WFRP 5ed - podręczniki i dodatki
-

WRECKER’S POINT
Tydzień temu Cubicle 7 wypuściło cyfrową wersję dodatku do WFRP 5ed “Wrecker’s Point”, razem z możliwością preorderu wersji fizycznej. Podręcznik poświęcony jest słabo zaludnionej części prowincji Nordlandu, uchodzącej za najbardziej wysunięte na północ terytorium Imperium. Oblewany lodowatymi wodami Morza Szponów, graniczący z niedostępnymi dla ludzi lasami Laurelornu na południu i trzęsawiskami Pustkowi na zachodzie, Przylądek Wraków łączy z resztą Imperium jedynie wąski pas wybrzeża na wschodzie. Życie w tej srogiej krainie jest pełne wyzwań i zagrożeń ze strony kapryśnej pogody, rabusiów wraków, rosnących w siłę goblinów i żądnych krwi norsmeńskich najeźdźców. Władza rodu van der Kratt wydaje się chwilami iluzoryczna, a budujący garnizon Nordlandu w zaściankowym Dunkelkiefer ambitny generał von Emmerhuld może jedynie pomarzyć o przekroczeniu granic Marienburga, bacznie obserwowany na każdym kroku przez szpiegów Dyrektoratu - i tylko napływający z Salzenmundu ulrykańsci osadnicy wydają się cieszyć z możliwości zamieszkania w tym zapomnianym przez cywilizację miejscu.
96-stronicowy dodatek zawiera następującą treść:
-
Historię Przylądka Wraków od czasów pierwszych kolonii elfów w zamierzchłej przeszłości poprzez znamienne w skutkach przybycie równie starożytnego wędrownika z dalekiego południa po powtarzające się najazdy barbarzyńców z Norski i wreszcie burzliwe czasy obecne;
-
Szczegółowy opis czterech największych osad wraz z ich mapami i szczegółowymi informacjami na temat znaczących mieszkańców;
-
Przewodnik po torfowiskach, jeziorach, rzekach, wyspach, lasach i ruinach Przylądka Wraków, w wielu przypadkach wzbogacony o fabularne zahaczki oraz lokalny bestiariusz;
-
Prezentację imperialnych przywódców krainy, ich relacji z dworem elektorskim w Salzenmund oraz planów wobec Przylądka;
-
Opis elfów z północnych krańców Laurelornu, ich enklawy, postaci Kai Fanmaris oraz relacji Eonirów z ludzkimi sąsiadami;
-
Opis Reavazów, goblińskiego plemienia naśladującego z powodzeniem ludzkich piratów i grasującego nie tylko na lądzie, ale i na pełnych raf wodach wokół Przylądka;
-
The Threshold of Dominion, scenariusz pozwalający wprowadzić na Przylądek drużynę ścigających zuchwałego złodzieja bohaterów, nieświadomych jeszcze istnienia upiorów tamtejszej przeszłości, które tylko czekają na to, aż jakiś głupiec przywoła je do życia.

Tyle oficjalnego opisu, teraz kilka słów komentarza prywatnego. Generalnie jestem zadowolony z tego dodatku, podoba mi się jego zawartość i mam już w głowie kilka pomysłów na sesję w tym miejscu - ale zdaję sobie sprawę z tego, że jestem zagorzałym fanem Starego Świata i żądny nowości najpewniej nie jestem w stanie zachować obiektywizmu. Wiem, że istnieją liczni gracze/MG, których odstręczają szczegółowe prezentacje świata, bo wolą poruszać się w obszarze nakreślonym w ograniczony sposób, co daje im swobodę światotworzenia - szanuję to, ale ja jestem zwolennikiem całkowicie odmiennego podejścia; lubię szczegółowo opisany świat, żeby móc w nim tworzyć dopasowaną do realiów opowieść bez konieczności wymyślania detali. “Wrecker’s Point” jest napisany dla osób takich jak ja, z mnóstwem nawet drobnych szczegółów, które same w sobie są kopalnią dalszych pomysłów. Całościowo, oceniam ten dodatek jako bardzo przyjemny sandbox z licznymi równoległymi wątkam fabularnymii: militaryzacja Przylądka w ramach operacji wytępienia goblinów, aktywność przemytników i wrakowników, klątwa rodu van der Kratt, intrygi szpiegowskie Marienburga, starożytna legenda o Pallidusie, napływ ulrykańskich osadników uciekających przed represjami ze strony dworu elektora Gaussera, zagrożenie ze strony kilku norsmeńskich plemion i jeszcze kilka innych wątków, których nie wymienię, a które warte są własnej przygody.
Niemniej w trakcie lektury znalazłem kilka rzeczy, które mi się nie spodobały. Po pierwsze, sprawiający wrażenie zbędnego, a wciśniętego na siłę motyw dalekomorskiej armady Kitaju, która stoczyła na wodach opodal Przylądka bitwę z flotą Skaelingów. Według mnie fragment lore zupełnie niepotrzebny i nie pasujący do klimatu tego miejsca. Po drugie, brak wyobraźni autorów w temacie wojskowości. Podręcznik przedstawia “small army of Nordland” obozującą w Dunkelkiefer opisując jej liczne kompanie jako jednostki liczące po… 8-25 żołnierzy. Imperialny garnizon na Przylądku Wraków ma podjąć równorzędną walkę z dużym plemieniem goblinów, a także przygotować się do ofensywy na Pustkowie po marienburskiej stronie granicy, a tymczasem jego liczebność nie przekracza w całości 150 żołnierzy - to nie mała armia, tylko bida z nędzą, te cyfry wymagają zdroworozsądkowej korekty ze strony MG. I po trzecie, mapa całego Przylądka. Jestem wielkim fanem map w stylu zaprezentowanym w materiałach 4ed dla regionu Ubersreiku, tych stworzonych w bardziej współczesny nowoczesny i bardzo czytelny sposób, który chyba się jednak nie przyjął w C7 - efektem czego nie jestem zadowolony z mapy z niniejszego dodatku, chociaż na pewno przypadnie ona do gustu miłośnikom kartografii w stylu zamierzchłym
Tak czy owak, będzie grane, to już przesądzone.

-
-

WRECKER’S POINT
Tydzień temu Cubicle 7 wypuściło cyfrową wersję dodatku do WFRP 5ed “Wrecker’s Point”, razem z możliwością preorderu wersji fizycznej. Podręcznik poświęcony jest słabo zaludnionej części prowincji Nordlandu, uchodzącej za najbardziej wysunięte na północ terytorium Imperium. Oblewany lodowatymi wodami Morza Szponów, graniczący z niedostępnymi dla ludzi lasami Laurelornu na południu i trzęsawiskami Pustkowi na zachodzie, Przylądek Wraków łączy z resztą Imperium jedynie wąski pas wybrzeża na wschodzie. Życie w tej srogiej krainie jest pełne wyzwań i zagrożeń ze strony kapryśnej pogody, rabusiów wraków, rosnących w siłę goblinów i żądnych krwi norsmeńskich najeźdźców. Władza rodu van der Kratt wydaje się chwilami iluzoryczna, a budujący garnizon Nordlandu w zaściankowym Dunkelkiefer ambitny generał von Emmerhuld może jedynie pomarzyć o przekroczeniu granic Marienburga, bacznie obserwowany na każdym kroku przez szpiegów Dyrektoratu - i tylko napływający z Salzenmundu ulrykańsci osadnicy wydają się cieszyć z możliwości zamieszkania w tym zapomnianym przez cywilizację miejscu.
96-stronicowy dodatek zawiera następującą treść:
-
Historię Przylądka Wraków od czasów pierwszych kolonii elfów w zamierzchłej przeszłości poprzez znamienne w skutkach przybycie równie starożytnego wędrownika z dalekiego południa po powtarzające się najazdy barbarzyńców z Norski i wreszcie burzliwe czasy obecne;
-
Szczegółowy opis czterech największych osad wraz z ich mapami i szczegółowymi informacjami na temat znaczących mieszkańców;
-
Przewodnik po torfowiskach, jeziorach, rzekach, wyspach, lasach i ruinach Przylądka Wraków, w wielu przypadkach wzbogacony o fabularne zahaczki oraz lokalny bestiariusz;
-
Prezentację imperialnych przywódców krainy, ich relacji z dworem elektorskim w Salzenmund oraz planów wobec Przylądka;
-
Opis elfów z północnych krańców Laurelornu, ich enklawy, postaci Kai Fanmaris oraz relacji Eonirów z ludzkimi sąsiadami;
-
Opis Reavazów, goblińskiego plemienia naśladującego z powodzeniem ludzkich piratów i grasującego nie tylko na lądzie, ale i na pełnych raf wodach wokół Przylądka;
-
The Threshold of Dominion, scenariusz pozwalający wprowadzić na Przylądek drużynę ścigających zuchwałego złodzieja bohaterów, nieświadomych jeszcze istnienia upiorów tamtejszej przeszłości, które tylko czekają na to, aż jakiś głupiec przywoła je do życia.

Tyle oficjalnego opisu, teraz kilka słów komentarza prywatnego. Generalnie jestem zadowolony z tego dodatku, podoba mi się jego zawartość i mam już w głowie kilka pomysłów na sesję w tym miejscu - ale zdaję sobie sprawę z tego, że jestem zagorzałym fanem Starego Świata i żądny nowości najpewniej nie jestem w stanie zachować obiektywizmu. Wiem, że istnieją liczni gracze/MG, których odstręczają szczegółowe prezentacje świata, bo wolą poruszać się w obszarze nakreślonym w ograniczony sposób, co daje im swobodę światotworzenia - szanuję to, ale ja jestem zwolennikiem całkowicie odmiennego podejścia; lubię szczegółowo opisany świat, żeby móc w nim tworzyć dopasowaną do realiów opowieść bez konieczności wymyślania detali. “Wrecker’s Point” jest napisany dla osób takich jak ja, z mnóstwem nawet drobnych szczegółów, które same w sobie są kopalnią dalszych pomysłów. Całościowo, oceniam ten dodatek jako bardzo przyjemny sandbox z licznymi równoległymi wątkam fabularnymii: militaryzacja Przylądka w ramach operacji wytępienia goblinów, aktywność przemytników i wrakowników, klątwa rodu van der Kratt, intrygi szpiegowskie Marienburga, starożytna legenda o Pallidusie, napływ ulrykańskich osadników uciekających przed represjami ze strony dworu elektora Gaussera, zagrożenie ze strony kilku norsmeńskich plemion i jeszcze kilka innych wątków, których nie wymienię, a które warte są własnej przygody.
Niemniej w trakcie lektury znalazłem kilka rzeczy, które mi się nie spodobały. Po pierwsze, sprawiający wrażenie zbędnego, a wciśniętego na siłę motyw dalekomorskiej armady Kitaju, która stoczyła na wodach opodal Przylądka bitwę z flotą Skaelingów. Według mnie fragment lore zupełnie niepotrzebny i nie pasujący do klimatu tego miejsca. Po drugie, brak wyobraźni autorów w temacie wojskowości. Podręcznik przedstawia “small army of Nordland” obozującą w Dunkelkiefer opisując jej liczne kompanie jako jednostki liczące po… 8-25 żołnierzy. Imperialny garnizon na Przylądku Wraków ma podjąć równorzędną walkę z dużym plemieniem goblinów, a także przygotować się do ofensywy na Pustkowie po marienburskiej stronie granicy, a tymczasem jego liczebność nie przekracza w całości 150 żołnierzy - to nie mała armia, tylko bida z nędzą, te cyfry wymagają zdroworozsądkowej korekty ze strony MG. I po trzecie, mapa całego Przylądka. Jestem wielkim fanem map w stylu zaprezentowanym w materiałach 4ed dla regionu Ubersreiku, tych stworzonych w bardziej współczesny nowoczesny i bardzo czytelny sposób, który chyba się jednak nie przyjął w C7 - efektem czego nie jestem zadowolony z mapy z niniejszego dodatku, chociaż na pewno przypadnie ona do gustu miłośnikom kartografii w stylu zamierzchłym
Tak czy owak, będzie grane, to już przesądzone.

nie jestem zadowolony z mapy z niniejszego dodatku, chociaż na pewno przypadnie ona do gustu miłośnikom kartografii w stylu zamierzchłym
Nie wiem do jakiego zamierzchłego stylu nawiązujesz, ale mapy z tego dodatku nie przypominają mi zamierzchłych wydań młotka. Są jakimś novum raczej.
-
Cześć! Wygląda na to, że jesteś zainteresowany tą rozmową, ale nie masz jeszcze konta.
Masz dość przewijania tych samych postów za każdą wizytą? Po zarejestrowaniu konta zawsze wrócisz dokładnie do tego samego miejsca, w którym byłeś wcześniej, możesz wtedy również wybrać opcję otrzymywania powiadomień nowych odpowiedziach (e-mailem lub powiadomieniem push). Będziesz też mógł zapisywać zakładki i głosować na posty, aby okazać uznanie innym członkom społeczności.
Z Twoją pomocą tez post mógłby być nawet lepszy 💗
Zarejestruj się Zaloguj się