[A masks a new generation game ]Maski: Czas dumy i uprzedzenia
-
Poważne taco
Ari z kolei zamrugała:
-Kto cię wychowywał? Jak w gimbazie przerosłam Deana i jeszcze paru chłopaków - to ciotki biadoliły, żebym przestała, bo nigdy nie wyjdę za mąż, nikt nie lubi babochłopów i nigdy nie dostanę butów na obcasów.
Za to co Dean powiedział ciotce Niki to mogę trzymać do grobu jego tajemnice.
Ja chyba wezmę 3 tacos.Kim jest Joan?
Mephisto potarł dłonie z wielcem zakłopotanym wyrazem twarzy:
-Wiesz Strzyga... To jest skomplikowane - Joan jest naszym Człowiekiem przy Monitorze, więc z naszego punktu widzenia jest członkiem drużyny. Obstawiam, że dziadek Cobalt mówił o tym, że nie jest heroską w kostiumie, ani nawet nie pracuje dla Blue Collar więc z jego punktu widzenia to cywil. I cholernie dziękuję, że o niej nie mówiliście CobaltomI Sewer Rat, dostajesz 2 podpowiedzi: 1. Mogę powiedzieć, że dostała imię po Joan Jett jednej z pierwszych rockmanek, choć za Joannę D'arc rodzice by nie mieli za złe 2. Znam ją od kiedy ważyła 3 kg 25 gramów.
-Ja też jestem ciekawa kim jest ta Joan, może mogłabym pomóc? - rozległ się obok kobiecy głos,. Pani Kowalsky wyszła z kabiny z teczką pod pachą i pantoflami w drugiej ręce- Pan Dallen senior jest dzisiaj nadmiernie przjęty szczegółami względem pracy pana Dallena, a bardzo przeocza własne sprawy. Chociaz obstawiam, że nie wymienił żarówek w całym budynku.
Proszę mi to oddać panienko Alex.- wyciągnęła ręke.
-Musiał być naprawde nieznośny, skoro ładczyni papierów i pączków zeszła ze swojego tronu- oświadczyła Alex, ale ostatecznie oddała kobiecie e-papierosa.Cobalt w pokoju zebrań
Eddie wchodząc po pomieszczenia mógł się przekonać, że Joan siedzi przy biurku ze swoim laptopem, które zwykle zajmował jego ojciec. Wpatrywała się w ekran w napięciu na ciąg liczb i liter.Sam duch Garreta Murphy unosił się obok swojej córki na wysokości krzesła, bliżej wejścia. Przyglądał się co robi dziewczyna. Jeśli Cobalt Blue spowolnił do ich tempa, to mógł usłyszeć, że z basu rozlega się pogodna, skoczna melodyjka przywodząca na myśl jedną z animacji dla dzieci, którą rodzeństwo puszczało mu dla "poznania ziemskiej kultury".
-
Poważne taco
Diana wzruszyła ramionami i wyjaśniła
- Moi rodzice umarli gdy miałam siedem lat, a potem Wychowywała mnie Helen Stork, a ona mówiła że Wysoki wzrost daje mi przewagę wójta wiem co raczej nie miałam tego problemu… Poza tym wiesz… Ja jestem dosyć zamożna… I chyba kogoś takiego ludzie się mniej czepiają…-Kim jest Joan
- To nasza sprytka od komputerów i siostra Deana… I moim zdaniem naprawdę zasługuje na oficjalne członkostwo w naszym zespole… Jestem pewna że wielu kupowałoby z radośxią reklamowane przez nią napoje izotoniczne. - -
W Łazience
// - Normalnie byśmy nie mówili, bo to tajemnica! Ale Pani Grażynce naszej ulubionej Cioci jako jednej z niewielu dorosłych ufamy... No więc, Joanne to nasza koleżanką siostra Mephisto młodsza córka naszego duchowego psychologa. Od dłuższego czasu pomaga nam w pracy będąc naszym "człowiekiem przy monitorze" i wyszukując informacji problem w tym, że ma lat 13 więc jest wybitnie nieletnia ale chcemy jej jakoś załatwić członkostwo w drużynie może jako wolontariat? No bo, tak aby była, chroniona, miała papier że nie cywilka i coby problemów z A.E.G.I.S. nie było! Co pani sądzi Ciociu? - Spytał z nadzieja w głosie.
Cobalt w pokoju zebrań
// - Bogowie! Alarm odwołany wszystko gra i tańczy - Powiedział po przejściu w "tryb normalnego czasu" pukając w komunikator który wszyscy jeszcze powinni mieć w uszach po akcji.
// - Przestraszyliście mnie tymi, migającymi światłami że nasz psychiatra znów wpadł w magiczna rozpacz, cieszę się ze jest wszystko ok... To Card Captor Sakura ? Uprzedzając pytanie nie Joanne nie oglądałem naczytałem się artykułów i mangi żeby wam sprawić wam przyjemność - Powiedział i usiadł zrelaksowany na krześle wyciągnął komórkę i
Zadzwonił do agencji Mr Hawkmena:
//- Dzień Dobry, z tej strony Cobalt Blue czy mógłbym się umówić na spotkanie z moją drużyna Panem Hawkmenem i jego protegowaną ? To pilna sprawa mamy prośbę o pomoc od magicznego rodu potrzebujemy wsparcia latających herosów żeby bezpiecznie odłowić mistyczne stworzenie chciałem więc zaproponować współpracę miedzy naszymi agencjami a Pan Hawkmen spotkał nas podczas zamieszek i prosił żeby dzwonić w razie potrzeby - Bardzo, starał się nie rozgadywać jak to miał w zwyczaju.
-
- Oh, siostrzyczkę masz? Młodszą? – spytał SR. Gdyby nie jego maska, dostrzegliby błysk w jego oczach – Zawsze chciałem mieć młodszą siostrzyczkę! Mógłbym głaskać, tulić, pieścić, całować w czółeczko, zaplatać warkoczyki… - zaczął wymieniać, co robiłby z siostrą, gdyby ją miał – Ale, biedny ja, jestem jedynakiem. Niby mam chłopaka do tulania i całowania, ale… to nie to samo? – spytał, nieco zdołowany.
-
Poważne Taco
-Współczuję za rodziców. Jak mój ojciec zniknął z ekhm… tutejszą kelnerką to było kijowo. Spróbuj przejrzeć twój kostium pod koniec tygodnia jak mi się ustalą terminy. Będziesz miała też czas pomyśleć, czy chcesz te zlecenia z ołtarzykiem przy mojej rodzince. Pamiętaj, że poznałaś dopiero tylko małą część.
Dziewczyny jeszcze jakiś czas rozmawiały i o normalniejszych sprawach: cenach narzędzi, sprzęcie w szkole i duchach.Kim jest Joan Murphy?
Mephisto przystanął na stopie Sewer Rata, żeby się do niego nachylić i wycedzić:
-Wiesz, że brzmisz w najlepszym razie jak Elmirka co zatuli na śmierć… A wiesz że co tam duch z problemem z emocjonalnymi hamulcami, bo Joan jeszcze donasza buty po mnie, to domyśl się czym ci grozi.
-Stawiam, że zwierzaków rodzice ci też nie dali- oświadczyła Alex patrząc z rozbawieniem na Nataniela, a potem zrobiła bardzo skruszoną minę przed panią Grażyną.Mistrzynni Kadrów objawia swą moc
Pani Kowalsky z kolei westchnęła i przewróciła oczami zanim przeszła do wyjaśnienia spokojnie i rzeczowo:
-W sprawie waszej przyjaciółki- Joan to chętnie z nią porozmawiam. Zwłaszcza, że to ona powinna wyrazić zgodę, a nie żeby zgodę podejmowano za nią.
Z dobrych wieści, to do celu często bywa więcej niż jedna ścieżka. W kadrach jest opcja złożenia oświadczenie dla rodziny superherosa, bo rodzeństwo z tych samych rodziców i dzieci mają zwiększone szanse na uaktywnienie mocy. To by pozwoliło uregulować wizyty panny Murphy jako czuwanie nad potencjalnego supersa. Musiałabym to jeszcze omówić z panią Dallen. Jest w trakcie rozmów z prawnikiem.ALE-tutaj są gorsze wieści- A.E.G.I.S było chętne do przyjęcia pana Murphy w Blue Collar jako konsultanta nie tylko dlatego, że spalił im parę procesorów… Miało to stworzyć okazję do wykazania się, że nie jest niebezpieczny dla otoczenia jako upiór. A kiedy to udowodni miano pozwolić mu się widywać z rodziną. “Miano”, a więc to był plan na przyszłość.
Jeszcze pana Mephisto można usprawiedliwić ochroną drugiej tożsamości, ze nie ujawni się, że jest synem pana Murphy. Panna Joan nie ma tej opcji, a jest córką pana Murphy i nie powinni oficjalnie jeszcze się widywać…
Myślę, że to zdenerwowało pana Dallena Seniora- że wchodzimy na cienką linę…Telefon do Hawkmana
Dłuższy moment nikt nie przerywał Eddiemu. Może tylko słychac było stukanie klawiatury zanim sekretarka oświadczyła:
-Oczywiście przekażę. O… Szef przekazał, że może z panem rozmawiać. Proszę pozostać na linii.
Po kilku kliknięciach po drugiej stronie rozległ się głos Hawkmana:
-Halo? Blue, to ty? Świetnie, świetnie… Naprawdę, to świetnie się składa. W Europie byłem na dłużej odcięty od Internetu, więc jestem w trakcie nadrabiania zaległości z wydarzeń z ostatnich miesięcy. Zdaje się, że to twoja drużyna była na miejscu w trakcie Halycon City Rock Festival. To z wiedźmą, upiorem i burzą z piorunami. Co właściwie z nimi się stało?Drużyna w pokoju zebrań
Jak tylko weszliście usłyszeliście znajomy głos- ten dziewczyński, poirytowany:
-Gdzieście do kurewskiej nędzy byli?! Messenger mi milczy od godzin! O takich rzeczach się powiadamia Człowieka przy Monitorze! Inaczej nie ma jak działać. Już myślałam, że tak mi jebło laptop, że urwało mi kontakt, ale i na telefonie nic… I…Dopiero wtedy Joan zwróciła na uwagę ile osób naprawdę weszło.
Duch Murphyego stanął przed nią jakby próbując ją osłonić. Na was popatrzył dość skrępowany:
-Długo was nie było… Joan mówiła, że zeszliście z jej radaru… Dallenowie są z wami, czy?
Joan ostatecznie stanęła wyprostowana w całej okazałości przed wami. Nataniel mógł się przekonać, że siostra Mephisto sięga mu do ramienia i ma równie czarne, zmierzchwione włosy, ale jej styl ubierania był mieszaniną rockową z anime: buty stanowiące ewolucję między martensami, znad których wystawały skarpety do kolan, których końce wieńczyły kocie mordki, na czarny podkopszulek miała zarzuconą bluzę z krótkim rękawem z czerwono-szarą bluzę z krótkim rękawem- . Patrząc na bransolety, przypinki i paznokcie- Joan Murphy lubiła kiedy czerń kontrastowała się z bardzo jaskrawymi kolorami.
Najdłużej patrzyła na Nataniela:
-Sewer Rat jak mniemam. -
Rozmowa z Panem Hawkmenem
// - Oczywiście, proszę Pana duch jest zabezpieczony więcej informacji chętnie panu udzielę podczas osobistej rozmowy sam Pan rozumie po walce z FaceBogiem mam odrobinę paranoi na temat tego kto może słuchać rozmowy. Co do nekromantki jest... - W ostatniej chwili przypomniał sobie że rozmawia z dorosłym herosem a nawet jak jest miły to jednak starszy Pan i nie wypada żeby znów pozwolił sobie na pełna złości tyradę głośno westchnął // - Jest nieodpowiedzialna dorosła kobietą która nie kontroluje swoich mocy, ma zbyt wysokie mniemanie o sobie i nie bardzo ją lubię. Naraziła bezpieczeństwo cywilów i przez takich jak ona społeczeństwo boi się super ludzi... Z tego co wiem, jej moc jest zablokowana ale mam nadzieje że ktoś jej pomoże eh, chyba powianiem się z nią spotkać jako heros i pokonać swoją niechęć? Przepraszam, rozgadałem się proszę Pana z chęcią przyjmiemy państwa na spotkanie zaraz poproszę Tatę o wyznaczenie pomieszczenia bardzo potrzebujemy waszej pomocy w bezpiecznym odratowaniu magicznego zwierzaka latającego dla rodu Akermanow dziękuję za Pańska wyrozumiałość i chęć współpracy
Uzasadnione pretensje człowieka przy Monitorze
Eddie pokiwał głową słysząc słowa Joanne pobiegł super szybko do punktu dla palaczy wrócił do pokoju klęknął przed koleżanką zdjął hełm i posypał błękitna czuprynę - Masz całkowitą racje posypuje sobie przed tobą głowę popiołem i obiecuje poprawę... Technologia nie działa w sklepie Akermanow powianiem był zdać ci raport jak wyszliśmy na plaże ale byłem trochę zajęty modlitwą i wstrząśnięty tym że to co uważałem za piękne wspomnienie z wczesnego dzieciństwa było agresywnym morderstwem a potem zaczęliśmy się kłócić o dziecko z kultystami przepraszam cię!
-
Kim jest Joan?
- Hm… przepraszam – powiedział Sewer Rat – Ja tylko… zawsze chciałem mieć młodszą siostrę, a nigdy nie miałem? Ale okej, w porządku, rozumiem, mogłem zabrzmieć nieco… hm… - zabrakło mu słów – Przepraszam, będę się kontrolować w przyszłości.
Spotkanie z Joan
- Oh… - powiedział Sewer Rat, nieco zmieszany – Witaj, moja droga. Ja jestem Sewer Rat, jak się domyśliłaś. Joan, prawda? Ja… - wyciągnął w jej kierunku swoją dłoń, nieco powoli – miło mi Cię poznać.
- Czekaj chwileczkę… - pomajstrował coś przy swojej masce przez chwilę, po czym ją zdjął – Po cywilnemu jestem znany jako Nathaniel Liu. Miło mi Cię poznać, jak już mówiłem. Hm… lubisz komputery, tak? – spytał, wyraźnie zainteresowany.
-
Poważne Taco
- Nie martw się, zajmę się tą samą stałą ołtarzykiem!-Spotkanie ze specem od komputerów.
Diana popatrzyła Nataniela, i wyschnęła tylko ciężko kręcąc z głową.
- Czy ty kiedykolwiek rozmawiałeś z osobą przed trzydziestką?-
Potem podeszła do Joan i powiedziała.
- Przepraszam że się nie odzywaliśmy, ale było jakoś dziwnie z zasięgiem, a musieliśmy ratować krakena krakenie.- -
Rozmowa z Panem Hawkmenem
Eddie przez dłuższy czas nie słyszał nic z drugiej strony słuchawki, że miał prawo się zastanawiać czy Hawkman pozostał na linii. Potem jednak przemówił nader pogodnie:
-Aż tak się rozeszło jaki ze mnie paranoik i boję się podsłuchów? Czego się dziwią- z Szefunia był paranoik i mieszał się nielegalne rzeczy. Pierwsze… uczciwe… pieniądze zarabiałem siedząc na jego zlecenie przy budkach telefonicznych czekając aż ktoś zadzwoni. Lepiej płacił mi za plotki na mieście, NAJWIĘCEJ jeśli mogłem wymienić nazwy miejsc i nazwiska. Tak więc robiłem mu za Twitter? Czy jak to się tam teraz to nazywa?
To patrząc ile wymieniłeś to wiszę ci więcej niż załatwienie jednej akcji z moją wnuczką. Może udzielę ci jeszcze parę lekcji. Tak się składa, że na jutro odpadło mi jedno spotkanie w okolicach lunchu. Czy pasuje termin?Głowa w popiele
Duch Murphy'ego podrapał się po brodzie:
–Eddulanie, czy często miewasz problemy ze zrozumieniem metafor i idiomów, czy tylko tutejszych? Aż mi się przypomniały czasy jako ministrant.Spotkanie z Człowiekiem przy Monitorze/ Joan Murphy
Joan wpatrywała się dłuższy czas w Nataniela zanim uścisnęła mu dłoń:
-Twoi rodzice są z tych co każą wyciskać z siebie i swojego czasu pełen potencjał? Zabrzmiało to rasistowsko… Wybacz. Czy są z tych co uważają, że maszyny nas podbiją lub rząd? Bo brzmisz jakby ci ograniczano pływanie po cybernetycznym oceanie.
To jak było z tym krakenem, bo Eddie brzmiał jakby trzeba było wyrwać dziecko temu krakenowi, które złożył w ofierze kult? Kult czego?-To dosyć częste, że magia i technologia się nie lubią. Przepraszam, Murphy- wyjaśniła pani Grażyna układając teczkę na biurku koło gitary, żeby zacząć zaraz segregować papiery- Podobno im bardziej rozwinięta technologia tym agresywniej napiera na nie magia. Trochę mamy w biurze magicznych komunikatorów, ale z reguły mają tyle możliwości kontaktu co papierowe kubki na sznurku. Czy była mowa o Ackermanach od fixerów?
Uwaga ducha z kolei skupila się na Deanie:
*-Nie mieliśmy za dużo czasu na rozmowę z Joan, ale rozumiem Axl,, ale rozumiem, że Joan jest wsparciem technicznym jako ten Człowiek przy Monitorze. I to jeszcze od czasu jak Mephisto działał solo. Nie żebym się dziwił, że córa, która w podstawówce podrabiała zapiski w elektronicznym do szkoły nie rozwinie się dalej. Tak Joan, nie zapomniałem. Dla mnie to było wczoraj, Przysięga nadal obowiązuje. To że wszyscy cali i zdrowi bez kartoteki do poprawczaka znaczy się, że ją wypełniasz. A przynajmniej mam nadzieję, że bez za dużego nagięcia.Przyznaję, że mi ulżyło- miałem wrażenie, że wtedy- 4 lata temu- się od siebie oddalaliście. I ten… No jeśli mama nie ma nic przeciwko naszej działalności to w porządku. Pewnie nie było łatwo jak się dowiedziała, ale skoro podpisała papiery...*
Jakkolwiek Mephisto mógł się pochwalić twarzą pokerzysty, to brzmiał jakby wypowiedź ojca zbiła go z pantałyku.
-Mama to mama, a Joan to Joan. Przecież jest zasada ukrywania tożsamości. Mama ma i bez tego za dużo na głowieTwarz Joan wyglądała jakby nie mogła się zdecydować na jeden stan emocjonalny. Choć mogło mieć na znaczeniu fakt, że Garret Murphy jako duch potrafił wykręcić szyję o 190 stopni, żeby powiedzieć:
-To mama nie wie? Wasi rodzice też?Po tym jak powiódł wzrokiem po Drużynie szyja ducha wróciła na bardziej przyjęte za normalne miejsce na karku.*
-
Rozmowa z Panem Hawkmeanem
//- Ups, znów powiedziałem za dużo i niepotrzebnie rzucałem nazwiskami sam sobie zaprzeczając ? Termin pasuje nam bardzo! Po prostu chciałem podkreślić że to ważna sprawa z wielka chęcią skorzystam z wszelkich Pana podszkoleń i zaczepne orzeźwiający łyk wody ze studni Pana wiedzy i doświadczenia w kulturze mojego pochodzenia to największy komplement jaki można komuś kto jest nauczycielem dziękuję za poświęcenie mi czasu do zobaczenia.
Głowa w popiele
// - Mam z tym problem, ciężko mnie diagnozować bo wczesne dzieciństwo spędziłem w innej kulturze na dworze Króla Mórz podobne gesty były istotne. Możliwe, że mam autyzm albo jakieś jego cechy choć do niedawna sądzili że nie można mieć jednocześnie autyzmu i ADHD a brak kontroli nad niektórymi aspektami moich mocy podkręca objawy i sprawia że ciężko mnie diagnozować i leczyć tłumaczyłoby to dlaczego tak trudno mi rozmawiać z cywilami i dlaczego się tak na mnie obrażają co nie ? Jeżeli chce pan przeprowadzić diagnostykę w tym kierunku z chęcią się jej poddam... Trochę jestem zszokowany bo teraz zrozumiałem że Krakeny to bardzo agresywne magiczne stworzenia sądziłem że się ze mną bawiły a one rozrywały mnie i zgniatał a przeżyłem tylko dlatego że od dziecka miałem super szybka regeneracje trochę zrujnowało to fajne wspomnienie z wczesnego dzieciństwa - Powiedział ze smutkiem.
Spotkanie z Człowiekiem przy Monitorze/ Joan Murphy
// - A co to za umowa która masz z tatą ? Aha jutro załatwiłem nam spotkanie z Panem Hawkmenem i jego wnuczka pracujący lunch tutaj.
-
O rodzinach rozmowa
Diana wzruszyła ramionami I powiedziała.
- Na pewno się tak strasznie nie oddalili, i właściwie to chyba są wzorcowym rodzeństwem, Ale ja mam niezbyt wiele przykładów poza rodziną Eda, Deana i bliźniakami różnorocznymi ze szkoły. No są jeszcze dzieci diabła, ale oni się za życia pozabijali Więc to chyba drugi koniec spektrum.- -
- Bardzo miło mi Cię poznać. Ale… nie rozumiem twoich pytań/ Co masz na myśli? Rodzice nie bronią mi dosßepu do komputera, jeśli o to pytasz? – spytał nieco skonfundowany Nataniel.
- A co do krakena, to był sam, jeśli nie liczyć kultystów, którzy wzięli go za Wielkiego Cthulhu czy coś. Straszni rasiści antymutantcy, nie wiem co tam się odjaniepawliło – przyznał szczerze.
- A co do moich rodziców, to nie wiedzą jeszcze, że jestem herosem. Hm… mój chłopak też nie wie. Oops? - Nathaniel się nieco zmieszał.
Cześć! Wygląda na to, że jesteś zainteresowany tą rozmową, ale nie masz jeszcze konta.
Masz dość przewijania tych samych postów za każdą wizytą? Po zarejestrowaniu konta zawsze wrócisz dokładnie do tego samego miejsca, w którym byłeś wcześniej, możesz wtedy również wybrać opcję otrzymywania powiadomień nowych odpowiedziach (e-mailem lub powiadomieniem push). Będziesz też mógł zapisywać zakładki i głosować na posty, aby okazać uznanie innym członkom społeczności.
Z Twoją pomocą tez post mógłby być nawet lepszy 💗
Zarejestruj się Zaloguj się