@Nami napisał w Polecane gry "bez prądu":
Ja ostatnio (na początku grudnia) grałam w grę Ostoja. Bardzo przyjemna gra, myślę, że może na luzie uchodzić za grę rodzinną, także no dosyć łatwa. Jak ktoś ma parcie na wygraną, to jednak trzeba włączyć głębsze myślenie, więc tutaj można się popisać
Im starsza jestem, tym bardziej zaczęłam doceniać gry "łatwe", no i ta taką będzie. Pierwsza rozgrywka zakończyła się dla mnie zajęciem 3 miejsca na podium, więc chyba nie było tak fatalnie (nie byłam ostatnia!)
Ładna, szybka rozgrywka, nietrudna, można grać w 2 osoby. Polecajka
Oj, tak. Ostoja to fajna gra, którą można grać na luzie jako rodzinną, a jak ktoś lubi przymóżdżyć to można wejść na wyższy kompetetywny poziom, gdzie każdy punkt się liczy i się myśli jak zoptymalizować ruchy. 
Ja ze swojej strony mogę polecić duuużo gier na różne gusta i różną kieszeń. Obecnie ogrywam ISS Vanguard, który jest mega fajną i dużą grą. Motywem gry jest eksploracja kosmosu statkiem kosmicznym i gra ma dwie płaszczyzny. Po pierwsze zarządzamy statkiem, dbamy o morale, trenujemy załogę, zarządzamy laboratorium badawczym, produkcją sprzętu (w formie kart i segregatora). Po drugie jak dolatujemy do planety to przenosimy się na planszę i robimy eksplorację (kołonotatnik z planszami dla każdej z X planet, figurki, kostki). Mi oba aspekty sprawiają frajdę, mojej małżonce tylko ta część druga i zazwyczaj kiedy ogarniamy z resztą zarządzanie statkiem, to ona się krząta, a siada do stołu dopiero na eksplorację planetarną. Zdecydowanie mogę polecić, ale z gwiazdką, że trzeba lubić oba aspekty, bo jak jeden z nich nie podejdzie, to gra jako całość nie podejdzie, bo każdy zabiera dużo czasu.
:strip_icc()/pic5852834.jpg)

Im starsza jestem, tym bardziej zaczęłam doceniać gry "łatwe", no i ta taką będzie. Pierwsza rozgrywka zakończyła się dla mnie zajęciem 3 miejsca na podium, więc chyba nie było tak fatalnie (nie byłam ostatnia!)