[Jedyny Pierscień II ed.] Sprzysiężenie Czerwonej Księgi - KOMENTARZE
-
Pomocne będzie takie podsumowanie od każdego do przyszłego tygodnia. Dopuszczam rozdzielenie drużyny, ale to tak z umiarem (2 grupki brzmią dobrze)
-
ja też nie mam nic do dodania, przełajem bym poszedł najchętniej ale się dostosuję do reszty
-
Dopiero teraz zauważyłem, że w Materiałach @rewik zrobił nam wszystkim piękne tokeny postaci, które możemy wklejać na początku swoich postów jako portrety. Są też dodatkowe ozdobniki. Nie wiem jak wy, ale ja już edytowałem swoje posty!

Szkoda tylko, że z jakiegoś powodu forum dodaje im tło.
-
W materiałach stworzyłem informację o szacowanych przeze mnie odległościach i czasie potrzebnym na ich przebycie pieszo. W szczególności interesowało mnie, jak daleko jest Tukowa Skarpa.
Wyszło mi, że na piechotę to jakieś 12h w jedną stronę.@Rewik , na ile trzymamy się tych odległości? Bo sprowadzanie doktora z Tukowej Skarpy to nie lada wyczyn. Nie wiem, jak szybko trasę przemierzy kolaska, ale dajmy na to 4 razy szybciej o i tak wyprawa tam i z powrotem to cały dzień w drodze.
Od razu zapytam o możliwość spotkania niedaleko Bag Endu (np. w Hobbitonie) na tu i teraz brata / ojca i skorzystania z ich wozu do tego czy innego celu.
-
Prymulka chce jechać do doktora na Tukową Skarpę z Drogiem. Nie po doktora.
-
No to pytanie jest o to do MG, czy jak on się w Pierścieniu nazywa, jaką mamy możliwość sprowadzenia transportu, by zabrać tam Drogo.
-
Macie wózek, którym Drogo i Prymulka przyjechali zdaje sie. Możecie mi mówić Mistrzyni Wiedzy. Tak to się tu nazywa xD
Do odleglosci osniise sie kiedy indziej
-
W materiałach stworzyłem informację o szacowanych przeze mnie odległościach i czasie potrzebnym na ich przebycie pieszo. W szczególności interesowało mnie, jak daleko jest Tukowa Skarpa.
Wyszło mi, że na piechotę to jakieś 12h w jedną stronę.@Rewik , na ile trzymamy się tych odległości? Bo sprowadzanie doktora z Tukowej Skarpy to nie lada wyczyn. Nie wiem, jak szybko trasę przemierzy kolaska, ale dajmy na to 4 razy szybciej o i tak wyprawa tam i z powrotem to cały dzień w drodze.
Od razu zapytam o możliwość spotkania niedaleko Bag Endu (np. w Hobbitonie) na tu i teraz brata / ojca i skorzystania z ich wozu do tego czy innego celu.
napisał w [Jedyny Pierscień II ed.] Sprzysiężenie Czerwonej Księgi - KOMENTARZE:
Od razu zapytam o możliwość spotkania niedaleko Bag Endu (np. w Hobbitonie) na tu i teraz brata / ojca i skorzystania z ich wozu do tego czy innego celu.
Jeszcze tu proszę o odpowiedź
-
Macie wózek, którym Drogo i Prymulka przyjechali zdaje sie. Możecie mi mówić Mistrzyni Wiedzy. Tak to się tu nazywa xD
Do odleglosci osniise sie kiedy indziej
Ty Mistrzyni kpisz, czy o drogę pytasz?;P Jaki psia jucha wózek??? Wózek to sobie może mieć Ted Sandyman, a nie dziedzice Brandy Hallu. Ty wiesz co by to za pośmiewisko na pół Hobbitonu było jakby syn Gorbadoca pchał wózek z siostrą i szwagrem z samego Bucklandu?
To jest k o l a s k a. Zaprzężona w 2 bułane kucyki. Powążący nią ojciec przyszłego Grubasa Bolgera odjechał z nią Nad Wodę, ale nazajutrz ma przyjechać po Państwo Brandybuckowiczów.
... wózek...
... wózek!
... hmpf... -
Chrup, chrup.
Swoją drogą Lobelia może i zrzęda, ale jako jedyna z obecnych BG przeżyje Wojnę o Pierścień. I to bez używania pierścienia! -
Za to korzystając z parasolki.
Co do wozu budowlańców, to miałem w głowie, że Lobelia z nimi przyjechała do Hobbitonu między innymi by pomówić o budowie nory ojca Sama Gamgee przy Bag End, ale tez juz do remontu mieszkania matki Lobelii (piszę z pamieci, ale na 99% to takie przesłanki są w scenariuszach.) Wózek więc jest, pewnie w Hobbitonie. Tyle że obładowany materiałami i narzędziami, by wyruszyc w stronę Nad wodą i chyba (tu już pamięć zawodzi) do mieściny dalej na wschód. Ale jakieś woły, cY co tam niskorosli uzywają, by były od ręki. -
Za to korzystając z parasolki.
Co do wozu budowlańców, to miałem w głowie, że Lobelia z nimi przyjechała do Hobbitonu między innymi by pomówić o budowie nory ojca Sama Gamgee przy Bag End, ale tez juz do remontu mieszkania matki Lobelii (piszę z pamieci, ale na 99% to takie przesłanki są w scenariuszach.) Wózek więc jest, pewnie w Hobbitonie. Tyle że obładowany materiałami i narzędziami, by wyruszyc w stronę Nad wodą i chyba (tu już pamięć zawodzi) do mieściny dalej na wschód. Ale jakieś woły, cY co tam niskorosli uzywają, by były od ręki.Miałem pomysł, aby przemycić kilka osób na wozie udającym wóz z robotnikami i/lub materiałami budowlanymi. Ale po powyższym opisie wydaje mi się, że to nie przejdzie, bo wóz jest już wyładowany? Oczywiście, brat i ojciec Lobelli wcale nie musieliby z entuzjazmem przyjąć pomysłu pożyczenia wozu na kilka dni.
Moglibyśmy tę scenę rozgrywać, ale sądzę, że lepiej od razu wykluczyć lub potwierdzić możliwość realizacji takiego planu.
-
Materialy jadą dalej pojutrze pewnie bo jutro gawędzą z Gamgee. Rzut byłby wymagany, ale do zrobienia z 1 magicznym sukcesem lub utrudnieniem, musiałbym zerknąć co stosuje sie w podobnych sytuacjach gdy temat jest trudny. W drodze wyjątku (brak dostepu do podrecznikow) uznajmy -1k6 do rzutu.
-
Rozumiem, że Lobelia winna przekonać brata/ojca do oddania jej wozu do dyspozycji?
Czyli rzut na przekonywanie? Czy też miałeś coś innego na myśli? Statystycznie odjęcie 1K6 nieco mocniej mnie zaboli niż potrzeba wyrzucenia magicznego sukcesu (to ten na K6, prawda)?
Na magiczny sukces mam 30,6% szans, a na sukces po zabraniu kości 29,2%. -
To na 1 wychodzi.
Tak. Jak będzie decyzja, możesz rzucić sobie na to gdybym zamulał za bardzo? Przekonywanie.
Pamietaj, że możesz zawsze uzyc nadziei by dodac 1k6 lub nawet 2k6 przy odpowiednim wyróżniku.
-
Mogę rzucać. Ale chyba nie widziałem wytycznych? Rzucam sobie kostkami sam i podaję wynik?
-
Trudnosc testu to wartosc cechy nad umiejetnoscią testowaną, przekonywanie jest pod rozumem, czyli 12.
Rzucssz 1k12 +k6 (bo odejmujemy 1 kosc za trudne zadanie) -
Nie... czy mogę sobie poturlać kostki przed komputerem i podać wynik? Czy jest jakaś kostnica, na której chcesz widzieć rzut? Czy jak?
-
Na biurku
