[Jedyny Pierscień II ed.] Sprzysiężenie Czerwonej Księgi - KOMENTARZE
-
Za to korzystając z parasolki.
Co do wozu budowlańców, to miałem w głowie, że Lobelia z nimi przyjechała do Hobbitonu między innymi by pomówić o budowie nory ojca Sama Gamgee przy Bag End, ale tez juz do remontu mieszkania matki Lobelii (piszę z pamieci, ale na 99% to takie przesłanki są w scenariuszach.) Wózek więc jest, pewnie w Hobbitonie. Tyle że obładowany materiałami i narzędziami, by wyruszyc w stronę Nad wodą i chyba (tu już pamięć zawodzi) do mieściny dalej na wschód. Ale jakieś woły, cY co tam niskorosli uzywają, by były od ręki. -
Za to korzystając z parasolki.
Co do wozu budowlańców, to miałem w głowie, że Lobelia z nimi przyjechała do Hobbitonu między innymi by pomówić o budowie nory ojca Sama Gamgee przy Bag End, ale tez juz do remontu mieszkania matki Lobelii (piszę z pamieci, ale na 99% to takie przesłanki są w scenariuszach.) Wózek więc jest, pewnie w Hobbitonie. Tyle że obładowany materiałami i narzędziami, by wyruszyc w stronę Nad wodą i chyba (tu już pamięć zawodzi) do mieściny dalej na wschód. Ale jakieś woły, cY co tam niskorosli uzywają, by były od ręki.Miałem pomysł, aby przemycić kilka osób na wozie udającym wóz z robotnikami i/lub materiałami budowlanymi. Ale po powyższym opisie wydaje mi się, że to nie przejdzie, bo wóz jest już wyładowany? Oczywiście, brat i ojciec Lobelli wcale nie musieliby z entuzjazmem przyjąć pomysłu pożyczenia wozu na kilka dni.
Moglibyśmy tę scenę rozgrywać, ale sądzę, że lepiej od razu wykluczyć lub potwierdzić możliwość realizacji takiego planu.
-
Materialy jadą dalej pojutrze pewnie bo jutro gawędzą z Gamgee. Rzut byłby wymagany, ale do zrobienia z 1 magicznym sukcesem lub utrudnieniem, musiałbym zerknąć co stosuje sie w podobnych sytuacjach gdy temat jest trudny. W drodze wyjątku (brak dostepu do podrecznikow) uznajmy -1k6 do rzutu.
-
Rozumiem, że Lobelia winna przekonać brata/ojca do oddania jej wozu do dyspozycji?
Czyli rzut na przekonywanie? Czy też miałeś coś innego na myśli? Statystycznie odjęcie 1K6 nieco mocniej mnie zaboli niż potrzeba wyrzucenia magicznego sukcesu (to ten na K6, prawda)?
Na magiczny sukces mam 30,6% szans, a na sukces po zabraniu kości 29,2%. -
Mogę rzucać. Ale chyba nie widziałem wytycznych? Rzucam sobie kostkami sam i podaję wynik?
-
Nie... czy mogę sobie poturlać kostki przed komputerem i podać wynik? Czy jest jakaś kostnica, na której chcesz widzieć rzut? Czy jak?
-
Ok, 8+2=10, porażka. To Lobelia się wybierze na spacer w czasie którego nic nie załatwi.
-
Milo przychyli się do którejkolwiek z opcji - będzie trzeba wozem, to wozem. Pieszo - to pieszo. Też nie uważa, że konieczne będzie zakradanie po nocy, choć dla samej frajdy przygody byłby pewnie gotów tak obudowywać całą tę imprezę w utrudnienia.
Jeśli ktoś będzie bardziej naciskać (np. Lobelia), że coś jest słuszne czy lepsze, to na to Milo przystanie. I tak generalnie zwykle postępuje, o ile nie wykracza to poza "jego granice"

-
Chyba czas, by Mistrz Wiedzy @Rewik przesunął akcję do poranka, gdzie się okaże, że Lobelia nie ma skąd wziąć wozu, za to pojawi się wóz dziedziców Brandyhallu. Co zresztą dobrze, bo gdyby się zjawił, a okazało, że oni miast czekać, poszli w bród przez rzekę... to by było gadania...
Kusi mnie poszukanie Lobelią, gdy reszta śpi, jakiś srebrnych łyżek...
-
C.d.n zastanawiam się wciąż, czy Milo powinien wyruszyć z podróżnikami, czy kolaską (kolaską byłoby po równo graczy). Jak coś możemy jeszcze zmienić. Póki co szedł nad rzekę. Drugą część już będę musiał jutro skrobnąć.
Kolaska, będzie bieżyć przez Rozstaje? Wolicie spotkanie druzyn zaaranżować w Tukowej skarpie, czy w Rozstajach?
-
@Rewik napisał w [Jedyny Pierścień II ed.] Sprzysiężenie Czerwonej Księgi - Rozdział I:
Lobelia miała rację!
Lobelia Bracegirdle 
Ha! A niemówiłam!? Jeżeli Milo poszedł nad wodę, to do Tukowej Skarpy jechać bez gospodarzy na miejscu niezbyt pasuje jechać. To już lepiej w rozstajach się zatrzymać.
Muszę pomyśleć, gdzie jest sens, aby Drogo jechał. Ale to nie dzisiaj. Chyba, że @Marrrt wymyśli, on się w tym wyznaje.
-
Dam jeszcze komentarz mechaniczny dot. przekroczenia rzeki. Potraktujemy to jako zadanie złożone, które ma swoją strukturę w Jedynym Pierścieniu (druga grupa też będzie miała małą możliwą przygodę w tej strukturze) Ale pomysły można już zbierać tak czy owak.
-
Małe sprostowanie - nazywałem magicznym sukcesem, sukces z wyrzuconym symbolem
, a to błąd. W nomenklaturze Jedynego Pierścienia sukces z tym symbolem nazywa się "wielkim sukcesem", zaś dwa takie symbole i więcej "nadzwyczajnym sukcesem". Magiczny sukces również występuje w systemie, ale jest czymś zupełnie innym, związanym z użyciem magicznych przedmiotów, których raczej w tej sesji nie będzie, więc je pominę. Od teraz postaram się nazywać owe sukcesy, jak należy (dlatego tez edytowałem posty w wątku sesyjnym).Znaki
oprócz wskazówki dla MG, jaką miarę sukcesu uzyskał gracz, pełnią także rolę mechaniczną. Można je "wydawać" na efekty specjalne (dalej liczą się jako 6, ale dają możliwość uzyskania dodatkowej mechanicznej korzyści). Podręcznik główny podaje taką tabelę możliwych użyć (ja wole jednak myśleć o tym jak o przykładach).
.Istotne myślę, jest by zapamiętać, że możecie je wydawać aby wspomóc towarzyszy w ich nieudanych rzutach oraz jako dodatkowy sukces (po co dodatkowe sukcesy wyjaśni się przy omówieniu zadań złożonych). Reszta podanych bonusów w tabeli jest sytuacyjna i po prostu pamiętajcie, że możecie wydać
, by zasugerować mi przeróżne efekty dodatkowe.
Obie przedstawione w wątku sesyjnym sytuacje wymagają czegoś więcej niż jednego rzutu. Są bardziej skomplikowane, a jednocześnie nie są walką. W takim przypadku MG może skorzystać z zasad zadań złożonych, co też zrobimy (w udostępnionych wam zasadach uproszczonych, nie ma tego, ale uważam, że warto zastosować).
Aby wykonać z powodzeniem zadanie złożone, drużyna musi uzyskać określoną liczbę sukcesów, równą (lub większą) oporowi zadania.
Jak to działa?:
- MG określa opór zadania - tutaj zadania są proste i wynosi on 3.
- MG określa limit czasowy - w przypadku drużyny nad rzeką czasu jest wiele, a więc limit wynosi wartość oporu +2; w przypadku szerszeni trzeba działać szybko - limit jest równy oporowi. Limit ten będzie nam określał liczbę dostępnych rzutów (patrz tabela niżej).
- Działanie - tutaj wasza rola (deklarujecie co chcecie zrobić i wybieracie pasującą umiejętność jaką chcecie testować. Pamiętajcie o punktach nadziei oraz możliwości wydawania znaków
jako dodatkowe sukcesy (o których pisałem wcześniej) . Pamiętajcie o limicie dostępnych rzutów! Testowane umiejętności moga byc czymkolwiek co wam wpadnie do głowy, tak długo jak da się to sensownie uzasadnić. - Określenie rezultatu (jeżeli zadanie nieudane określa się stopień porażki - im bardziej niebezpieczne zadanie, tym skutki porażki większe).
Przełajowcy Pszczelarze Opór zadania: 3 Opór zadania: 3 Wymagana liczba sukcesów: 3 Wymagana liczba sukcesów: 3 Dostępna liczba testów: 5 Dostępna liczba testów: 3 Rezultat zadania złożonego: porażka z komplikacją Rezultat zadania złożonego: zwykła porażka -
Poproszę o wyjaśnienie, po co było rzuty na zagadki.
A także zwracam uwagę, że Lobelia i Prymula jeszcze nie wiedzą, na czym polega problem. Dopiero planuję podejść do młokosa i się dowiedzieć. -
Poproszę o wyjaśnienie, po co było rzuty na zagadki.
A także zwracam uwagę, że Lobelia i Prymula jeszcze nie wiedzą, na czym polega problem. Dopiero planuję podejść do młokosa i się dowiedzieć.@Gladin napisał w [Jedyny Pierscień II ed.] Sprzysiężenie Czerwonej Księgi - KOMENTARZE:
A także zwracam uwagę, że Lobelia i Prymula jeszcze nie wiedzą, na czym polega problem. Dopiero planuję podejść do młokosa i się dowiedzieć.
Pewnie wrzucę odpis, ale jakby ktoś był szybszy to śmiało. Prawie od razu zorientujecie się, że wnuczątko Starego Noakesa odpędza się od szerszeni/os i prawdopodobnie broniło pszczół w ulach przed nimi, aż samo stało się celem.
Rozumiem, że Prymula jako jeden z testów korzysta z pieśni?