Fechmistrzyni się zarumieniła słysząc słowa Elphiry, ale po chwili dodała.
- To chyba podpada pod Empatię… Ja nigdy nie skończyłam że będę do czegoś takiego zdolna… Bardzo podoba mi się jednak, że będziemy razem na weselu… Kupimy chyba sobie kiecki… I we czworo potańczymy… - pocałowała każdą dziewczynę z osobna, a potem przytulone zasnęły.
Obudziły się ę przed świtem.
*- Wstajemy, czy może pierw poranna “przekąska.”? - zapytała ramiel.