@ArchiwumX napisał:
Ja tylko w kwestii formalnej: W stanach po śmierci Prezydenta zaprzysięża się Viceprezydenta.
Doskonale o tym wiem. Mimo to dzięki za czujność @ArchiwumX.
Wyjaśniając i troszkę zdradzając też kulisy, sprawa wygląda następująco.
Przegrane przez Busha wybory są jednym z Pęknięć i to dużym, bo radykalnie zmieniającym historię świata. Nietypowa droga powrotu Busha do władzy, to swego rodzaju patch rzeczywistości, która niczym wygięty elastyczny pręt powraca do swojego pierwotnego kształtu.
W uniwersum XIII-tki zostało to załatwione specjalną uchwała Kongresu i usprawiedliwione koniecznością zgody narodowej. Z racji, że zdecydowana większość ludzi ma Nieprzepuszczalną Błonę, to nikt specjalnie nie drąży tematu. Tylko niektórzy mają jakieś bóle fantomowe i prezydenturę Tylera traktują, jako swego rodzaju sen. Są też tacy, co są przekonani, że doskonale pamiętają, że Bush został wybrany na drugą kadencją. Dla agentów XIII-tki to temat ciągłych dyskusji, które podkręca fakt, że jedną z pierwszych decyzji Tylera była likwidacja programy XIII-tki.