[komty] Syreni Śpiew Neonów
-
Ktokolwiek będzie pisał, może uwzględnić, że Shawn wraca i daje znać o obu mieszkaniach. I obstawia 36.
-
Zakładam, że Shawn potrzebuje niecałej minuty, aby przebiec z tyłów apartamentowca na ulicę. Leif nie zdawał sobie oczywiście sprawy, co zamierzacie zrobić, więc kiedy światła w budynku zgasną, a po ulicy poniosą się sfrustrowane wyzwiska wyglądających przez okna lokatorów, paramedyk otworzy drzwi Aigo i stanie w nich próbując zrozumieć, co się właściwie dzieje.
Najbardziej kłopotliwym elementem tej sceny jest utrudniona komunikacja. Najwyraźniej wcześniej nie robiliście takich akcji i nie korzystacie standardowo z łączności taktycznej, ale gdybyście mieli działać rozdzieleni przez dłuższy czas, smarthing na głośnomówiącym wsadzony gdzieś w ubranie w górnej części ciała może od biedy zastąpić mikrokomunikator. Ale na przyszłość może warto będzie zainwestować w mobilną łączność (to tylko taka luźna sugestia),
Wracamy do apartamentowca. Wyłączenie prądu wywoła oczywiste poruszenie w budynku. Ci nieliczni szczęściarze, którzy mają zasilanie awaryjne wyjdą na korytarze sprawdzając u sąsiadów, co się właściwie stało. Ci, którzy w ogóle nie mają światła wyjdą też, tylko znacznie bardziej wkurzeni. W ciemnej przestrzeni będą się niosły wulgarne opinie o „jebanej elektrowni w Santo Domingo” i o „pierdolonych złodziejach kabli”. Ciemna przestrzeń i ruch na korytarzach paradoksalnie ułatwią Wam na początku niepostrzeżone poruszanie się wewnątrz budynku. Musicie zdecydować, do którego mieszkania uderzacie najpierw (możecie iść po kolei od parteru na trzecie tempo albo dopasować kolejność do własnych preferencji jak na przykład sugestia Marrrta, wolna ręka). Poproszę o krótsze, a bardziej regularne odpisy w kolejnych dniach, aby nie spowolnić zbyt długą rozgrywką tej emocjonująco „szybkiej” sceny.
Trzymam za Was kciuki (Switch pewnie też by trzymał, gdyby z nami był)!
-
@Nanatar napisał w [komty] Syreni Śpiew Neonów:
Nie mamy komunikatorów bo nas nie stać, a nie nie pomyśleliśmy.
Nie kręć Brazil, zawsze można zaoszczędzić na jedzeniu, jak ktoś dobrze gospodaruje to mu wystarczy jedno pudełko sojowej pasty dziennie, a na dachu megabloku da się zmontować plandeki do łapania deszczówki!

A tak na serio, to taka niezobowiązująca sugestia na przyszłość, bo mam przeczucie, że w ciągu kilkunastu następnych godzin czasu gry czeka Was więcej takich „operacji”. Stan funduszy powoli Wam wzrasta, przynajmniej niektórym z Was, powoli jest już z czego robić nowe zakupy.
-
Zakładam, że Shawn potrzebuje niecałej minuty, aby przebiec z tyłów apartamentowca na ulicę. Leif nie zdawał sobie oczywiście sprawy, co zamierzacie zrobić, więc kiedy światła w budynku zgasną, a po ulicy poniosą się sfrustrowane wyzwiska wyglądających przez okna lokatorów, paramedyk otworzy drzwi Aigo i stanie w nich próbując zrozumieć, co się właściwie dzieje.
Najbardziej kłopotliwym elementem tej sceny jest utrudniona komunikacja. Najwyraźniej wcześniej nie robiliście takich akcji i nie korzystacie standardowo z łączności taktycznej, ale gdybyście mieli działać rozdzieleni przez dłuższy czas, smarthing na głośnomówiącym wsadzony gdzieś w ubranie w górnej części ciała może od biedy zastąpić mikrokomunikator. Ale na przyszłość może warto będzie zainwestować w mobilną łączność (to tylko taka luźna sugestia),
Wracamy do apartamentowca. Wyłączenie prądu wywoła oczywiste poruszenie w budynku. Ci nieliczni szczęściarze, którzy mają zasilanie awaryjne wyjdą na korytarze sprawdzając u sąsiadów, co się właściwie stało. Ci, którzy w ogóle nie mają światła wyjdą też, tylko znacznie bardziej wkurzeni. W ciemnej przestrzeni będą się niosły wulgarne opinie o „jebanej elektrowni w Santo Domingo” i o „pierdolonych złodziejach kabli”. Ciemna przestrzeń i ruch na korytarzach paradoksalnie ułatwią Wam na początku niepostrzeżone poruszanie się wewnątrz budynku. Musicie zdecydować, do którego mieszkania uderzacie najpierw (możecie iść po kolei od parteru na trzecie tempo albo dopasować kolejność do własnych preferencji jak na przykład sugestia Marrrta, wolna ręka). Poproszę o krótsze, a bardziej regularne odpisy w kolejnych dniach, aby nie spowolnić zbyt długą rozgrywką tej emocjonująco „szybkiej” sceny.
Trzymam za Was kciuki (Switch pewnie też by trzymał, gdyby z nami był)!
@Ketharian napisał w [komty] Syreni Śpiew Neonów:
Najbardziej kłopotliwym elementem tej sceny jest utrudniona komunikacja.
Kiepskiej baletnicy to i komunikator u spódnicy!
Damy radę bez takich pierdół. Dawaj tu Shawnowi tego swojego Bonifaca, a reszcie Slima z umierającym mu w opasłych ramionach Switchem i jedziemy! -
Tak, tak... znając życie, taki komunikator, to tylko młyn na wodę Kethariana. Od razu je zhakuje, ktoś niepowołany dowie się o nas rzeczy i będzie miał na nas (nomen omen) haki... ja tam mam jeden cyberimplant i cały czas żyję w niepokoju, kiedy ktoś mi coś przez niego wgra... a ze smarthinga boję się korzystać, do tego i tak gdzie nie pójdę czuję na sobie wzrok Wielkiego Brata w każdej widocznej i niewidocznej kamerze...
-
Że też Wam nie wstyd rzucać takie kalumnie! To jest absolutnie niczym nie uzasadniona paranoja, wręcz cyberpsychoza! Jedyne, czym się kieruję podczas konstruowania wyzwań dla Waszej paczki to potencjał do wzbogacenia się i budowania reputacji, nic więcej! Wszystko dla Waszej prosperity! Byście się wstydzili!

-
Tia...
.. -
Shakować można wszystko, warunkiem jest wiedza, że takie urządzenie (sieć) jest i chęć wykonania. Do tego potrzeba odpowiedniego oprogramowania i ew. zasobów - sprzętu odpowiednio szybkiego i mającego miejsce na odpowiednio silne programy.
Nie bądźcie naiwni: biologiczny mózg również można shakować (zaprogramować), trzeba tylko dobrać odpowiedni interface. -
Jak już wspomniałem wcześniej, HiFi wrócił bez problemu do H10, zamknął się w Waszym mieszkaniu, rozpakował i pochował nowe łupy (pod jego łóżkiem robi się coraz ciaśniej, że tak tylko wspomnę). Potem odkaził ręce, założył maseczkę chirurgiczną i zaczął pracę nad cyberwszczepami wyciągniętymi z ciała Carlosa Rodrigueza. Na pierwszy ogień poszedł procesor neuralny marki Biodyne Neuro J3. Rzut na 1k10 wyniósł 5, suma całkowita testu 20 (TECH 10, łamanie zabezpieczeń elektronicznych 5, HiFi może pracować nad tak specjalistycznym sprzętem, bo posiada również skilla Cybertechnika). Wynik 20 to PT testu trudnego, bardzo ładnie. Wszczep zostanie oczyszczony z resztek organicznych oraz przywrócony do ustawień fabrycznych, od @gladin zależy czy HiFi skasuje historię użytkowania Rodrigueza (wszczep był legalny i zarejestrowany na Valentinosa). Prace nad tym cackiem potrwają do północy.
-
@Nanatar napisał w [CP2077] Syreni Śpiew Neonów [21+]:
Stanęła w miejscu zdezorientowana uświadamiając sobie, że bez zasilania nie odrygluje żadnych zamkniętych drzwi. Do Camary.
-Czekaj. Są jakieś schody pożarowe? Nie otworzę bez prądu, chyba, że ty?
No to pytania do MG:
- Są schody przeciwpożarowe na to trzecie piętro?
- W zasadzie nie pytanie, po prostu kompletnie się nie znam. Ale chyba odcięcie prądu odryglowuje wszystkie zamki elektryczne? A my i tak chcemy się włamać wyłącznie do tych co robią swój prąd, albo ssą z zewnątrz innym kablem... Więc jeśli prąd siadł do można mechanicznie się włamać. A jeśli nie siadł, bo ktoś się zasila to elektronicznie.
-
Zamierzałem napisać to w fabularce z perspektywy Macka, nad którą właśnie siedzę, ale wrzucę info już teraz - w przypadku tego budynku zadziałał system przeciwpożarowy (wręcz zaskakujące jak na standardy Vista del Rey) i kiedy prąd został wyłączony, zwolnieniu uległy wszystkie zamki magnetyczne (aby w razie pożaru lokatorzy nie zostali uwięzieni przez mieszkaniach). W niektórych lokalach włączyło się zasilanie awaryjne, ale nie aktywowało z powrotem zamków magnetycznych, które pozostaną otwarte, dopóki administrator nie zresetuje kodu błędu w systemie p-poż.
Tak więc standardowe zamki pod tym adresem nigdzie nie działają, co nie zmienia faktu, że ktoś mógł sobie dodatkowo pozakładać od środka adamandytowe rygle.
A skoro już napisałem nieplanowanego komenta, to dodam jeszcze jak widzę rozstawienie ekipy na ten moment. Mack zagubiony i zdezorientowany na ulicy przed domem, Leif nadal w samochodzie, Brazil przodem na górnych piętrach, Dingo na niższych, a Shawn właśnie wybiega z zaułka na ulicę.
-
No to wygląda, że jakieś babole nawypisywałem. Spróbuję to zmienić na ile będzie możliwe, dodając słowo czy dwa.
Dziękuję za podjęcie tematu i sprostowania.EDIT: Zmieniłem trochę treść, żeby miało więcej sensu.

-
Przepraszam za opóźnienie, ale małe choróbsko mnie powaliło. Od jutra wracam de regularności.
-
Wręcz nie do wiary, że to już pół roku wspólnej zabawy!
Mały update sytuacji. Diler i jego ochroniarz wysiedli z pomarańczowego Bandita i weszli w rozmowę ze Shawnem. Obaj należą do gangu Valentinos, flagowego gangu społeczności latynoskiej i konkurenta Tren de Agua na terenie dystryktu Heywood - świadczą o tym ich tatuaże, biżuteria i stroje. Jako ciekawostkę przypomnę, że pocięty przez HiFi w garażu Shivy Lacroix chłopak, Carlos Rodriguez, również należał do Valentinos.
Brazil uwolniła się w międzyczasie od gościa z obrzynem, a potem zajrzała do 36 i znalazła tam sieciarza (o czym nie omieszkała poinformować Shawna). Dingo jest piętro niżej i możemy przyjąć, że on też dostał wiadomość, więc może od razu zasuwać do 36 (ale w tym momencie nie wie jeszcze, że coś dzieje się na ulicy). Mack też mógł dostać tę wiadomość na wyświetlacz gogli, a jednocześnie widzi, że Frog jest zaczepiany przez Valentinos, więc gracz musi zdecydować, co zrobi w tym momencie (zostaje na miejscu, leci na górę bloku, dołącza do Froga bądź cokolwiek innego).
Czekam niecierpliwie na Wasze odpisy!
-
Znalazłem alternatywny obrazek SlimWire'a:

-
Slodziaczek! @nanatar , pisząc swojego posta w pokoju 36 uwzględnij w jego ostatnim akapicie wejście do pokoju Dingo, on już do Ciebie biegnie (we dwoje łatwiej Wam będzie przełamać z gospodarzem lody, na przykład z serdecznością zmieniając mu pampersa)!
-
Jak skazujesz to co jest za .jpg to Ci się wyświetli w pełnej krasie!
