Przejdź do treści
  • Kategorie
  • Ostatnie
  • Tagi
  • Popularne
  • Świat
  • Użytkownicy
  • Grupy
Skórki
  • Jasny
  • Brite
  • Cerulean
  • Cosmo
  • Flatly
  • Journal
  • Litera
  • Lumen
  • Lux
  • Materia
  • Minty
  • Morph
  • Pulse
  • Sandstone
  • Simplex
  • Sketchy
  • Spacelab
  • United
  • Yeti
  • Zephyr
  • Ciemny
  • Cyborg
  • Darkly
  • Quartz
  • Slate
  • Solar
  • Superhero
  • Vapor

  • Domyślna (Cyborg)
  • Brak skórki
Zwiń
  1. Start
  2. Sesje inne
  3. Materiały
  4. Bohaterowie Graczy
21 Dni
GaranilG
Garanil jako
Mistrz Gry
Mistrz Gry
MilobM
Milob jako
Maksymilian Kruk
MaReenkM
MaReenk jako
Karol Wysocki
Arthur FleckA
Arthur Fleck jako
Michał Owczarek
NamiN
Nami jako
Wiktoria Wrońska

Bohaterowie Graczy

Zaplanowany Przypięty Zablokowany Przeniesiony Materiały
5 Posty 5 Uczestników 73 Wyświetlenia 1 Obserwuje
  • Najpierw najstarsze
  • Najpierw najnowsze
  • Najwięcej głosów
Odpowiedz
  • Odpowiedz, zakładając nowy temat
Zaloguj się, aby odpowiedzieć
Ten temat został usunięty. Mogą go zobaczyć tylko użytkownicy upoważnieni do zarządzania tematami.
  • GaranilG Niedostępny
    GaranilG Niedostępny
    Garanil jako Mistrz Gry
    napisał(a) ostatnio edytowany przez Garanil
    #1

    Przedstawienie swojej postaci. Zdjęcie, opis, te klimaty. Mechanika opcjonalna. Warto również zrobić sobie od razu avatar postaci do używania w samej sesji. Ze swojej strony polecam:
    https://rolladvantage.com/tokenstamp/
    Aczkolwiek, jeżeli macie lepsze pomysły, albo nawet lepiej - któreś z was jest bardziej obrotne w te klocki i chce porobić avatary dla postaci graczy w jakimś bardziej zombie-klimacie, to śmiało.

    Przykład przedstawienia postaci:
    token_1 (1).png
    Dane Osobowe: Karolina Maj
    Wiek: 35 lat
    Stanowisko: Sekretarka Zarządu Darpol SA
    Opis: Karolina piastuje stanowisko najważniejszej sekretarki w tej firmie od 3 lat. Wie niemal wszystko, o niemal wszystkich, jest dyskretna, wierna względem firmy i ambitnie pnie się po szczeblach kariery, pomimo tego iż technicznie jest po prostu ekskluzywną wersją Człowieka pełniącego funkcję "przynieś-wynieś-zrób kawę. Chłodna względem współpracowników. Szczegóły życia "poza firmą" nieznane.

    Aby wyrosły nam skrzydła, każdego dnia musimy rzucać się w przepaść.

    1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
    2
    • NamiN Niedostępny
      NamiN Niedostępny
      Nami jako Wiktoria Wrońska
      napisał(a) ostatnio edytowany przez Nami
      #2

      text alternatywny

      Imię i nazwisko: Wiktoria Wrońska
      Wiek: 36 lat
      Archetyp: HR Business Partner / psycholog organizacji

      🔹 Cechy
      Siła: 2
      Zwinność: 3
      Polot: 4
      Empatia: 5

      🔹 Umiejętności
      Wytrzymałość: 1
      Ruch: 1
      Spostrzegawczość: 2
      Pojmowanie: 2
      Manipulacja: 2
      Wyczucie emocji: 2

      🔹 Talent
      Współczucie

      🔹 Duma
      Widzę moment, w którym ktoś zaraz się złamie — i potrafię go zatrzymać.

      🔹 Relacje
      Możemy już ustalać? 😛 czy bez relacji?

      🔹 Wygląd (AI streściło)
      Wiktoria Wrońska to elegancka blondynka po trzydziestce o niebieskich, przenikliwych oczach i spokojnym, bardzo kontrolowanym sposobie bycia. Ubiera się klasycznie i profesjonalnie — najczęściej w beżową garsonkę oraz białą bluzkę. Jest zadbana, oszczędna w gestach i sprawia wrażenie osoby pewnej siebie, inteligentnej oraz budzącej zaufanie. Jej chłodny profesjonalizm przełamują jedynie drobne, bardziej osobiste detale: gumka do włosów na nadgarstku i złoty smartwatch.

      🔹Krótko o historii:
      Wiktoria w korpo pracuje ok 6-8 lat. Nie ma męża ani partnera.

      Miała córkę, która zmarła 4 lata temu w wieku 15lat.

      Po wszystkim Wiktoria zniknęła z życia zawodowego na kilka miesięcy. Zdiagnozowano u niej zespół stresu pourazowego (PTSD) oraz zaburzenia lękowe. Leczenie, terapia, próba poukładania świata na nowo. To był jedyny okres, w którym pozwoliła sobie nie funkcjonować. A kiedy wróciła, nie była już tą samą osobą.

      Praca w HR nauczyła ją słuchać i zapamiętywać więcej, niż ludzie sądzą, że mówią. Wie, kto ma problemy finansowe, kto jest o krok od wypalenia, kto bierze leki, a kto tylko udaje, że wszystko jest w porządku.
      Po śmierci Mai ta umiejętność zmieniła się w coś więcej. Wiktoria zaczęła obsesyjnie zwracać uwagę na szczegóły — zapamiętywać słowa, gesty, reakcje. Łączyć fakty, które innym umykają.

      Dziś jest spokojna, opanowana i rzeczowa. Dokładnie taka, jakiej oczekuje się od kogoś na jej stanowisku. Dba o ludzi, zna ludzi, stara się bardziej. Nic więcej już jej nie pozostało.

      🥀If I had a flower for every time I thought of you, we could walk in our garden forever.

      1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
      2
      • Arthur FleckA Niedostępny
        Arthur FleckA Niedostępny
        Arthur Fleck jako Michał Owczarek
        napisał(a) ostatnio edytowany przez
        #3

        token_1.png

        Imię i nazwisko: Michał Owczarek
        Wiek: 38 lat
        Archetyp: pracownik pogotowia / były lekarz

        • CECHY
          Empatia: 5
          Polot: 4
          Siła: 3
          Zwinność: 2

        • UMIEJĘTNOŚCI:
          Leczenie 2 (+2k przy obrażeniach krytycznych)
          Wytrzymałość 2
          Spostrzegawczość 1
          Ruch 3
          Pojmowanie 1
          Walka 1

        • TALENT: Chirurg Polowy
          Poznałeś sztukę zszywania ran, ratowania pacjentów przed wykrwawieniem i leczenia ciężkich obrażeń. Otrzymujesz modyfikator +2 do rzutów na Leczenie, gdy pomagasz komuś, komu grozi śmierć z powodu obrażeń krytycznych.

        • WIELKIE MARZENIE
          Michał chce odzyskać prawo wykonywania zawodu i wrócić na SOR jako lekarz, nie sanitariusz, zostać kimś, za kogo Ola nie musiałaby się wstydzić. Nie chce jej odzyskać, chce zasłużyć na to, by ona mogła kiedyś ciepło się uśmiechnąć na wspomnienie o nim. Wersja postapokaliptyczna: Nie stracić siebie po raz drugi.

        • DUMA
          Improwizowana medycyna. Michał jest kimś więcej niż sanitariuszem. Potrafi ratować bez sprzętu niczym profesor Rafał Wilczur dotknięty amnezją. Przeprowadzi błyskawiczną amputację kończyny tasakiem z paskiem od spodni jako opaską uciskową, rozżarzonym prętem przypali kikuta, długopisem marki BIC wykona tracheotomię. Walczy o życie innych do samego końca.

        • RELACJE Z INNYMI BG
          Do ustalenia.

        • WYGLĄD:
          Ciemne, gęste niedbale ułożone włosy, kilkudniowy zarost. Twarz zmęczona, styrana, brązowe oczy patrzą uważnie, ale bez ciepła. Zmarszczka między brwiami wyryta na stałe, jakby przez ostatnie lata rzadko się rozluźniał. Wygląda na kogoś, kto został mocno przeczołgany przez życie.

        • WYPOSAŻENIE:
          do ustalenia z MG.

        • HISTORIA:

        Michał urodził się i wychował na warszawskich Bielanach. Ojciec był kolejarzem a matka kasjerką w Społem. Normalna rodzina bez wielkich ambicji i wielkich dramatów, dopóki Michał w wieku czternastu lat nie zachorował na białaczkę. Chłopak trafił na oddział onkologii dziecięcej. To tam poznał Olę, swoją rówieśniczkę, która tak jak on walczyła o życie. Przez kolejne długie miesiące wspierali się nawzajem. Na ich oczach umierali kolejni ich przyjaciele a oni trwali przy sobie. Gdy wychodzili ze szpitala byli już w sobie zakochani bez pamięci. Michał wrócił do szkoły z jednym postanowieniem: zostanie lekarzem. Wciąż pamiętał twarze dziewczyn i chłopaków, którzy przegrali walkę z chorobą. Ojciec miał dla syna inne plany, chciał by Michał poszedł w jego ślady, matka tłumaczyła, że na medycynę idą tylko dzieci lekarzy, ale chłopak się nie ugiął. Zdał na Warszawski Uniwersytet Medyczny, skończył sześć lat studiów, rok stażu i zaczął pracować jako rezydent. Ola przez cały ten czas była przy nim. Przyjęła jego zaręczyny gdzieś w połowie rezydentury.

        Na SOR trafił jako lekarz medycyny ratunkowej w wieku dwudziestu siedmiu lat. Był dobry, szybki i opanowany. Problem z SOR-em jest taki, że nie każdego da się uratować a on miał kompleks Boga. Zaczęło się od młodej dziewczyny w ciąży, która rzuciła się pod tramwaj a potem było już tylko gorzej. Zaczął pić, żeby wyłączyć głowę po dyżurach. Zaczynał od lampek wina, skończył na małpkach Gorzkiej Żołądkowej. Ola widziała co się dzieje, prosiła, kłóciła się, płakała. Michał obiecywał i wracał do butelki. Po ośmiu latach pracy na SOR-ze wszystko się posypało w ciągu jednego dyżuru. Pacjent wyczuł od niego alkohol, zadzwonił na policję. Rozpoczęło się dochodzenie i Michał stracił prawo do wykonywania zawodu.
        Ola postawiła w końcu ultimatum. Albo ona, albo butelka. Michał wybrał ją, wytrzeźwiał na kilka tygodni, a potem znów się upił. Odeszła. Przez następne dwa lata próbował trzeźwieć, zapisał się na odwyk, wytrzymał niecały miesiąc. Gdy wyszedł z ośrodka wpadł w ciąg. Potem kolejna próba i podobny efekt. W międzyczasie Ola poznała innego faceta, wyszła za mąż.

        Cztery miesiące temu Michał przestał pić po raz trzeci, ma wszyty esperal w pośladku. Dzięki dawnym znajomościom zrobił kurs KPP i zaczął pracę na karetce. Dzień przed wezwaniem do biurowca przy Domaniewskiej Michał dowiedział się z Facebooka, że Ola urodziła dziecko. Ma trzydzieści osiem lat i czuje, że rozpierdolił swoje życie. Trwa w trzeźwości i sam nie wie po co. Do biurowca zostaje wysłany przez dyspozytora karetki który otrzymał zgłoszenie z Domaniewskiej.

        1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
        2
        • MaReenkM Niedostępny
          MaReenkM Niedostępny
          MaReenk jako Karol Wysocki
          napisał(a) ostatnio edytowany przez MaReenk
          #4

          Karol Wysocki.png
          Imię i nazwisko: Karol "Karo" Wysocki

          Archetypu postaci: Technik serwisu klimatyzacji i wentylacji
          Wiek postaci: 31 lat
          Cechy:
          Siła 4
          Zwinność 5 (cecha główna)
          Polot 3
          Empatia 2
          Umiejętności:
          Wytwarzanie 3
          Wytrzymałość 1
          Walka 1
          Skradanie się 1
          Ruch 2
          Spostrzegawczość 1
          Sztuka przetrwania 1
          Talent: CZUJNY:
          Gdy w pobliżu czai się wróg, podnoszą ci się włosy na karku. Otrzymujesz modyfikator +2 do rzutów na Spostrzegawczość, gdy próbujesz wypatrzyć wroga wykonującego atak z zaskoczenia.
          Wielkie marzenie: „Odłożyć dość pieniędzy, żeby otworzyć własną firmę i już nigdy nie robić dla Januszy biznesu. Karol jest zmęczony życiem od zlecenia do zlecenia. Ma dość robienia po godzinach i wiecznego słuchania klientów."
          Potencjalna przemiana: W trakcie apokalipsy marzenie Karola zmieni się w odnalezienie córki, która została u dziadków, kiedy Karol wyruszył do pracy.
          Duma: „Zawsze znajdę sposób, żeby coś uruchomić.”
          Karol jest typem człowieka, który:
          -odpali agregat z części znalezionych w piwnicy,
          -otworzy zablokowane drzwi,
          -obejdzie brak prądu,
          -zrobi prowizoryczną broń albo barykadę.
          Relacje z innymi BG: Do ustalenia.
          Wygląd:
          -185 cm wzrostu
          -lekki zarost
          -zmęczone oczy
          -robocza kurtka softshell
          -granatowy polar firmowy
          -jeansy robocze
          -ciężkie buty ochronne
          -stary plecak narzędziowy
          Wygląda jak człowiek, którego mijasz codziennie i nigdy nie zapamiętujesz twarzy.
          Wyposażenie:
          Coś tam ma
          Historia:
          Karol Wysocki urodził się i wychował na Bródnie. Nie miał trudnego dzieciństwa ani wielkich marzeń. Ojciec był elektrykiem, matka pracowała w markecie. W domu zawsze czegoś brakowało, ale nigdy nie brakowało jednej rzeczy- przekonania, że jeśli coś się zepsuło, trzeba umieć poradzić sobie samemu.
          Karol szybko złapał smykałkę do technicznych rzeczy. Rozkręcał stare radia, naprawiał rowery kolegom z osiedla, wymieniał bezpieczniki sąsiadom. Nie był najlepszym uczniem, ale miał talent do praktycznej roboty. W technikum mechanicznym nauczyciele mawiali, że Wysocki nie musi znać teorii, bo „on i tak znajdzie sposób, żeby to działało”.
          Po szkole imał się różnych zajęć. Budowy, magazyny, serwisy techniczne. Ostatecznie trafił do firmy zajmującej się wentylacją i klimatyzacją. Praca była ciężka, ale konkretna. Karol ją lubił, bo maszyny były prostsze od ludzi. Jeśli coś nie działało, zawsze istniała przyczyna i sposób naprawy.
          Mając dwadzieścia pięć lat poznał Magdę.

          Pracowała w małej kawiarni niedaleko jednego z biurowców, które obsługiwał. Najpierw była tylko dziewczyną, która pamiętała, jaką kawę zamawia. Potem kimś, dla kogo specjalnie brał zlecenia w tamtej okolicy. W końcu stała się całym jego światem.
          Pobrali się szybko, ale bez poczucia, że robią błąd. Po raz pierwszy w życiu Karol miał wrażenie, że dokądś należy. Wynajęli małe mieszkanie, kupili używany samochód, zaczęli odkładać pieniądze. Gdy urodziła się ich córka, Zosia, Karol pracował jeszcze więcej. Chciał zapewnić rodzinie lepsze życie niż to, które sam pamiętał.
          Był zmęczony, ale szczęśliwy.
          A potem wszystko skończyło się w jeden listopadowy wieczór.
          Padał deszcz. Wracali od znajomych. Karol prowadził zmęczony po całym dniu pracy, Magda siedziała obok i próbowała nie zasnąć. Kierowca ciężarówki podobno nawet nie próbował hamować.

          Karol pamiętał dźwięk zgniatanego metalu.
          Krzyk.
          Światła.
          Potem szpital.
          Przeżył tylko dlatego, że siedział po stronie kierowcy.
          Magda zginęła na miejscu.
          Przez następne dwa lata Karol funkcjonował bardziej z przyzwyczajenia niż z własnej woli. Rano praca. Wieczorem cisza w mieszkaniu. Czasem odbierał Zosię od teściów, czasem spędzała weekend u niego. Robił wszystko, żeby córka nie widziała, jak bardzo się rozsypał.
          Przestał planować przyszłość. Przestał wierzyć, że życie może się jeszcze „ułożyć”. Została tylko robota, obowiązki i mechaniczne trwanie od poniedziałku do piątku.
          Ludzie mówili, że zrobił się chłodny.
          Karol uważał po prostu, że nie ma już energii na udawanie.
          Mimo wszystko nadal miał jedno marzenie:
          otworzyć własny serwis techniczny.
          Coś swojego. Coś stabilnego. Coś, co pozwoliłoby mu w końcu spędzać więcej czasu z córką.

          W poniedziałkowy poranek dostał zwykłe zgłoszenie do biurowca Darpolu. Problem z wentylacją na jednym z pięter. Nic niezwykłego. Wziął torbę narzędziową, termos z kawą i pojechał do pracy.

          token_1 (1).png

          1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
          2
          • MilobM Niedostępny
            MilobM Niedostępny
            Milob jako Maksymilian Kruk
            napisał(a) ostatnio edytowany przez
            #5

            IMIĘ I NAZWISKO: Maksymilian Kruk
            ARCHETYP/PROFESJA: Były żołnierz / Alpinista przemysłowy
            WIEK: 26 lat

            e526216c-00ca-4ec5-a12a-38d44340f108-Screenshot 2026-05-13 105938.jpg

            Maksymilian urodził się i wychował w zapomnianej przez Boga dziurze na Pomorzu Zachodnim, gdzieś między upadłym PGR-em a ścianą lasu. Ojciec tyrał na wózku widłowym, matka dorabiała sprzątaniem. Zwykła rodzina bez wielkich ambicji, w miasteczku, w którym jedyną opcją dla młodych była robota za najniższą krajową w lokalnej fabryce mebli. Maksymilian miał jednak inne plany – wiedział, że jeśli tam zostanie, skończy z tanim piwem pod sklepem. Gdy tylko skończył osiemnaście lat, spakował plecak i poszedł w kamasze. Trafił do 25 Brygady Kawalerii Powietrznej. Wojsko dało mu wszystko, czego nie miał w domu: dyscyplinę, braterstwo i cel. Był dobry, szybki i opanowany.
            Niestety świat nie jest cukierkowy, a problem z wojskiem polega jednak na tym, że twoje życie zależy od przetargów, w których wygrywa najtańsza oferta. Wszystko posypało się podczas jednych, rutynowych ćwiczeń nocnych. Zjazd ze śmigłowca (fast-rope), pełne obciążenie, a potem trzask pękającego, taniego karabinka. Maks runął z kilku metrów prosto na beton. Otwarcie złamanie, strzaskane kolano, miesiące bólu. Wojskowa komisja lekarska nie miała sentymentów. Dostał "kategorię N" – niezdolny do służby zawodowej. Armia wypluła go z powrotem do cywila.
            Maksymilian postawił jednak na swoim, rehabilitacja trwała ponad rok. Kiedy w końcu stanął na nogi, musiał z czegoś żyć. Z wojska jedyne co wyniósł to uprawnienia wysokościowe, więc zatrudnił się w "Darpolu"- akurat szukali kogoś z jego umiejętnościami. Szybko zrozumiał, jak wielką ironią losu był ten wybór. Uciekł przed prowincjonalnym wyzyskiem, tylko po to, by skończyć w korporacyjnej wersji "Januszpolu". Wielka firma, lśniące biurowce, ale te same cięcia kosztów, ten sam brak szacunku do pracownika i te same śmieciowe umowy. Przeznaczenia nie oszukasz.
            I tak Maksymilian trwa w tym zawieszeniu, nie bardzo wiedząc, do czego właściwie dąży. Właśnie wisi w uprzęży na 44. piętrze szklanego biurowca. Klnie pod nosem, zeskrobując z szyby rozmazane wnętrzności i pióra jakiegoś pechowego ptaka, który rozbił się o elewację. Nagle w jego przypiętej do szelek krótkofalówce trzeszczy głos kierownika. Zamiast standardowego opierdolu za powolne tempo, Maks słyszy nerwowy, niemal paniczny rozkaz: ma natychmiast zjeżdżać z lin i wracać do środka budynku. Bez dyskusji.

            CECHY
            Empatia: 2
            Polot 4
            Siła 4
            Zwinność 4

            UMIEJĘTNOŚCI
            Wytrzymałość 1
            Spostrzegawczość 2
            Skradanie się 2
            Ruch 2
            Walka 1
            Strzelanie 1
            Sztuka Przetrwania 1

            TALENT: SPECJALIZACJA W BRONI (Walka bez Broni)
            Doskonale władasz określonym typem broni. Gdy walczysz przy użyciu tego oręża, otrzymujesz modyfikator +2. Możesz wykupić ten Talent kilkukrotnie, za każdym razem wybierając inny typ broni. Można się specjalizować w walce bez broni.

            WIELKIE MARZENIE
            Bilet w jedną stronę- Odłożenie potężnej kwoty na wielomiesięczną, solową wyprawę wschodnią ścianą Cerro Torre w Patagonii. To jego ostateczny test umiejętności i ucieczka od szarej, polskiej rzeczywistości. I zostanie tam, jako przewodnik Wersja postapokaliptyczna: Znaleznie miejsca gdzie nie ma zombie

            DUMA
            Jego wola przetrwania została już przetestowana w najgorszy możliwy sposób podczas miesięcy brutalnej rehabilitacji strzaskanego kolana. Maksymilian wie, jak smakuje agonia i potrafi ją na chwilę wyłączyć z własnej świadomości.

            WYGLĄD: Krótko zgolone maszynką włosy, szorstki, kilkudniowy zarost. Twarz ogorzała od wiatru, ale w kącikach bystrych oczu kryją się zmarszczki od częstego, przekornego uśmiechu. Chodzi płynnie i spokojnie, starając się nie pokazywać, że lekko utyka na prawą nogę.

            DANE OSOBOWE:
            Imię i nazwisko: Maksymilian Kruk
            Wiek: 26 lat
            Zawód: Alpinista przemysłowy
            Stan cywilny: Kawaler
            Miejsce zamieszkania: Warszawa, Żoliborz

            1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
            3

            Hello! It looks like you're interested in this conversation, but you don't have an account yet.

            Getting fed up of having to scroll through the same posts each visit? When you register for an account, you'll always come back to exactly where you were before, and choose to be notified of new replies (either via email, or push notification). You'll also be able to save bookmarks and upvote posts to show your appreciation to other community members.

            With your input, this post could be even better 💗

            Zarejestruj się Zaloguj się
            Odpowiedz
            • Odpowiedz, zakładając nowy temat
            Zaloguj się, aby odpowiedzieć
            • Najpierw najstarsze
            • Najpierw najnowsze
            • Najwięcej głosów


            • Zaloguj się

            • Nie masz konta? Zarejestruj się

            • Aby wyszukiwać zaloguj się lub zarejestruj.
            Powered by NodeBB Contributors
            • Pierwszy post
              Ostatni post
            0
            • Kategorie
            • Ostatnie
            • Tagi
            • Popularne
            • Świat
            • Użytkownicy
            • Grupy