[WFRP 2ed] Żołnierze Imperium
-
-
Jak nikt nie robi dystansowca to zrobię korektę i mój ludek będzie. Przyda się choć jeden. Choć nie ukrywam, że zawsze miałem pietra przy młotkowej broni palnej...

Poniżej... Poznajcie paskuda.

Albrecht Sweinssen
Ciur Obozowy z Nordlandu
Miłośnik ludzi, oraz wszystkiego co mięsne.
Zagorzały wróg wrogów Imperium. -
Elegancko się dyskusja rozwija, gracze się ustawiają w kolejkę, także, sesja ma bardzo dobre rokowania.
generalnie gdyby to zależało od @dhratlach to pewnie już bylibyśmy w środku 1 rozdziału.To chyba dobry moment, żeby was delikatnie podpytać, moi drodzy:
Czego oczekujecie od sesji? Macie jakieś konkretne wymagania?-Wątków śledczych?
-Tajnych misji?- Więcej intryg lub więcej walki?
- epickich bitew?
- walk z bossami?
- beznadziei i przygnębienia?
- wk*rwiającego antagonisty-szlachcica? (ten punkt dostaniecie na 100%)
-
Piszę się na wszystko i nie mam jakiś konkretnych zapotrzebowań. Przynajmniej na ten moment. Przynajmniej poza tym to jawnie wynika z karty... Czyli moneta.

Nie ukrywam moim nadrzędnym pragnieniem jako Gracz (Postać ma inne cele) jest wpłynięcie na koleiny losu Ostlandu, by wyszedł "w miarę obronną ręką" z Burzy Chaosu co nadchodzi... a nie podręcznikowe "wszystko, za wyjątkiem słabszej ręki, w grobie"

-
U mnie prawdopodobnie będzie to Akolita, ktoś musi dbać o Wasze dusze i obolałe kości. Kolejny wykształciuch. Chyba nas w bibliotece werbowali.
(...) Kolejny wykształciuch. Chyba nas w bibliotece werbowali.
No to będą mieli ciężko. Bo z pewnością będą mądrzejsi od swojego dowódcy. Zamiast dać sobie w mordę o byle dziewkę z zamtuzu, będą powodować ból głowy swojego dowódcy swoją erudycją. I ten dowódca będzie się zamartwiał, czym Sigmarowi zawinił, że pokarał go rekrutami z wykształceniem.
To nie jest zgłoszenie się do sesji
-
(...) Kolejny wykształciuch. Chyba nas w bibliotece werbowali.
No to będą mieli ciężko. Bo z pewnością będą mądrzejsi od swojego dowódcy. Zamiast dać sobie w mordę o byle dziewkę z zamtuzu, będą powodować ból głowy swojego dowódcy swoją erudycją. I ten dowódca będzie się zamartwiał, czym Sigmarowi zawinił, że pokarał go rekrutami z wykształceniem.
To nie jest zgłoszenie się do sesji
I ten dowódca będzie się zamartwiał, czym Sigmarowi zawinił, że pokarał go rekrutami z wykształceniem.
Nie Sigmarowi a Litzblickowi, to on ma fetysz piśmiennych, widać stawia na znaczne podwyższenie jakości rekruta w Ostlandzkiej armii :d Tak to jest wysłać uczonego po mięso armatnie, sobie koło studenckie zakłada

"Sigmarze, za cóż takie próby. Sigmarze, dlaczego. Większość kandydatów, nawet nie umyta, o umiejętności czytania i pisania nie wspominając."
[minus 2 ZK opłaty szkoleniowej w Strielforcie]
My za te 2zk coś dostaniemy poza mundurem i kopem w dupę od sierżanta? Jest jakiś znany ekwipunek otrzymywany przez rekruta po przysiędze? (skórznia? tarcza? miecz? inne np. namiot do obozowania w lesie?)
Bandaże i opatrunki ile kosztują? Jak napar kojący? -
I ten dowódca będzie się zamartwiał, czym Sigmarowi zawinił, że pokarał go rekrutami z wykształceniem.
Nie Sigmarowi a Litzblickowi, to on ma fetysz piśmiennych, widać stawia na znaczne podwyższenie jakości rekruta w Ostlandzkiej armii :d Tak to jest wysłać uczonego po mięso armatnie, sobie koło studenckie zakłada

"Sigmarze, za cóż takie próby. Sigmarze, dlaczego. Większość kandydatów, nawet nie umyta, o umiejętności czytania i pisania nie wspominając."
[minus 2 ZK opłaty szkoleniowej w Strielforcie]
My za te 2zk coś dostaniemy poza mundurem i kopem w dupę od sierżanta? Jest jakiś znany ekwipunek otrzymywany przez rekruta po przysiędze? (skórznia? tarcza? miecz? inne np. namiot do obozowania w lesie?)
Bandaże i opatrunki ile kosztują? Jak napar kojący?@Wired 2 ZK opłaty fortowej, daje wam w Strielforcie wikt, opierunek i szkolenie przez miesiąc, a po samej przysiędze będzie mogli odebrać od fortowego kowala przydziałową broń.
Reszta ekwipunku będzie wydzielana według potrzeb. z fortowych zapasów (np. dowództwo nie wyśle was po Proch i oliwę do Ferlangen, nie dawszy wam koni, wozu, beczek),
Poza tym, zgodnie z prawem Ostlandu, w przypadku stopni trepowych (szeregowy, starszy szeregowy, kapral), mundur, broń, wszelki sprzęt wojskowy należą do majątku Księstwa i Księcia Elektora, a trep ma dbać jak o własne, a za zniszczony sprzęt można mu odciągnąć z żołdu.
Oczywiście nie oznacza to, że nie możecie iść do Kwatermistrza z sakiewką, aby wyjść stamtąd z zapasami, które uważacie za niezbędne. Kwestia będzie dokładnie rozpisana w odpowiednim temacie po rozpoczęciu sesji, kiedy wasze postacie zorientują się co i jak, a to nastąpi szybko, bo przecież nie będziemy opisywać miesięcznego szkolenia dzień po dniu

-
Elegancko się dyskusja rozwija, gracze się ustawiają w kolejkę, także, sesja ma bardzo dobre rokowania.
generalnie gdyby to zależało od @dhratlach to pewnie już bylibyśmy w środku 1 rozdziału.To chyba dobry moment, żeby was delikatnie podpytać, moi drodzy:
Czego oczekujecie od sesji? Macie jakieś konkretne wymagania?-Wątków śledczych?
-Tajnych misji?- Więcej intryg lub więcej walki?
- epickich bitew?
- walk z bossami?
- beznadziei i przygnębienia?
- wk*rwiającego antagonisty-szlachcica? (ten punkt dostaniecie na 100%)
generalnie gdyby to zależało od @dhratlach to pewnie już bylibyśmy w środku 1 rozdziału.
Moja wina. Miało się trochę pytań... Tylko chyba wyczerpała mi się ich pula, bo póki co nic mi nowego o głowy nie przychodzi...

-
To chyba przyszła pora, by przedstawić moją postać, Klarę Kessler, byłą służącą zdegradowanego oficera Wojsk Imperialnych. Dzięki swojej posadzie przez lata poznawała wojsko od strony kuchni, sama nie będąc żołnierzem. Gdy los pozbawił ją dotychczasowej posady oraz dał możliwość sprawdzenia się po drugiej stronie, Klara postanowiła nie przegapić okazji i spróbować życia żołnierza.
Mam nadzieję, że moja kobieca postać nie wprowadzi zbyt dużo zamieszania do żołnierskiej ekipy... a może właśnie powinna ; )
-

-
Drogie Panie, Mości Panowie, Zacni Szlachetnie Urodzeni oraz inni. Przed Państwem Maxim Mees!
Z uwagi na niezbyt wygórowany budżet: bez fanfarów, ale za to z motywem muzycznym (jak ktoś sobie zaśpiewa lub ewentualnie zanuci):
Raz i dwa i trzy:
- Co ja robie tu u u ... co ty tutaj robisz? A a!PS @wired Bracie?

-
Drogie Panie, Mości Panowie, Zacni Szlachetnie Urodzeni oraz inni. Przed Państwem Maxim Mees!
Z uwagi na niezbyt wygórowany budżet: bez fanfarów, ale za to z motywem muzycznym (jak ktoś sobie zaśpiewa lub ewentualnie zanuci):
Raz i dwa i trzy:
- Co ja robie tu u u ... co ty tutaj robisz? A a!PS @wired Bracie?

-
-

Wybaczcie, musiałem to tak zrobić. Niezmiernie raduje mnie fakt, że mamy już więcej chętnych niż miejsc.
Deadline rekrutki jest zaplanowany na 11 października i chwilowo nie planuję zmiany tego terminu. Dajmy szansę każdemu kto chce się zdecydować. Jak wspominałem, w przypadku większej ilości chętnych, niż ilość dostępnych miejsc, zadecyduje konkurs kart, natomiast wszyscy ci którzy nie dostaną się do pierwszego składu, zostaną ze swoją postacią zaproszeni do znalezienia stabilnej orbity na ławce rezerwowych (o ile zechcą).
@mortarel jak tam idzie ze sługą Fineasza?
-
Drogie Panie, Mości Panowie, Zacni Szlachetnie Urodzeni oraz inni. Przed Państwem Maxim Mees!
Z uwagi na niezbyt wygórowany budżet: bez fanfarów, ale za to z motywem muzycznym (jak ktoś sobie zaśpiewa lub ewentualnie zanuci):
Raz i dwa i trzy:
- Co ja robie tu u u ... co ty tutaj robisz? A a!PS @wired Bracie?

Raz i dwa i trzy:
- Co ja robie tu u u ... co ty tutaj robisz? A a!
PS @wired Bracie?
A czemu nie
jak się obaj dostaną to mały i duży o odmiennych charakterach to zawsze fajny duet 
Nie wiem czy to braterstwo wyjdzie (kuzynowstwo może lepiej), bo co prawda historii mam zarys ale już coś mam.Kingsajz dla każdego!
Mydłem! Dobijemy go mydłem!

-
Kartę mam niemal gotową, ostatnie szlify
przez weekend pewnie podeślę -
-
To i ja przedstawię swojego młodziana - Reiner, łowczy, który wstępując do armii chce zagrać na nosie ojcu. Pewny siebie, nieobyty ze światem - całe życie spędził w rodzinnej osadzie i pobliskich lasach.

-
Heh, nie ogarniam tych limitów w ChatGPT, jestem na etapie że pozwala mi na dwa obrazki dziennie, a jak proszę by zamienił kuszę w łuk i kajdanki w bicz to wywala włócznię... anyway:

Gigant (około 195,5 cm) o proporcjonalnym ciele, długich kończynach i większej niż inni masie mięśniowej. Taran, człowiek czynu. Wielki jak dąb, stąd też ksywa. Zwyczaje świątynne sprawiają, że nosi krótkie włosy i stara się być zawsze ogolony. To nie próżność, a sposób, by uniknąć wszy i kłopotów z myciem się po ciężkiej pracy fizycznej i wojskowych treningach. Za młodu oddany do świątyni, rozwijał ciało i umysł, ale nie zdolności społeczne. Jego postura onieśmiela otoczenie, a erudycja, nawet gdy się stara, nie pomaga złagodzić sytuacji. Z charakteru jest cichy, często zabiera głos ostatni albo gdy go zapytają. Wpojono mu posłuch wobec przełożonych, a nie podważanie ich autorytetu pyskowaniem. Wycofany charakter pomaga mu widzieć więcej niż inni, jest znakomitym obserwatorem. Nie wpada łatwo w gniew, a nawet gdy się zezłości, nie musi nic robić. Mimowolne napięcie mięśni szczęki czy zaciśnięcie pięści często wystarczą, by uspokoić rozmówcę, o ile nie jest to przeor czy inny wysoko postawiony człowiek testujący jego dyscyplinę. Jego skóra jest ciemniejsza niż u ludzi wokół, szczególnie w Ostlandzie na północnym wschodzie. Lekko oliwkowa, niczym delikatna opalenizna, co pasuje do przezwiska Eiche. Włosy ma ciemne, niemal czarne, a oczy piwne.
-
Cześć! Wygląda na to, że jesteś zainteresowany tą rozmową, ale nie masz jeszcze konta.
Masz dość przewijania tych samych postów za każdą wizytą? Po zarejestrowaniu konta zawsze wrócisz dokładnie do tego samego miejsca, w którym byłeś wcześniej, możesz wtedy również wybrać opcję otrzymywania powiadomień nowych odpowiedziach (e-mailem lub powiadomieniem push). Będziesz też mógł zapisywać zakładki i głosować na posty, aby okazać uznanie innym członkom społeczności.
Z Twoją pomocą tez post mógłby być nawet lepszy 💗
Zarejestruj się Zaloguj się




