Przejdź do treści
  • Kategorie
  • Ostatnie
  • Tagi
  • Popularne
  • Świat
  • Użytkownicy
  • Grupy
  • Strona startowa
Skórki
  • Jasny
  • Brite
  • Cerulean
  • Cosmo
  • Flatly
  • Journal
  • Litera
  • Lumen
  • Lux
  • Materia
  • Minty
  • Morph
  • Pulse
  • Sandstone
  • Simplex
  • Sketchy
  • Spacelab
  • United
  • Yeti
  • Zephyr
  • Ciemny
  • Cyborg
  • Darkly
  • Quartz
  • Slate
  • Solar
  • Superhero
  • Vapor

  • Domyślna (Cyborg)
  • Brak skórki
Zwiń
Patronite
AgnesA

Agnes

@Agnes
Przestań obserwować Obserwuj
Informacje
Posty
52
Tematy
0
Udostępnień
0
Grupy
0
Obserwujący
1
Obserwowani
1

Posty

Ostatnie Najlepsze Kontrowersyjne

  • Serce tajgi [Zew Cthulhu]
    AgnesA Agnes

    Violet miała wrażenie, że Jokohama zmieniła się diametralnie odkąd odwiedzili madame. Prawda jednak była całkiem inna - to Violet, korzystając z maski, postrzegała świat zupełnie inaczej. To co wcześniej wydawało skomplikowane i niezrozumiałe, jakby wpadło na swoje miejsce w układance. Ignorowała przebąkiwania Eleonory i Waltera, że powinna zwrócić własność madame. Zresztą problem nieco łagodził fakt, że inżynier przekonał madame do dołączenia do ekspedycji. Korzystając z maski, zanim ktoś stanowczo każe ją oddać, Violet wyruszyła na poszukiwania części do pojazdu. Szyldy i nazwy ulic dzięki artefaktowi nie miały już przed nią tajemnic. Poza tym niewątpliwie dopisywało jej szczęście. Udało jej się znaleźć opuszczony magazyn, a w nim części potrzebne do zbudowania pojazdu, którym planowali przemierzać tajgę. Z pomocą pałkarzy spakowali je na statek, gdzie będą mieli dość czasu, by rozpocząć pracę nad budową wehikułu.

    Cóż, to chyba całkiem dobre zastosowanie maski w porównaniu z tym, jak mogłaby jej użyć nie stroniąca od alkoholu i flirtu właścicielka, a już tym bardziej w porównaniu z tym, do czego mógłby chcieć jej użyć Tanaka - Violet wzdrygnęła się na samą myśl.

    A jednak coś nie dawało jej spokoju. Wiedziała, że Eleonora i Walter nie pochwalają tego, że zabrała maskę. Prędzej czy później przypomną madame to, co przyćmił nadmiar trunków. Niepokoiło ją też smutne spojrzenie Johna. Była niemal pewna, że on również potepiłby jej czyn, dlatego bała się opowiedzieć mu, co wydarzyło się na bankiecie. Mimo to przyglądał się jej z uwagą, jakby przejrzał jej tajemnicę. Violet czuła nieprzyjemny ucisk w żołądku na myśl, że domyśla się, co zrobiła. Jakby bała się, że... go rozczaruje?

    Rozgrywka sercetajgi zew cthulhu

  • Serce tajgi [Zew Cthulhu] - komentarze
    AgnesA Agnes

    @Cygan dla mnie ok

    Komentarze sercetajgi

  • Serce tajgi [Zew Cthulhu] - komentarze
    AgnesA Agnes

    @cygan Violet wcale nie będzie taka chętna do zdjęcia i oddania maski 😛

    Komentarze sercetajgi

  • Serce tajgi [Zew Cthulhu] - komentarze
    AgnesA Agnes

    @cygan Proponowałabym, żeby te parę dni w Japonii Violet (w masce) z Walterem próbowała zdobyć, w szczególności newralgiczne, części do pojazdu. Bo w ZSRR spodziewam się, że da się zdobyć raczej złom XD A w podróży mogą spróbować zacząć w tym dłubać.

    Komentarze sercetajgi

  • Serce tajgi [Zew Cthulhu] - komentarze
    AgnesA Agnes

    @cygan Jako inżynier doceniam, że Walter chce wysłać Violet na studia. Nie spodziewałam się tego, tworząc niezbyt rozgarniętą postać 😅

    Komentarze sercetajgi

  • Serce tajgi [Zew Cthulhu]
    AgnesA Agnes

    Pod wpływem impulsu Violet podążyła tuż za profesorem, nie dając towarzyszom szansy na powstrzymanie jej przed opuszczeniem pokoju w masce. Gdyby pułkownik zastał Madame w takim stanie, bez trudu mógłby ją okraść. Nie było lepszego ukrycia dla maski... niż mieć ją na sobie podczas rozmowy. Na szczęście w jej przypadku działanie maski nie było dostrzegalne na pierwszy rzut oka, jak u Waltera.

    Violet podążyła pewnym krokiem w dół schodów, woląc się nie oglądać w obawie przed karcącym spojrzeniem Eleonory. Gdy tylko znalazła się znów w głównej sali, podążyła wprost w kierunku pułkownika. Miała niewiele czasu zanim towarzysze ją dogonią, a spodziewała się, że mogą mieć nieco odmienne poglądy w tej kwestii.

    -Panie pułkowniku - Violet zwróciła się szeptem do mężczyzny. - Ta maska jest doprawdy niebywa... dziwna. Z niespotykanego drewna z takimi... jakby mackami. I są na niej starojapońskie symbole, które... - przełknęła ślinę, mając nadzieję, że rozmówca nie wyczuje kłamstwa - nie mam pojęcia, co znaczą. Jest na pewno dosyć... oryginalna. Bardzo ładnie prezentuje się w kolekcji Madame.

    Pułkownik patrzył na nią z uśmiechem, okazując jej uprzejme zainteresowanie.
    -Ach, doprawdy? - spytał swoim nienagannym angielskim, nadal się uśmiechając. - Macki, powiada panienka... to dość nietypowe, jak na maskę nō. A czy Madame wspominała coś skąd dokładnie pochodzi ta maska?

    Violet zastanowiła się przez chwilę.
    -Niee... nie przypominam sobie, żeby o tym mówiła. Szczerze powiedziawszy... - dziewczyna ściszyła głos jeszcze bardziej - chyba nienajlepiej się czuje... aktualnie.

    Tanaka uniósł brwi.
    -Czyżby nasza gospodyni zaniemogła? Jakże mi przykro... może powinienem udać się po pomoc? Proszę mi wybaczyć, panienko, ale chyba sama panienka rozumie, trzeba pomóc naszej francuskiej gościni... - Tanaka ukłonił się Violet, po czym strzelił obcasami i odszedł, wychodząc z willi.

    Violet w lekkiej panice rozejrzała się po gościach w poszukiwaniu znajomych twarzy. Jej wzrok padł na profesora, z którym wcześniej rozmawiał Chance.

    -Przepraszam, szanownego Pana, zdaje się, że Madame potrzebuje wsparcia. Jest niedysponowana... i odnoszę wrażenie, że nie powinna pozostać sama w takim stanie - Violet wskazała wzrokiem w górę schodów i sama ruszyła do wyjścia, by poczekać na resztę towarzyszy za drzwiami willi. Mimo wszystko miała nadzieję, że nie ściągnęła na Madame zbyt dużych kłopotów.

    @cygan @kaworu

    Rozgrywka sercetajgi zew cthulhu

  • Serce tajgi [Zew Cthulhu] - komentarze
    AgnesA Agnes

    @Kaworu Współczuję 😢🫂

    Komentarze sercetajgi

  • Serce tajgi [Zew Cthulhu]
    AgnesA Agnes

    Pierwsze uczucie po założeniu maski było okrepne, ale była na nie o wiele lepiej przygotowana niż Walter. Dlatego nie spanikowała, gdy macki zaczęły wypijać się w jej twarz. Gdy maska dopasowała się do twarzy, dziewczyna spojrzała w lustro na swój rudy i piegowaty wizerunek z lekkim rozczarowaniem. Jednak po chwili zalała ją fala zrozumienia i wiedzy, której nigdy nie spodziewała się posiąść. Wszystko stało się jasne i oczywiste.

    Violet niczym w transie otworzyła szufladę biurka w poszukiwaniu czegoś do pisania. Nie pytając Madame o zgodę, wzięła plik zapisanych jednostronnie kartek i rozłożyła je na podłodze. Zaczęła w szalonym tempie pokrywać je obliczeniami oraz szkicami, mamrocząc pod nosem: śnieg... same gąsienice nie będą wystarczające... A może pług?... trzeba odpowiednio dobrać moment obrotowy... koła muszą być szersze... To przecież oczywiste, że w pierwotnym projekcie znajdował się błąd... Rychło doprowadziłby on do zakopania się wehikułu.

    Przełożyła z irytacją kartkę z dywanu, na którym trudno było jej pisać, na parkiet.

    -Bardzo ładny dywan - rzuciła mimochodem - tkacze z Shirazu doprawdy wspaniale wykonali swą pracę. W przeciwieństwie do tego holenderskiego malarza - wskazała na obraz - tutaj w trzeciej warstwie akwamaryna jest rozmieszana bez należytej dokładności. Nie mam pojęcia, jak można tak zaburzyć estetykę ubiegłegowiecznego biurka, łącząc orzech z elementami dębowymi, które nie współgrają z jego pierwotną formą. Przyprawia mnie to o irytację.

    Po zakończeniu pracy, zgarnęła kartki z powrotem w plik, otrzepała spódnicę i wyręczyła notatki Walterowi.

    -Ten projekt w mojej opinii pozwoli nam zbudować pojazd pozbawiony wad pierwotnego projektu - podsumowała. - Mam nadzieję, że obejmiesz umysłem wprowadzone przeze mnie modyfikacje. W przeciwnym wypadku lepiej, abyś spróbował uzyskać odpowiedź nim zdejmę maskę z mego lica. Czy życzą sobie Państwo pomocy w rozwiązaniu jeszcze jakiegoś problemu? A może jakieś pytanie spędza Państwu sen z powiek? To niebywała okazja, żeby poznać odpowiedź, zanim... zapomnę- dodała, przechodząc wzrokiem po zdumionych towarzyszach.

    W tym momencie pierwszy raz zwątpiła, czy powinni zdradzać taką tajemnicę pułkownikowi. Nadzwyczajna aparycja to nic takiego, może co najwyżej doprowadzić parę kobiet do szaleństwa i obsesji. Ale niczym nieograniczona wiedza? Przecież w niewłaściwych rękach mogłaby doprowadzić do straszliwych wynalazków.

    -Masz rację, Eleonoro, nie wiem, ile powinniśmy zdradzić pułkownikowi. Nie jesteśmy przecież pewne jego intencji. Gdybyśmy powiedziały mu o wszystkim, być może zapragnąłby posiąść maskę, której możliwości są olbrzymie. Niewłaściwe użycie tej potęgi mogłoby prowadzić do zaiste przerażających skutków.

    @cygan @kaworu

    Rozgrywka sercetajgi zew cthulhu

  • Serce tajgi [Zew Cthulhu] - komentarze
    AgnesA Agnes

    @Kaworu No właśnie to miała na myśli Violet. Przecież ojciec jej sam nie pożyczył szlifierki kątowej na podróż XDD

    Komentarze sercetajgi

  • Serce tajgi [Zew Cthulhu] - komentarze
    AgnesA Agnes

    @Ketharian Zdążyłam 3 razy zapomnieć i przypomnieć sobie o odpisaniu. Ale nadrobiłam 😅

    Komentarze sercetajgi

  • Serce tajgi [Zew Cthulhu]
    AgnesA Agnes

    Violet z zapartym tchem śledziła ruchy Waltera póki nie udało mu się zdjąć maski. Dopiero wtedy odetchnęła z ulgą. I natychmiast w jej głowie zaświtał pomysł. Puściła niemal mimo uszu wywód niezwykle praworządnej Eleonory. Zirytowała się tylko na to, że ta nie potrafi dotrzymać sekretu, tylko wszystko musi załatwiać szczerze i uczciwie. Violet pożałowała, że wtajemniczyła ją w sprawę zamiast udać, że nie chce się mieszać w śliskie interesy pułkownika. Cóż, następnym razem będzie musiała uważać, komu się zwierza. Ciekawe, jak w takiej sytuacji zachowałby się prostolinijny John. Czy też powiedziałby w prost madame o pułkowniku, czy jednak dotrzymał powierzonego mu sekretu. Odgoniła te myśli, nie wiedząc, czemu naszły ją nagle w takim momencie.

    Zdecydowanym ruchem wyciągnęła rękę w stronę Waltera.

    • Skoro wiemy już, jak zdjąć maskę, to i ja spróbuję. Ciekawe, czy też stanę się piękna niczym bogini. Na wypadek gdyby tak się stało, może pan wziąć aparat. - uśmiechnęła się, puszczając oko do mężczyzny.
      Walter niechętnie podał jej maskę, a Violet szybko powtórzyła jego wcześniejsze działania, kropiąc maskę własną krwią. Wolała działać szybko, gdyby Eleonora chciała ją powstrzymać. Wreszcie przyłożyła maskę do twarzy i czekała w napięciu.
    Rozgrywka sercetajgi zew cthulhu

  • Serce tajgi [Zew Cthulhu] - komentarze
    AgnesA Agnes

    @kaworu @cygan Jeśli postać żadnego z Was nie zaoponowałaby, to Violet też by chciała przetestować maskę. Czy zamierzalibyście ją przed tym powstrzymać?

    Komentarze sercetajgi

  • Serce tajgi [Zew Cthulhu]
    AgnesA Agnes

    Z początku wydawało się, że nie dzieje się nic szczególnego. Violet miała już ochotę roześmiać się z tej ich irracjonalnej powagi i obaw, gdy nagle maska zdała się ożyć, obrzydliwymi mackami wypijając się w twarz Waltera. Ktoś wrzasnął z przerażenia. Nie była pewna, która z kobiet krzyczy. A może sama też krzyczała? Sparaliżowana lękiem nie wiedziała, czy powinna rzucić się na ratunek szamocącemu się Walterowi, czy raczej chwycić Eleonorę i uciekać.

    Ta przerażająca chwila, w której Violet nie była w stanie wykonać najmniejszego ruchu, zdawała się trwać wieczność. Utkwiła w Eleonorze błagalny, pełen poczucia winy wzrok. Bała się. Tak bardzo się bała, że Walterowi coś się stanie przez jej głupotę i układy z pułkownikiem. Walter zaczął się uspakajać, choć pobladł nieco. A maska... Co się właściwie stało z maską? Spadła gdzieś w tej szamotaninie? Violet nigdzie nie mogła jej dostrzec. Za to z twarzą Waltera coś było... nie tak. A raczej wręcz przeciwnie. Choć nie potrafiła wychwycić zmiany rysów, jego twarz pierwszy raz wydała się Violet naprawdę przystojna. Wcześniej, gdy inżynier uczył ją obsługi szlifierki, zupełnie nie zwróciła na to uwagi. Jednak teraz, gdy przypomniała sobie dotyk jego szorstkiej dłoni, gdy korygował jej chwyt, ogarnęło ją niespodziewane ciepło, a kolana nieco jej zmiękły. Nie mogła oderwać wzroku od jego oczu. Na chwilę przestało się liczyć wszystko, co wydarzyło się przed momentem. Niemal bezwiednie sięgnęła po aparat otrzymany od Waltera i pragnąc zatrzymać wspomnienie tej ulotnej, przecudownej chwili, zrobiła mu zdjęcie.

    Na skraju umysłu Violet zamajaczyła nieprzyjemna świadomość, że nie tylko ona z ubóstwieniem wpatruje się mężczyznę. Oprzytomniała nieco i spytała rzeczowo, choć w jej głosie pobrzmiewała nadal nutka rozmarzenia i zawodu:
    -Gdzie jest maska?

    @cygan @kaworu

    Rozgrywka sercetajgi zew cthulhu

  • Serce tajgi [Zew Cthulhu] - komentarze
    AgnesA Agnes

    @Lubesz https://rolz.org/dr?room=zc_serce_tajgi

    Komentarze sercetajgi

  • Serce tajgi [Zew Cthulhu] - komentarze
    AgnesA Agnes

    @ketharian Gdyby John wiedział, co się u nas odwala 😅

    Komentarze sercetajgi

  • Serce tajgi [Zew Cthulhu] - komentarze
    AgnesA Agnes

    Poczytalność zdana 25/50 😅

    Komentarze sercetajgi

  • Serce tajgi [Zew Cthulhu]
    AgnesA Agnes

    Violet z zainteresowaniem spoglądała przez ramię Eleonory na odczytywane w skupieniu przez nią symbole, choć oczywiście znaki nic jej nie mówiły. Słowa odczytane przez kobietę zdawały się kryć za sobą fascynującą tajemnicę, dlatego dziewczyna ucieszyła się, że Walter chce wypróbować działanie maski.
    -Tylko, co ona może nam dać? - zaczęła zastanawiać się na głos. - Szczególne umiejętności aktorskie chyba na niewiele się nam zdadzą. Chyba, że pomogą nam przekonać jeszcze bardziej pułk... - Violet ugryzła się w język - żołnierzy czy innych stróżów prawa, gdyby znów zdarzyło nam się nieprzyjemne spotkanie z nimi - spojrzała znacząco na Eleonorę. - A może potrafi spełnić inne marzenia? - rozmarzyła się. - Jak złota rybka albo lampa Aladyna? Jest magiczna? Czy ja też mogłabym spróbo...? - spojrzała pytająco na Waltera, wyciągając dłoń w stronę maski. Jednak urwała i zamarła w napięciu, gdy zobaczyła, że mężczyzna zakłada już maskę.
    Nie tak dawną odwagę i ciekawość, zastąpił lęk.

    @kaworu @cygan

    Rozgrywka sercetajgi zew cthulhu

  • Serce tajgi [Zew Cthulhu]
    AgnesA Agnes

    Violet na ten widok stanęła jak wryta, a jej twarz osiągnęła kolor zbliżony do włosów. Dopiero dotarło do niej, co miała na myśli Eleonora.
    -Oh! - wykrzyknęła. - Chyba przeszkadzamy. Może przyjdziemy póź...
    Spróbowała odwrócić wstydliwie wzrok od Waltera i jej wzrok padł na odłożoną na biurko maskę. Zawahała się, czy powinna się wycofać, czy raczej wykorzystać okazję. Gdy rzuciła okiem na parę, napotkała wzrok Waltera. Dostrzegła w nim zaskoczenie i zażenowanie zwyczajne dla takiej sytuacji, jednak coś w tym spojrzeniu ją zdziwiło. Było w nim coś... błagalnego. Wbrew temu, czego spodziewała się Violet w oparciu o swoją ograniczoną wiedzę z tej dziedziny, Walter zdawał się nie czerpać przyjemności z natarczywych zabiegów Madame.
    -Właściwie... to jednak tak. Potrzebujemy czegoś - podjęła, odzyskując pewność siebie, Violet. - A raczej chciałybyśmy porozmawiać o pani przewspaniałej kolekcji. Bo tak się składa, że żywo zainteresowały mnie pani maski. Pan Walter zresztą... - dziewczyna usilnie starała się patrzeć w punkt na lewo od mężczyzny - wie, jak jestem ciekawa świata. A pani cudowne maski mogą być wspaniałą drogą do jego poznania - Violet nie była pewna, czy jej potok słów zachowuje jakikolwiek sens, chociaż nie miało to wielkiego znaczenia zważywszy na stan jej rozmówczyni.
    -Choćby ta - wskazała na maskę spoczywającą na biurku obok pustego kieliszka. - Wygląda bardzo interesująco. Chętnie bym o niej posłuchała.
    Dopiero, gdy wyrzuciła z siebie jednym tchem te słowa, zauważyła, że kurczowo ściska ramię Eleonory, jakby podświadomie obawiała się, że ta znów się wycofa, zostawiając ją w niezręcznym położeniu.
    @kaworu @cygan

    Rozgrywka sercetajgi zew cthulhu

  • Serce tajgi [Zew Cthulhu]
    AgnesA Agnes

    -Oh, poszli oglądać prywatną kolekcję Madame? To doskonała okazja. Wystarczy, że do nich dołączymy i zadamy parę pytań. To którędy? - spytała, rozglądając się za wyjściem. @kaworu

    Rozgrywka sercetajgi zew cthulhu

  • Serce tajgi [Zew Cthulhu]
    AgnesA Agnes

    Violet skierowała się do sali, żeby wyjaśnić Eleonorze ewidentne nieporozumienie, do którego doszło pomiędzy nią a pułkownikiem. W pierwszej chwili, gdy weszła do sali, nie mogła odnaleźć wzrokiem nikogo z ich ekspedycji. Wreszcie udało jej się pochwycić wzrok Eleonory rozmawiającej z dwoma roześmianymi mężczyznami. Przeprosiła ich grzecznie i odciągnęła towarzyszkę na bok.

    -Czemu tak nagle odeszłaś i zostawiłaś mnie z nim samą? - szepnęła z lekką pretensją w głosie. - Wydaje mi się, że źle zrozumiałaś intencje pułkownika. Prosił tylko, żebyśmy dowiedziały się czegoś o tej nowej masce. Wystarczy znaleźć madame i z nią porozmawiać. Nie ma w tym nic złego. A pułkownik jest gotowy nam pomóc niezależnie od efektu, ale pewnie informacje o masce zmotywują go jeszcze bardziej. Pomożesz? Czy mam to zrobić sama? - spytała z determinacją. - Gdzie właściwie podziała się madame? I Walter? I John? - spytała już spokojniej, rozglądając się po sali.

    @kaworu

    Rozgrywka sercetajgi zew cthulhu
  • Zaloguj się

  • Nie masz konta? Zarejestruj się

  • Aby wyszukiwać zaloguj się lub zarejestruj.
Powered by NodeBB Contributors
  • Pierwszy post
    Ostatni post
0
  • Kategorie
  • Ostatnie
  • Tagi
  • Popularne
  • Świat
  • Użytkownicy
  • Grupy
  • Strona startowa