Przejdź do treści
  • Kategorie
  • Ostatnie
  • Tagi
  • Popularne
  • Świat
  • Użytkownicy
  • Grupy
  • Strona startowa
Skórki
  • Jasny
  • Brite
  • Cerulean
  • Cosmo
  • Flatly
  • Journal
  • Litera
  • Lumen
  • Lux
  • Materia
  • Minty
  • Morph
  • Pulse
  • Sandstone
  • Simplex
  • Sketchy
  • Spacelab
  • United
  • Yeti
  • Zephyr
  • Ciemny
  • Cyborg
  • Darkly
  • Quartz
  • Slate
  • Solar
  • Superhero
  • Vapor

  • Domyślna (Cyborg)
  • Brak skórki
Zwiń
Patronite
  1. Start
  2. Forum
  3. Epitafium lastinn czyli atykuł o historii

Epitafium lastinn czyli atykuł o historii

Zaplanowany Przypięty Zablokowany Przeniesiony Forum
80 Posty 19 Uczestników 2.6k Wyświetlenia 5 Obserwuje
  • Najpierw najstarsze
  • Najpierw najnowsze
  • Najwięcej głosów
Odpowiedz
  • Odpowiedz, zakładając nowy temat
Zaloguj się, aby odpowiedzieć
Ten temat został usunięty. Mogą go zobaczyć tylko użytkownicy upoważnieni do zarządzania tematami.
  • JhnWJ JhnW

    Trochę to trwało, ale mamy produkt finalny. Jeśli macie ochotę, zachęcam do komentarza pod newsem na Polterze: https://polter.pl/rpg/Od-Lastinn-do-Rollteling-w106227
    Jeśli ktoś nie chce wchodzić przed Poltera, to całość dostępna jest jako PDF oraz EPUB. Trochę mego luźnego tekstu, większość to wywiad z Wami. Myślę, że to godne oddane pamięci staremu Lastinn. Niech spoczywa.

    GreKG Niedostępny
    GreKG Niedostępny
    GreK
    Mecenas
    napisał ostatnio edytowany przez
    #70

    @JhnW łezka się w oku zakręciła.
    Dziękuję za zebranie.

    1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
    2
    • NamiN Nami

      @Kynikos napisał:

      Jak ktoś poczuje, że powyższe to hejt, to niech tak nie czuje. Skoro artykuł jest reklamowany na Polterze niniejszymi słowami:

      Dla mnie większym hejtem jest ten fragment o kobietach, co to ich cyfry nie interesują 😕

      @kynikos , jak będę licka pisać, przeredagujesz go za parę stówek? XD

      Co do samego tekstu, jest strasznie męczący. Męczy czytanie o niczym tak w sumie, miało być o LI, a to jakieś lanie wody jakby miał ktoś zapłacić za ilość stron. Chciałam o LI poczytać, a nie o czyjejś opinii nt RPG i PBF + obraźliwy tekst nt "przedstawicielek płci pięknej" XD

      KynikosK Niedostępny
      KynikosK Niedostępny
      Kynikos
      napisał ostatnio edytowany przez
      #71

      @Nami napisał:

      @kynikos , jak będę licka pisać, przeredagujesz go za parę stówek? XD

      Zależy, na jaki temat licencjat, bo jak na nudny (dla mnie), to parę stówek tego nie zrekompensuje. 😂

      @Nami napisał:

      Co do samego tekstu, jest strasznie męczący. Męczy czytanie o niczym tak w sumie, miało być o LI, a to jakieś lanie wody jakby miał ktoś zapłacić za ilość stron. Chciałam o LI poczytać, a nie o czyjejś opinii nt RPG i PBF + obraźliwy tekst nt "przedstawicielek płci pięknej" XD

      W sumie tak, bo doczytałem wczoraj do końca i tekst zasadniczo ma ten problem, że nie jest do końca tym, za co sam się podaje. A już na pewno nie "historiograficznym przedstawieniem". Bo właściwie z samego artykułu można się dowiedzieć – poza tym co autor myśli o autorskich mechanikach, designie takowych i dlaczego kobiety wolały second life'y – niewiele o samym Lastinn. Było, umarło, pomiędzy grało się tam w różne sesje (popularne systemy, o których się wiedziało), były takie i owakie działy (ze statystyką, ile ich tam było), istniał panel sesji, był krzykacz (ale niedobry technicznie), był właściciel Schrödingera. Spoko, więcej konkretnych wspomnień o tamtym forum jest w odpowiedziach użytkowników, ale w takim układzie z samego tekstu można byłoby wyciąć na spokojnie zbędne treści i skupić się na rzeczonych odpowiedziach. Czyli mniej rozwlekle, bardziej jako podsumowanie, osadzenie LI w czasie i miejscu, przedstawienie jego miejsca w kontekście PBF-ów. A nie autorski esej o historii i naturze grania przez forum.

      (Aczkolwiek spokojnie, dalszej redakcji nie będzie, skoro najwyraźniej jest niemile widziana przez obsługę.)


      Your boos mean nothing, I've seen what makes you cheer.

      1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
      3
      • StalowyS Niedostępny
        StalowyS Niedostępny
        Stalowy
        napisał ostatnio edytowany przez
        #72

        Czy moszna krytykować taki ogrom pracy?
        Cytując Wielkiego Polaka:
        „A można, jak najbardziej. Jeszcze jak”

        A poważnie.

        Jak wystawiasz laurkę najstarszemu forum o tematyce quasi-pisarskiej i intelektualnej (bo rpg to tego typu rozrywka) to waląc byki i robiąc językowe, niestrawne akrobacje na prąciu wizerunkowo wystawia się mu bardzo słabe świadectwo.
        Serio chopaki weźcie zdejmijcie, poprawcie, napiszcie zrozumiale i prosto. Bez okrągłych zdań. Skoro to mają być wspominki to nie róbcie z tego tłumaczeń rzecznika jak u tego typa-polityka z Węgier co to ultra-prawicowiec homofob w domu a w Brukseli już jako europoseł został przyłapany na turbo gej-party

        1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
        3
        • PaniczP Niedostępny
          PaniczP Niedostępny
          Panicz
          Mecenas
          napisał(a) ostatnio edytowany przez
          #73

          Przeczytałem i dzięki za przygotowanie tego materiału. Dowiedziałem się paru ciekawostek i poznałem opinie niektórych, więc na plus.

          Nie przywiązuję do tego materiału jakiejś grubej wagi, więc nie rażą mnie specjalnie te rzeczy wymienione przed przedmówców, choć też sporo z nich wychwyciłem, a przy tym jeszcze nieco innych. Jeżeli założenie było jednak takie, aby to był faktycznie bardzo dopieszczony esej, to redakcja zawiodła.

          Wiem, że opinie były zbierane od tych, którzy się zgłosili, ale jeśli Johan jako autor wziął na siebie obowiązek drążenia w przeszłości, to fajnie byłoby podpytać może też o spojrzenia innych osób - tych ważnych, które zostały już poza forum (jeśli jest do nich kontakt), jak i może tych obecnych, ale bez wypowiedzi (część Obsługi bez opinii; nie ma też wypowiedzi ani jednej kobiety). Kumam, że to dodatkowa robota, ale trochę szkoda, jeśli to faktycznie taka ‚ceremonialna’ okazja na pożegnanie ze starym i początek nowego 🙂

          JohnyTRSJ 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
          0
          • PaniczP Panicz

            Przeczytałem i dzięki za przygotowanie tego materiału. Dowiedziałem się paru ciekawostek i poznałem opinie niektórych, więc na plus.

            Nie przywiązuję do tego materiału jakiejś grubej wagi, więc nie rażą mnie specjalnie te rzeczy wymienione przed przedmówców, choć też sporo z nich wychwyciłem, a przy tym jeszcze nieco innych. Jeżeli założenie było jednak takie, aby to był faktycznie bardzo dopieszczony esej, to redakcja zawiodła.

            Wiem, że opinie były zbierane od tych, którzy się zgłosili, ale jeśli Johan jako autor wziął na siebie obowiązek drążenia w przeszłości, to fajnie byłoby podpytać może też o spojrzenia innych osób - tych ważnych, które zostały już poza forum (jeśli jest do nich kontakt), jak i może tych obecnych, ale bez wypowiedzi (część Obsługi bez opinii; nie ma też wypowiedzi ani jednej kobiety). Kumam, że to dodatkowa robota, ale trochę szkoda, jeśli to faktycznie taka ‚ceremonialna’ okazja na pożegnanie ze starym i początek nowego 🙂

            JohnyTRSJ Niedostępny
            JohnyTRSJ Niedostępny
            JohnyTRS
            Mecenas
            napisał(a) ostatnio edytowany przez
            #74

            @Panicz napisał:
            (...)nie ma też wypowiedzi ani jednej kobiety (...)

            Widocznie żadna nie była chętna żeby odpowiedzieć na pytania w formularzu, wypowiadaliśmy się dobrowolnie.

            178.255.46.143
            Pan Psuj
            Ciężkie pióro, ograniczona fantazja, blokada twórcza, niemoc tfurcza, masa nierozwiniętych pomysłów. Długie posty praktycznie niemożliwe.

            1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
            2
            • PaniczP Niedostępny
              PaniczP Niedostępny
              Panicz
              Mecenas
              napisał(a) ostatnio edytowany przez
              #75

              To prawda. Nawet o tym wyżej napisałem.

              Napisałem też dlaczego szkoda.

              1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
              0
              • JhnWJ Niedostępny
                JhnWJ Niedostępny
                JhnW
                Administrator Obsługa Developer
                napisał(a) ostatnio edytowany przez
                #76

                Próbowałem zebrać część osób, ale cóż. I tak materiał wyszedł dość duży.
                Jeszcze jedna uwaga, docelową wersję jest epub. PDFa stworzyliśmy przy okazji, korzystając z tego samego generatora. Oznacza to, że ten format nie przeszedł ręcznej koercji np. wiszących znaków w akapitach czy dzielenia wyrazów. Trochę oszczędność czasu z mej strony, epub i pdf są formatami innymi (epub działa bardziej jak strona www, skalowanie pod okno usera itd.) podczas gdy PDF jest bardziej statyczny i wymagający ręcznego strojenia.
                Rozmowa z @johnytrs nakłoniła mnie do dopisania tego, bo w sumie nie było to oczywiste.

                1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                2
                • MarrrtM Niedostępny
                  MarrrtM Niedostępny
                  Marrrt
                  Mecenas
                  napisał(a) ostatnio edytowany przez
                  #77

                  Mi się podsumowanie bardzo podobało:) Choć z epitafium wyszła mowa pogrzebowa. Ale to nie szkodzi. Dzięki formularzom było trochę wspominek i każdy nad grobem LI mógł się jeszcze odrobinkę na sam koniec pomądrzyć:)

                  Dodam tylko, że po wybrzmieniu takiej mowy, nie do końca wypada wychodzić z szeregu żałobników i punktować w kiełbasianej polemice (ni cholery nie wiem dlaczego "kiełbasianej", bo raczej pasowałaby tu jakaś "jarmużowa", ale podoba mi się wydźwięk!), że mowa mogłaby być gramatyczniejsza/mniejseksistowska/lepsza/cotaminnego i że w ogóle to inaczej by to należało napisać. Mowa była adekwatna do LI. Nie pisali tam eseiści tylko randomy z większym (przeważnie) lub mniejszym sercem do wyobraźni (do redakcji tekstów z pewnością z mniejszym).
                  🙂

                  NamiN KynikosK MarikaM 3 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź
                  2
                  • MarrrtM Marrrt

                    Mi się podsumowanie bardzo podobało:) Choć z epitafium wyszła mowa pogrzebowa. Ale to nie szkodzi. Dzięki formularzom było trochę wspominek i każdy nad grobem LI mógł się jeszcze odrobinkę na sam koniec pomądrzyć:)

                    Dodam tylko, że po wybrzmieniu takiej mowy, nie do końca wypada wychodzić z szeregu żałobników i punktować w kiełbasianej polemice (ni cholery nie wiem dlaczego "kiełbasianej", bo raczej pasowałaby tu jakaś "jarmużowa", ale podoba mi się wydźwięk!), że mowa mogłaby być gramatyczniejsza/mniejseksistowska/lepsza/cotaminnego i że w ogóle to inaczej by to należało napisać. Mowa była adekwatna do LI. Nie pisali tam eseiści tylko randomy z większym (przeważnie) lub mniejszym sercem do wyobraźni (do redakcji tekstów z pewnością z mniejszym).
                    🙂

                    NamiN Niedostępny
                    NamiN Niedostępny
                    Nami
                    Mecenas
                    napisał(a) ostatnio edytowany przez
                    #78

                    @Marrrt napisał:

                    Mi się podsumowanie bardzo podobało:) Choć z epitafium wyszła mowa pogrzebowa. Ale to nie szkodzi. Dzięki formularzom było trochę wspominek i każdy nad grobem LI mógł się jeszcze odrobinkę na sam koniec pomądrzyć:)

                    Dodam tylko, że po wybrzmieniu takiej mowy, nie do końca wypada wychodzić z szeregu żałobników i punktować w kiełbasianej polemice (ni cholery nie wiem dlaczego "kiełbasianej", bo raczej pasowałaby tu jakaś "jarmużowa", ale podoba mi się wydźwięk!), że mowa mogłaby być gramatyczniejsza/mniejseksistowska/lepsza/cotaminnego i że w ogóle to inaczej by to należało napisać. Mowa była adekwatna do LI. Nie pisali tam eseiści tylko randomy z większym (przeważnie) lub mniejszym sercem do wyobraźni (do redakcji tekstów z pewnością z mniejszym).
                    🙂

                    Aha.

                    Tylko nikt się nie czepiał zacytowanych wspominek. A tej niedorobionej przedmowy, która zawierała nieprzyjemne dla niektórych treści (tak dodatkowo, co by wypaść gorzej). To jest gigantyczna różnica.

                    🥀If I had a flower for every time I thought of you, we could walk in our garden forever.

                    1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                    3
                    • MarrrtM Marrrt

                      Mi się podsumowanie bardzo podobało:) Choć z epitafium wyszła mowa pogrzebowa. Ale to nie szkodzi. Dzięki formularzom było trochę wspominek i każdy nad grobem LI mógł się jeszcze odrobinkę na sam koniec pomądrzyć:)

                      Dodam tylko, że po wybrzmieniu takiej mowy, nie do końca wypada wychodzić z szeregu żałobników i punktować w kiełbasianej polemice (ni cholery nie wiem dlaczego "kiełbasianej", bo raczej pasowałaby tu jakaś "jarmużowa", ale podoba mi się wydźwięk!), że mowa mogłaby być gramatyczniejsza/mniejseksistowska/lepsza/cotaminnego i że w ogóle to inaczej by to należało napisać. Mowa była adekwatna do LI. Nie pisali tam eseiści tylko randomy z większym (przeważnie) lub mniejszym sercem do wyobraźni (do redakcji tekstów z pewnością z mniejszym).
                      🙂

                      KynikosK Niedostępny
                      KynikosK Niedostępny
                      Kynikos
                      napisał(a) ostatnio edytowany przez
                      #79

                      @Marrrt napisał:

                      że mowa mogłaby być gramatyczniejsza/mniejseksistowska/lepsza/cotaminnego i że w ogóle to inaczej by to należało napisać. Mowa była adekwatna do LI. Nie pisali tam eseiści tylko randomy z większym (przeważnie) lub mniejszym sercem do wyobraźni (do redakcji tekstów z pewnością z mniejszym).

                      Błędy i słaba redakcja być może i są częścią autentycznego doświadczenia Lastinn (nie wiem), więc mowa może i adekwatna, ale skoro to publikacja sygnowana przez forum, do tego przedstawiająca się jako "historiograficzne przedstawienie", to krytyka przez taki pryzmat raczej jest uzasadniona. Tekst sam chciałby prezentować się jako profesjonalny, a jest nostalgiczno-subiektywny i mocno generalizujący; na stronie tytułowej ktoś podpisuje się pod redakcją, której w samej treści zwyczajnie nie widać. Zatem część rzeczy nie byłaby punktowana, gdyby był reklamowany adekwatniej do tego, czym właściwie jest. (Seksizm jednak wypada punktować zawsze, ale pod tym względem możemy się różnić.)


                      Your boos mean nothing, I've seen what makes you cheer.

                      1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                      2
                      • MarrrtM Marrrt

                        Mi się podsumowanie bardzo podobało:) Choć z epitafium wyszła mowa pogrzebowa. Ale to nie szkodzi. Dzięki formularzom było trochę wspominek i każdy nad grobem LI mógł się jeszcze odrobinkę na sam koniec pomądrzyć:)

                        Dodam tylko, że po wybrzmieniu takiej mowy, nie do końca wypada wychodzić z szeregu żałobników i punktować w kiełbasianej polemice (ni cholery nie wiem dlaczego "kiełbasianej", bo raczej pasowałaby tu jakaś "jarmużowa", ale podoba mi się wydźwięk!), że mowa mogłaby być gramatyczniejsza/mniejseksistowska/lepsza/cotaminnego i że w ogóle to inaczej by to należało napisać. Mowa była adekwatna do LI. Nie pisali tam eseiści tylko randomy z większym (przeważnie) lub mniejszym sercem do wyobraźni (do redakcji tekstów z pewnością z mniejszym).
                        🙂

                        MarikaM Niedostępny
                        MarikaM Niedostępny
                        Marika
                        napisał(a) ostatnio edytowany przez
                        #80

                        @Marrrt napisał:

                        Mowa była adekwatna do LI.

                        Nie sposób się nie zgodzić.

                        Przyznanie się do błędu to nie słabość, lecz zwycięstwo prawdy nad ignorancją.

                        Flesh, not tech-fantasy, the way to salvation
                        Never be destroyed by your own creation
                        A new star is born of muscle and nerve
                        Flesh and Bone

                        1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                        😃
                        0

                        Cześć! Wygląda na to, że jesteś zainteresowany tą rozmową, ale nie masz jeszcze konta.

                        Masz dość przewijania tych samych postów za każdą wizytą? Po zarejestrowaniu konta zawsze wrócisz dokładnie do tego samego miejsca, w którym byłeś wcześniej, możesz wtedy również wybrać opcję otrzymywania powiadomień nowych odpowiedziach (e-mailem lub powiadomieniem push). Będziesz też mógł zapisywać zakładki i głosować na posty, aby okazać uznanie innym członkom społeczności.

                        Z Twoją pomocą tez post mógłby być nawet lepszy 💗

                        Zarejestruj się Zaloguj się
                        Odpowiedz
                        • Odpowiedz, zakładając nowy temat
                        Zaloguj się, aby odpowiedzieć
                        • Najpierw najstarsze
                        • Najpierw najnowsze
                        • Najwięcej głosów


                        • Zaloguj się

                        • Nie masz konta? Zarejestruj się

                        • Aby wyszukiwać zaloguj się lub zarejestruj.
                        Powered by NodeBB Contributors
                        • Pierwszy post
                          Ostatni post
                        0
                        • Kategorie
                        • Ostatnie
                        • Tagi
                        • Popularne
                        • Świat
                        • Użytkownicy
                        • Grupy
                        • Strona startowa