[V5] Przysługa
-
Ja widzę, że spokojnie zbierzesz komplet graczy, a mnie nie do końca przekonuje akurat ten scenariusz oraz pewne jego założenia. Niemniej życzę udanej sesji!
-
Za kilka dni zaczynam wakacje i wrócę na krótko przed końcem rekrutacji, więc chciałem ruszyć ile się da teraz. Ale spoko. Postać się zarysowała.
-
No ale warto omówić rodzaj koterii
Jak jesteśmy w tej kwestii... To warto rozważyć czy przekazujemy punkty z atutów postaci na koterię. To co za nie się kupi idzie do użytku wspólnego, czyli teoretyczni dawca tych punktów nadal ma do korzyści zaoferowane przez zakup na które one pójdą. A jak się połączy osobiste pule to powstaje górka kropek, że hoho.
-
Czekałem na jakieś konkrety na temat rozgrywki. Jeśli miałbym wziąć udział potrzebuję mechanicznego supportu, jak nadmieniłem wcześniej nie znam piątej edycji i nie wiem czym to się je.
Wielkoświatowe waśnie i polityczne roszady to nie na moją głowę, a zatem i na głowę mojego bohatera/ki.
Żeby mieć choć koncept postaci musiałbym mieć pojęcie o mechanice gry.Jeśli zatem MG jest skłonny poświęcić mi nieco czasu to bardzo proszę, jeśli nie, to odpadam.
Czego oczekuję: Romansu z nieżyciem.
Czego nie chcę: Pisać elaboratów skąd bohater wziął trzy krople krwi żeby nie zasnąć, czy tam wpaść w szał. Nie wiem jak to się objawia.Pojawiła się kwestia wspólnych punktów, a nie wiem nawet ile mam tych swoich. Wspólne pule znam z Garu Apokalipsa, zawsze najlepiej służyły alfie.
Tak, że tego: To prowadzi do jeszcze bardziej skomplikowanego procesu tworzenia postaci, co jak pisałem jest już dla mnie nowinką. Wolę nie. Tym bardziej, że jak nadmienił Wired to ma być dość krótka przygoda, a nie kampania na osiem sezonów.Ważna uwaga: Z uwagi na charakter pracy, czasem mogę nie być w stanie odpisać terminowo. W sumie nie znam sesji, w której te założone terminy sprawdzają się.
Czekam na zwrotkę. -
Czekałem na jakieś konkrety na temat rozgrywki. Jeśli miałbym wziąć udział potrzebuję mechanicznego supportu, jak nadmieniłem wcześniej nie znam piątej edycji i nie wiem czym to się je.
Wielkoświatowe waśnie i polityczne roszady to nie na moją głowę, a zatem i na głowę mojego bohatera/ki.
Żeby mieć choć koncept postaci musiałbym mieć pojęcie o mechanice gry.Jeśli zatem MG jest skłonny poświęcić mi nieco czasu to bardzo proszę, jeśli nie, to odpadam.
Czego oczekuję: Romansu z nieżyciem.
Czego nie chcę: Pisać elaboratów skąd bohater wziął trzy krople krwi żeby nie zasnąć, czy tam wpaść w szał. Nie wiem jak to się objawia.Pojawiła się kwestia wspólnych punktów, a nie wiem nawet ile mam tych swoich. Wspólne pule znam z Garu Apokalipsa, zawsze najlepiej służyły alfie.
Tak, że tego: To prowadzi do jeszcze bardziej skomplikowanego procesu tworzenia postaci, co jak pisałem jest już dla mnie nowinką. Wolę nie. Tym bardziej, że jak nadmienił Wired to ma być dość krótka przygoda, a nie kampania na osiem sezonów.Ważna uwaga: Z uwagi na charakter pracy, czasem mogę nie być w stanie odpisać terminowo. W sumie nie znam sesji, w której te założone terminy sprawdzają się.
Czekam na zwrotkę.Jeśli miałbym wziąć udział potrzebuję mechanicznego supportu, jak nadmieniłem wcześniej nie znam piątej edycji i nie wiem czym to się je.
Supportu Ci u mnie dostatek, zapraszam na discorda lub PW.
Mechanicznie 5ed jest prostsza od poprzednich, co pokazuje fajnie stronka znaleziona przez @miraaz'a https://progeny.odin-matthias.de/Czego oczekuję: Romansu z nieżyciem.
Czego nie chcę: Pisać elaboratów skąd bohater wziął trzy krople krwi żeby nie zasnąć, czy tam wpaść w szał. Nie wiem jak to się objawia.Nie będziemy się skupiać na mechanie bardziej niż wymaga scenariusz, ale tak wyszło jakoś że większość chętnych zaczęła KP nie od historii a od rozpisywania kropek. Dla mnie muszę wiedzieć iloma kośćmi rzucacie, mechanika ogólnie pomaga określić losowość i stan bohaterów oraz jakie ma moce i tyle.
5 ed robi większy nacisk na "romans z nieżyciem" niż poprzednie, ale robi to też przez dość prostą mechanikę głodu, im głodniejszy wampir tym większa szansa że zrobi komuś krzywdę lub ogarną go dziwne kompulsje i będzie miał z tego powodu problemy moralne i prawne. Temat do odegrania oczywiście i może ubarwić nawet najprostsze sceny. To nie jest system nastawiony na walkę, a ta jak się już zdarzy to bywa śmiertelna dla każdego z uczestników, także wampirów.Tym bardziej, że jak nadmienił Wired to ma być dość krótka przygoda, a nie kampania na osiem sezonów.
Jestem zbyt początkującym MG by obiecywać coś więcej, ale jak ekipa będzie chcieć to z tego scenariusza łatwo przejść do kolejnych.
Czekałem na jakieś konkrety na temat rozgrywki.
Jakie dokładnie? Powinienem coś dopisać do 1 posta?
-
Potwierdzam: to najprostsza z dotychczasowych edycji wampira.
Jeśli chcesz pomocy, to też chętnie pomogę z mechaniką.
-
Eh! Coś mi ten tutorial wyjaśnił. Zdecydowanie słabsze te wampiry. Dziękuję za deklaracje pomocy, odezwę się do Was w najbliższym czasie.
Czyli kogo mamy w grupie:
Banu Haquim
Brujah
Toreadore
To ja się skłaniam ku Malkavian.
Wolałbym Camarillę, ale może lepiej znacie realia.
To może Wired zrób proszę takie kompendium: Kto jest księciem, kto szeryfem, ile wampirów, o których wiemy, gdzie jest teatrum, jakie klany przeważają, główni adwersarze dworu i spokrewnionych w Chicago i okolicach. Magowie, Garu, szefowie gangów śmiertelników i politycy, którzy mogą wiedzieć o spokrewnionych, albo wiemy, że są przez nieśmiertelnych skorumpowani. Bez opowieści tolkienowskich. Suche fakty. -
Eh! Coś mi ten tutorial wyjaśnił. Zdecydowanie słabsze te wampiry. Dziękuję za deklaracje pomocy, odezwę się do Was w najbliższym czasie.
Czyli kogo mamy w grupie:
Banu Haquim
Brujah
Toreadore
To ja się skłaniam ku Malkavian.
Wolałbym Camarillę, ale może lepiej znacie realia.
To może Wired zrób proszę takie kompendium: Kto jest księciem, kto szeryfem, ile wampirów, o których wiemy, gdzie jest teatrum, jakie klany przeważają, główni adwersarze dworu i spokrewnionych w Chicago i okolicach. Magowie, Garu, szefowie gangów śmiertelników i politycy, którzy mogą wiedzieć o spokrewnionych, albo wiemy, że są przez nieśmiertelnych skorumpowani. Bez opowieści tolkienowskich. Suche fakty. -
Dwie kwestie:
1: Dlaczego Hecata nie?
2: Wczoraj znalazłem coś takiego,
https://progeny.odin-matthias.de/Prosty planer do budowy postaci. Uwzględnia nawet podręczniki, których ja nie mam

Fajny ten kreator, przeklikałem sobie. Pożytku z niego mieć pewnie nie będę (bo nie grywam w V5), ale dobrze wiedzieć, że coś takiego jest. Dzięki za podzielenie się linkiem. :)
Tak sobie klikałem, że z tego klikania zaczął mi się rysować ciekawy koncept:
"— So when'd ya come to 'Murica, kid?"
"— Puñeta... I'm from South Side, you racist fuck."Młody Lasombra Spokrewniony w wieku ok. 20 lat, Portorykańczyk z Chicago, wychowany w rodzinach zastępczych, a później przez uliczny gang, który był dla niego jednocześnie namiastką rodziny i źródłem przemocy. Zaczynał jako chłopiec do bicia i użyteczny szczur od kradzieży, włamań i zdobywania informacji. Z czasem zrozumiał, że adres dostawy albo nazwisko odbiorcy bywają warte więcej niż sam towar. Kiedy gang próbował go wrobić i zostawił na śmierć, doprowadził do konfliktu, w którym jego "rodzina” pożarła samą siebie. To przekonało jego Stwórczynię, że jednak warto go Spokrewnić – nie dlatego że cierpiał, tylko dlatego że potrafił przekuć bezsilność w przewagę.
Po wszystkim wymazał dawną tożsamość i został Sebastiánem Miguelem Nemesiem de Los Santos, znanym też jako King Rat (dawne obelgi zmieniając w coś własnego). Gardzi słabością która niczego nie uczy, prowadzi rachunek przysług i krzywd, a szczególną przyjemność sprawia mu poniżanie ludzi, którzy sami znęcają się nad słabszymi.
Camarilla o wiele apetyczniejszym fabularnie kąskiem. Chłopak wyrywa się z jednego brutalnego systemu tylko po to, by trafić do o wiele starszego i groźniejszego (oraz znacznie lepiej ubranego).
Lore V5 znam powierzchownie, kojarzę że Lasombra układali się tam jakoś z Camarillą o wejście (nawet w Chicago chyba), ale jako że nie są na liście zabronionych klanów to zakładam, że można brać.
Zaznaczę też od razu, że to bardzo odległy sygnał wstępnego zainteresowania. Ale żeby rozjaśnić sobie trochę sytuację, zapytam o dwie kwestie @wired:
1. Czy dopuściłbyś postać Żółtodzioba? Na 15 PD aż tak mi nie zależy (teraz tak mówię...
), a ten koncept opiera się na tym, że jego Stwórczyni niespecjalnie kłopotała się wprowadzaniem go do świata Spokrewnionych. Poza oczywistymi punktami takimi jak "ogień zły", "słońce zabija", "pij krew", "Maskarada świętość", etc. Reszty musi nauczyć się sam, bo ona sobie gdzieś zniknęła (a może go zwyczajnie testuje, jak to Lasombra). Jego obecność w koterii mogę argumentować tym, że jest przydatny w kontaktach z szeroko pojętą "ulicą", a z racji młodego wyglądu może łatwiej wkręcać się w jakieś ruchy czy społeczeństwa niezrozumiałe dla starszych wampirów. Oczywiście argumentacja rozpada się, jeśli ktoś inny zdubluje te cechy. Nie będę też ukrywać, że dałoby mi to bardzo wygodną i przede wszystkim fabularną wymówkę, dlaczego postać wie tak mało, dzięki czemu nie musiałbym zagłębiać się w lore V5, z którym jestem mocno do tyłu, a mam alergię na metaploty i niespecjalnie mi się chce.2. Tutaj powiązane z końcówką poprzedniego punktu i pytam bez złośliwości, bo to dla mnie realna obawa: czy sesja będzie wymagała regularnego przebijania się przez obszerne teksty poświęcone lore, nawet gdy nie mają one bezpośredniego znaczenia dla bieżącej fabuły? Wolę upewnić się zawczasu, żeby wiedzieć czy przewidywany model gry by mi odpowiadał.
-
Eh! Coś mi ten tutorial wyjaśnił. Zdecydowanie słabsze te wampiry. Dziękuję za deklaracje pomocy, odezwę się do Was w najbliższym czasie.
Czyli kogo mamy w grupie:
Banu Haquim
Brujah
Toreadore
To ja się skłaniam ku Malkavian.
Wolałbym Camarillę, ale może lepiej znacie realia.
To może Wired zrób proszę takie kompendium: Kto jest księciem, kto szeryfem, ile wampirów, o których wiemy, gdzie jest teatrum, jakie klany przeważają, główni adwersarze dworu i spokrewnionych w Chicago i okolicach. Magowie, Garu, szefowie gangów śmiertelników i politycy, którzy mogą wiedzieć o spokrewnionych, albo wiemy, że są przez nieśmiertelnych skorumpowani. Bez opowieści tolkienowskich. Suche fakty.To może Wired zrób proszę takie kompendium: Kto jest księciem, kto szeryfem, ile wampirów, o których wiemy, gdzie jest teatrum, jakie klany przeważają, główni adwersarze dworu i spokrewnionych w Chicago i okolicach. Magowie, Garu, szefowie gangów śmiertelników i politycy, którzy mogą wiedzieć o spokrewnionych, albo wiemy, że są przez nieśmiertelnych skorumpowani. Bez opowieści tolkienowskich. Suche fakty.
Sporo pytań, na szczęście gramy w oficjalną przygodę więc nie widzę problemu byś sięgnął po listę wampirów w Chicago by Night do V5 i poczytał sam o obecnym stanie miasta.
Odpisując po kolei:
- Książę to PKJ aka Paladin, Kevin Jackson, 8 pokoleniowy Ventrue, potomek Lodina. Niewiele minęło od wojny z Lupinami w 1993 i Jackson zamierza zmienić w Chicago w stabilną domenę za wszelką cenę.
- Szeryfem jest wyglądający na góra 20 lat Damien, Brujah 6 pokolenia. Silna dosłownie i w przenośni prawa ręka Księcia.
- Elizjum znajduje się w Succubus Club i tam macie zaprowadzić gości.
- Najsilniejsze klany to te które mają Primogenów ofcourse. Małe Dossier:
- Kevin Jackson, Książę Chicago: Współpraca i bezwzględna stanowczość to broń Księcia Jacksona. Wie, że inni członkowie Rządu mają ambicje niezgodne z jego własnymi, ale nigdy nie wiedzą, czy zaproponuje im układ, który jakoś pomoże obu stronom, czy też zawarł sojusz z kimś zdolnym zmiażdżyć zbłąkanego dworzanina. Wielu uważa, że dla tego Ventrue rządzenie Chicago nie jest arystokratycznym przywilejem, lecz pracą - z konkretnymi wskaźnikami sukcesu. Chodzą plotki, że przez to pewne aspekty rządzenia umykają jego uwadze.
- Alan Sovereign, Seneszal: Sovereign poparł Księcia Jacksona z czystego pragmatyzmu, a stanowisko Seneszala jest za to zapłatą. Jeśli Jackson się potknie, Sovereign poprze zapewne silniejszego następcę. Jeśli Sovereign zdradzi Jacksona, Książę go zapewne zabije. Obecnie Sovereign pełni funkcję doradcy Księcia i otrzymuje obowiązki w zależności od sytuacji. Podobno ma zakaz współpracy z innymi Ventrue, złośliwy twierdzą że po to aby nie wpadł na pomysł rekrutowania nowego Księcia spośród ich szeregów, nikogo więc nie dziwi że nie jest Primogenem.
- Damien, Szeryf: Nowo przybyli często zakładają, że Damien został Szeryfem przez jakieś niedopatrzenie Księcia, i są zaskoczeni szacunkiem okazywanym temu chudemu, wyglądającemu jak nastolatek Brujah. Ale każdy, kto przeżył najazdy Lupinów, dokładnie wie, jak bardzo jest niebezpieczny.
- Alexa Santos, Magnus Canis: Alexa jest daleka od bycia Biczem w Chicago w sensie politycznym, każdy wie że mianowanie jej byłoby politycznie wybuchowe, ale Książę Jackson rozpoznał w niej osobowość której warto nadać kierunek. Mianował ją magnus canis, nadzorującym Ogary. Santos jest technicznie podwładną Damiena, ale czasami otrzymuje bezpośrednie polecenia od Księcia, by rozprawić się z kłopotliwymi osobami bez robienia zamieszania na dworze. Jako młoda, niezbyt przyjazna wampirzyca ciesząca się uchem Księcia, Alexa jest wyjątkowo niepopularna.
- Critias, Brujah Primogen: To, że starożytny 5 pokoleniowy Critias klęka przed młodym Ventrue Księciem (nawet jeśli „klękanie" u Critiasa oznacza jedynie zgodę na złożenie hołdu i sporadyczne uczestnictwo w spotkaniach), jest źródłem zdumienia dla niektórych Kindred. Obecność Critiasa w Radzie Primogenów ugruntowała uznanie rządu Jakcsona za sukcesora Lodina. Ostatnio wsparcie Critiasa dla Jacksona coraz bardziej ogranicza się do samego zajmowania stanowiska, gdyż wydaje się on być rozproszony innymi sprawami - choć, biorąc pod uwagę jego wiek i wyrafinowanie umysłowe, jakie to sprawy, może być niepojęte dla innych Spokrewnionych.
- Rosa Hernandez, Gangrel Primogen: Hernandez to polityk jednej sprawy. Jeśli rozmowa nie dotyczy pozbycia się Lupinów to niewiele ją obchodzi. Nienawidzi układu, jaki Jackson i Inyanga zawarli z nimi. Jej obecność jasno pokazuje, że Rada traktuje zagrożenie ze strony Lupine'ów poważnie, ale jako Primogen nie powinna czynić z tego swojej jedynej misji. Plotki chodzą o planowanych zmianach w Radzie, po decyzji Xaviera Gangreli jest w Chicago coraz mniej.
- Jason „Syn" Newberry, Malkavianin Primogen: Książę traktuje "Syna" z formalnością, którą Chicagowscy Kindred uważają za obraźliwą, choć powód tego dla członków Elizjum jest zagadką. Sam "Syn" jest popularnym członkiem Elizjum. Chętnie pomaga potrzebującym Spokrewnionym, zwłaszcza jeśli są neofitami lub nowo przybyłymi. Niektórzy w kuluarach zwracają uwagę, że wielu z nich ostatnio nie widziano, ale jeszcze nie zdarzyło się by Jason nie miał przygotowanej opowieści co to zatrzymało gdzieś jego nowego przyjaciela.
- Khalid, Nosferatu Primogen: Khalid jest najcichszym członkiem dworu, wolącym rozmawiać z innymi członkami Rady indywidualnie, w krótkich rozmowach popartych szczegółowymi notatkami. „To wszystko jest w aktach" - mówi dość często i odchodzi uważając dyskusję za zakończoną. W plotkach niektórzy bywalcy Elizjum twierdzą, że Nosferatu z jakiegoś powodu nigdy nie rozmawia z Critiasem. Khalid znany jest z poparcia dla zaostrzenie ograniczeń dotyczących karmienia się i przemocy wobec śmiertelników jako sposób na wzmocnienie Maskarady.
- Annabelle, Toreador Primogen, „Gospodarz Elizjum": Annabelle często służy jako przedstawicielka Rady i samego Księcia, gdy Książę Jackson jest zajęty jakimś projektem, a sprawa nie pasuje dokładnie do niczyjego innego zakresu obowiązków. Będąc częstą bywalczynią Elizjum wzięła na siebie to zadanie wbrew sobie i ostatnio bywa zirytowana tym faktem, a nie łatwo jej z tego zrezygnować. Robota ta to zupełne przeciwieństwo pracy, jaką wykonuje na rzecz kultury i piękna wśród Spokrewnionych, co lubi. Gospodarz Elizjum nie jest formalnym tytułem w Chicago, ale zaczęła go używać mimo to i nikt się nie sprzeciwił. Dla plotkarzy jej narzekanie i rzekome emocjonalne wyczerpanie, jak i te estetyczne rozważania o braku czasu na pracę nad pięknem są jedynie maską dojrzewających ambicji politycznych. Podobno ostatnio pomaga Księciu nawet w przygotowywaniu oświadczeń, co za tym idzie zna ich treść zanim zostaną ogłoszone.
- Marcel, Amicus Curiae: Marcel dostał się do rządu Jacksona poprzez nietypową strategię jak na wampira klanu Ministerium - uczciwość. Był otwarty co do swojego klanu i swojego celu. Pełni rolę rzecznika, ambasadora lub mediatora, w zależności od potrzeb. W tych rolach okazał się niezbędny w utrzymywaniu pokoju wśród wampirów pozostawionych poza Camarillą po jej reorganizacji, oraz z Tremere i pewnych nominalnych Anarchistów. Był też zaangażowany w inne sprawy o których wie jedynie Książę. Pewnej nocy Marcel zechce zapłaty. Kto wie co planuje wąż?
- Ventrue - Nie ma obecnie Primogena Ventrue, rolę tę tymczasowo pełni Książę, zwrot "moja rodzina" w liście w rekrutacji oznaczało klan i wynagrodzenie od klanu Ventrue. Kilka osób zabiega o ten stołek.
- Banu Haqim - mają w Chicago niewielką, ale istotną obecność. Nie zabiegali dotąd o miejsce w Radzie Primogenów, bo po prostu jest ich za mało w mieście. Książę Jackson liczy jednak na ich pomoc w obronie domeny w zamian za przyszłe przysługi.
- Ministerium - ich obecność w mieście powoli rośnie, zapraszani przez Marcela nie są zaliczani do Anarchistów w Chicago gdy chodzi o dekrety Księcia ich dotyczące.
- Tremere - szef ich Chantry Nicolai wyjechał do Wiednia i nie wrócił, co gorsze często upoważniał do wypowiadania się na Radzie Primogenów w jego imieniu Marcela, a nie innego Tremere. Obecnie nie mają Primogena ani praktycznie nie są widywani przez innych Spokrewnionych. Po upadku Wiednia klan jest podzielony na różne frakcje i zajmują się głównie sobą, będąc apolityczni i trzymając się z daleka od Elizjum. Książę i reszta spokrewnionych też woli by trzymali się od nich z daleka, bo nie wiadomo co o Chicagowskiej Chantry przejęła Druga Inkwizycja w Wiedniu. Dopóki się nie ogarną nie mają co liczyć na pozycję w Radzie.
- Pariasami i Cieniokrwistymi nikt się na dworze nie przejmuje. Alexa czasem na nich poluje.
- Adwersarze? Z Lupinami jest problem, szczególnie że maskara jaką urządzili wampirom w 1993 wryła się w pamięć i wielu uważa, że umowy z psami to nie umowy, tym bardziej że ich nie da się kupić. Istnieją zwolennicy "finalnego rozwiązania" problemu. Z Anarchistami bywają różne sytuacje, ale wśród nich dominuje strategia walczenia o autonomię, a nie walki bezpośredniej czy obalania miasta. Przynajmniej jeśli mowa o tych w East Chicago, Ci w Gary (25 mil obok) mają inne opinie. Pamiętajmy, że Anarchiści to nie jest jednolita grupa. Niemniej Chicago to twierdza Camarilli. No i Druga Inkwizycja to też problem, ale to obecnie globalny problem.
Młody Lasombra Spokrewniony w wieku ok. 20 lat,
Jeśli się nie mylę to w roku w którym gramy nie są jeszcze w Camarilli, podręcznik miasta o ich obecności jest skąpy, jest assasin Talley i info że czyścił domenę z Losambra ostatnio bez wiedzy Camarilli, pomagające mu dzieci i jakiś ziomek wierzący w Shalima. Wolę nie wchodzić w tą czarną króliczą norę bo z niej nie wyjdę. Skoro ekipa wybrała Camarillę i mamy ich przedstawicieli opisanych w podręczniku to polecam klany wymienione powyżej

-
To może Wired zrób proszę takie kompendium: Kto jest księciem, kto szeryfem, ile wampirów, o których wiemy, gdzie jest teatrum, jakie klany przeważają, główni adwersarze dworu i spokrewnionych w Chicago i okolicach. Magowie, Garu, szefowie gangów śmiertelników i politycy, którzy mogą wiedzieć o spokrewnionych, albo wiemy, że są przez nieśmiertelnych skorumpowani. Bez opowieści tolkienowskich. Suche fakty.
Sporo pytań, na szczęście gramy w oficjalną przygodę więc nie widzę problemu byś sięgnął po listę wampirów w Chicago by Night do V5 i poczytał sam o obecnym stanie miasta.
Odpisując po kolei:
- Książę to PKJ aka Paladin, Kevin Jackson, 8 pokoleniowy Ventrue, potomek Lodina. Niewiele minęło od wojny z Lupinami w 1993 i Jackson zamierza zmienić w Chicago w stabilną domenę za wszelką cenę.
- Szeryfem jest wyglądający na góra 20 lat Damien, Brujah 6 pokolenia. Silna dosłownie i w przenośni prawa ręka Księcia.
- Elizjum znajduje się w Succubus Club i tam macie zaprowadzić gości.
- Najsilniejsze klany to te które mają Primogenów ofcourse. Małe Dossier:
- Kevin Jackson, Książę Chicago: Współpraca i bezwzględna stanowczość to broń Księcia Jacksona. Wie, że inni członkowie Rządu mają ambicje niezgodne z jego własnymi, ale nigdy nie wiedzą, czy zaproponuje im układ, który jakoś pomoże obu stronom, czy też zawarł sojusz z kimś zdolnym zmiażdżyć zbłąkanego dworzanina. Wielu uważa, że dla tego Ventrue rządzenie Chicago nie jest arystokratycznym przywilejem, lecz pracą - z konkretnymi wskaźnikami sukcesu. Chodzą plotki, że przez to pewne aspekty rządzenia umykają jego uwadze.
- Alan Sovereign, Seneszal: Sovereign poparł Księcia Jacksona z czystego pragmatyzmu, a stanowisko Seneszala jest za to zapłatą. Jeśli Jackson się potknie, Sovereign poprze zapewne silniejszego następcę. Jeśli Sovereign zdradzi Jacksona, Książę go zapewne zabije. Obecnie Sovereign pełni funkcję doradcy Księcia i otrzymuje obowiązki w zależności od sytuacji. Podobno ma zakaz współpracy z innymi Ventrue, złośliwy twierdzą że po to aby nie wpadł na pomysł rekrutowania nowego Księcia spośród ich szeregów, nikogo więc nie dziwi że nie jest Primogenem.
- Damien, Szeryf: Nowo przybyli często zakładają, że Damien został Szeryfem przez jakieś niedopatrzenie Księcia, i są zaskoczeni szacunkiem okazywanym temu chudemu, wyglądającemu jak nastolatek Brujah. Ale każdy, kto przeżył najazdy Lupinów, dokładnie wie, jak bardzo jest niebezpieczny.
- Alexa Santos, Magnus Canis: Alexa jest daleka od bycia Biczem w Chicago w sensie politycznym, każdy wie że mianowanie jej byłoby politycznie wybuchowe, ale Książę Jackson rozpoznał w niej osobowość której warto nadać kierunek. Mianował ją magnus canis, nadzorującym Ogary. Santos jest technicznie podwładną Damiena, ale czasami otrzymuje bezpośrednie polecenia od Księcia, by rozprawić się z kłopotliwymi osobami bez robienia zamieszania na dworze. Jako młoda, niezbyt przyjazna wampirzyca ciesząca się uchem Księcia, Alexa jest wyjątkowo niepopularna.
- Critias, Brujah Primogen: To, że starożytny 5 pokoleniowy Critias klęka przed młodym Ventrue Księciem (nawet jeśli „klękanie" u Critiasa oznacza jedynie zgodę na złożenie hołdu i sporadyczne uczestnictwo w spotkaniach), jest źródłem zdumienia dla niektórych Kindred. Obecność Critiasa w Radzie Primogenów ugruntowała uznanie rządu Jakcsona za sukcesora Lodina. Ostatnio wsparcie Critiasa dla Jacksona coraz bardziej ogranicza się do samego zajmowania stanowiska, gdyż wydaje się on być rozproszony innymi sprawami - choć, biorąc pod uwagę jego wiek i wyrafinowanie umysłowe, jakie to sprawy, może być niepojęte dla innych Spokrewnionych.
- Rosa Hernandez, Gangrel Primogen: Hernandez to polityk jednej sprawy. Jeśli rozmowa nie dotyczy pozbycia się Lupinów to niewiele ją obchodzi. Nienawidzi układu, jaki Jackson i Inyanga zawarli z nimi. Jej obecność jasno pokazuje, że Rada traktuje zagrożenie ze strony Lupine'ów poważnie, ale jako Primogen nie powinna czynić z tego swojej jedynej misji. Plotki chodzą o planowanych zmianach w Radzie, po decyzji Xaviera Gangreli jest w Chicago coraz mniej.
- Jason „Syn" Newberry, Malkavianin Primogen: Książę traktuje "Syna" z formalnością, którą Chicagowscy Kindred uważają za obraźliwą, choć powód tego dla członków Elizjum jest zagadką. Sam "Syn" jest popularnym członkiem Elizjum. Chętnie pomaga potrzebującym Spokrewnionym, zwłaszcza jeśli są neofitami lub nowo przybyłymi. Niektórzy w kuluarach zwracają uwagę, że wielu z nich ostatnio nie widziano, ale jeszcze nie zdarzyło się by Jason nie miał przygotowanej opowieści co to zatrzymało gdzieś jego nowego przyjaciela.
- Khalid, Nosferatu Primogen: Khalid jest najcichszym członkiem dworu, wolącym rozmawiać z innymi członkami Rady indywidualnie, w krótkich rozmowach popartych szczegółowymi notatkami. „To wszystko jest w aktach" - mówi dość często i odchodzi uważając dyskusję za zakończoną. W plotkach niektórzy bywalcy Elizjum twierdzą, że Nosferatu z jakiegoś powodu nigdy nie rozmawia z Critiasem. Khalid znany jest z poparcia dla zaostrzenie ograniczeń dotyczących karmienia się i przemocy wobec śmiertelników jako sposób na wzmocnienie Maskarady.
- Annabelle, Toreador Primogen, „Gospodarz Elizjum": Annabelle często służy jako przedstawicielka Rady i samego Księcia, gdy Książę Jackson jest zajęty jakimś projektem, a sprawa nie pasuje dokładnie do niczyjego innego zakresu obowiązków. Będąc częstą bywalczynią Elizjum wzięła na siebie to zadanie wbrew sobie i ostatnio bywa zirytowana tym faktem, a nie łatwo jej z tego zrezygnować. Robota ta to zupełne przeciwieństwo pracy, jaką wykonuje na rzecz kultury i piękna wśród Spokrewnionych, co lubi. Gospodarz Elizjum nie jest formalnym tytułem w Chicago, ale zaczęła go używać mimo to i nikt się nie sprzeciwił. Dla plotkarzy jej narzekanie i rzekome emocjonalne wyczerpanie, jak i te estetyczne rozważania o braku czasu na pracę nad pięknem są jedynie maską dojrzewających ambicji politycznych. Podobno ostatnio pomaga Księciu nawet w przygotowywaniu oświadczeń, co za tym idzie zna ich treść zanim zostaną ogłoszone.
- Marcel, Amicus Curiae: Marcel dostał się do rządu Jacksona poprzez nietypową strategię jak na wampira klanu Ministerium - uczciwość. Był otwarty co do swojego klanu i swojego celu. Pełni rolę rzecznika, ambasadora lub mediatora, w zależności od potrzeb. W tych rolach okazał się niezbędny w utrzymywaniu pokoju wśród wampirów pozostawionych poza Camarillą po jej reorganizacji, oraz z Tremere i pewnych nominalnych Anarchistów. Był też zaangażowany w inne sprawy o których wie jedynie Książę. Pewnej nocy Marcel zechce zapłaty. Kto wie co planuje wąż?
- Ventrue - Nie ma obecnie Primogena Ventrue, rolę tę tymczasowo pełni Książę, zwrot "moja rodzina" w liście w rekrutacji oznaczało klan i wynagrodzenie od klanu Ventrue. Kilka osób zabiega o ten stołek.
- Banu Haqim - mają w Chicago niewielką, ale istotną obecność. Nie zabiegali dotąd o miejsce w Radzie Primogenów, bo po prostu jest ich za mało w mieście. Książę Jackson liczy jednak na ich pomoc w obronie domeny w zamian za przyszłe przysługi.
- Ministerium - ich obecność w mieście powoli rośnie, zapraszani przez Marcela nie są zaliczani do Anarchistów w Chicago gdy chodzi o dekrety Księcia ich dotyczące.
- Tremere - szef ich Chantry Nicolai wyjechał do Wiednia i nie wrócił, co gorsze często upoważniał do wypowiadania się na Radzie Primogenów w jego imieniu Marcela, a nie innego Tremere. Obecnie nie mają Primogena ani praktycznie nie są widywani przez innych Spokrewnionych. Po upadku Wiednia klan jest podzielony na różne frakcje i zajmują się głównie sobą, będąc apolityczni i trzymając się z daleka od Elizjum. Książę i reszta spokrewnionych też woli by trzymali się od nich z daleka, bo nie wiadomo co o Chicagowskiej Chantry przejęła Druga Inkwizycja w Wiedniu. Dopóki się nie ogarną nie mają co liczyć na pozycję w Radzie.
- Pariasami i Cieniokrwistymi nikt się na dworze nie przejmuje. Alexa czasem na nich poluje.
- Adwersarze? Z Lupinami jest problem, szczególnie że maskara jaką urządzili wampirom w 1993 wryła się w pamięć i wielu uważa, że umowy z psami to nie umowy, tym bardziej że ich nie da się kupić. Istnieją zwolennicy "finalnego rozwiązania" problemu. Z Anarchistami bywają różne sytuacje, ale wśród nich dominuje strategia walczenia o autonomię, a nie walki bezpośredniej czy obalania miasta. Przynajmniej jeśli mowa o tych w East Chicago, Ci w Gary (25 mil obok) mają inne opinie. Pamiętajmy, że Anarchiści to nie jest jednolita grupa. Niemniej Chicago to twierdza Camarilli. No i Druga Inkwizycja to też problem, ale to obecnie globalny problem.
Młody Lasombra Spokrewniony w wieku ok. 20 lat,
Jeśli się nie mylę to w roku w którym gramy nie są jeszcze w Camarilli, podręcznik miasta o ich obecności jest skąpy, jest assasin Talley i info że czyścił domenę z Losambra ostatnio bez wiedzy Camarilli, pomagające mu dzieci i jakiś ziomek wierzący w Shalima. Wolę nie wchodzić w tą czarną króliczą norę bo z niej nie wyjdę. Skoro ekipa wybrała Camarillę i mamy ich przedstawicieli opisanych w podręczniku to polecam klany wymienione powyżej

Młody Lasombra Spokrewniony w wieku ok. 20 lat,
Jeśli się nie mylę to w roku w którym gramy nie są jeszcze w Camarilli, podręcznik miasta o ich obecności jest skąpy, jest assasin Talley i info że czyścił domenę z Losambra ostatnio bez wiedzy Camarilli, pomagające mu dzieci i jakiś ziomek wierzący w Shalima. Wolę nie wchodzić w tą czarną króliczą norę bo z niej nie wyjdę. Skoro ekipa wybrała Camarillę i mamy ich przedstawicieli opisanych w podręczniku to polecam klany wymienione powyżej

W 2019 klan Lasombra oficjalnie dołącza do Camarilli, acz dryf i negocjacje zaczynają się rok wcześniej, z tego co zerknąłem przelotnie. Do tego oczywiście założenie, że ich antitribu w Wieży są "od zawsze", nie byłoby żadną nadinterpretacją lore (o ile V5 nie zretconowało tego elementu). Podobnie jak to, że jest różnica pomiędzy formalnym przyłączeniem (nadaniem im praw i przywilejów w świetle prawa), a rzeczywistym stanem rzeczy (są mniejszością nieuznaną prawnie). Więc obecność pojedynczego Lasombry w grupie dałoby się wytłumaczyć bez konieczności nurkowania w czarną króliczą norę.
Acz stanowcze "nie" słyszę i szanuję jak najbardziej.
Wątpię, aby wpadł mi do głowy inny koncept, zwłaszcza że dłubię sobie przy tym w wolnych chwilach, a na brak chętnych też zdaje się nie możesz narzekać, więc zwyczajnie życzę powodzenia w rekrutacji i sesji. Może będę Was podczytywać, jak ruszy. -
Jeśli nie będziecie mieli z tym problemu to zamieszczę propozycję historii dla Amandy Keen, czyli torreadork, którą zamierzam grać:
Wiek widoczny - ok. 20 lat
Rok przemiany - 1993Dzięki programowi stypendialnemu Amanda Keen na początku lat '90 studowiała na University of Chicago informatykę. Tam szybko weszła w projekt w projekt wortalu sieci akademickiej o tematyce kosmicznej. Dzięki dobremu gustowi przy wyszukiwaniu zdjęć i innych ilustracji związanych z rakietami i innym sprzętem wysyłanym w kosmos została dostrzeżona przez profesora wzornictwa przemysłowego Toma Fox School of the Art Institute of Chicago. Po nawiązaniu współpracy między wartalem, a wydziałem profera Foxa i odpowiednim zaaklimatyzowaniu się pojawiła się dodatkowa przestrzeń współpracy uczelni artystycznej z Amandą. W opdowiedzi na przemiany w Europie instytut także zaczął przejawiać zainteresowanie wschodem kontynentu w zakresie działań promocyjnych i badań słowiańskiej literatury pięknej. Tu Amanda, głównie dzięki swoim kontantaktom na swojej uczelni wniosła wymierny wkład w zbudowanie zdolności tłumaczenia komputerowego zaprzyjażnionej uczelni.
Po ukończeniu studiów Amanda miała także uroczystości na cześć osiągnięcia kolejnego kamienia milowego w gronie współprowników z Art Institute of Chicago. Po tej uroczystości profesor Fox zaprosił już byłą studentkę do swojego gabinetu, gdzie podpytywał ją o plany zawodowe, gdy już przekaże swoje miejsce w zespole prowadzącym wortal o kosmosie. Na wieść o tym, że Amanda zamierza wykorzystywać swoje umiejętności w sektorze internetu w Dolinie Krzemowej albo w okolicach okołoNASA'owskich profesor rzucił się na nią i wprowadził ją do świata nieżywych.
-
Cześć, lubię Wampira 5 edycję. Czy ta rekrutacja jest jeszcze aktywna, a jeśli tak, to mogę prosić o krótkie podsumowanie kogo mamy na pokładzie? Ja myśłałem o Ventrue albo Gangrelu wstępnie.
-
Rekrutacja trwa podobno do 15 sierpnia.
-
Cześć, lubię Wampira 5 edycję. Czy ta rekrutacja jest jeszcze aktywna, a jeśli tak, to mogę prosić o krótkie podsumowanie kogo mamy na pokładzie? Ja myśłałem o Ventrue albo Gangrelu wstępnie.
@Lord-Melkor nikt chyba jeszcze nie proponował Ventrue lub Gangrela, rekrutacja wstępnie do 15.8, ale sezon urlopowy to może wydłużę i zaczniemy we wrześniu, zobaczymy jak szybko spłyną karty, bo chętnych jest sporo, ale kompletnych zgłoszeń mało.
-
Nieco się to nam odwleka. Zaraz wyjeżdżam i wracam po 15tym. Nie, nie na urlop, do pracy. Jeśli czegoś brakuje mojej postaci, to proszę o informację.
A do znawców piątej edycji pytanie: Czy punkty wolne przyznajemy jak w edycji dwa?
Dyscyplina 5/p
Umiejętność2
Cecha 4
Background 1
inne (willpowe) ?Ode mnie Malkavian. Bardziej intelektualista niż Fighter, taki od nawijania makaronu na uszy. Chociaż jak się zapali do sprawy to i Krwawego Orła wytnie.
-
Nieco się to nam odwleka. Zaraz wyjeżdżam i wracam po 15tym. Nie, nie na urlop, do pracy. Jeśli czegoś brakuje mojej postaci, to proszę o informację.
A do znawców piątej edycji pytanie: Czy punkty wolne przyznajemy jak w edycji dwa?
Dyscyplina 5/p
Umiejętność2
Cecha 4
Background 1
inne (willpowe) ?Ode mnie Malkavian. Bardziej intelektualista niż Fighter, taki od nawijania makaronu na uszy. Chociaż jak się zapali do sprawy to i Krwawego Orła wytnie.
@Nanatar
koszty cech z doświadczenia:
atrybut - nowy poziom(np) x 5xp
umiejętność - np x 3xp
nowa specjalizacja - 3xp
dyscyplina klanowa - np x 5xp
inna dyscyplina - np x 7xp
dyscyplina pariasa - np x 6xp
rytuał magii krwi - poziom rytuału x 3xp
Formuła słabej krwi - poziom formuły x 3xp
atut - 3xp za kropkę
moc krwi - nowy poziom x 10xp -
Dziękuję bardzo @Aiko Proszę jeszcze o sprostowanie.
Tak jest kiedy wydajemy punkty doświadczenia, czy tak samo jest z punktami wolnymi otrzymywanymi podczas tworzenia postaci?
Postać stworzyłem z generatora, a tam ta opcja nie działa, albo nie potrafiłem jej użyć.
Jako atrybut rozumiem np. charyzmę. Załóżmy mam 1 kropkę, chcę mieć 2 kropki wydaję 10 punktów wolnych?
Umiejętności: Mam broń palną na 1 chcę na 2 to 6 punktów wolnych?
dyscyplina (klanowa) 5 na poziom dyscypliny jak rozumiem.
atut (background i merit) 3 za kropkę to nawet z poziomu 4 na 5 (przyjaciele) 3 punkty wolne?
Moc krwi - i tak zobaczę koniec świata przed Tobą spokrewniona.Wymyśliłem dla ciebie sen,
Zupełnie nowy,
Nie czarujący,
Nawet nie śmiały,
Sen podstępny i mroczny
Śnij i gnij - to oczywiście nie do Was tylko do tych nunwitch z Inkvizycji -
Dziękuję bardzo @Aiko Proszę jeszcze o sprostowanie.
Tak jest kiedy wydajemy punkty doświadczenia, czy tak samo jest z punktami wolnymi otrzymywanymi podczas tworzenia postaci?
Postać stworzyłem z generatora, a tam ta opcja nie działa, albo nie potrafiłem jej użyć.
Jako atrybut rozumiem np. charyzmę. Załóżmy mam 1 kropkę, chcę mieć 2 kropki wydaję 10 punktów wolnych?
Umiejętności: Mam broń palną na 1 chcę na 2 to 6 punktów wolnych?
dyscyplina (klanowa) 5 na poziom dyscypliny jak rozumiem.
atut (background i merit) 3 za kropkę to nawet z poziomu 4 na 5 (przyjaciele) 3 punkty wolne?
Moc krwi - i tak zobaczę koniec świata przed Tobą spokrewniona.Wymyśliłem dla ciebie sen,
Zupełnie nowy,
Nie czarujący,
Nawet nie śmiały,
Sen podstępny i mroczny
Śnij i gnij - to oczywiście nie do Was tylko do tych nunwitch z Inkvizycji@Nanatar ja tak zrozumiałam ale tu może nas MG sprostować

-
Dziękuję za informację, a czy istnieje możliwość otrzymania linka do wzoru karty postaci w google docs, którego używamy?
Cześć! Wygląda na to, że jesteś zainteresowany tą rozmową, ale nie masz jeszcze konta.
Masz dość przewijania tych samych postów za każdą wizytą? Po zarejestrowaniu konta zawsze wrócisz dokładnie do tego samego miejsca, w którym byłeś wcześniej, możesz wtedy również wybrać opcję otrzymywania powiadomień nowych odpowiedziach (e-mailem lub powiadomieniem push). Będziesz też mógł zapisywać zakładki i głosować na posty, aby okazać uznanie innym członkom społeczności.
Z Twoją pomocą tez post mógłby być nawet lepszy 💗
Zarejestruj się Zaloguj się