Przejdź do treści
  • Kategorie
  • Ostatnie
  • Tagi
  • Popularne
  • Świat
  • Użytkownicy
  • Grupy
  • Strona startowa
Skórki
  • Jasny
  • Brite
  • Cerulean
  • Cosmo
  • Flatly
  • Journal
  • Litera
  • Lumen
  • Lux
  • Materia
  • Minty
  • Morph
  • Pulse
  • Sandstone
  • Simplex
  • Sketchy
  • Spacelab
  • United
  • Yeti
  • Zephyr
  • Ciemny
  • Cyborg
  • Darkly
  • Quartz
  • Slate
  • Solar
  • Superhero
  • Vapor

  • Domyślna (Cyborg)
  • Brak skórki
Zwiń
Patronite
  1. Start
  2. Sesje inne
  3. Rozgrywka
  4. [A masks a new generation game ]Maski: Czas dumy i uprzedzenia
Maski: Czas dumy i uprzedzenia
GurenG
Guren jako
Mistrz Gry
Mistrz Gry
slann22S
slann22 jako
Diana
KaworuK
Kaworu jako
Nathaniel
BrilchanB
Brilchan jako
Edulan "Eddie" Dallen / Cobalt Blue

[A masks a new generation game ]Maski: Czas dumy i uprzedzenia

Zaplanowany Przypięty Zablokowany Przeniesiony Rozgrywka
130 Posty 4 Uczestników 4.3k Wyświetlenia
  • Najpierw najstarsze
  • Najpierw najnowsze
  • Najwięcej głosów
Odpowiedz
  • Odpowiedz, zakładając nowy temat
Zaloguj się, aby odpowiedzieć
Ten temat został usunięty. Mogą go zobaczyć tylko użytkownicy upoważnieni do zarządzania tematami.
  • BrilchanB Niedostępny
    BrilchanB Niedostępny
    Brilchan jako Edulan "Eddie" Dallen / Cobalt Blue
    napisał ostatnio edytowany przez
    #105

    Edulan czuł się pewnie, wszedł do wody i zaczął modlić się do swojej Boskiej Matki. Nawet jeżeli Krakeniątko było z innego wymiaru magia w jego krwi powinna uspokoić małe stworzenie poczuł że modlitwa zadziałała.

    spoiler 2d6 5+4=9 +2 z superior 11

    1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
    1
    • slann22S Niedostępny
      slann22S Niedostępny
      slann22 jako Diana
      napisał ostatnio edytowany przez slann22
      #106

      Bardzo zakłopotane taco
      Diana Była bardzo zaskoczona, gdy Ariadna Siedzę i pochyliła i zasłużyła jej twarze, i prawie wstawiła usta w dziubek, ale w porę się powstrzymała.
      - Oh! To znaczy dobrze! Martwiłam się, że za dużo wygadałam i w ogóle, ale skoro w ten sposób nic złego nie zrobiłam, to znaczy jest wspaniale! To może zamówię nam po burrito ty możesz mieć pytania co do naszej pracy -

      Misja Kraken
      Diana oglądała batony rybne, i zastanawiała się czy tylko nie wiem do domu, bo ostatnio miała pustki w lodówce, a potem powiedziała.
      - Podobno Smok Wawelski Piechocki był bohaterem i obrońcą Krakowa, a Szewczyk był podłym asasynem nasłanym przez Niemców. Wiecie, muszę zadzwonić zewnętrznej przewożącej morskie zwierzęta? -

      Na plaży
      *- Poczekajcie, może to podziała i go wywabimy… - * Diana Zaczęła rzucać kamyki do morza robiąc kaczki.

      Rzut 6+1-2=5

      1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
      1
      • GurenG Niedostępny
        GurenG Niedostępny
        Guren jako Mistrz Gry
        napisał ostatnio edytowany przez Guren
        #107

        Poważne Taco
        Ariadna cofnęła twarz i dłuższą chwilę przyglądała się Dianie gwałtownie mrugając:
        -Wolę taco… Bez metafor… Ale ten tak po prostu? Żadne “Ja jestem zwykłą dziewczyną i to były żarty”. Po Deanie to spodziewam się zawału i że absolutnie to nie tak. Chociaż fakt, że zawsze był dobry w blefowaniu… Obstawiam, że Eddie to by się popłakał i też mówił, że to nie tak…
        W sumie Diana to jesteś ... szczera z ciebie dziewczyna- jakim cudem wylądowałaś z 3 “nie całkiem byłymi”. Rozumiem, że potrzebowałaś rzucić tego przemądrzałego Groomera. Rodzice ci kazali chodzić z dupkiem i nie chciał się inaczej odkleić? Mam nadzieję, że po tamtym spotkaniu w Grills jak sobie poszedł bo “jaka to jesteś niedojrzała” nie zawracał ci więcej dupy.

        Misja Kraken
        Dean popatrzył na Nataniela:
        -Serio, czy tylko mnie odpycha wygląd tych rybnych batonów? Myślałem, że Smoka Wawelskiego to załatwił jakiś szewc trując go owcą. Pamietam, bo mama mówiła, że jej dziadek się szczycił, że tylko w Polsce jest legenda w której smoka ukatrupił ktoś z biedoty. Mam dojścia do załatwienia baraniny jakby co.

        Na plaży
        Spokój na plaży prysł bardzo nagle. Po brzegu zaczęły maszerować kraby. Tafle wody zaczęły przecinać jakieś kształty. Daleko na horyzoncie podskoczyła para delfinów. Zniknęły, by po jakimś czasie wynurzyć się bliżej miejsca gdzie stali młodociani herosi.
        -Eddie, weź już przystopuj, co?- zaproponował Mephisto.

        Najdziwniejsze było, że z jednego z rozwalających się drewnianych domków rozległ się odgłos rozwalanego drewna i brzdęk metalu który uderzył o coś z dużą siłą. Po ziemi potoczył się żeliwny kociołek z którego brzmiały jak bulgotanie przechodzące w zaśpiew. Jak również wystawały z niego asno brązowe macki, które jak tylko garnek się zatrzymał zaczęły wściekle machać.
        -Mo! Bleuh! Mo!
        -Chulthu wracaj!!
        - z drewnianej budki chwiejnie szło troje pryszczate twarze grupy nastolatków lub studentów w bluzach z nadrukami gdzie motywy kreskówek mieszały się z pentagramami. Jeden trzymał radio przenośne z którego sączyły się dźwięki, które jedni nazywali śpiewem wielorybów, a inni odgłosami z wnętrza żołądka na niestrawności. Drugi kadzidło intensywnie wydzielające dym, a trzeci na wpół zapaloną rolkę bibułki o charakterystycznym zapachu.
        -Te! To nasz Chulhu! Znajdźcie sobie kurwa własnego!

        1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
        2
        • slann22S Niedostępny
          slann22S Niedostępny
          slann22 jako Diana
          napisał ostatnio edytowany przez slann22
          #108

          Poważne taco
          Diana zamrugała kilka razy, zanim odpowiedziała..
          “- Masz na myśli Angusa? Ależ nie! To był mój najlepszy przyjaciel z dzieciństwa, A poza tym Moi rodzice nie żyją więc nie miał kto mi tego kazać… On jest bardzo miły i sympatycznej, tylko nie akceptuje tego. że mam moce… Eryk z kolei jest czarnoksiężnikiem, to znaczy czarodziejem, ale jego rodzina na pewne obiekcje… No i jest jeszcze Nikoletta bardzo uroczej słodziutka, ich właściwie to ja ją Odrzuciłam trochę bo chciałam ją chronić… Ale tak nie do końca rzuciłam.
          Jeśli chodzi o to, czy by zaprzeczał, to właściwie Edy z dumą by się przyznał, bo należy on do dynastii superbohaterów, i w ogóle to jest półbogiem, bo jego matka była boginią morza… A jeśli chodzi o mnie, to zostałam Przeklęta przez mojego polskiego przodka, który jest diabłem z piekła, i chce ze mnie zrobić Mroczną władczynię i na dodatek jego córka upiorzyca się we mnie podkochuje… Mówiłam ci już że przyznaliśmy ducha taty Deana? [/i]

          Misja Kraken
          [i]- Dziadek mi opowiadał, że to był niemiecki zabójca i smok żył w przyjaźni z Polakami! Potem mieszkańcy Krakowa obdarli mordercę żywcem smoka ze skóry!-[/i]

          Na plaży
          [i]- A potrafisz sprawić, żeby kraby zaczęły tańczyć? Moglibyśmy założyć cały kabaret! -[/i]
          Potem Diana usłyszała muzyka, musiała przyznać, że był ty jeden z bardziej wspaniałych rodzajów muzyki jaki znała, o wiele bardziej przewyższający Większość rzeczy które tworzyli ludzie. Potem zobaczyła młodzież kultystów którzy wybiegli z domku i westchnęła i zaczęła do nich mówić.
          [i]- Wy Głupi jesteście? One się boją wielorybów, bo one na nie polują!-[/i]

          1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
          2
          • KaworuK Niedostępny
            KaworuK Niedostępny
            Kaworu jako Nathaniel
            napisał ostatnio edytowany przez Kaworu
            #109

            Plaża

            = To nie Cthulhu! To kraken! On jest niebezpieczny, uciekajcie! - Sewer Rat zaczął krzyczeć do młodzieży.


            Savior (Protect Someone) 6 bez modyfikatorów.

            1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
            2
            • BrilchanB Niedostępny
              BrilchanB Niedostępny
              Brilchan jako Edulan "Eddie" Dallen / Cobalt Blue
              napisał ostatnio edytowany przez Brilchan
              #110

              Dashing postanowił skorzystać z okazji i za pomocą super szybkości chwycić garnek z krakeniątkiem i oddalić się z brzdącem od kultystów i wody. Dobrą stroną tej sytuacji było ułatwienie transportu magicznego stwora.

              mechanika

              rzut 2d6 = 9 directly engaged a treat mam 0 z deanger Ale gepard Speedy daje mi +1 więc mam 10!

              Z opcji wybieram zabrać im coś kociął z krakeniątkiem i wystraszenie opozycji!

              1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
              1
              • GurenG Niedostępny
                GurenG Niedostępny
                Guren jako Mistrz Gry
                napisał ostatnio edytowany przez Guren
                #111

                Poważne Taco
                Ari pokiwała głową ze zrozumieniem
                “- Aaa… Czyli jesteście mutant, pół magiczny pół mutant i ty magiczna. Czy to dużo utrudnia? I znaczy się, że ten kruk co dziobał Angusa to był Eryk lub jego chowaniec? No i mówiłam- nikt cię tak nie udupi jak właśni starsi!

                Najbardziej przejęła się kwestią ducha:
                *I ten… Wujek Garry jest z wami!? Ale jak to? Wiesz po tym koncercie zjechało się A.E.G.I.S. , a potem nie dali się cioci z nim nawet zobaczyć. Ciocia Jane codziennie przychodzi z podaniem, żeby dali się jej z nim zobaczyć i nic. Już myślałam, że jednak jako duch przeszedł dalej~! Widzieli się z Deanem? Jak się czuje? Czują?! A tamta wiedźma? *

                Misja Kraken
                Jakkolwiek nie wyglądali na do końca przytomnych na umyśle. Pseudokultyści cofnęli się o parę metrów kiedy wybiegł im naprzeciwko Speedy powarkując. Eddie po chwili znalazł się przy swoim pupilu trzymając w rękach kociołek z którego wierzgało krakeniątko swoimi mackami.
                Mephisto zadał jedno pytanie domorosłym kultystom, które najpewniej zadawała sobie drużyna:
                --A co wy w ogóle zamierzacie zrobić z tym Chulthu… w garnku?

                Pseudo Kultyści opatrzyli kolejno po sobie i na herosów zanim ten z księgą wrzasnął wskazując na was palcem:
                -No jak to? Dla ochrony! Po mieście łażą super monstra jak wy i my mamy liczyć, że wami się zajmą? Przezorny zawsze ubezpieczony!!
                -To jest pieśń Pradawnego! - potrząsnął boomboksem z którego dobiegał śpiew wieloryba. -Ubłagam Pradawnego o ochronę. Przyjdzie po swe dziecię i zarządzamy ochrony w zamian za jego dziecię.
                -Tylko patrzeć jak się tacy jak WY nam do dupy- ten z ziołami rzucił w ich strony- Mutasy są niebezpieczne! A my chcemy żyć spokojnie. Zastrane złodzieje kradną co nie ich. Wracajcie do diabła!

                Influence od Pseudokultystów: (+) Danger (-) Savior
                Czy przyjmujecie?

                1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                1
                • slann22S Niedostępny
                  slann22S Niedostępny
                  slann22 jako Diana
                  napisał ostatnio edytowany przez slann22
                  #112

                  Poważne Taco
                  Diana podrapała się po głowie i zaczęła wyjaśniać.
                  - Mówiąc szczerze, to Eddiego nie jestem taka pewna, bo chyba oni zostali jakoś zmodyfikowani przypadkowo… I tak, to był Eryk, No właśnie największy problem jest taki że oni wszyscy ze sobą nie przepadają, co wszystko tylko utrudnia. A to mama Deana to w ogóle wie o wszystkim?! -

                  Kultyści
                  Diana nawet nie chciała rozmawiać tylko poszła do tego który posiadał boomboxa, aby wyrwać mu go z rąk i rozbić od najbliższą twardą powierzchnię.

                  Biere Infu

                  1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                  1
                  • KaworuK Niedostępny
                    KaworuK Niedostępny
                    Kaworu jako Nathaniel
                    napisał ostatnio edytowany przez Kaworu
                    #113

                    - Eh... - SR nie wiedział jak inaczej skomentować to wszystko - To nie Cthulhu, a Kraken, i powinniście dziękować Bogu, że Was nie zaatakował... I wcale tacy nie jesteśmy jak insynuujecie, wypraszamy sobie!


                    Rzut: 8

                    1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                    0
                    • BrilchanB Niedostępny
                      BrilchanB Niedostępny
                      Brilchan jako Edulan "Eddie" Dallen / Cobalt Blue
                      napisał ostatnio edytowany przez Brilchan
                      #114

                      //- Moją rodzina i ja spędziliśmy całe pokolenia ryzykując zdrowie i życie żeby Was bronić a kiedy nie bronimy Was przed superłotrami bluecollar INC naprawia i ulepszanie miasto i takie mam podziękowania??! Myślicie pacany że ja chce takiej odpowiedzialności??! Nie wybrałem sobie tej mocy taki się urodziłem bogowie dosłownie zaplanowali moje istnienie żeby teraz jakiś zakąpleksipny chłopak mi pyskował!- Dashing cobalt zaczął krzyczeć na równolatków.

                      //- Gdyby wam się udało przywołać matkę tego Krakena rozerwała by Was na strzępy sam brzdąc mógłby wam wyrwać ręce że stawów wielokrotnie tego doświadczyłem nie jest to przyjemne! Gdybyście faktycznie przywołali cuthulu zniszczyłby ziemię i nie dałby wam żadnej ochrony po za szybką śmiercią lub szaleństwem. Hejka może nie ruszajcie magii skoro jej nie rozumiecie bo takie zachowanie sprowadza nam na łby kolejne kłopoty dobra?! Tego typu dupowate rytułały otwierają wrota groźnym Bytom!

                      Mechanika

                      reject it the influence 2d6 5+6 znów 11 wybieram act to prove them wrong and take 1 exp więc mam 3/5 potencial jako drugie bym wziął

                      Cancel there influence and take + 1 vs them in the future żeby przemyśleli swoje zachowanie

                      1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                      1
                      • GurenG Niedostępny
                        GurenG Niedostępny
                        Guren jako Mistrz Gry
                        napisał ostatnio edytowany przez Guren
                        #115

                        Poważne Taco
                        Ari w odpowiedzi wzruszyła ramionami:
                        -Ja Cioci Jane nie mówiłam o swoich domysłach, a ona mnie nie pytała czy coś wiem. Nie zrozum mnie źle Dianp, ale do pewnego stopnia można się domyślić skąd jest heros zależnie od tego wokół której dzielnicy czy szkoły działa. A kiedy koło Deana zaczął kręcić się niebieskowłosy z super ADHD, czy jak porównać ile wzrostu masz ty, a Strzyga i Mephisto… Dodałam sobie swoje. Można powiedzieć, że w Halycon City mamy niepisaną zasadę, że jedno co możesz zrobić dla Supersów nad stawiających za ciebie karku, to nie być głupią świnią, która rozpowiada o cywilnej tożsamości..

                        Prawdę mówiąc to znając je, to nawet jeśli Ciocia Jane czy Joan wiedzą, to stawiam, że by mi nie powiedziały. Nawet jeśli bym je spytała. Jak się mówi u Murphy’ch “Pytaj leworęcznego czy jest leworęczny, a nie ludzi dookoła”.

                        Kultyści
                        Mephisto burknął patrząc spode łba:
                        -No i jesteśmy niebezpieczni, a wy szturchacie kijem kogoś niebezpiecznego. Nie uważacie, że to durne? Strzyga, odpalaj lustro. Mamy krakena, to spieprzamy. Pozdrówcie Chulthu.

                        Pseduokultyści cofnęli się o parę kroków od Herosów zanim odważyli się warknąć z fakującymi palcami na wierzchu:
                        -Jebane Mutasy spierdalajacie! I tak nikt was tu nie chce!!

                        U Ackermanów
                        Portal zaprowadził Herosów do sklepu Ackermanów. Tym razem wyszli z lustra przed wielkim akwarium w którym pływał kraken częścią macek odgradzając jaja, a wolnymi machała wściekle do ludzi rycząc wściekle. Przekazanie krakeniątka dzięki kociołkowi poszło sprawnie i bez przyssania się do Eddiego. Po wrzuceniu do wody potworek popłynął szybko do matki.
                        Eryk trzęsącą ręką wyciągnął do was karkę papieru:
                        -Jutro wyślijcie mi SMS na ten numer. Między 13, a 14, bo potem muszę być w sklepie przekazać Krakeny, a potem… Cóż magia i elektronika nie lubią współgrać. Kiedy jestem w sklepie mam problem z zasięgiem social mediów. Chyba, że - czy będzie w porządku wysłać z wami mojego chowańca? Musi pozostać stosunkowo blisko, któregoś z was

                        Czarodziej pociemniał na twarzy kiedy spojrzał na Dianę
                        -To dotarło, że stalking jest karalny?- głos Mephisto ociekał ironią kiedy stanął między magiem, a Strzygą.

                        U Blue Collar
                        Kolejny portal wypluł was w łazience na nieokreślonym piętrze wieżowca Blue Collar. Przed jedną z kabin zatrzymała się Alex Dalen- siostra Eddiego. Nie przejęła się, żeby schować swojego elektronicznego papierosa.
                        *-Eddie? I... Ciebie nie znam. Ratatuj? Ratamen? - spojrzała na Nataniela - Ja jestem z Cobalt Twins.

                        Super, że jesteście! Bo widzisz brachu, przyszła Joan ze swoim laptopem, że musi zatrzymać atak hakerski. To pomyślałam, że zrobię dobry uczynek i załatwię jej spotkanie z jej tatą. Dla niepoznaki powiedziałam, że najlepszy zasięg macie w tej swojej salce, więc, że niby przypadkiem... Dobrze, że niosłam laptop, bo Joan by go upuściła z wrażenia.*
                        Tylko dziadek się wściekł na tatę, że co to ma być, że cywil przyłazi do terenu superhero, że nie wolno, a i duch niebezpieczny… Tylko jak mają załatwić bezpieczeństwo Joan skoro kłócą się teraz na korytarzu? Poszłam zapalić z wrażenia… Hę?

                        Spojrzała w górę widząc jak jasno zarzą się lampy.

                        1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                        1
                        • slann22S Niedostępny
                          slann22S Niedostępny
                          slann22 jako Diana
                          napisał ostatnio edytowany przez
                          #116

                          Poważne taco
                          Gdy wspomniano o jej rozmiarze, Dotknęła dłonią czubka swojej głowy i powiedziała do siebie.
                          - Czasami zapominam, że to ja jestem Wysoka, a nie inni niscy. Chociaż i tak myślałam, że to będzie jakaś tajemnica… Czekaj zamówmy może pierw coś, bo Ja też tak na mnie dziwnie patrzą… Poproszę burrito z wołowiną i quesadilię z podwójnym serem i kurczakiem… Podwójne wszystko! -

                          Kultyści
                          - Musicie wiedzieć że Cthulhu będzie na was zły za takie obchodzenie się ze zwierzętami!- - I poszła za Deanem,.

                          W sklepie
                          Diana pomachała do mamy Kraken uśmiechając się szeroko i przyjaźni a potem weszła w portal.

                          W Cobalt Blue
                          Diana zmarszczyła brwi
                          - Ale że jak Joan to cywil? Cholera, muszę pobiliśmy jej załatwić jakieś papiery że jest częścią zespołu, a może nawet oficjalnie ją przyjąć?-

                          1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                          2
                          • BrilchanB Niedostępny
                            BrilchanB Niedostępny
                            Brilchan jako Edulan "Eddie" Dallen / Cobalt Blue
                            napisał ostatnio edytowany przez Brilchan
                            #117

                            Dashing Cobalt miał chęć pokazać kultystom "jak się zgina dziób pingwina " ale uznał że jako heros i przedstawiciel rodu Cobaltów musi się zachować dojrzalej i po prostu zignorował pseudo - kultystów.

                            W sklepie magicznym

                            //- Skoro znaleźliśmy Krakenka, zabieramy jednego magicznego szczura dla naszego kolegi. Magiczny szczur pomoże nam się dogadać z innymi szczurami może nawet uda się dogadać z nietoperzami ? Kiedyś widziałem wiersz o tym że szczury i nietoperze kuzyni ale nie wiem na ile to prawda... W każdym razie, musimy chwile odpocząć i spróbować zorganizować wsparcie latającej heroski w treningu żeby nam pomogła złapać tego latające magiczne zwierze poprosiłbym o transport dla nas do Blue Collar Towers wasza sygnatura magiczna została dołączona do listy zezwoleń naszej ochrony magicznej Panie Eryku, dziękuję za współpracę i do zobaczenia wkrótce. - Edulan starał się być miły ale konkretny, i działać jako dobry przedstawiciel rodziny w stosunku do magicznego rodu tak, jak prosił Tato.

                            Siostra w klopie i problemy duchowe Joanne

                            // - Ja tam cię nie podkabluje siostra, w sumie to zazdroszczę że dzięki tym bransoletom macie z Aidenem większą kontrolę nad regeneracji, chociaż młodszy raczej nie korzysta z tych przywilejów... Pamiętasz jak raz wypiłem cały zacier i urobek tych bimbromantow bo rzuciłaś mi wyzwanie? Musieliśmy ich puścić z powodu braku dowodów ale Tato był zły chociaż ledwo co mi się w głowie zakręciło przez speedhealing a potem dowiedziały się o tym tabloidy ale była chryja z dziadkiem i szlaban Aiden przez lata mi to wypominał...- Zaczął, się zastanawiać czy, za każdym razem kiedy uruchamia moce nie musi wywalać złogów z płuc ? Ale uznał że to zbyt, osobiste pytanie żeby zadawać je przy ludziach, szczególnie, że SR dopiero co ja poznaje o szczegóły procesu uzależnienia zapyta siostrę potem na osobności.

                            Zawsze kiedy miał okazje chwilę pogadać z rodziną uruchamiał mu się tryb motor mouth, brak mu było koneksji z rodzinką zawsze zazdrościł przyrodniej siostrze artystycznych talentów i odrobiny buntu na które on jako najstarszy, dziedzic rodzinnej schedy, nie mógł sobie pozwolić.

                            // - Nowy członek naszej ekipy nazwa się SwearRat choć, osobiście jestem zdania, że warto by rozważyć zmianę super hero nicka na coś lepszego PR-owo, bo kanały źle się kojarzą cywilom że smrodek i bakterie...

                            //-Strzyga ma racje, że trzeba naszej osobie przy monitorze załatwić jakiś przepustkę i uprawnienia ja wiem, Mephisto że się boisz ale my was ochronimy...

                            Nagle światła znów zaczęły wariować Ed przypomniał sobie co to znaczy...

                            //- O w mordę kałamarnicy! Wyglada na to ze nasz duch psycholog znów ma załamanie emocjonalne! Siostra wyłącz bransoletę najpierw osłonięcie Joanne potem uspokojenie ducha bo Morze jedno wie co te wybuchy mocy robią z dusza Pana M! Ekipa ruszcie naszym śladem!

                            Krzyknął i już go nie było bo ruszył super szybko do pokoju zebrań, ale musiał przystanąć w drzwiach żeby ocenić sytuacje i nie rozerwać Joannie kręgosłupa siłą odśrodkowa.

                            1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                            1
                            • KaworuK Niedostępny
                              KaworuK Niedostępny
                              Kaworu jako Nathaniel
                              napisał(a) ostatnio edytowany przez Kaworu
                              #118

                              Kultyści

                              - Wy głupi Wy! - Sewer Rat intensywnie udarzał się w głowę, wyraźnie wzburzony - Bez rasizmu mi tu, idioci cholerni!!! - krzyknął na odchodne.

                              Cobalt Blue

                              - Sewer Rat – przedstawił się SR, przykładając dłoń do tułowia – Nie ratatuj i nie swear rat… - był tylko nieco zirytowany – I kim jest ta cała Joan? Jedyna jaką znam to ta Francuzka co ją spalili na stosie, a potem uznali za świętą Francji...

                              1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                              2
                              • GurenG Niedostępny
                                GurenG Niedostępny
                                Guren jako Mistrz Gry
                                napisał(a) ostatnio edytowany przez Guren
                                #119

                                Poważne taco
                                Ari z kolei zamrugała:
                                -Kto cię wychowywał? Jak w gimbazie przerosłam Deana i jeszcze paru chłopaków - to ciotki biadoliły, żebym przestała, bo nigdy nie wyjdę za mąż, nikt nie lubi babochłopów i nigdy nie dostanę butów na obcasów.
                                Za to co Dean powiedział ciotce Niki to mogę trzymać do grobu jego tajemnice.
                                Ja chyba wezmę 3 tacos.

                                Kim jest Joan?
                                Mephisto potarł dłonie z wielcem zakłopotanym wyrazem twarzy:
                                -Wiesz Strzyga... To jest skomplikowane - Joan jest naszym Człowiekiem przy Monitorze, więc z naszego punktu widzenia jest członkiem drużyny. Obstawiam, że dziadek Cobalt mówił o tym, że nie jest heroską w kostiumie, ani nawet nie pracuje dla Blue Collar więc z jego punktu widzenia to cywil. I cholernie dziękuję, że o niej nie mówiliście Cobaltom

                                I Sewer Rat, dostajesz 2 podpowiedzi: 1. Mogę powiedzieć, że dostała imię po Joan Jett jednej z pierwszych rockmanek, choć za Joannę D'arc rodzice by nie mieli za złe 2. Znam ją od kiedy ważyła 3 kg 25 gramów.

                                -Ja też jestem ciekawa kim jest ta Joan, może mogłabym pomóc? - rozległ się obok kobiecy głos,. Pani Kowalsky wyszła z kabiny z teczką pod pachą i pantoflami w drugiej ręce- Pan Dallen senior jest dzisiaj nadmiernie przjęty szczegółami względem pracy pana Dallena, a bardzo przeocza własne sprawy. Chociaz obstawiam, że nie wymienił żarówek w całym budynku.

                                Proszę mi to oddać panienko Alex.- wyciągnęła ręke.
                                -Musiał być naprawde nieznośny, skoro ładczyni papierów i pączków zeszła ze swojego tronu- oświadczyła Alex, ale ostatecznie oddała kobiecie e-papierosa.

                                Cobalt w pokoju zebrań
                                Eddie wchodząc po pomieszczenia mógł się przekonać, że Joan siedzi przy biurku ze swoim laptopem, które zwykle zajmował jego ojciec. Wpatrywała się w ekran w napięciu na ciąg liczb i liter.

                                Sam duch Garreta Murphy unosił się obok swojej córki na wysokości krzesła, bliżej wejścia. Przyglądał się co robi dziewczyna. Jeśli Cobalt Blue spowolnił do ich tempa, to mógł usłyszeć, że z basu rozlega się pogodna, skoczna melodyjka przywodząca na myśl jedną z animacji dla dzieci, którą rodzeństwo puszczało mu dla "poznania ziemskiej kultury".

                                Card Captor Sakura opening 1

                                1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                                2
                                • slann22S Niedostępny
                                  slann22S Niedostępny
                                  slann22 jako Diana
                                  napisał(a) ostatnio edytowany przez slann22
                                  #120

                                  Poważne taco

                                  Diana wzruszyła ramionami i wyjaśniła
                                  - Moi rodzice umarli gdy miałam siedem lat, a potem Wychowywała mnie Helen Stork, a ona mówiła że Wysoki wzrost daje mi przewagę wójta wiem co raczej nie miałam tego problemu… Poza tym wiesz… Ja jestem dosyć zamożna… I chyba kogoś takiego ludzie się mniej czepiają…-

                                  Kim jest Joan
                                  - To nasza sprytka od komputerów i siostra Deana… I moim zdaniem naprawdę zasługuje na oficjalne członkostwo w naszym zespole… Jestem pewna że wielu kupowałoby z radośxią reklamowane przez nią napoje izotoniczne. -

                                  1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                                  1
                                  • BrilchanB Niedostępny
                                    BrilchanB Niedostępny
                                    Brilchan jako Edulan "Eddie" Dallen / Cobalt Blue
                                    napisał(a) ostatnio edytowany przez Brilchan
                                    #121

                                    W Łazience

                                    // - Normalnie byśmy nie mówili, bo to tajemnica! Ale Pani Grażynce naszej ulubionej Cioci jako jednej z niewielu dorosłych ufamy... No więc, Joanne to nasza koleżanką siostra Mephisto młodsza córka naszego duchowego psychologa. Od dłuższego czasu pomaga nam w pracy będąc naszym "człowiekiem przy monitorze" i wyszukując informacji problem w tym, że ma lat 13 więc jest wybitnie nieletnia ale chcemy jej jakoś załatwić członkostwo w drużynie może jako wolontariat? No bo, tak aby była, chroniona, miała papier że nie cywilka i coby problemów z A.E.G.I.S. nie było! Co pani sądzi Ciociu? - Spytał z nadzieja w głosie.

                                    Cobalt w pokoju zebrań

                                    // - Bogowie! Alarm odwołany wszystko gra i tańczy - Powiedział po przejściu w "tryb normalnego czasu" pukając w komunikator który wszyscy jeszcze powinni mieć w uszach po akcji.

                                    // - Przestraszyliście mnie tymi, migającymi światłami że nasz psychiatra znów wpadł w magiczna rozpacz, cieszę się ze jest wszystko ok... To Card Captor Sakura ? Uprzedzając pytanie nie Joanne nie oglądałem naczytałem się artykułów i mangi żeby wam sprawić wam przyjemność - Powiedział i usiadł zrelaksowany na krześle wyciągnął komórkę i

                                    Zadzwonił do agencji Mr Hawkmena:

                                    //- Dzień Dobry, z tej strony Cobalt Blue czy mógłbym się umówić na spotkanie z moją drużyna Panem Hawkmenem i jego protegowaną ? To pilna sprawa mamy prośbę o pomoc od magicznego rodu potrzebujemy wsparcia latających herosów żeby bezpiecznie odłowić mistyczne stworzenie chciałem więc zaproponować współpracę miedzy naszymi agencjami a Pan Hawkmen spotkał nas podczas zamieszek i prosił żeby dzwonić w razie potrzeby - Bardzo, starał się nie rozgadywać jak to miał w zwyczaju.

                                    1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                                    1
                                    • KaworuK Niedostępny
                                      KaworuK Niedostępny
                                      Kaworu jako Nathaniel
                                      napisał(a) ostatnio edytowany przez Kaworu
                                      #122

                                      - Oh, siostrzyczkę masz? Młodszą? – spytał SR. Gdyby nie jego maska, dostrzegliby błysk w jego oczach – Zawsze chciałem mieć młodszą siostrzyczkę! Mógłbym głaskać, tulić, pieścić, całować w czółeczko, zaplatać warkoczyki… - zaczął wymieniać, co robiłby z siostrą, gdyby ją miał – Ale, biedny ja, jestem jedynakiem. Niby mam chłopaka do tulania i całowania, ale… to nie to samo? – spytał, nieco zdołowany.

                                      1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                                      0
                                      • GurenG Niedostępny
                                        GurenG Niedostępny
                                        Guren jako Mistrz Gry
                                        napisał(a) ostatnio edytowany przez Guren
                                        #123

                                        Poważne Taco
                                        -Współczuję za rodziców. Jak mój ojciec zniknął z ekhm… tutejszą kelnerką to było kijowo. Spróbuj przejrzeć twój kostium pod koniec tygodnia jak mi się ustalą terminy. Będziesz miała też czas pomyśleć, czy chcesz te zlecenia z ołtarzykiem przy mojej rodzince. Pamiętaj, że poznałaś dopiero tylko małą część.
                                        Dziewczyny jeszcze jakiś czas rozmawiały i o normalniejszych sprawach: cenach narzędzi, sprzęcie w szkole i duchach.

                                        Kim jest Joan Murphy?
                                        Mephisto przystanął na stopie Sewer Rata, żeby się do niego nachylić i wycedzić:
                                        -Wiesz, że brzmisz w najlepszym razie jak Elmirka co zatuli na śmierć… A wiesz że co tam duch z problemem z emocjonalnymi hamulcami, bo Joan jeszcze donasza buty po mnie, to domyśl się czym ci grozi.
                                        -Stawiam, że zwierzaków rodzice ci też nie dali- oświadczyła Alex patrząc z rozbawieniem na Nataniela, a potem zrobiła bardzo skruszoną minę przed panią Grażyną.

                                        Mistrzynni Kadrów objawia swą moc
                                        Pani Kowalsky z kolei westchnęła i przewróciła oczami zanim przeszła do wyjaśnienia spokojnie i rzeczowo:
                                        -W sprawie waszej przyjaciółki- Joan to chętnie z nią porozmawiam. Zwłaszcza, że to ona powinna wyrazić zgodę, a nie żeby zgodę podejmowano za nią.
                                        Z dobrych wieści, to do celu często bywa więcej niż jedna ścieżka. W kadrach jest opcja złożenia oświadczenie dla rodziny superherosa, bo rodzeństwo z tych samych rodziców i dzieci mają zwiększone szanse na uaktywnienie mocy. To by pozwoliło uregulować wizyty panny Murphy jako czuwanie nad potencjalnego supersa. Musiałabym to jeszcze omówić z panią Dallen. Jest w trakcie rozmów z prawnikiem.

                                        ALE-tutaj są gorsze wieści- A.E.G.I.S było chętne do przyjęcia pana Murphy w Blue Collar jako konsultanta nie tylko dlatego, że spalił im parę procesorów… Miało to stworzyć okazję do wykazania się, że nie jest niebezpieczny dla otoczenia jako upiór. A kiedy to udowodni miano pozwolić mu się widywać z rodziną. “Miano”, a więc to był plan na przyszłość.
                                        Jeszcze pana Mephisto można usprawiedliwić ochroną drugiej tożsamości, ze nie ujawni się, że jest synem pana Murphy. Panna Joan nie ma tej opcji, a jest córką pana Murphy i nie powinni oficjalnie jeszcze się widywać…
                                        Myślę, że to zdenerwowało pana Dallena Seniora- że wchodzimy na cienką linę…

                                        Telefon do Hawkmana
                                        Dłuższy moment nikt nie przerywał Eddiemu. Może tylko słychac było stukanie klawiatury zanim sekretarka oświadczyła:
                                        -Oczywiście przekażę. O… Szef przekazał, że może z panem rozmawiać. Proszę pozostać na linii.
                                        Po kilku kliknięciach po drugiej stronie rozległ się głos Hawkmana:
                                        -Halo? Blue, to ty? Świetnie, świetnie… Naprawdę, to świetnie się składa. W Europie byłem na dłużej odcięty od Internetu, więc jestem w trakcie nadrabiania zaległości z wydarzeń z ostatnich miesięcy. Zdaje się, że to twoja drużyna była na miejscu w trakcie Halycon City Rock Festival. To z wiedźmą, upiorem i burzą z piorunami. Co właściwie z nimi się stało?

                                        Drużyna w pokoju zebrań
                                        Jak tylko weszliście usłyszeliście znajomy głos- ten dziewczyński, poirytowany:
                                        -Gdzieście do kurewskiej nędzy byli?! Messenger mi milczy od godzin! O takich rzeczach się powiadamia Człowieka przy Monitorze! Inaczej nie ma jak działać. Już myślałam, że tak mi jebło laptop, że urwało mi kontakt, ale i na telefonie nic… I…

                                        Dopiero wtedy Joan zwróciła na uwagę ile osób naprawdę weszło.
                                        Duch Murphyego stanął przed nią jakby próbując ją osłonić. Na was popatrzył dość skrępowany:
                                        -Długo was nie było… Joan mówiła, że zeszliście z jej radaru… Dallenowie są z wami, czy?

                                        51b85e31-20f8-4407-99cf-fca7244f65b9-image.jpeg

                                        Joan ostatecznie stanęła wyprostowana w całej okazałości przed wami. Nataniel mógł się przekonać, że siostra Mephisto sięga mu do ramienia i ma równie czarne, zmierzchwione włosy, ale jej styl ubierania był mieszaniną rockową z anime: buty stanowiące ewolucję między martensami, znad których wystawały skarpety do kolan, których końce wieńczyły kocie mordki, na czarny podkopszulek miała zarzuconą bluzę z krótkim rękawem z czerwono-szarą bluzę z krótkim rękawem- . Patrząc na bransolety, przypinki i paznokcie- Joan Murphy lubiła kiedy czerń kontrastowała się z bardzo jaskrawymi kolorami.

                                        Najdłużej patrzyła na Nataniela:
                                        -Sewer Rat jak mniemam.

                                        1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                                        1
                                        • BrilchanB Niedostępny
                                          BrilchanB Niedostępny
                                          Brilchan jako Edulan "Eddie" Dallen / Cobalt Blue
                                          napisał(a) ostatnio edytowany przez
                                          #124

                                          Rozmowa z Panem Hawkmenem

                                          // - Oczywiście, proszę Pana duch jest zabezpieczony więcej informacji chętnie panu udzielę podczas osobistej rozmowy sam Pan rozumie po walce z FaceBogiem mam odrobinę paranoi na temat tego kto może słuchać rozmowy. Co do nekromantki jest... - W ostatniej chwili przypomniał sobie że rozmawia z dorosłym herosem a nawet jak jest miły to jednak starszy Pan i nie wypada żeby znów pozwolił sobie na pełna złości tyradę głośno westchnął // - Jest nieodpowiedzialna dorosła kobietą która nie kontroluje swoich mocy, ma zbyt wysokie mniemanie o sobie i nie bardzo ją lubię. Naraziła bezpieczeństwo cywilów i przez takich jak ona społeczeństwo boi się super ludzi... Z tego co wiem, jej moc jest zablokowana ale mam nadzieje że ktoś jej pomoże eh, chyba powianiem się z nią spotkać jako heros i pokonać swoją niechęć? Przepraszam, rozgadałem się proszę Pana z chęcią przyjmiemy państwa na spotkanie zaraz poproszę Tatę o wyznaczenie pomieszczenia bardzo potrzebujemy waszej pomocy w bezpiecznym odratowaniu magicznego zwierzaka latającego dla rodu Akermanow dziękuję za Pańska wyrozumiałość i chęć współpracy

                                          Uzasadnione pretensje człowieka przy Monitorze

                                          Eddie pokiwał głową słysząc słowa Joanne pobiegł super szybko do punktu dla palaczy wrócił do pokoju klęknął przed koleżanką zdjął hełm i posypał błękitna czuprynę - Masz całkowitą racje posypuje sobie przed tobą głowę popiołem i obiecuje poprawę... Technologia nie działa w sklepie Akermanow powianiem był zdać ci raport jak wyszliśmy na plaże ale byłem trochę zajęty modlitwą i wstrząśnięty tym że to co uważałem za piękne wspomnienie z wczesnego dzieciństwa było agresywnym morderstwem a potem zaczęliśmy się kłócić o dziecko z kultystami przepraszam cię!

                                          1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                                          1

                                          Cześć! Wygląda na to, że jesteś zainteresowany tą rozmową, ale nie masz jeszcze konta.

                                          Masz dość przewijania tych samych postów za każdą wizytą? Po zarejestrowaniu konta zawsze wrócisz dokładnie do tego samego miejsca, w którym byłeś wcześniej, możesz wtedy również wybrać opcję otrzymywania powiadomień nowych odpowiedziach (e-mailem lub powiadomieniem push). Będziesz też mógł zapisywać zakładki i głosować na posty, aby okazać uznanie innym członkom społeczności.

                                          Z Twoją pomocą tez post mógłby być nawet lepszy 💗

                                          Zarejestruj się Zaloguj się
                                          Odpowiedz
                                          • Odpowiedz, zakładając nowy temat
                                          Zaloguj się, aby odpowiedzieć
                                          • Najpierw najstarsze
                                          • Najpierw najnowsze
                                          • Najwięcej głosów


                                          • Zaloguj się

                                          • Nie masz konta? Zarejestruj się

                                          • Aby wyszukiwać zaloguj się lub zarejestruj.
                                          Powered by NodeBB Contributors
                                          • Pierwszy post
                                            Ostatni post
                                          0
                                          • Kategorie
                                          • Ostatnie
                                          • Tagi
                                          • Popularne
                                          • Świat
                                          • Użytkownicy
                                          • Grupy
                                          • Strona startowa