U bram raju - komentarze
-
Randal daleko w kolejce więc na razie deklaracji nie mam co składać. Ale jakby co to swoich będzie bronił.
-
Stąd Cię nie ciągnąłem jeszcze za język, Mike

Bardziej mnie ciekawi, czy paladyn będzie bronił nie-swoich

-
Wszyscy wiedzą, że w tunelach można zginąć. A skoro hasają jak źrebaki na łące to czyja wina? Przed głupotą tylko cud może ich uratować, a Randal nie ma aż takich chodów u bogów

Ale jak któryś zginie to może liczyć modlitwę w jego intencji
-
Ni da rady teraz zapostowac.
Seweryn uważa że niech kradną, komu sie uda temu sie uda, większość straż wyłapie. Przecież nie będzie mordował wieśniaków. A jak Hazar się za to weźmie, to nie wiem xD Na razie nie zna jego zamiarów. -
No dobra, to przynajmniej trochę zmienię plan na bić-brać-jeńców jak szabrownicy nie są tak agresywni... ale jak faktycznie nie kojarzy postaci ze schodów, to może trochę myśleć, że jest ich dowódczynią... ^^'
Albo jeszcze jeden pomysł, zabezpieczyć z powrotem wejście po czym przegonić szabrowników głębiej, żeby aktywowali potencjalne pułapki... Ale tak czy inaczej Hazar rusza w stronę tych szabrowników na schodach aby ich spacyfikować, może nawet i zabezpieczyć z powrotem wejście... No ten drugi plan mi się trochę podoba... nie powiem...Ps. trochę nie wiem jak to rzucanie czarów powinno wyglądać fabularnie i jak powinno się to opisać tak szczerze mówiąc...
-
eTo - co do rzucania czarów, pozostawiam w miarę wolną rękę, co do opisów. Ot, to ta część kreatywna, gdzie opisy możecie tworzyć Wy (o ile jaskrawo nie kłócą się z mechaniką), ale ja też będę. Opiszę Twojego hexa w moim poście, jakbyś potrzebował inspiracji

Nie piszmy w samym poście, że postać 'użyła czaru X' - to możemy dodać w spoilerze niżej, albo na końcu, albo w komentarzach itd.

Cieszą mnie Wasze pełne wigoru ruchy i odmienne spojrzenia. Zacząłem wczoraj pisać, ale zasnąłem (i potem widzę na kartce jakieś dopiski bez sensu - 'Hazar schodzi do Podmroku, hehe'). Sporządziłem na ten moment mapę mechaniczne z ruchami dla wszystkich dotąd w kolejce przed Mariusem i Nową.
Liczę, że pod wieczór wrzucę posta.
-
Dobra, poszło. Sytuacja mapkowo jak wyżej. Eutalo ustrzelił jednego, Hazar i jego ludzie czają się na jednego (ale w tej rundzie nie dobiegli).
Większość szabrowników pewnie będzie zmykać - choć ci z przodu mogą nie chcieć ujść z pustymi rękami. Zbroje - póki co - spacyfikowane.
Skrzek dochodzi z tej komnaty w lewym dolnym rogu (pierwsza na lewo od wejścia, obok tej trójki postaci).
-
Poszedł kolejny post, na mapie pierwszy Gulgotek. Mapa i porządek inicjatywy w poście w spojlerach. W tej rundzie jeszcze Randal i Morwen (zbroja na razie nic nie zrobi; wszyscy szabrownicy z tyłu będą po prostu zmykać byle dalej od potwora). Możemy tym samym po Waszych ruchach przejść do kolejnej rundy.
Rewik - Seweryn, niestety, przyszedł już na skończoną robotę. Dałem szansę na test Medycyny, czy może postać wyżyła po tym strzale (który odebrał jej całe PW), ale niestety padła 1

eTo - Jeśli Hazar zaatakuje dziewczynę przed sobą (Saskię), albo któregoś z szabrowników, ta ma jako przygotowaną akcję kontratak. Ale jeśli odpuści (zgodnie z jej słowami), to nie będzie scysji (i pewnie będzie chciała ruszyć na lewo, tam skąd przylazł "stworek").
Brilchan - Jeśli to czytasz, to zenpecowałem Ci postać w tej rundzie (jak nie czytasz, to też zenpecowana ;)). Widziałem, że byłeś na forum 6 dni temu, więc uznałem, że nie będę wstrzymywać rozgrywki. Pewnie się nie pogniewasz

I mały ogólny komunikat - postać 'Nowej', która się pojawiła była w założeniu postacią Graczki (której celowo niedookreśliłem), ale nieporozumienie między nami sprawiło, że nie dołączy do gry. Tym samym (ot, choć tyle korzyści z tego niedookreślenia
) zastąpi ją w tej scenie Saskia, która jest - jak czytaliście w poście - kapłanką Trithereona. Nie oznacza to, że wchodzi do gry jako stały członek drużyny/etatowy NPC, ale póki co jest na polu bitwy. Zachowamy jej 'znajomość' jak opisaną w poprzednim poście sesyjnym, tzn. kojarzą ją Marius, Morwen i Ballo.Tu jej obrazek z tokena:

W razie pytań - wiecie, gdzie mnie szukać

-
Mam nadzieję, że nieco agresywna postawa Hazara nie była po części odpowiedzialna za to nieporozumienie?
Czy Hazar jest w stanie uwolnić tą zbroję 3?I czy byłoby na tyle czasu aby dzięki krasnoludzkiej praworządności odpowiedzieć nowej postaci (- Widze jak kradną na twoją komendę i dostają co im się należy! - odpowiedział obserwując jak potwór rozprawia się ze złodziejem) i potem zapytać się czy dałoby radę nasłać tą zbroję 3, na tego nowego potwora?
I czy Hazar widziałby, że postać zamierza/przygotowuje się do ruszenia w lewo na tego nowego stwora? Jak tak, to sytuacja póki co rozwiązana, odpuści żeby pozwolić jej ruszyć na potwora... ale samemu nie pomoże, bardziej skupi się na odwiązaniu zbroi, żeby była możliwość posłania jej na potwora w roli mięsa armatniego.... dając komendę swoim aby się cofnąć i zamierzał się cofnąć. Jakby trzeba było, odłożyć tarczę to uporania się z liną... tak stanąć przy albo nad zbroją aby osłonić tarczą/sobą górnika mającego odwiązać zbroję...
Albo przynajmniej taki mam na ten moment plan na posta. Mam nadzieję, że górnicy posłuchają? -
eTo - Hazar postępuje wg swojego credo i Ty jako Gracz nie robisz niczego, co byłoby nie w porządku. Wszystko jest git

Zbroję uwolnisz bez problemu, acz zajmie Ci to właściwie całą rundę (tzn. możesz tam się ruszyć i zacząć odbezpieczać). Zakładam, że przywiązywaliście i przytwierdzaliście na tyle solidnie, żeby nie dało się tego raz-dwa rozwiązać, więc stąd zakładam takie utrudnienie

Krzyknąć coś (to, co pisałeś) do Saskii czy kogo tam chcesz możesz właściwie bez problemu - zakładam, że jakieś krótkie komunikaty można wykrzykiwać/wypowiadać w miarę 'darmowo' (w granicach rozsądku). Ona Ci też coś zapewne odpowie, ale jeśli nie wchodzicie już w żadną interakcję, to ruszy na lewo, aby osłaniać łapserdaków przed stworem/leczyć (choć Wima już nie uleczy
).Rozumiem, że pytanie o nasłanie zbroi na stwora jest do mnie?
Bo z Twojego posta wynika, jakby Hazar chciał kogoś zapytać (Lary?). Samo odwiązanie zbroi (jak pisałem wyżej) się uda, na pewno znajdzie się jeden czy dwóch dzielnych górników, którzy Cię wspomogą 
Czy zbroja jednak ruszy, albo zrobi cokolwiek - na razie nie wiadomo

Mike, Ty chyba kupowałeś ten baniaczek między sesjami, tak? Bo coś mi się kojarzy, ale teraz nie mogę spamiętać, a nie mam wglądu do karty do wieczora/jutra. Tak czy owak, stwór jest na razie za daleko, żeby do niego dorzucić. Może jakby tam się jakoś specyficznie ustawić to znalazłby się w zasięgu maksymalnym (czyli atak z disadvantage) standardowej broni improwizowanej, ale baniak większy niż fiolka/flaszka, więc i więcej waży (zasięg mniejszy).
Pytanie, czy chcesz zrobić bieg (dash) w stronę stwora, aby zmniejszyć dystans i w kolejnej rundzie rzucić, czy ruszasz się jakoś standardowo i wyczekujesz z atakiem aż się sam zbliży? Albo jakoś inaczej. Daj znać

Pamiętajcie, że sala jest naprawdę spora (zrobiłbym ją jeszcze większą, jakby się dało
) - jedna kratka to 1,5 metra/5 stóp. -
Ok, myślałem, że jest bliżej. W takim razie normlany ruch, i potem rzut.
-
eTo - Hazar postępuje wg swojego credo i Ty jako Gracz nie robisz niczego, co byłoby nie w porządku. Wszystko jest git

Zbroję uwolnisz bez problemu, acz zajmie Ci to właściwie całą rundę (tzn. możesz tam się ruszyć i zacząć odbezpieczać). Zakładam, że przywiązywaliście i przytwierdzaliście na tyle solidnie, żeby nie dało się tego raz-dwa rozwiązać, więc stąd zakładam takie utrudnienie

Krzyknąć coś (to, co pisałeś) do Saskii czy kogo tam chcesz możesz właściwie bez problemu - zakładam, że jakieś krótkie komunikaty można wykrzykiwać/wypowiadać w miarę 'darmowo' (w granicach rozsądku). Ona Ci też coś zapewne odpowie, ale jeśli nie wchodzicie już w żadną interakcję, to ruszy na lewo, aby osłaniać łapserdaków przed stworem/leczyć (choć Wima już nie uleczy
).Rozumiem, że pytanie o nasłanie zbroi na stwora jest do mnie?
Bo z Twojego posta wynika, jakby Hazar chciał kogoś zapytać (Lary?). Samo odwiązanie zbroi (jak pisałem wyżej) się uda, na pewno znajdzie się jeden czy dwóch dzielnych górników, którzy Cię wspomogą 
Czy zbroja jednak ruszy, albo zrobi cokolwiek - na razie nie wiadomo

Mike, Ty chyba kupowałeś ten baniaczek między sesjami, tak? Bo coś mi się kojarzy, ale teraz nie mogę spamiętać, a nie mam wglądu do karty do wieczora/jutra. Tak czy owak, stwór jest na razie za daleko, żeby do niego dorzucić. Może jakby tam się jakoś specyficznie ustawić to znalazłby się w zasięgu maksymalnym (czyli atak z disadvantage) standardowej broni improwizowanej, ale baniak większy niż fiolka/flaszka, więc i więcej waży (zasięg mniejszy).
Pytanie, czy chcesz zrobić bieg (dash) w stronę stwora, aby zmniejszyć dystans i w kolejnej rundzie rzucić, czy ruszasz się jakoś standardowo i wyczekujesz z atakiem aż się sam zbliży? Albo jakoś inaczej. Daj znać

Pamiętajcie, że sala jest naprawdę spora (zrobiłbym ją jeszcze większą, jakby się dało
) - jedna kratka to 1,5 metra/5 stóp.Rozumiem, że pytanie o nasłanie zbroi na stwora jest do mnie?
Bo z Twojego posta wynika, jakby Hazar chciał kogoś zapytać (Lary?). Samo odwiązanie zbroi (jak pisałem wyżej) się uda, na pewno znajdzie się jeden czy dwóch dzielnych górników, którzy Cię wspomogą 
Czy zbroja jednak ruszy, albo zrobi cokolwiek - na razie nie wiadomo

Tak, tak, Hazar kieruje to pytanie do Lary, zdającej sie do jakiegoś stopnia mieć nad nimi kontrolę. Co z tego wyniknie to wiadomo, okaże się z czasem

W zasadzie posta na kolejną kolejkę napisałem w docu z kartą postaci, ale chyba raczej mam poczekać na swoją kolejkę?Ano też tego credo tak za dużo naciągać nie chcę, ale wystarczająco będzie nagięte żaby było w miarę cacy, choć widzę jak może to sprawiać problemy. Ale dobra, jedziemy dalej.
-
A, okej, bo nie miałem jasności. Krzyknąć to, co napisałeś do Saskii i ewentualne jakieś krótkie: "Lara, poszczuj zbroję na stwora!", albo coś innego, co komunikuje, o co chodzi możesz zarzucić. W jakiś większy dialog pewnie nie ma czasu wejść

Jednocześnie Lara odkrzyknie Ci coś w stylu: "Nie ruszaj! / Zostaw!", bo ma obawę, że zbroje wciąż mogą być niebezpieczne dla wszystkich wokół i woli nie ryzykować, nie czując nad nimi pełnej kontroli. Ale decyzja, co do uwolnienia pozostanie Twoja (domyślasz się, że jeśli będą już wolne, to też będzie próbowała je poszczuć na stwora, zatrzymać w miejscu, albo jakkolwiek powstrzymać od rozrabiania, jeżeliby do tego miało dojść - tak przynajmniej sobie logicznie Hazar zakłada; stopnia jej kontroli nad pancerzami innego niż to co pisałem w postach jednak nie zna).
Posta możesz śmiało wrzucać, jak już masz - rzadko się udaje, aby każdy pisał w swojej kolejce, a tak już będziemy do przodu. Pan Elf i Rewik będą mieli priorytet in-game w kolejności zdarzeń, ale chyba (?) nie wejdziecie sobie w paradę.
-
Zuchy Drogie, na weekend, od jutra rano licząc, wyjeżdżam sobie i może w poniedziałek, ale pewnie bardziej we wtorek mógłbym odpisać (a w przyszłym tygodniu też delegacja, więc mniej czasu).
Tym samym - jeśli jeszcze ktoś chce napisać, albo zadeklarować mi akcje (wg kolejności Pan Elf, Rewik, albo i na zapas reszta), to proszę dziś, a wieczorem powinienem móc popchnąć akcję do przodu.
Hello! It looks like you're interested in this conversation, but you don't have an account yet.
Getting fed up of having to scroll through the same posts each visit? When you register for an account, you'll always come back to exactly where you were before, and choose to be notified of new replies (either via email, or push notification). You'll also be able to save bookmarks and upvote posts to show your appreciation to other community members.
With your input, this post could be even better 💗
Zarejestruj się Zaloguj się