Przejdź do treści
  • Kategorie
  • Ostatnie
  • Tagi
  • Popularne
  • Świat
  • Użytkownicy
  • Grupy
  • Strona startowa
Skórki
  • Jasny
  • Brite
  • Cerulean
  • Cosmo
  • Flatly
  • Journal
  • Litera
  • Lumen
  • Lux
  • Materia
  • Minty
  • Morph
  • Pulse
  • Sandstone
  • Simplex
  • Sketchy
  • Spacelab
  • United
  • Yeti
  • Zephyr
  • Ciemny
  • Cyborg
  • Darkly
  • Quartz
  • Slate
  • Solar
  • Superhero
  • Vapor

  • Domyślna (Cyborg)
  • Brak skórki
Zwiń
Patronite
  1. Start
  2. Dyskusje RPG
  3. AI w ilustratorskiej służbie MG

AI w ilustratorskiej służbie MG

Zaplanowany Przypięty Zablokowany Przeniesiony Dyskusje RPG
56 Posty 16 Uczestników 1.5k Wyświetlenia 2 Obserwuje
  • Najpierw najstarsze
  • Najpierw najnowsze
  • Najwięcej głosów
Odpowiedz
  • Odpowiedz, zakładając nowy temat
Zaloguj się, aby odpowiedzieć
Ten temat został usunięty. Mogą go zobaczyć tylko użytkownicy upoważnieni do zarządzania tematami.
  • PiołunP Niedostępny
    PiołunP Niedostępny
    Piołun
    Mecenas
    napisał ostatnio edytowany przez Piołun
    #47

    W sumie dzięki za sprostowanie @kynikos . Oczywiście chodziło mi o to, że rozmowy setek tysięcy użytkowników muszą w jakiś sposób trenować AI, ale nasze forumowe interakcje są przy tym rzecz jasna jedynie kroplą w morzu. To samo przez się jest zrozumiałe. Porównanie do wsunięcia małej karteczki do ogromnej skrzynki na sugestie jest więc słuszne. Słusznie napisałeś też, że zależy to od ustawień prywatności i rodzaju konta. Pewnie na wielu płaszczyznach rzeczywiście tak jest i dotyczy to wielu różnych modeli. Mimo całej mojej niechęci do teorii spiskowych, a uwierz naprawdę nie noszę foliowej czapeczki, nie wierzę bezgranicznie w regulaminy i zapewnienia firm tworzących modele AI. Nie bez powodu pojawia się tyle pozwów dotyczących uczenia AI i tego, jakie materiały są wykorzystywane do treningu.

    Osobiście uważam, że wprowadzane przez nas informacje służą tym firmom (albo może bardziej ich modelom AI) w większym stopniu, niż są one skłonne oficjalnie przyznać. Starannie skonstruowana „smycz” oraz poziomy uprawnień nie pozwalają użytkownikowi wyjść poza przeświadczenie, że przedstawiany w oficjalnych komunikatach firmy jest fałszywy. Zdaję sobie sprawę, że model stara się coraz lepiej spełniać moje oczekiwania i dostosowywać odpowiedzi do mnie i nie mylę tego z jego uczeniem się poprzez rozmowę ze mną. Uważam po prostu, że wszystkie te rozmowy milionów użytkowników jednak bardziej trenują AI, niż firmy chcą przyznać. Osobiście uważam też, że by modele stawały się lepsze, ten proces uczenia łączy się z innym, zachodzącym na wyższym poziomie, a dane są porównywane w obrębie modelu. Myślę tak, ponieważ ma to ogromny sens z punktu widzenia jego rozwoju. Firmom zależy przecież na tym, aby ich modele stawały się coraz lepsze, niezależnie od kosztów, bo kwota ze ewentualne odszkodowania jest niższa, niż zysk z możliwości, które stoją przed nimi. W ten sposób mogą jeszcze skuteczniej dostosowywać produkt i usługę do potrzeb większej liczby użytkowników.

    Oczywiście jest to wyłącznie moje intuicyjne przeświadczenie, ale kiedy pracuje się w większych firmach i z wiekiem poznaje zasady rządzące światem, trudno nie nabrać pewnego sceptycyzmu. Być może jak bym poczytał jakimi regulacjami obłożone firmy tworzące modele, zmieniłbym zdanie, ale jest też we mnie podskórne przeświadczenie, że na wysokim poziomie pieniądze mogę rozmywać regulacje. W każdym razie całą wypowiedź podsumuje memem 🙂

    text alternatywny

    KynikosK 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
    1
    • PiołunP Piołun

      W sumie dzięki za sprostowanie @kynikos . Oczywiście chodziło mi o to, że rozmowy setek tysięcy użytkowników muszą w jakiś sposób trenować AI, ale nasze forumowe interakcje są przy tym rzecz jasna jedynie kroplą w morzu. To samo przez się jest zrozumiałe. Porównanie do wsunięcia małej karteczki do ogromnej skrzynki na sugestie jest więc słuszne. Słusznie napisałeś też, że zależy to od ustawień prywatności i rodzaju konta. Pewnie na wielu płaszczyznach rzeczywiście tak jest i dotyczy to wielu różnych modeli. Mimo całej mojej niechęci do teorii spiskowych, a uwierz naprawdę nie noszę foliowej czapeczki, nie wierzę bezgranicznie w regulaminy i zapewnienia firm tworzących modele AI. Nie bez powodu pojawia się tyle pozwów dotyczących uczenia AI i tego, jakie materiały są wykorzystywane do treningu.

      Osobiście uważam, że wprowadzane przez nas informacje służą tym firmom (albo może bardziej ich modelom AI) w większym stopniu, niż są one skłonne oficjalnie przyznać. Starannie skonstruowana „smycz” oraz poziomy uprawnień nie pozwalają użytkownikowi wyjść poza przeświadczenie, że przedstawiany w oficjalnych komunikatach firmy jest fałszywy. Zdaję sobie sprawę, że model stara się coraz lepiej spełniać moje oczekiwania i dostosowywać odpowiedzi do mnie i nie mylę tego z jego uczeniem się poprzez rozmowę ze mną. Uważam po prostu, że wszystkie te rozmowy milionów użytkowników jednak bardziej trenują AI, niż firmy chcą przyznać. Osobiście uważam też, że by modele stawały się lepsze, ten proces uczenia łączy się z innym, zachodzącym na wyższym poziomie, a dane są porównywane w obrębie modelu. Myślę tak, ponieważ ma to ogromny sens z punktu widzenia jego rozwoju. Firmom zależy przecież na tym, aby ich modele stawały się coraz lepsze, niezależnie od kosztów, bo kwota ze ewentualne odszkodowania jest niższa, niż zysk z możliwości, które stoją przed nimi. W ten sposób mogą jeszcze skuteczniej dostosowywać produkt i usługę do potrzeb większej liczby użytkowników.

      Oczywiście jest to wyłącznie moje intuicyjne przeświadczenie, ale kiedy pracuje się w większych firmach i z wiekiem poznaje zasady rządzące światem, trudno nie nabrać pewnego sceptycyzmu. Być może jak bym poczytał jakimi regulacjami obłożone firmy tworzące modele, zmieniłbym zdanie, ale jest też we mnie podskórne przeświadczenie, że na wysokim poziomie pieniądze mogę rozmywać regulacje. W każdym razie całą wypowiedź podsumuje memem 🙂

      text alternatywny

      KynikosK Niedostępny
      KynikosK Niedostępny
      Kynikos
      napisał ostatnio edytowany przez Kynikos
      #48

      @Piołun napisał:

      Firmom zależy przecież na tym, aby ich modele stawały się coraz lepsze, niezależnie od kosztów, bo kwota ze ewentualne odszkodowania jest niższa, niż zysk z możliwości, które stoją przed nimi. W ten sposób mogą jeszcze skuteczniej dostosowywać produkt i usługę do potrzeb większej liczby użytkowników.

      @Piołun napisał:

      Oczywiście jest to wyłącznie moje intuicyjne przeświadczenie, ale kiedy pracuje się w większych firmach i z wiekiem poznaje zasady rządzące światem, trudno nie nabrać pewnego sceptycyzmu. Być może jak bym poczytał jakimi regulacjami obłożone firmy tworzące modele, zmieniłbym zdanie, ale jest też we mnie podskórne przeświadczenie, że na wysokim poziomie pieniądze mogę rozmywać regulacje.

      Kłócą mi się te kawałki. Przedstawiasz się jako sceptyk, który zna zasady rządzące światem na krótko po tym, jak pokazujesz daleko idący... nazwijmy to idealizm, gdy idzie o intencje korporacji. Temat jednak nie o tym, a drążenie go dodatkowo wrzuci nas w kapitalizm, a to w politykę, co zapewne łamie jakiś punkt regulaminu (nie wiem, nie czytałem). Dlatego ograniczę się do cichego dopisania czegoś do poniższego wycinka Twojej wypowiedzi:

      Firmom zależy przecież na tym, aby ich modele stawały się coraz lepsze...

      ...lepsze w generowaniu zysków, redukowaniu kosztów, zatrzymywaniu użytkowników (do pewnego momentu, a później enshittification), łapaniu udziałów w rynku, zadowalaniu inwestorów i wytrzymywaniu regulacji.

      Edycja: Pozwolę też sobie dopisać kolejne sprostowanie: stwierdzenie "niezależnie od kosztów”, a następnie wyjaśnienie, że wszystko zależy od relacji potencjalnych zysków do kosztów, są ze sobą sprzeczne. To nie działanie niezależne od kosztów, tylko całkiem dosłownie kalkulacja kosztów i zysków lub jak kto woli bilans zysków i strat.


      Your boos mean nothing, I've seen what makes you cheer.

      PiołunP 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
      0
      • KetharianK Niedostępny
        KetharianK Niedostępny
        Ketharian
        Obsługa Moderator Mecenas
        napisał ostatnio edytowany przez Ketharian
        #49

        text alternatywny


        Foch fochem, wiadomo, ale po całym dniu dąsania się postanowiłem spróbować uderzyć dla odmiany w mocno grimdarkowy klimat na bazie obrazka Wulfa Ariana i myślę, że wyszedł mi całkiem zgrabny Wulf German w stu procentach wpasowany w serce klimatu WFRP! Z góry zastrzegam, że to prototyp i ma wiele wad, które dopiero muszę poprawić - deszcz pada za słabo, trzeba zrobić zbliżenie na zęby, żeby dostrzec ich braki i nie od razu widać, że mąż ów zdrapuje z trzeciego (sic) buta goblińskie łajno, w które wdepnął, ale już widać, że jest potencjał. Będę kombinował dalej.

        Popieram postulat Gladina wzywający do zniszczenia 4-tej edycji WFRP!

        KynikosK 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
        0
        • WiredW Online
          WiredW Online
          Wired
          napisał ostatnio edytowany przez
          #50

          @piołun kiedyś wypuszczali modele co mogły się uczyć od userów, od czasu Tay już im nie pozwalają 🤣

          1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
          0
          • KetharianK Ketharian

            text alternatywny


            Foch fochem, wiadomo, ale po całym dniu dąsania się postanowiłem spróbować uderzyć dla odmiany w mocno grimdarkowy klimat na bazie obrazka Wulfa Ariana i myślę, że wyszedł mi całkiem zgrabny Wulf German w stu procentach wpasowany w serce klimatu WFRP! Z góry zastrzegam, że to prototyp i ma wiele wad, które dopiero muszę poprawić - deszcz pada za słabo, trzeba zrobić zbliżenie na zęby, żeby dostrzec ich braki i nie od razu widać, że mąż ów zdrapuje z trzeciego (sic) buta goblińskie łajno, w które wdepnął, ale już widać, że jest potencjał. Będę kombinował dalej.

            KynikosK Niedostępny
            KynikosK Niedostępny
            Kynikos
            napisał ostatnio edytowany przez
            #51

            @Ketharian napisał:
            Foch fochem, wiadomo, ale po całym dniu dąsania się postanowiłem spróbować uderzyć dla odmiany w mocno grimdarkowy klimat na bazie obrazka Wulfa Ariana i myślę, że wyszedł mi całkiem zgrabny Wulf German w stu procentach wpasowany w serce klimatu WFRP! Z góry zastrzegam, że to prototyp i ma wiele wad, które dopiero muszę poprawić - deszcz pada za słabo, trzeba zrobić zbliżenie na zęby, żeby dostrzec ich braki i nie od razu widać, że mąż ów zdrapuje z trzeciego (sic) buta goblińskie łajno, w które wdepnął, ale już widać, że jest potencjał. Będę kombinował dalej.

            Ja bym powiększył też ostrze. Tamten wcześniejszy miał spore, a podejrzewam że imponujący oręż to ważny element Twojej wizji postaci.


            Your boos mean nothing, I've seen what makes you cheer.

            1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
            1
            • KynikosK Kynikos

              @Piołun napisał:

              Firmom zależy przecież na tym, aby ich modele stawały się coraz lepsze, niezależnie od kosztów, bo kwota ze ewentualne odszkodowania jest niższa, niż zysk z możliwości, które stoją przed nimi. W ten sposób mogą jeszcze skuteczniej dostosowywać produkt i usługę do potrzeb większej liczby użytkowników.

              @Piołun napisał:

              Oczywiście jest to wyłącznie moje intuicyjne przeświadczenie, ale kiedy pracuje się w większych firmach i z wiekiem poznaje zasady rządzące światem, trudno nie nabrać pewnego sceptycyzmu. Być może jak bym poczytał jakimi regulacjami obłożone firmy tworzące modele, zmieniłbym zdanie, ale jest też we mnie podskórne przeświadczenie, że na wysokim poziomie pieniądze mogę rozmywać regulacje.

              Kłócą mi się te kawałki. Przedstawiasz się jako sceptyk, który zna zasady rządzące światem na krótko po tym, jak pokazujesz daleko idący... nazwijmy to idealizm, gdy idzie o intencje korporacji. Temat jednak nie o tym, a drążenie go dodatkowo wrzuci nas w kapitalizm, a to w politykę, co zapewne łamie jakiś punkt regulaminu (nie wiem, nie czytałem). Dlatego ograniczę się do cichego dopisania czegoś do poniższego wycinka Twojej wypowiedzi:

              Firmom zależy przecież na tym, aby ich modele stawały się coraz lepsze...

              ...lepsze w generowaniu zysków, redukowaniu kosztów, zatrzymywaniu użytkowników (do pewnego momentu, a później enshittification), łapaniu udziałów w rynku, zadowalaniu inwestorów i wytrzymywaniu regulacji.

              Edycja: Pozwolę też sobie dopisać kolejne sprostowanie: stwierdzenie "niezależnie od kosztów”, a następnie wyjaśnienie, że wszystko zależy od relacji potencjalnych zysków do kosztów, są ze sobą sprzeczne. To nie działanie niezależne od kosztów, tylko całkiem dosłownie kalkulacja kosztów i zysków lub jak kto woli bilans zysków i strat.

              PiołunP Niedostępny
              PiołunP Niedostępny
              Piołun
              Mecenas
              napisał ostatnio edytowany przez
              #52

              @Kynikos, nie wiem za bardzo, jak kontynuować tę dyskusję, ponieważ nie widzę sprzeczności, o której piszesz. Termin „idealizm” trudno mi wpasować w tok mojej wypowiedzi. Gdybym już musiał sięgać po pojęcia z półki filozoficznej, powiedziałbym raczej, że skłaniam się ku pewnej formie "pesymizmu antropologicznego", przynajmniej w odniesieniu do ludzi zarządzających wielkimi korporacjami. Jednocześnie chciałbym zaznaczyć, że w żadnym wypadku nie przedstawiam się jako „sceptyk, który zna zasady rządzące światem”. Próbuję jedynie wyrazić swój punkt widzenia i sam określiłem go przecież jako „intuicyjne przeświadczenie” 🙂

              @Kynikos napisał:

              Edycja: Pozwolę też sobie dopisać kolejne sprostowanie: stwierdzenie "niezależnie od kosztów”, a następnie wyjaśnienie, że wszystko zależy od relacji potencjalnych zysków do kosztów, są ze sobą sprzeczne. To nie działanie niezależne od kosztów, tylko całkiem dosłownie kalkulacja kosztów i zysków lub jak kto woli bilans zysków i strat.

              Traktowanie kar finansowych za naruszanie prawa jako zwykłej pozycji w bilansie jest z gruntu dla mnie działaniem nieetycznym, zwłaszcza jeśli firma świadomie uznaje, że bardziej opłaca jej się złamać przepisy i zapłacić karę, niż zrezygnować z określonej praktyki. Pisząc „niezależnie od kosztów”, nie miałem jednak na myśli wyłącznie kosztów finansowych, lecz także koszty ponoszone przez innych w znaczeniu „dopnę swego, nieważne jakim lub czyim kosztem”. Wydawało mi się, że wyraziłem to dość jasno, ale być może rzeczywiście nieprecyzyjnie. Muszę przyznać, że dyskusja jest nawet interesująca, ale dalsze brnięcie w nią zaczyna chyba robić spam w tym temacie. Jeżeli chcesz ją kontynuować, możemy spokojnie wymienić się wiadomościami prywatnymi, choć mam wrażenie, że obaj zdążyliśmy już dość jasno przedstawić swoje stanowiska. Ja przynajmniej nie mam nic do dodania.

              Odchodząc o tematu i wracając do innego. @ketharian, Twój Łowca wygląda zacnie w obu odsłonach. Wierzę, że jako postacie z 1500 PD możemy sobie pozwolić na lepszy kołczan i odrobinę słonecznej pogody. Osobiście jestem przekonany, że taki łowca spokojnie mógłby sobie gdzieś hasać po Imperium, zwłaszcza jeśli ma do tego niezłe statystyki Ogłady. Mroczność świata mrocznością świata, ale przecież w Warhammerze nie istnieje żadna wyraźna granica między fantasy a dark fantasy, która pozwalałaby jednoznacznie stwierdzić, że ta wizja odstaje od konwencji. Dodam tylko, że moja postać również będzie miała nieco pogodniejszy awatar. Podzielę się nawet wizerunkiem mojego maga Kolegium Światła. Wygląda mniej więcej tak:

              text alternatywny

              MarikaM KynikosK 2 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź
              ♥
              2
              • PiołunP Piołun

                @Kynikos, nie wiem za bardzo, jak kontynuować tę dyskusję, ponieważ nie widzę sprzeczności, o której piszesz. Termin „idealizm” trudno mi wpasować w tok mojej wypowiedzi. Gdybym już musiał sięgać po pojęcia z półki filozoficznej, powiedziałbym raczej, że skłaniam się ku pewnej formie "pesymizmu antropologicznego", przynajmniej w odniesieniu do ludzi zarządzających wielkimi korporacjami. Jednocześnie chciałbym zaznaczyć, że w żadnym wypadku nie przedstawiam się jako „sceptyk, który zna zasady rządzące światem”. Próbuję jedynie wyrazić swój punkt widzenia i sam określiłem go przecież jako „intuicyjne przeświadczenie” 🙂

                @Kynikos napisał:

                Edycja: Pozwolę też sobie dopisać kolejne sprostowanie: stwierdzenie "niezależnie od kosztów”, a następnie wyjaśnienie, że wszystko zależy od relacji potencjalnych zysków do kosztów, są ze sobą sprzeczne. To nie działanie niezależne od kosztów, tylko całkiem dosłownie kalkulacja kosztów i zysków lub jak kto woli bilans zysków i strat.

                Traktowanie kar finansowych za naruszanie prawa jako zwykłej pozycji w bilansie jest z gruntu dla mnie działaniem nieetycznym, zwłaszcza jeśli firma świadomie uznaje, że bardziej opłaca jej się złamać przepisy i zapłacić karę, niż zrezygnować z określonej praktyki. Pisząc „niezależnie od kosztów”, nie miałem jednak na myśli wyłącznie kosztów finansowych, lecz także koszty ponoszone przez innych w znaczeniu „dopnę swego, nieważne jakim lub czyim kosztem”. Wydawało mi się, że wyraziłem to dość jasno, ale być może rzeczywiście nieprecyzyjnie. Muszę przyznać, że dyskusja jest nawet interesująca, ale dalsze brnięcie w nią zaczyna chyba robić spam w tym temacie. Jeżeli chcesz ją kontynuować, możemy spokojnie wymienić się wiadomościami prywatnymi, choć mam wrażenie, że obaj zdążyliśmy już dość jasno przedstawić swoje stanowiska. Ja przynajmniej nie mam nic do dodania.

                Odchodząc o tematu i wracając do innego. @ketharian, Twój Łowca wygląda zacnie w obu odsłonach. Wierzę, że jako postacie z 1500 PD możemy sobie pozwolić na lepszy kołczan i odrobinę słonecznej pogody. Osobiście jestem przekonany, że taki łowca spokojnie mógłby sobie gdzieś hasać po Imperium, zwłaszcza jeśli ma do tego niezłe statystyki Ogłady. Mroczność świata mrocznością świata, ale przecież w Warhammerze nie istnieje żadna wyraźna granica między fantasy a dark fantasy, która pozwalałaby jednoznacznie stwierdzić, że ta wizja odstaje od konwencji. Dodam tylko, że moja postać również będzie miała nieco pogodniejszy awatar. Podzielę się nawet wizerunkiem mojego maga Kolegium Światła. Wygląda mniej więcej tak:

                text alternatywny

                MarikaM Niedostępny
                MarikaM Niedostępny
                Marika
                napisał ostatnio edytowany przez Marika
                #53

                @Piołun napisał:

                Mroczność świata mrocznością świata, ale przecież w Warhammerze nie istnieje żadna wyraźna granica między fantasy a dark fantasy, która pozwalałaby jednoznacznie stwierdzić, że ta wizja odstaje od konwencji.

                Nie chodzi tylko o to, czy Warhammer jest bardziej lub mniej mroczny (choć przeważająco jest, nie mówimy tu wszakże o sielance na ulthuańskiej wsi, tylko o kimś z puszcz Talabeklandu zamieszkałych przez takie istoty jak zwierzoludzie, mutanty, zielonoskórzy itd.). Chodzi przede wszystkim o spójność estetyczną. Bo konwencja to nie tylko gatunek, ale też język wizualny. Warhammer nie wymaga, żeby każda postać była brzydka. Natomiast tworzy ramy określonej estetyki. Przejrzyj sobie kilkaset ilustracji z podręczników do WFRP i WFB. Zobaczysz dominujący język wizualny: brud, asymetria, zmęczone twarze, znoszone ubrania, surowe, wyraziste rysy, historyczne inspiracje — charakterystyczny Stary Świat. Wygenerowany w domyślnym AI stylu ranger, wyglądający jak współczesny model w schludnym ubraniu z perfekcyjnie ułożonymi włosami pozujący w świetle poranka po prostu do tego języka wizualnego nie pasuje. To nie tyle kwestia samego dark fantasy, ile art direction ukształtowanego przez ilustracje Blanche'a, Gallaghera, Kopińskiego i dziesiątek innych artystów, którzy od kilkudziesięciu lat tworzą oprawę wizualną Warhammera. Rysunki w podręcznikach nie są przypadkowymi obrazkami dla ozdoby, tylko wizualizacją konwencji, w jakiej operuje ten świat, i jednym z podstawowych źródeł inspiracji dla graczy i MG.

                Przyznanie się do błędu to nie słabość, lecz zwycięstwo prawdy nad ignorancją.

                1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                1
                • PiołunP Piołun

                  @Kynikos, nie wiem za bardzo, jak kontynuować tę dyskusję, ponieważ nie widzę sprzeczności, o której piszesz. Termin „idealizm” trudno mi wpasować w tok mojej wypowiedzi. Gdybym już musiał sięgać po pojęcia z półki filozoficznej, powiedziałbym raczej, że skłaniam się ku pewnej formie "pesymizmu antropologicznego", przynajmniej w odniesieniu do ludzi zarządzających wielkimi korporacjami. Jednocześnie chciałbym zaznaczyć, że w żadnym wypadku nie przedstawiam się jako „sceptyk, który zna zasady rządzące światem”. Próbuję jedynie wyrazić swój punkt widzenia i sam określiłem go przecież jako „intuicyjne przeświadczenie” 🙂

                  @Kynikos napisał:

                  Edycja: Pozwolę też sobie dopisać kolejne sprostowanie: stwierdzenie "niezależnie od kosztów”, a następnie wyjaśnienie, że wszystko zależy od relacji potencjalnych zysków do kosztów, są ze sobą sprzeczne. To nie działanie niezależne od kosztów, tylko całkiem dosłownie kalkulacja kosztów i zysków lub jak kto woli bilans zysków i strat.

                  Traktowanie kar finansowych za naruszanie prawa jako zwykłej pozycji w bilansie jest z gruntu dla mnie działaniem nieetycznym, zwłaszcza jeśli firma świadomie uznaje, że bardziej opłaca jej się złamać przepisy i zapłacić karę, niż zrezygnować z określonej praktyki. Pisząc „niezależnie od kosztów”, nie miałem jednak na myśli wyłącznie kosztów finansowych, lecz także koszty ponoszone przez innych w znaczeniu „dopnę swego, nieważne jakim lub czyim kosztem”. Wydawało mi się, że wyraziłem to dość jasno, ale być może rzeczywiście nieprecyzyjnie. Muszę przyznać, że dyskusja jest nawet interesująca, ale dalsze brnięcie w nią zaczyna chyba robić spam w tym temacie. Jeżeli chcesz ją kontynuować, możemy spokojnie wymienić się wiadomościami prywatnymi, choć mam wrażenie, że obaj zdążyliśmy już dość jasno przedstawić swoje stanowiska. Ja przynajmniej nie mam nic do dodania.

                  Odchodząc o tematu i wracając do innego. @ketharian, Twój Łowca wygląda zacnie w obu odsłonach. Wierzę, że jako postacie z 1500 PD możemy sobie pozwolić na lepszy kołczan i odrobinę słonecznej pogody. Osobiście jestem przekonany, że taki łowca spokojnie mógłby sobie gdzieś hasać po Imperium, zwłaszcza jeśli ma do tego niezłe statystyki Ogłady. Mroczność świata mrocznością świata, ale przecież w Warhammerze nie istnieje żadna wyraźna granica między fantasy a dark fantasy, która pozwalałaby jednoznacznie stwierdzić, że ta wizja odstaje od konwencji. Dodam tylko, że moja postać również będzie miała nieco pogodniejszy awatar. Podzielę się nawet wizerunkiem mojego maga Kolegium Światła. Wygląda mniej więcej tak:

                  text alternatywny

                  KynikosK Niedostępny
                  KynikosK Niedostępny
                  Kynikos
                  napisał ostatnio edytowany przez Kynikos
                  #54

                  @Piołun napisał:
                  Jednocześnie chciałbym zaznaczyć, że w żadnym wypadku nie przedstawiam się jako „sceptyk, który zna zasady rządzące światem”. Próbuję jedynie wyrazić swój punkt widzenia i sam określiłem go przecież jako „intuicyjne przeświadczenie” 🙂

                  Okej, ale to Twoje własne słowa. Doprecyzuję, że nie miałem na myśli, iż robisz to świadomie. Niemniej chyba jesteś w stanie dostrzec, jaki obraz u odbiorcy buduje zdanie, w którym wymieniasz "pracę w większych firmach”, "wiek” oraz wiążące się z nim "poznawanie zasad rządzących światem”. To odwołanie do doświadczenia i wieku rysuje Ciebie jako kogoś, kto wie jak mają się sprawy. Innymi słowy, buduje autorytet na koniec wypowiedzi. Ponownie, nie sugeruję że był to celowy zabieg. Nie zmienia to jednak wydźwięku zdania. Nawet jeśli otwarte jest "intuicyjnym przeświadczeniem".

                  @Piołun napisał:
                  Traktowanie kar finansowych za naruszanie prawa jako zwykłej pozycji w bilansie jest z gruntu dla mnie działaniem nieetycznym, zwłaszcza jeśli firma świadomie uznaje, że bardziej opłaca jej się złamać przepisy i zapłacić karę, niż zrezygnować z określonej praktyki. Pisząc „niezależnie od kosztów”, nie miałem jednak na myśli wyłącznie kosztów finansowych, lecz także koszty ponoszone przez innych w znaczeniu „dopnę swego, nieważne jakim lub czyim kosztem”. Wydawało mi się, że wyraziłem to dość jasno, ale być może rzeczywiście nieprecyzyjnie. Muszę przyznać, że dyskusja jest nawet interesująca, ale dalsze brnięcie w nią zaczyna chyba robić spam w tym temacie. Jeżeli chcesz ją kontynuować, możemy spokojnie wymienić się wiadomościami prywatnymi, choć mam wrażenie, że obaj zdążyliśmy już dość jasno przedstawić swoje stanowiska. Ja przynajmniej nie mam nic do dodania.

                  W takim razie w kwestii przerzucania kosztów na innych zasadniczo się zgadzamy. Są nieetyczne, ale tak właśnie działają korporacje. Co do oferty kontynuowania dyskusji, to o ile ją doceniam i faktycznie wymiana zdań była interesująca, to jednak uprzejmie odmówię. Również niespecjalnie mam już coś do dodania w tym temacie.


                  Pozwolę sobie jednak pójść za przykładem Piołuna i wspomóc w wepchnięciu temat z powrotem na tor, z którego go nieco wyrzuciliśmy. 🙂 Obrazka postaci do wspomnianej przez poprzedników sesji nie wrzucam, bo publikowałem go już w temacie rekrutacji. Odejdę też nieco od formatu i zamiast wizerunków swoich postaci wrzucę efekty własnych eksperymentów. Acz "eksperymenty” to słowo nieco na wyrost. Bardziej wyniki prostych testów wynikających ze spontanicznej myśli: "ciekawe, jak GenAI poradziłoby sobie z wygenerowaniem...?”.


                  ...sztuki religijnej inspirowanej klasyczną dla zmyślonego panteonu?
                  text alternatywny

                  text alternatywny

                  Na drugim obrazku model postanowił "twórczo" rozbudować panteon o jednego boga więcej, niż zakładał prompt. Bywa i tak.


                  ...sztuki religijnej stylizowanej na bizantyjską mozaikę dla zmyślonego panteonu?
                  text alternatywny

                  Nie mam pojęcia, skąd wziął się łaciński podpis, no i Bizancjum przewidywalnie przechyliło styl nieco w stronę chrześcijańską. Nawet centralna figura matczyna ma ten charakterystyczny błękitny akcent maryjny. Przynajmniej z imionami zapisanymi greckim alfabetem sobie poradziło, chociaż niespecjalnie wiem dlaczego twórca mozaiki miałby podpisywać bogów w świątyni im poświęconej.


                  ...strony z notatnika postaci?
                  text alternatywny

                  Całkiem spoko, bo nawet interpretacja opisu fikcyjnego pisma zapewniona w prompcie wyszła całkiem nieźle. "Kwadratowe” szkice są nieco zbyt symetryczne, acz tworzone dłonią androidki na Golarionie mogłyby ujść. Jedynie najwyższy szkic jest zbyt idealny jak na coś narysowanego w notatniku gdzieś na szlaku.


                  ...czegoś wizualnie charakterystycznego i rozpoznawalnego, chronionego prawami autorskimi?
                  text alternatywny

                  Jak widać, potrafi całkiem sprawnie imitować rzeczy chronione prawami autorskimi. Oczywiście są błędy, jak niedźwiedź tylko z jedną głową i "Republic of California”. Na plakacie dorzucił też generyczny wizerunek kowbojki, chociaż żadnej nie promptowałem. No i przede wszystkim potraktował dosłownie "przynieście mi serce” w tytule, jakby tu była mowa o Legionie, a nie Republice Nowej Kalifornii. Poza tym to skąd niby RNK miałoby wiedzieć, że przyniesione im serce faktycznie należy do ściganej?

                  Do wygenerowania tej grafiki użyłem streszczenia pomysłu na przygodę w uniwersum Fallouta, która jest jedną z pozycji w mojej sondzie. Jeśli ktoś nie miał okazji się z nią zapoznać, to korzystam z okazji i zapraszam w wolnej chwili. 😉


                  ...pejzażu śródziemnomorskiej stolicy cywilizacji, która odbudowała się po apokalipsie?
                  text alternatywny

                  Tutaj model mocno przesadził z wysokością centralnego filaru (powinien być o wiele niższy) a sama architektura w górnej części miasta trochę zbyt mocno chyli się ku typowemu "miastu fantasy”. Po paru iteracjach i poprawkach mogłoby to już chyba wisieć w rezydencji jakiegoś obywatela tego zmyślonego przeze mnie miasta.


                  ...i trzymaniem się określonego stylu na przestrzeni różnych wizerunków?
                  text alternatywny

                  Trzy w jednym. Określony styl potrafi utrzymać, nawet jeśli opisanie go jako "szkicu wykonanego sadzą” jest dziwaczne i model może jedynie próbować znaleźć jego najbliższy wizualny odpowiednik. Blizny na piersi półelfa po prawej są zbyt estetyczne, ale to akurat znany problem modeli.

                  Tutaj powtórzę zaproszenie do sondy, bo to akurat troje NPCów ze scenariusza osadzonego w pathfinderowym Alkenstarze.


                  ...rozkładu losowej lokacji?
                  text alternatywny

                  Kompetentnie. Legendę i oznaczenia dał sam z siebie, sam pub wygląda dosyć generycznie, ale mógłby uchodzić za losowy "pub w Alkenstar”, bo może akurat właściciel lubi beż. Trochę tylko razi mnie ta niezagospodarowana przestrzeń w centrum, bo więcej stolików to więcej miejsc dla gości i większy utarg. Gdyby MG potrzebował na już lokacji gotowej do użycia, bo gracze wparowali do nieplanowanego lokalu i zaczęli burdę, mógłby w sumie ratować się GenAI. Acz podobnych mapek jest pełno w Internecie, więc szybkie wyszukiwanie zajęłoby pewnie tylko niewiele więcej czasu.


                  Słowem zakończenia: GenAI to narzędzie jak każde inne i mnie dotychczasowe testowanie jego możliwości oraz granic nie przekonało do zaprzęgnięcia go na "ilustratorską służbę". TTRPG to przecież przede wszystkim gry wyobraźni, więc wolę sobie wyobrażać jak wygląda dana scena po jej opisie, niż dostać obrazek generycznego wnętrza #1337. Dochodzi do tego też kwestia poruszona wyżej przez Marikę: każde uniwersum ma swój własny wizualny "język" i tożsamość, więc obrazki ziejące generycznością i sterylnością lub wchodzące w tzw. AI slop prędzej mi ten klimat zepsują, niż podbudują. Nie twierdzę przy tym, że wszystkie wygenerowane tutaj obrazki takie są, ani nie uwłaczam tym, którzy taki styl lubią. Każdy ma w końcu prawo do własnego gustu, a o gustach się nie dyskutuje. Ale o tym, czy dany wizerunek wizualnie wpisuje się w konkretne uniwersum, już jak najbardziej można.

                  Mój użytek GenAI na potrzeby RPG jest w zasadzie ograniczony tylko do tworzenia wizerunków postaci. Niejako wymuszony tym, że strony typu DeviantArt czy Pinterest są już przepełnione slopem i nie mam sił się przez to przebijać, więc wolę walczyć z modelem przez 20 iteracji, by uzyskać coś bliskiego mojemu wyobrażeniu. Dlatego, chociaż we wczesnym okresie rozwoju takich narzędzi dostrzegałem majaczący potencjał wykorzystania GenAI do wzbogacania wpisów sesyjnych, rzeczywistość bardzo szybko mnie zweryfikowała.


                  Your boos mean nothing, I've seen what makes you cheer.

                  1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                  3
                  • WiredW Online
                    WiredW Online
                    Wired
                    napisał ostatnio edytowany przez
                    #55

                    A takie pytanie do majstrów od obrazków Ai, czym je robicie? ChatGPT czy jakieś specjalistyczne obrazkowe jak Midjourney, Canva AI lub inne?

                    1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                    0
                    • KynikosK Niedostępny
                      KynikosK Niedostępny
                      Kynikos
                      napisał ostatnio edytowany przez Kynikos
                      #56

                      Nawiązując do mojego poprzedniego wpisu w tym wątku i bardzo rozsądnie wykorzystując wolną sobotę, wrzucam kontynuację serii oraz wyniki ostatnich testów. Tym razem motyw przewodni brzmiał: "ciekawe, jak GenAI poradzi sobie z przerobieniem istniejącego wizerunku na określoną stylistykę, korzystając z promptu, który samo sobie napisze?”. Za każdym razem karmiłem je kilkoma obrazkami referencyjnymi, przy naprawdę minimalnej ingerencji w sam prompt z mojej strony. Co najwyżej wskazywałem, jaki powinien być efekt końcowy.


                      Dottoressa Vittoria Tofana da Roccalibera
                      text alternatywny
                      Pełna rozdzielczość

                      Imitowanym stylem miały być tu ilustracje profesji z podręcznika do czwartej edycji WFRP. Pierwszy obrazek był falstartem, ale gdyby postać miała wystąpić np. jako alchemiczka w PF2e, to w sumie mógłby pasować. Drugi zbliżył się już stylistycznie, ale choćby książka w dłoniach jest bardziej prezentowana widzowi niż zwyczajnie trzymana przez Dottoressę; futerko na ramionach z kolei zmieniło się w naramiennik. Trzeci obrazek jest już niegłupi, mógłby służyć jako bardzo luźny concept art postaci. Na przestrzeni trzech iteracji dobrze widać jednak dryf GenAI, które lubi wygładzać i "glamoryzować”, czyli po prostu upiększać, twarz. Nawet gdy nie jest o to proszone, a wręcz dostaje polecenie, by tego nie robić i trzymać się portretu referencyjnego. Sam styl ubioru jest jednak zgrabny, całkiem trafnie skręca w renesansową Italię (tj. Tileę).


                      Settima Dinove
                      text alternatywny
                      Pełna rozdzielczość

                      Tutaj celem było naśladowanie charakterystycznego stylu ilustracji ikonicznych postaci Pathfindera. Co tutaj dużo mówić, porażka na całej linii. 😛 Widać jedynie nieznaczne modyfikacje oraz wspomniany wcześniej dryf AI. Do tego gadżet na ręce, mający być egzoszkieletem lub zewnętrzną ramą własnej konstrukcji, stopniowo przekształca się w zwykłą protezę.


                      Settima Dinove (ponownie)
                      text alternatywny
                      Pełna rozdzielczość

                      Tutaj zostajemy jeszcze w Golarionie, ale styl miał naśladować portrety z komputerowych Pathfinderów od Owlcata. Miał. W praktyce wyszły raczej generyczne portrety fantasy, być może do odratowania prostszym tłem. Po raz kolejny widać też dryf AI, a gadżet na ręce zdążył tutaj przeobrazić się w pełnoprawną protezę.


                      Troy "TJ" Mercure
                      text alternatywny
                      Pełna rozdzielczość

                      Tutaj złączę dwa testy. Pierwszy obrazek miał imitować serialowy plakat z The Walking Dead, stylizowany na materiał promocyjny. Nie wyszło, chociaż sama ilustracja wyszła całkiem niegłupio. AI dorzuciło też, jak to ma w zwyczaju, zombie na dalszym planie, żeby brońcie bogowie nikt nie miał wątpliwości, z jakim rodzajem postapokalipsy ma do czynienia. Gdybym nie doprecyzował, żeby pominąć bardziej oczywiste oznaczenia lokalizacji, takie jak znaki drogowe czy tabliczki, to pewnie gdzieś w tle znalazłby się jeszcze szyld "NEW ORLEANS, LOUISIANA”. Sama estetyka wyszła jednak całkiem przyjemnie.

                      Przy stylizacji na komiksowe The Walking Dead z jakiegoś powodu dostałem dwa obrazki, więc skoro już były, to wrzuciłem oba. Wyszły całkiem spoko jako stylizowane wizerunki okładkowe, mające raczej niewiele wspólnego z rzeczywistością. W drugim szczególnie urzekły mnie mini-szwendacze w wodzie. Najwyraźniej w tej wersji świata istnieją malutcy, bagienni ludzie i zombifikacja nie oszczędziła nawet ich. 😄

                      Przy kolejnych iteracjach tej postaci pojawił się też inny rodzaj dryfu AI. Młody chłopak mający być chudy i nosić ubrania o parę rozmiarów za duże z każdym następnym wizerunkiem coraz lepiej w nie "dorastał”. GenAI konsekwentnie ściągało jego sylwetkę w stronę bardziej typowo "bohaterskiej" i umięśnionej.


                      GenAI w moim doświadczeniu najlepiej radzi sobie z prostymi portretami postaci, w półzbliżeniu albo ujęciu 3/4. O wiele łatwiej jest je modyfikować, zachowując przy tym elementy które wyszły dobrze. Sama stylizacja również przebiega znacznie sprawniej niż w przypadku ilustracji całych sylwetek. Co zresztą oczywiste, bo jest wtedy o wiele mniej rzeczy, które mogą zostać zepsute albo dodane wbrew promptowi.

                      Same prompty pisane przez GenAI dla GenAI, nawet później przez nie optymalizowane... Wielkim odkryciem raczej nie będzie, że nadal trzeba je samemu kontrolować: zmieniać, skracać, wycinać zbędne rzeczy, doprecyzowywać itd. Przydatniejsze okazały się wskazówki udzielane przez GenAI, podobnie jak analizy stylów i propozycje ich opisania. Do tworzenia ilustratorskich smaczków cały ten proces sprawdza się jednak, przynajmniej dla mnie, dość słabo. Wolę już skupić się na pisaniu tekstu niż promptologii stosowanej. 😜


                      Your boos mean nothing, I've seen what makes you cheer.

                      1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                      3

                      Cześć! Wygląda na to, że jesteś zainteresowany tą rozmową, ale nie masz jeszcze konta.

                      Masz dość przewijania tych samych postów za każdą wizytą? Po zarejestrowaniu konta zawsze wrócisz dokładnie do tego samego miejsca, w którym byłeś wcześniej, możesz wtedy również wybrać opcję otrzymywania powiadomień nowych odpowiedziach (e-mailem lub powiadomieniem push). Będziesz też mógł zapisywać zakładki i głosować na posty, aby okazać uznanie innym członkom społeczności.

                      Z Twoją pomocą tez post mógłby być nawet lepszy 💗

                      Zarejestruj się Zaloguj się
                      Odpowiedz
                      • Odpowiedz, zakładając nowy temat
                      Zaloguj się, aby odpowiedzieć
                      • Najpierw najstarsze
                      • Najpierw najnowsze
                      • Najwięcej głosów


                      • Zaloguj się

                      • Nie masz konta? Zarejestruj się

                      • Aby wyszukiwać zaloguj się lub zarejestruj.
                      Powered by NodeBB Contributors
                      • Pierwszy post
                        Ostatni post
                      0
                      • Kategorie
                      • Ostatnie
                      • Tagi
                      • Popularne
                      • Świat
                      • Użytkownicy
                      • Grupy
                      • Strona startowa