcze i kolejny. Nie żeby nie dowierzał, ale starał się zapamiętać szczegóły, tak łatwo się rozpraszał i łatwo gubił wątek tak poważnych pism.
      -Jeśli pozwolisz Lara - przerwał spokrewnionej - dajmy tym dobrym obywatelom zarobić, nie zachowujmy się jak gangsterzy. Zostańmy tu proszę was jeszcze chwilę. Mamy przecież całą wieczność. - mrugnął.

      Podszedł do kontuaru. Uśmiechem kupując Ann'e, kelnerkę, zamówił dwie sałatki, tosty, trzy kawy i karafkę wody. Zapłacił gotówką, zostawił napiwek. Dawno już nauczył się jak oszukiwać, że zjadł pół porcji. Na sałatkach i tostach było najłatwiej.

      Chwilę później wypytywał Amandę jakie akcje powinien kupić. jakby była jasnowidzem, a on idiotą.
      -Przecież wiesz, że mam fundusze, a Ty informacje - babrał sałatkę.

      Spojrzał w okno na Vigo odbitego, na vampira po drugiej stronie szyby. Tamten jadł sałatkę ten tylko udawał. Nie mógł dojść po chwili którym jest, zagubił się w odbiciach kolejnych. Poczuł wreszcie ściśnięty w ręku papier i wrócił, tak mu się przynajmniej wydawało, że wrócił. Znów list rozwinął. Nie musiał patrzeć treść znał na pamięć, wzrok zogniskował w przyszłości.
      Uśmiechnął się ujmująco oceniając nastroje koterii.
      -A znajdzie się miejsce w twojej furze West dla mojego składaka? To wciąż porządny rower, żal go zostawiać dla sępów.

      Prawda była taka, że nikomu nie chciało się kraść takiego złomu.
      Bleinerta zaś ukuł prawdziwy głód.
      -Dokąd jedziemy?

      1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
      2
      • AikoA Niedostępny
        AikoA Niedostępny
        Aiko jako Lara West, Brujah
        napisał(a) ostatnio edytowany przez Aiko
        #3

        Tak bardzo nie było jej po drodze z tym całym spotkaniem u Tooley'a. MIałą dziś pomóc Thomasowi ze starym Chavroletem 1500. Od poprzedniej nocy zacierała ręce na rozbebeszenie tego olbrzyma i sprawdzenie co tam mu dolega.

        text alternatywny

        Ale była tuz za kierownicą swojego wysłużonego pickupa i patrzyła na światła Fast Foodu padające na mokrą ulicę. Co też przeskrobała… Dobra ostatnio może upolowała coś poza swoim rewirem, ale nieznacznie. Zresztą gostkowi się nic nie stało. Parę dni osłabienia i będzie znów jedzonko dla gospodarza. To nie mogło być to… Jej palce nerwowo zastukały w wysłużoną skórę na kierownicy. Jej wzrok spoczął na szeryfie. Chwyciła skórzaną kurtkę i nie zważając na nic wyszła na deszcz.

        Stanęła naprzeciwko Damiena czekając.. Diabli jedni wiedzą na co. Jej dłonie powędrowały do kieszeni, a palce jednej z nich zaczęły się przesuwać po scyzoryku. Jej wzrok spoczął na stojącym na deszczu aucie. Starała się zająć myśli.Kiedy ostatnio robiła mu przegląd? Powinna sprawdzić zawieszenie, na cholera regularnie ma luzy na sworzniach. No i tą rdze trzeba by ogarnąć…

        Jej widok przecięła znajoma sylwetka… więc wezwali cała koterię… To teraz sobie poczeka. Zerknęła niechętnie na szeryfa i znów przeniosłą wzrok na ulicę.

        Patrząc na kopertę już chciała zaprotestować. Nie miała chęci ani czasu na fuchy od księcia, już nie mówiąc o radosnej wizji narażania swoich czterech liter.

        • Nosz kurw… - Mruknęła, widząc jak Damien wychodzi z lokalu. Z trudem powstrzymała się by nie rzucić najbliższym stolikiem o bar. By jakkolwiek odreagować wyjęła z kieszeni nożyk. Rozcięła kopertę i przeleciała wzrokiem po zawartości potem przekazując ja pozostałym.

        Głos Bleinerta wyrwał ją z zamyślenia. Popatrzyła chwilę na świra, mając spore obawy co do “dobrych obywateli” w tym lokalu.

        • Jak tam chcesz. - Mruknęła cicho i spojrzała na pozostałych. - Proponuję pogadać gdzie indziej. Jedziemy do mnie? Czy któreś z was chce pogospodarzyć?

        Mówiąc to skinęła głową na swoje auto zaparkowane na ulicy. Zostawiła reszcie spakowanie fantów, chowając swój scyzoryk do kieszeni i czekając aż Bleinert skończy nawijać.

        • Twoja bryka zmoknie, ale możesz ją wrzucić na pakę. - Skinęła na pozostałych i ruszyła w stronę auta.

        "When I am an old woman I shall wear purple..."

        1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
        1

        Cześć! Wygląda na to, że jesteś zainteresowany tą rozmową, ale nie masz jeszcze konta.

        Masz dość przewijania tych samych postów za każdą wizytą? Po zarejestrowaniu konta zawsze wrócisz dokładnie do tego samego miejsca, w którym byłeś wcześniej, możesz wtedy również wybrać opcję otrzymywania powiadomień nowych odpowiedziach (e-mailem lub powiadomieniem push). Będziesz też mógł zapisywać zakładki i głosować na posty, aby okazać uznanie innym członkom społeczności.

        Z Twoją pomocą tez post mógłby być nawet lepszy 💗

        Zarejestruj się Zaloguj się
        Odpowiedz
        • Odpowiedz, zakładając nowy temat
        Zaloguj się, aby odpowiedzieć
        • Najpierw najstarsze
        • Najpierw najnowsze
        • Najwięcej głosów


        • Zaloguj się

        • Nie masz konta? Zarejestruj się

        • Aby wyszukiwać zaloguj się lub zarejestruj.
        Powered by NodeBB Contributors
        • Pierwszy post
          Ostatni post
        0
        • Kategorie
        • Ostatnie
        • Tagi
        • Popularne
        • Świat
        • Użytkownicy
        • Grupy
        • Strona startowa