Żywe Trupy i Maski Nyarlathotepa - badanie gruntu
-
Hej, przychodzę do Was celem zbadania gruntu pod przyszłe sesje, które chętnie poprowadzę.
Żywe Trupy
Uniwersum, którego nikomu przedstawiać nie trzeba - chyba każdy zna ten horror o epidemii zombie z niepowtarzalnym klimatem, zbudowanym na nastrojowych lokacjach, gdzie relacje międzyludzkie grają pierwsze skrzypce dramaturgii. Czy znajdą się zainteresowani fabułą z motywem dramatycznej pogoni za mrzonką, która rozpali ostatnie iskry nadziei w sercach ocalałych?Jeśli tak, to mamy do wyboru kilka systemów; dedykowany podręcznik do gry w The Walking Dead, czy równie rozchwytywany Year Zero Engine. Ja natomiast chciałbym zaproponować mechanikę Kultu Boskość Utracona (PbtA), która cechuje się wysoką narracyjnością i pozwala przenieść historię na wyższy poziom horroru osobistego, który świetnie zdefiniuje to lore. Mroczne Sekrety, Przewagi, komplikacje i odrobina homebrew, które zdefiniuje mechanikę hordy, potrzeb czy poszukiwania zasobów. W konwencji forumowej genialny do rozgrywki z nadzorem Mistrza Gry, bo jest bardzo opisowy, a każdy element mechaniki da się przełożyć na narrację fabularną, co nie zaburzy ciągłości historii i pozwoli nam chłonąć ją na każdym kroku. Zapraszam do dyskusji.
Zew Cthulhu – Maski Nyarlathotepa
Propozycja kierowana do graczy, którzy w Maski nie grali, bądź kampanii nie ukończyli. To olbrzymi twór, który zajmuje naprawdę wiele czasu przy sesjach rozgrywanych przy stoliku - zabierze jeszcze więcej, jeśli będzie pisane na forum, na co proszę się przygotować. Niemniej, dedykowane podręczniki zawierają wiele handoutów, co urozmaici zabawę, a odpowiednie zarządzanie historią pozwoli kontynuować historię z udziałem wielu graczy na przestrzeni miesięcy - wobec czego nawet, jeśli ktoś się wykruszy, jak to w życiu bywa - będzie można go zastąpić.A czym właściwie są Maski? Mamy wczesne lata dwudzieste ubiegłego wieku; śmierć znanego odkrywcy, z którym powiązani są bohaterowie, kreuje trop globalnego spisku przeciwko ludzkości, związany z kultami czczącymi pradawne bóstwa. W toku fabuły gracze odwiedzają wiele lokacji na świecie, takie jak Peru, Nowy Jork, Kair czy Chiny - a wymieniłem tylko kilka z nich. Postaci graczy będą brać udział w śledztwie obfitującym w znamienite zjawiska nadprzyrodzone, poznają wiele charakterystycznych postaci i poczują oddech śmierci na karku. To jedna z najsłynniejszych kampanii w Zewie Cthulhu, w moim wydaniu również mogąca wywołać wiele triggerów (wierność realiom lat 20, jak i drastyczne oddanie motywom horroru kosmicznego Lovecrafta). Kampania oferuje dużą swobodę, co może oczywiście nieść za sobą konsekwencje - od wielkiego zwycięstwa po bolesną śmierć, na tragicznej porażce całej grupy - a może wręcz świata - kończąc.
Maski charakteryzują się też tym, że każdy Mistrz Gry i każda grupa prowadzi je trochę inaczej. Zachęcam więc do dyskusji zainteresowanych, czy warto próbować coś takiego przedsięwziąć.
-
Gram już w jednej sesji zombie apocalipse, ale dla mnie Żywych Trupów nigdy za wiele. Celujesz jak widzę w ambitne tony, co bardzo mi odpowiada więc gdybyś się zdecydował poprowadzić taką sesję to na pewno się zgłoszę.
-
Lepsze byłyby Żywe Trupy. To dobry materiał na sandbox z potencjałem na masę dramaturgii, emocjonujące starcia z ludźmi i zombiakami oraz wyjątkowe doświadczenia, który w każdej chwili można by bez problemu zakończyć. Aczkolwiek nie jestem przekonana do mechaniki Kultu w tym przypadku.
Co do Masek Nyarlathotepa, to choć serce mówi, że fajnie byłoby coś takiego rozegrać, to nauczony doświadczeniem i wsparty statystyką rozum wskazuje, iż brzmi to jak przesadnie ambitny projekt z niewielką szansą na ukończenie. Zdecydowanie nie mogę polecić grania mega kampanii tego typu przez posty.
-
Wstępnie zainteresowany, przy czym nie znam ani jednej mechaniki ani drugiej, choć z twojego opisu Kultu Boskość Utracona brzmi kusząco. Fabularnie obie opcje do mnie przemawiają, choć podobnie jak Marika uważam, że szansa dokończenia czegoś wyjątkowo długiego na forum jest mała (nie znam tej kampanii, więc opieram się tylko na waszym opisie).
-
Osobiście uważam, że Masek Nyarlathotepa nie da się rozegrać na forum, a całe moje dotychczasowe doświadczenie podpowiada mi, że mam rację. Znacznie mniej ambitne projekty, choć nadal całkiem obszerne, rozgrywałem tekstowo przez lata, docierając maksymalnie do połowy albo około 60% całości.
Słyszałem o grupie znajomych, która grała w Maski przy stole przez kilka lat. Przy stole! To naprawdę opasła kampania. Oczywiście wiele zależy od zarządzania dynamiką gry, zarówno przez graczy, jak i MG. Wyobraźnia ma jednak to do siebie, że szybko się rozrasta, a kiedy gracze naprawdę wejdą w postacie, potrafią długo się nie zatrzymywać. Nawet w najbardziej okrojonej formie nie sądzę więc, by dało się sensownie rozegrać Maski na forum.
Żywe trupy w zaproponowanym formacie brzmią zdecydowanie ciekawiej. Przede wszystkim mam wrażenie, że taką sesję dałoby się rzeczywiście zacząć i skończyć, a to zawsze jest jeden z jej największych atutów. Sam opis również brzmi bardzo zachęcająco.
Na co byś się nie zdecydował, życzę powodzenia!
-
Biorę sobie Wasze rady do serca i odpuszczę Maski w tej konwencji.
W ciągu kilku dni opublikuję post rekrutacyjny do sesji The Walking Dead
-
Przyszła mi na myśl jeszcze jedna propozycja, ale nie na teraz, tylko na przyszłość, jeśli byś rozważał ponownie jakiś horror. Wspominałeś o mechanice Kultu, a zatem zakładam, że znasz Kult całościowo. Udało mi się w ubiegłym roku zagrać (i ukończyć) sesję Kultu właśnie i muszę przyznać, że zrobiła na mnie ogromne wrażenie (ukłony w stronę @morph jako MG). Jeśli miałbyś w przyszłości poprowadzić coś w tym systemie, będę wypatrywał okazji do dołączenia.
A tymczasem małe info odnośnie Twojej rekrutacji - o ile nie oprotestujesz naszego standardowego narzędzia promocji, ogłoszenie o naborze trafi na największe fora Facebooka poświęcone tematyce RPG online w Polsce - dlatego czekam niecierpliwie na właściwy topik rekrutacyjny! Powodzenia!
-
W kult też bym zagrał. Z zastrzeżeniem — jak będę miał miejsce na kolejną sesję.
-
Do Kultu mam w szufladzie autorski scenariusz na sesję osadzoną w Łodzi na przełomie XIX i XX wieku. Gracze wcielą się w dalszych spadkobierców Izraela Poznańskiego, a przemysł włókienniczy i dawne fabryki będą alegorią tkania Iluzji. Mam też kilka pomniejszych scenariuszy w zanadrzu, ale na to przyjdzie pora. Na razie mam dużą wenę na TWD
️
Cześć! Wygląda na to, że jesteś zainteresowany tą rozmową, ale nie masz jeszcze konta.
Masz dość przewijania tych samych postów za każdą wizytą? Po zarejestrowaniu konta zawsze wrócisz dokładnie do tego samego miejsca, w którym byłeś wcześniej, możesz wtedy również wybrać opcję otrzymywania powiadomień nowych odpowiedziach (e-mailem lub powiadomieniem push). Będziesz też mógł zapisywać zakładki i głosować na posty, aby okazać uznanie innym członkom społeczności.
Z Twoją pomocą tez post mógłby być nawet lepszy 💗
Zarejestruj się Zaloguj się