Bastion 2521 - Walka o Ostland (Warhammer 2-ed)
-
Dziękuję za odpowiedzi!
Dałem post, bardzo króciutki ale raczej nic więcej w tym tygodniu nie uda mi się fabularnie (ewentualnie będę edytował jak uda mi się jeszcze usiąść).
Jak rozumiem mamy wyruszyć na stosunkowo krótki rekonesans więc Stefan zabierze z sobą w zasadzie tylko uzbrojenie:- Włócznia
- Tarcza
- Łuk i strzały
-Nóż
Po tym w plecaku - Toporek
- krzesiwo
-modlitewnik
-manierkę z wodą - zestaw do leczenia i miksturę leczącą
- truciznę
Bierze Wieselów i psy oczywiście.
Jak Sierżant będzie chciał dać Kogoś na szpice to się zgłosi.
-
- Oki, dzięki za terminowy post i deklarki

- Oki, dzięki za terminowy post i deklarki
-
ja weekendy wyjazdowe i w porę nie ogarnąłem.
Post poszedł i raczej wszystko jasne. "Świta Duivela" zostaje z regimentem, przydadzą im się dodatkowe osoby do pomocy. Chyba, że Kolesnikov chciałby zabrać elfki, to oczywiście pójdą, ale Duivel sam tego pomysłu nie rzuci. -
Czołem
Przepraszam że tak na ostatnią chwilę ale nie miałem możliwości wcześniej napisać.
-Stefan chciałby jeszcze spróbować poprosić szefowe o przydzielenie nam ze dwóch jeźdzców jako posłańców, żebyśmy mogli szybko przysłać informacje np. o napotkanych siłach przeciwnika.- Stefan zamiast zabierać ze sobą truciznę po prostu nakłada ją na włócznie.
- Już samemu sierżantowi zasugeruje że może powinniśmy zrobić małą zmyłkę dla niemal na pewno obserwujących nas wrogów w postaci wyjścia z obozu w innym kierunku niż zamierzony i dopiero po tym obejść lasem na własciwą trasę(przy okazji byśmy przeczesali trochę okolicy).
-
Czołem
Przepraszam że tak na ostatnią chwilę ale nie miałem możliwości wcześniej napisać.
-Stefan chciałby jeszcze spróbować poprosić szefowe o przydzielenie nam ze dwóch jeźdzców jako posłańców, żebyśmy mogli szybko przysłać informacje np. o napotkanych siłach przeciwnika.- Stefan zamiast zabierać ze sobą truciznę po prostu nakłada ją na włócznie.
- Już samemu sierżantowi zasugeruje że może powinniśmy zrobić małą zmyłkę dla niemal na pewno obserwujących nas wrogów w postaci wyjścia z obozu w innym kierunku niż zamierzony i dopiero po tym obejść lasem na własciwą trasę(przy okazji byśmy przeczesali trochę okolicy).
Tura 45 - 2521.05.05; fst; przedpołudnie
Oki, no to mamy kolejną turę
I chciałbym przeprosić za małe zamieszanie z datami. Jak wznawiałem sesję to spojrzałem w kalendarzową datę ale zapomniałem, że dotyczyla właściwie nocy z Agnestag na Festag. Więc o poranku jest właściwie Festag a nie Wellentag. W poprzednich turach już nie będę zmieniał ale w tej już edytowałem, że jest Festag.Termin na odpis powiedzmy do pt. 06.12.
Stan HP
Tobias 15/15 (s.zdrowy)
Stefan 12/12 (s.zdrowy)
Duivel 12/12 (s.zdrowy)Stan PD
Tobias za terminową turę 10 PD
Tobias za rozmowy przy ognichu 10 PD
Tobias za deklarki/pytania 5 PD
Duivel za terminową turę 10 PD
Duivel za rozmowy przy ognichu 10 PD
Duivel za rozmowy z kuzynkami 5 PD
Tobias 5 PD za wrzucony post
Tobias 10 PD za rozmowy przy ognichu
Tobias 295 + 15 = 310 PD
Stefan 215 + 25 = 240 PD (miniony po 133 PD)
Duivel 410 + 25 = 435 PDStan PZ
Tobias 375 PZ
Stefan 18 PZ
Duivel 40 PZOki to od rozmowy z szefowymi do wyjścia z obozu, minęła ok 1 h. I mniej więcej od wyjścia z obozu do dotarcia do spalonego zajazdu też ok 1 h. A więc jest przedpołudnie, dość silny wiatr co daje -30 do US przy strzelaniu z łuków.
-
Szefowe nie zgodziły się na przydzielenie konnych do oddziału Kolesnikowa. Ale zgodziły się i przysłały Thiemo co pochodzi z Wendorfu więc zna okolicę.
-
Duivel i Thobias dostają dwóch ludzi Kolesnikowa i stanowią odpowiednio straż przednią i tylną. Możecie sobie te postacie opisać wedle uznania. Byle nie kłóciło się to z tym co już było opisane w postach. W razie potrzeby to pytajcie.
-
Droga przebiegła nerwowo ale bez większych przygód. Po drodze zwiadowcy znaleźli na dwie zmasakrowane załogi wozów na drodze. Prawdopodobnie zabili ich zwierzoludzie.
-
Po ok 1 h po opuszczeniu obozu, docierają do zajazdu "Leśny dzban" o jakim wcześniej wpominał Thiemo. Zajazd jest spalony. Kolesnikow wyznacza BG do sprawdzenia jak to wygląda. Pi x oko opisałem jak to wygląda po takim wstępnym rozeznaniu się. To widzą wszyscy trzej. Jak ktoś, coś robi poza tym to ma okazję w tej turze.
-
Co kto zauważył co do świeższych tropów to wynik skillów i kulania. Dlatego tu już się różni nieco ten opis.
- Oki, chyba z mojej strony to tyle. Jbc to pytajcie

-
Taki pytania:
- Czy przy wozach jesteśmy w stanie po tropach ocenić ilość zwierzoludzi i kierunek z którego przyszli i w którym odeszli?
- W jakim stanie po za pocięciem plandek itp. są te dwa wozy? I czy są porównywalne ładownością do tych które używamy w regimencie?
-Stefan chciałby poprosić sierżanta tylko o możliwość ułożenia ciał pomordowanych rodzin przy drodze, przykrycia ich( jakieś koce z wozów)i odmówienie krótkiej modlitwy.
Co do zajazdu to Stefan jest za jak najszybszym pójściem za śladami tego potencjalnego ocalałego, ale w pierwszej kolejności zajmie się rannym krasnoludem(może dać Wieselów i psy do tropienia).
-Co do samego krasnoluda to zgaduje że jego stan jest krytyczny i że Stefana czeka jakiś bardzo trudny test leczenia? - w dalszej kolejności(po leczeniu i sprawdzeniu tych śladów) Stefan chciałby przyjrzeć się ciału tego szlachcica czy ten ma jakiś herb (może pierścień z herbem)czy inny znak który pozwoliłby zidentyfikować jego tożsamość.
Tak samo czyniłby przy pozostałych w obydwu miejscach ale co do nie herbowych raczej nie ma złudzeń co do szans na identyfikację. - Pyta się także w obydwu miejscach naszego Thiemo czy kogoś rozpoznaje
- a jeszcze takie pytanie czy ktoś w naszym oddziale też ma róg myśliwski może?
-
Taki pytania:
- Czy przy wozach jesteśmy w stanie po tropach ocenić ilość zwierzoludzi i kierunek z którego przyszli i w którym odeszli?
- W jakim stanie po za pocięciem plandek itp. są te dwa wozy? I czy są porównywalne ładownością do tych które używamy w regimencie?
-Stefan chciałby poprosić sierżanta tylko o możliwość ułożenia ciał pomordowanych rodzin przy drodze, przykrycia ich( jakieś koce z wozów)i odmówienie krótkiej modlitwy.
Co do zajazdu to Stefan jest za jak najszybszym pójściem za śladami tego potencjalnego ocalałego, ale w pierwszej kolejności zajmie się rannym krasnoludem(może dać Wieselów i psy do tropienia).
-Co do samego krasnoluda to zgaduje że jego stan jest krytyczny i że Stefana czeka jakiś bardzo trudny test leczenia? - w dalszej kolejności(po leczeniu i sprawdzeniu tych śladów) Stefan chciałby przyjrzeć się ciału tego szlachcica czy ten ma jakiś herb (może pierścień z herbem)czy inny znak który pozwoliłby zidentyfikować jego tożsamość.
Tak samo czyniłby przy pozostałych w obydwu miejscach ale co do nie herbowych raczej nie ma złudzeń co do szans na identyfikację. - Pyta się także w obydwu miejscach naszego Thiemo czy kogoś rozpoznaje
- a jeszcze takie pytanie czy ktoś w naszym oddziale też ma róg myśliwski może?
Czy przy wozach jesteśmy w stanie po tropach ocenić ilość zwierzoludzi i kierunek z którego przyszli i w którym odeszli?
- Trudno powiedzieć. To było ok 2 dni temu. Zapewne było ich przynajmniej z kilkunastu. Wygląda jak na zasadzkę na drodze. Co nie jest trudne skoro to droga wiedzie przez las.
W jakim stanie po za pocięciem plandek itp. są te dwa wozy? I czy są porównywalne ładownością do tych które używamy w regimencie?
- Same wozy są w przyzwoitym stanie. Dalej można ich używać. Gabarytami przypominają standardowe furmanki używane i w regimencie i w okolicy.
-Stefan chciałby poprosić sierżanta tylko o możliwość ułożenia ciał pomordowanych rodzin przy drodze, przykrycia ich( jakieś koce z wozów)i odmówienie krótkiej modlitwy.
- No zobaczymy: https://orokos.com/roll/1075171 05
Czyli ma.suk > Stefan bez entuzjazmu bo robota nieprzyjemna i zajmuje czas, ale się zgodzi.
Co do zajazdu to Stefan jest za jak najszybszym pójściem za śladami tego potencjalnego ocalałego, ale w pierwszej kolejności zajmie się rannym krasnoludem(może dać Wieselów i psy do tropienia).
Co do zajazdu to Stefan jest za jak najszybszym pójściem za śladami tego potencjalnego ocalałego, ale w pierwszej kolejności zajmie się rannym krasnoludem(może dać Wieselów i psy do tropienia).
- No to opisz to w tekście. Ślady prowadzą do ziemianki nieco za gospodą.
-Co do samego krasnoluda to zgaduje że jego stan jest krytyczny i że Stefana czeka jakiś bardzo trudny test leczenia?
- Z mechy, krasnolud jest w s.krytycznym więc test INT + Leczenie jest z mod -30.
w dalszej kolejności(po leczeniu i sprawdzeniu tych śladów) Stefan chciałby przyjrzeć się ciału tego szlachcica czy ten ma jakiś herb (może pierścień z herbem)czy inny znak który pozwoliłby zidentyfikować jego tożsamość
-
Szlachic ma herb na tunice i pierścień herbowy.
-
rzut: https://orokos.com/roll/1075172 20 > ma.suk > dominujące niebieskie tło i wilki > w Middenlandzie często występują takie motywy w herbach.
Tak samo czyniłby przy pozostałych w obydwu miejscach ale co do nie herbowych raczej nie ma złudzeń co do szans na identyfikację.
Pyta się także w obydwu miejscach naszego Thiemo czy kogoś rozpoznaje-
Stefan ich nie rozpoznaje.
-
Co do Thiemo: https://orokos.com/roll/1075173
-
Rozpoznaje zabitą kobietę, to Stella jaka była kowalem w tym zajeździe. Przybity zbir ma chustę na szyi jak jeden z gangów Wendorf, kraś ma nakolanniki w formie łba dzika jak jeden z klanów z Wolfenburga jacy robią interesy na Talabek więc zdarza im się tędy przejeżdżać. Szlachcia nie zna. Zabitych z wozów też nie.
a jeszcze takie pytanie czy ktoś w naszym oddziale też ma róg myśliwski może?
- Powiedzmy, że 20% na to, że ktoś może mieć, i weźmy 3 najbardziej prawdopodobnych. Rzut: https://orokos.com/roll/1075177 50, 32, 20 > ok, jest jeden róg myśliwski.
-
Post poszedł
Przy wozach pozwoliłem sobie dodać jeszcze kwestie zepchnięcia ich z drogi dla regimentu bo teraz dopiero sobie to uświadomiłem że pewnie powinniśmy to zrobić w ramach naszego zadania.Co do sytuacji w zajeździe to Stefan po daniu chwili czasu miksturze lecżącej na zadziałanie postara się wykonać test na leczenie krasnoluda(jak mam nadzieje teraz już prostszy biorąc pod uwagę wyleczone miksturą HP). Co do Sprawdzania ziemianki to podprowadziłem pod nią tylko swoich ludzi bo doszedłem do wniosku, biorąc pod uwagę nawoływania Stefan nie zdążyłby jej przeszukać samemu, dlatego zostawił wszystkich oprócz Albrechta do obserwowania ziemianki i zostawia na tą chwilę inicjatywę w ręku Tobiasa. Chyba że zdąży ogarnąć krasnoluda i nikt tam jeszcze nie zajrzy do tego czasu to powróci do sprawdzania tropu.
Po wszystkim przyjrzy się martwemu szlachcicowi i zabierze pierścień(zakładam że jest na nim rodowy herb).
Oczywiście jeśli krasnolud się przebudzi to będzie chciał żeby ten opowiedział co tu się wydarzyło i czy wśród zabitych nie brakuje kogoś kogo pamięta że był tu podczas walki(to może być osoba której ślady później znaleźliśmy).
Później będzie chciał też podobnie jak przy wozach zająć się ciałami o ile sierżant pozwoli. -
Post poszedł
Przy wozach pozwoliłem sobie dodać jeszcze kwestie zepchnięcia ich z drogi dla regimentu bo teraz dopiero sobie to uświadomiłem że pewnie powinniśmy to zrobić w ramach naszego zadania.Co do sytuacji w zajeździe to Stefan po daniu chwili czasu miksturze lecżącej na zadziałanie postara się wykonać test na leczenie krasnoluda(jak mam nadzieje teraz już prostszy biorąc pod uwagę wyleczone miksturą HP). Co do Sprawdzania ziemianki to podprowadziłem pod nią tylko swoich ludzi bo doszedłem do wniosku, biorąc pod uwagę nawoływania Stefan nie zdążyłby jej przeszukać samemu, dlatego zostawił wszystkich oprócz Albrechta do obserwowania ziemianki i zostawia na tą chwilę inicjatywę w ręku Tobiasa. Chyba że zdąży ogarnąć krasnoluda i nikt tam jeszcze nie zajrzy do tego czasu to powróci do sprawdzania tropu.
Po wszystkim przyjrzy się martwemu szlachcicowi i zabierze pierścień(zakładam że jest na nim rodowy herb).
Oczywiście jeśli krasnolud się przebudzi to będzie chciał żeby ten opowiedział co tu się wydarzyło i czy wśród zabitych nie brakuje kogoś kogo pamięta że był tu podczas walki(to może być osoba której ślady później znaleźliśmy).
Później będzie chciał też podobnie jak przy wozach zająć się ciałami o ile sierżant pozwoli.@Dekares Oki, dzięki za post i deklarki

-
Tura 46 - 2521.05.05; fst; przedpołudnie
Oki, no to mamy kolejną turę
Ciąg dalszy scen w "Leśnym dzbanie"Termin na odpis powiedzmy do pt. 06.19.
Stan HP
Tobias 15/15 (s.zdrowy)
Stefan 12/12 (s.zdrowy)
Duivel 12/12 (s.zdrowy)Stan PD
Duivel 15 PD za szybki post
Duivel 5 PD za opis dwóch pomocników Duivela
Duivel 10 PD za opis pobojowiska w zajeździe
Duivel 10 PD za opis sceny w zajeździe
Duivel 10 PD za współpracę z innym BG przy krasnoludzie i tropach
Stefan 10 PD za terminowy post
Stefan 5 PD za opis scenki w obozie
Stefan 10 PD za scenki przy wozach
Stefan 10 PD za opis pobojowiska w zajeździe
Stefan 10 PD za scenkę w zajeździe
Stefan 10 PD za współpracę z innymi BG przy ziemiance i krasiu
Stefan 10 PD za użycie mikstury leczącej na krasiu
Tobias 10 PD za terminowy post
Tobias 5 PD za scenkę w obozie
Tobias 5 PD za scenkę przy wozach
Tobias 5 PD za opis pobojowiska w zajeździe
Tobias 10 PD za scenkę w zajeździe
Razem:
Tobias 310 + 35 = 345 PD
Stefan 40 + 65 = 105 PD (miniony po 55 PD)
Duivel 435 + 50 = 485 PDStan PZ
Tobias 375 PZ
Stefan 18 PZ
Duivel 40 PZOki, to w retropsekcji, Stefan uzyskał https://orokos.com/roll/1075405 97 na przekonywania Stefana do odciągnięcia wozów i końskiej padliny z wozu. Wyszła sp.por czyli kategoryczne nie.
W zajeździe zeszło na razie ze 2-3 kwadranse (pacierze). Na to łażenie po pobojowisku, przeszukiwanie ziemianek, rozmowy, leczenie krasnoluda. Na koniec mojej scenki, jest ok 1-2 h do południa i ok 9-11 h pełnego dnia.
Według Thiemo do miasta jest ze 2-3 pacierze marszu (ok 30-45 min).
Tobias z Wieslerami odkryli w ziemiance dwie osoby. Melindę jaka tu pracowała jako kelnerka i Jorge Schwarza - poborcę podatkowego.
Jorge nie wzbudził sympatii Hochlandczyków więc rozważają czy by go nie załatwić i nie wziąć jego geldów. Jest szansa, że to zrobią.
Stefan użył mikstury leczącej aby uzdrowić krasnoluda. Dzięki czemu kraś miał 5/18 HP (s.poważny; mod -20). Test leczenia wyszedł na du.por czyli +0 HP. Czyli test się ie udał i nie przywrócił żadnych HP. Na koniec posta Kadrin jest w s.ciężkim (mod -20). Jest przytomny, może się poruszać ale jest mocno osłabiony.
Pod koniec sceny wiele osób atakuje Kolesnikowa swoimi prośbami/pytaniami. Więc jest nieco nimi przytłoczony. Ogólnie Kolesnikow dąży aby jak najszybciej wznowić marsz do miasta bo to jesg główne zadanie zwiadowców. Ale jeszcze na ten moment się nie zdecydował na ten ruch.
W tej turze bym chciał aby w Waszych postach było:
-
Czy BG przystaje na propozycję łuczników aby zrobić z Jorge porządek i przywłaszczyć sobie jego mienie.
-
Jak BG reaguje na słowa Melindy o hałasach z lasu jakie słyszała rano (trzeba by pójść w las a więc kolejny pacierz przynajmniej).
-
Co BG radzi zrobić z Kadriem? Ludzie mają SZY 4, krasie 3, ranny Kadrnin 2. Więc jak go zabrać to będzie spowalniał całą grupę. Czy zostawić na miejscu.
- Oki, chyba z mojej strony to tyle. Jak jakieś pytania czy coś nie jest klarowne to dajcie znać

-
-
Stefan nie będzie skłonny tak po prostu zamordować mytnika. Jego postawa w kwestii ograbienia go mogłaby się ewentualnie zmienić gdyby wiedział o tym jak potraktował dziewczynę (ergo wystawiał ją na niebezpieczeństwo samemu będąc tchórzem a na koniec dosłownie rzucił ją na pożarcie) ale tego chyba na tą chwilę nie wie?
Oczywiście jako że Stefan mieszkał w okolicy z rodziną może zna mytnika i to może aż za dobrze, może zaszedł jego rodzinie wybitnie za skórę okradając ich podczas opodatkowywania? To mogłoby go do różnych rzeczy skłonić.Co do krasnoluda to nie wiem czy jego powolność jest aż takim problemem, w końcu zakładam że jeśli robimy rozpoznanie to idziemy powoli sprawdzając tropy, zachowywaniem się cicho itd. więc pewnie i tak nie poruszamy się szybciej niż z połową swojej prędkości marszowej?
Na tą chwilę więcej nie mogę pisać
C.D.N.Co do sprawdzania odgłosów które słyszała dziewczyna to Stefan jest zdecydowanie za sprawdzeniem tego i to jak najszybciej. W jakim kierunku ona pokazywała w kierunku miasta czy gdzieś bardziej w las?
Należałoby naszych nowo poznanych towarzyszy przesłuchać na temat tego co wiedzą o sytuacji w Wendorf. Są szczególnie czy słyszeli coś o buncie.
W dalszej perspektywie dobrze by było żeby się zorientowali czy są jedynymi ocalałymi z ataku czy brakuje jeszcze jakiś ciał?Kadrin wspomniał o tym, że chcieli ucieć z zajazdu konno, w związku z tym pytanie czy widzimy jakieś ciała konno? Jeśli tak to zapytałbym się ocalałych czy to wszystkie konie jakie były w zajeździe czy może części udało się uciec?
Może uda mam się je odnaleźć.Co do kwestii rozładowania napięcia z mytnikiem to połączyłbym to z poszukiwaniami krasnoludzkiej broni.
Stefan będzie chciał usadzić krasnoluda na ziemi żeby temu się coś zaraz nie stało. Więc zacznie zwymyslać myśliwych żeby się od "biednego" mytnika odczepili i zajęli się szukaniem młota, jednocześnie chwytając najbardziej ciętego na złoto poborcy podatkowego. Jak tylko odciągnie go delikatnie na bok mrugnie do niego porozumiewawczo i powie żeby się zabrał za szukanie "młota", a dwaj Stefani tu sobie już porozmawiają z panem mytnikiem.
Szeptany/ nie dopowiedziany przekaz jest taki" Szukajcie geldów pod płaszczykiem młota a mu tu zrobimy tego głupka to może sam powie gdzie szukać.
Mytnik siedział w ziemiance całą. Ilnoc więc jak jego złoto zniknie zanim do niego zajrzy( zakładam że ma jakąś kryjówkę w okolicy a nie że widzimy jakąś pokaźną sakwę na nim samym) teraz to zawsze możemy powiedzieć, że zwierzoludzie/mutanci go ograbili i jak udowodnić że było inaczej.Cdn
-
Stefan nie będzie skłonny tak po prostu zamordować mytnika. Jego postawa w kwestii ograbienia go mogłaby się ewentualnie zmienić gdyby wiedział o tym jak potraktował dziewczynę (ergo wystawiał ją na niebezpieczeństwo samemu będąc tchórzem a na koniec dosłownie rzucił ją na pożarcie) ale tego chyba na tą chwilę nie wie?
Oczywiście jako że Stefan mieszkał w okolicy z rodziną może zna mytnika i to może aż za dobrze, może zaszedł jego rodzinie wybitnie za skórę okradając ich podczas opodatkowywania? To mogłoby go do różnych rzeczy skłonić.Co do krasnoluda to nie wiem czy jego powolność jest aż takim problemem, w końcu zakładam że jeśli robimy rozpoznanie to idziemy powoli sprawdzając tropy, zachowywaniem się cicho itd. więc pewnie i tak nie poruszamy się szybciej niż z połową swojej prędkości marszowej?
Na tą chwilę więcej nie mogę pisać
C.D.N.Co do sprawdzania odgłosów które słyszała dziewczyna to Stefan jest zdecydowanie za sprawdzeniem tego i to jak najszybciej. W jakim kierunku ona pokazywała w kierunku miasta czy gdzieś bardziej w las?
Należałoby naszych nowo poznanych towarzyszy przesłuchać na temat tego co wiedzą o sytuacji w Wendorf. Są szczególnie czy słyszeli coś o buncie.
W dalszej perspektywie dobrze by było żeby się zorientowali czy są jedynymi ocalałymi z ataku czy brakuje jeszcze jakiś ciał?Kadrin wspomniał o tym, że chcieli ucieć z zajazdu konno, w związku z tym pytanie czy widzimy jakieś ciała konno? Jeśli tak to zapytałbym się ocalałych czy to wszystkie konie jakie były w zajeździe czy może części udało się uciec?
Może uda mam się je odnaleźć.Co do kwestii rozładowania napięcia z mytnikiem to połączyłbym to z poszukiwaniami krasnoludzkiej broni.
Stefan będzie chciał usadzić krasnoluda na ziemi żeby temu się coś zaraz nie stało. Więc zacznie zwymyslać myśliwych żeby się od "biednego" mytnika odczepili i zajęli się szukaniem młota, jednocześnie chwytając najbardziej ciętego na złoto poborcy podatkowego. Jak tylko odciągnie go delikatnie na bok mrugnie do niego porozumiewawczo i powie żeby się zabrał za szukanie "młota", a dwaj Stefani tu sobie już porozmawiają z panem mytnikiem.
Szeptany/ nie dopowiedziany przekaz jest taki" Szukajcie geldów pod płaszczykiem młota a mu tu zrobimy tego głupka to może sam powie gdzie szukać.
Mytnik siedział w ziemiance całą. Ilnoc więc jak jego złoto zniknie zanim do niego zajrzy( zakładam że ma jakąś kryjówkę w okolicy a nie że widzimy jakąś pokaźną sakwę na nim samym) teraz to zawsze możemy powiedzieć, że zwierzoludzie/mutanci go ograbili i jak udowodnić że było inaczej.Cdn
Stefan nie będzie skłonny tak po prostu zamordować mytnika. Jego postawa w kwestii ograbienia go mogłaby się ewentualnie zmienić gdyby wiedział o tym jak potraktował dziewczynę (ergo wystawiał ją na niebezpieczeństwo samemu będąc tchórzem a na koniec dosłownie rzucił ją na pożarcie) ale tego chyba na tą chwilę nie wie?
- Póki zajmuje się krasiem to nie wie. Ale później może się dowiedzieć. Choćby od Wieslerów co towarzyszyli Tobiasowi w ziemiance. Zresztą Melinda jakoś nie robi tajemnicy z niechęci do poborcy. Generalnie jak BG chce się o tym dowiedzieć to się ma okazję tego dowiedzieć.
Oczywiście jako że Stefan mieszkał w okolicy z rodziną może zna mytnika i to może aż za dobrze, może zaszedł jego rodzinie wybitnie za skórę okradając ich podczas opodatkowywania? To mogłoby go do różnych rzeczy skłonić.
- No zobaczymy. Ma 25%, że go zna.
rzut: https://orokos.com/roll/1075528 13 > zna słabo. Czyli mógł go kiedyś spotkać, wie, że pracuje jako poborca podatków w okolicy.
Co do krasnoluda to nie wiem czy jego powolność jest aż takim problemem, w końcu zakładam że jeśli robimy rozpoznanie to idziemy powoli sprawdzając tropy, zachowywaniem się cicho itd. więc pewnie i tak nie poruszamy się szybciej niż z połową swojej prędkości marszowej?
- To nie zmienia rachunków, że obecnie kraś się porusza z SZY 2 a zwiadowcy z SZY 4. Jeśli go zabrać to będzie spowalniał całą grupę. Wtedy np. do miasta nie dotrzecie w 2-3 pacierze tylko w 4-6 pacierzy.
Co do sprawdzania odgłosów które słyszała dziewczyna to Stefan jest zdecydowanie za sprawdzeniem tego i to jak najszybciej. W jakim kierunku ona pokazywała w kierunku miasta czy gdzieś bardziej w las?
- Melinda pokazywała w las
Taki, żarcik bo zajazd jest otoczony przez las, w praktyce jest w lesie. Więc po prawdzie który kierunek by nie wskazać to będzie to "w las". A dokładniej to pokazywała na południe od drogi.
Należałoby naszych nowo poznanych towarzyszy przesłuchać na temat tego co wiedzą o sytuacji w Wendorf. Są szczególnie czy słyszeli coś o buncie.
- No to przesłuchujcie. Takie rzeczy to już do rozegrania w poście a nie w komentach.
W dalszej perspektywie dobrze by było żeby się zorientowali czy są jedynymi ocalałymi z ataku czy brakuje jeszcze jakiś ciał?
- Raczej tylko ich trójka przeżyła.
Kadrin wspomniał o tym, że chcieli ucieć z zajazdu konno, w związku z tym pytanie czy widzimy jakieś ciała konno? Jeśli tak to zapytałbym się ocalałych czy to wszystkie konie jakie były w zajeździe czy może części udało się uciec?
Może uda mam się je odnaleźć.- W stajni i na podwórzu widać zarżnięte konie. Jak Kadrin z towarzyszami uciekli do stajni to jeszcze nie były zarżnięte. Kadrin podróżował wozem i jego koń został zarżnięty. Jorge podróżował konno i też jego koń jest zabity. Melinda nie zajmowała się końmi więc nie wie ile aktualnie koni było w stajni.
Co do kwestii rozładowania napięcia z mytnikiem to połączyłbym to z poszukiwaniami krasnoludzkiej broni.
Stefan będzie chciał usadzić krasnoluda na ziemi żeby temu się coś zaraz nie stało. Więc zacznie zwymyslać myśliwych żeby się od "biednego" mytnika odczepili i zajęli się szukaniem młota, jednocześnie chwytając najbardziej ciętego na złoto poborcy podatkowego. Jak tylko odciągnie go delikatnie na bok mrugnie do niego porozumiewawczo i powie żeby się zabrał za szukanie "młota", a dwaj Stefani tu sobie już porozmawiają z panem mytnikiem.
Szeptany/ nie dopowiedziany przekaz jest taki" Szukajcie geldów pod płaszczykiem młota a mu tu zrobimy tego głupka to może sam powie gdzie szukać.
Mytnik siedział w ziemiance całą. Ilnoc więc jak jego złoto zniknie zanim do niego zajrzy( zakładam że ma jakąś kryjówkę w okolicy a nie że widzimy jakąś pokaźną sakwę na nim samym) teraz to zawsze możemy powiedzieć, że zwierzoludzie/mutanci go ograbili i jak udowodnić że było inaczej.- No to to już też w poście. Przy sobie Jorge nie ma większej ilości monet w jakimś worku czy skrzynce.
-
Dziękuję za odp.
Co do krasnoluda to mi chodzi o to, że jak rozumiem nasz oddział nie idzie sobie po prostu drogą do miasta najszybciej jak tylko potrafimy maszerować. Bo to za wiele sensu nie ma, zakładam, że idziemy powoli, ludzie na przodzie sprawdzają ślady, wypatrują zasadzek itd. Reszta dostosowuje do nich tempo i zachowanie, zachowujemy cichę itp. jeśli krasnolud szedł by z nami w centrum utrzymując swoje maksymalne tempo(nie tracąć czasu na ciche poruszanie się choć powinnien nie odzywać się bez potrzeby), plus miałby pomoc ze strony pozostałych ocalałych to powinnien nadążyć. Co do czasu jaki nam zabierze dotarcie do Wendorf, to szefowe powinny dać nam adekwatny czas na działanie, uwzględniając to, że zostaliśmy w nocy zaatakowani i wróg jest w bezpośredniej bliskości więc musimy się poruszać odpowiednio do zagrożenia.
Przepraszam nie pisałem o tym wcześniej bo dla mnie to było oczywiste że po nocnym ataku zachowujemy większą ostrożność podczas rozpoznania, co przekłada się na wolniejsze tempo.
A co do broni dla krasnoluda i reszty ocalałych to w poprzednim poście zabita kobieta miała młot kowalski, a zabity mężczyzna miał ukutą metalem pałkę i był do ściany przybity kilkoma włóczniami. Czy ta broń jest zdalna do użytku? Czy dziewczyna i Mytnik mają jakąś widoczną broń? Jeśli z tych opcji niż nie będzie dostępne to Stefan i Wieselowie dadzą im przed wymarszem swoje toporki i/albo proce od Wieselów. -
dobra post poszedł.
mogę jeszcze go edytować, jeśli @pipboy79 stwierdzisz, że trójka ocalałych przekaże jakieś ważne informacje już. Jeśli to zostanie na nową turę, to wtedy chyba nic do edycji nie ma.
@dekares mój elf rozumie zadanie, że mają dotrzeć jak najszybciej do Wendorf i tam dopiero sprawdzić co się dzieje, zwiad zrobić w mieście. Bo to, że w lesie są pomioty to już wiemy i pewnie nic nie da nawet nasze najcichsze poruszanie się, bo to przecież wciąż kilkanaście osób idzie, więc tamte pomioty spokojnie wytropią. My nie mamy zbyt dużej siły ognia, praktycznie sami łucznicy, z Duivelem włącznie, więc chyba jednak zależy na prędkości. Elf nie rozumie jedynie dlaczego nie ruszyły z trzy osoby konno, na taki rekonesans właśnie, bo przecież byliby dużo szybsi, ale obecnie nie chce się stawiać szefowym, bo ma w głowie nocny obrazek jak kobieta w czerwieni ratuje swoich ludzi nocą... No, a mi osobiście to się wydaje, że szliśmy drogą cały czas. Mamy dojść jak najszybciej i jednocześnie na tyle cicho na ile się da. Niestety dobrej drogi tu nie ma, drogą będziemy cichsi, ale na bank drogę obserwują, natomiast lasem wydawalibyśmy więcej dźwięków i nasz oddział praktycznie wystawiłby się na pożarcie, bo co łucznicy wskórają między drzewami? Gdyby chociaż Robin Hood szedł z nami, ale niestety nie. Zwierzoludzie ze swoimi instynktami i szybkością, to w lesie by nas wyrżnęli do pnia, gdybyśmy tam musieli się zmierzyć.Deklarka:
po przesłuchaniu, w zależności od decyzji Kolesnikova co do powiadomienia szefowych.
– Jeśli dostanie polecenie powrotu, to zmówi modlitwę, a następnie zapiernicza do regimentu ile sił w nogach.
– Jeśli idą sami czy z ocalałymi, albo tylko z poborcą (bo ten chciał iść do Wendorf) to Duivel najpierw chce ustalić jakieś znaki ostrzegawcze, na wypadek gdyby ktoś coś zobaczył, usłyszał (innego niż dźwięk rogu wojennego). Na przykład ręka w górę z wyprostowaną dłonią to uwaga coś słychać dziwnego, ręką w górę z pięścią zaciśniętą to uwaga widać zbliżającego się wroga więc do broni, ręka w górę machająca to widzę ludzi. Jakieś bardziej rozbudowane może być, ale tak żeby każdy zrozumiał. Wtedy Ci z przodu będą musieli się oglądać czy coś się dzieje czy nie.
– przy wspólnym przejściu do Wendorf, Elf znów weźmie Jurgena i Olivera i pójdą na przód, elf idzie wolniej niż normalnie, bo jest szybszy, więc jakby może bardziej skupić się na zwiadzie? ;), łuk niesie w ręku, gotowy do wydobycia strzał. Oliver ma patrzeć czasem do tyłu, aby sprawdzać co z resztą, a Jurgen głównie na boki.
– Duivel Na pewno nasłuchuje tych rogów. Oczy zerkają w przód na drogę, ale często patrzy między drzewa, czy coś tam się nie rusza. Jak tylko coś zobaczy/usłyszy to reaguje adekwatnie.
– jeśli oddział się nie ruszy, tylko wyniknęły jakieś zamieszki, czy kłótnie, to będzie przypominał o pomiotach Chaosu, że to tamci to zwierzoludzie, a nie 'my' i będzie starał się wspierać Kolesnikova w okiełzaniu swołoczy.
– jeśli łucznicy zaatakują poborcę, to nie przyłączy się do łupienia i podejdzie do Melindy, żeby ta uważała na siebie i najlepiej schowała się już w tej ziemiance, bo jak widać ci ludzie to już prawie zwierzoludzie.
– jeśli już nas zaatakują pomioty, to stara się od razu strzelać w tę bestię, która wygląda jakby biegła na niego. -
Dziękuję za odp.
Co do krasnoluda to mi chodzi o to, że jak rozumiem nasz oddział nie idzie sobie po prostu drogą do miasta najszybciej jak tylko potrafimy maszerować. Bo to za wiele sensu nie ma, zakładam, że idziemy powoli, ludzie na przodzie sprawdzają ślady, wypatrują zasadzek itd. Reszta dostosowuje do nich tempo i zachowanie, zachowujemy cichę itp. jeśli krasnolud szedł by z nami w centrum utrzymując swoje maksymalne tempo(nie tracąć czasu na ciche poruszanie się choć powinnien nie odzywać się bez potrzeby), plus miałby pomoc ze strony pozostałych ocalałych to powinnien nadążyć. Co do czasu jaki nam zabierze dotarcie do Wendorf, to szefowe powinny dać nam adekwatny czas na działanie, uwzględniając to, że zostaliśmy w nocy zaatakowani i wróg jest w bezpośredniej bliskości więc musimy się poruszać odpowiednio do zagrożenia.
Przepraszam nie pisałem o tym wcześniej bo dla mnie to było oczywiste że po nocnym ataku zachowujemy większą ostrożność podczas rozpoznania, co przekłada się na wolniejsze tempo.
A co do broni dla krasnoluda i reszty ocalałych to w poprzednim poście zabita kobieta miała młot kowalski, a zabity mężczyzna miał ukutą metalem pałkę i był do ściany przybity kilkoma włóczniami. Czy ta broń jest zdalna do użytku? Czy dziewczyna i Mytnik mają jakąś widoczną broń? Jeśli z tych opcji niż nie będzie dostępne to Stefan i Wieselowie dadzą im przed wymarszem swoje toporki i/albo proce od Wieselów.Co do krasnoluda to mi chodzi o to, że jak rozumiem nasz oddział nie idzie sobie po prostu drogą do miasta najszybciej jak tylko potrafimy maszerować. Bo to za wiele sensu nie ma, zakładam, że idziemy powoli, ludzie na przodzie sprawdzają ślady, wypatrują zasadzek itd. Reszta dostosowuje do nich tempo i zachowanie, zachowujemy cichę itp. jeśli krasnolud szedł by z nami w centrum utrzymując swoje maksymalne tempo(nie tracąć czasu na ciche poruszanie się choć powinnien nie odzywać się bez potrzeby), plus miałby pomoc ze strony pozostałych ocalałych to powinnien nadążyć.
-
No jasne. Ale jeśli zabieracie krasia to w praktyce i tak oznacza, że zrównujecie się z jego prędkości. Nieważne czy idziecie spacerem aby on mógł nadążyć, czy idziecie skradając się pprzy każdym kroku, to i tak wowczas SZY oddziały wynosi 2. I te rachunki czasu potrzebnego na dotarcie do Wendorf też są x2 tak jak opisałem to w poście powyżej.
-
Dla mnie sprawa jest prosta. Albo bierzecie krasia (lub podobnego spowalniacza) i maszerujecie z SZY 2 albo go nie bierzecie i maszerujece z SZY 4. To tak piszę informacyjnie a nie żebym kazał/zakazywał którejś opcji

Co do czasu jaki nam zabierze dotarcie do Wendorf, to szefowe powinny dać nam adekwatny czas na działanie, uwzględniając to, że zostaliśmy w nocy zaatakowani i wróg jest w bezpośredniej bliskości więc musimy się poruszać odpowiednio do zagrożenia.
- Szefowe powiedziały, że jak ogarną chaos w obozie i się pozbierają, to ruszają do Wendorf. Ale ile czasu to zajmie to nie wiadomo.
Przepraszam nie pisałem o tym wcześniej bo dla mnie to było oczywiste że po nocnym ataku zachowujemy większą ostrożność podczas rozpoznania, co przekłada się na wolniejsze tempo.
- No wcześniej nie dawaliście żadnych deklarek na tą okoliczność. Ja zakładałem i zakładam roboczo, że poruszacie się normalnie. Czyli z SZY 4. Ostrożnie jak to zwiadowcy na szpicy ale z SZY 4.
A co do broni dla krasnoluda i reszty ocalałych to w poprzednim poście zabita kobieta miała młot kowalski, a zabity mężczyzna miał ukutą metalem pałkę i był do ściany przybity kilkoma włóczniami. Czy ta broń jest zdalna do użytku?
- Tak. Obie to broń ręczna (S+k6), młot kowalski to broń improwizowana (WW -10).
Czy dziewczyna i Mytnik mają jakąś widoczną broń? Jeśli z tych opcji niż nie będzie dostępne to Stefan i Wieselowie dadzą im przed wymarszem swoje toporki i/albo proce od Wieselów.
- Melinda ma mały nożyk, jak do warzyw albo ryb. Trudno to uznać za sensowną broń. Jorge ma ozdobny sztylet.
dobra post poszedł.
mogę jeszcze go edytować, jeśli @pipboy79 stwierdzisz, że trójka ocalałych przekaże jakieś ważne informacje już. Jeśli to zostanie na nową turę, to wtedy chyba nic do edycji nie ma.- No to już raczej będzie w moim poście. Bo szkoda sesję do komentów przenosić.
Deklarka:
- Oki, dzięki za deklarki. To już raczej też będzie w moim poście

-
-
*W tej turze bym chciał aby w Waszych postach było:
Czy BG przystaje na propozycję łuczników aby zrobić z Jorge porządek i przywłaszczyć sobie jego mienie.*
Tobias niechętny jest obecności poborcy i chłopakom odradza branie go ze sobą - jesteśmy zwiadem i to jest najważniejsze., nie chce brać jednak udziału w szlachtowaniu i grabieniu. Daje temu wyraźnie znać. - jeśli Tobias może zrobić test tropienia to spróbuję znaleźć ślady grubasa i może odnajdzie jego skrytkę.Jak BG reaguje na słowa Melindy o hałasach z lasu jakie słyszała rano (trzeba by pójść w las a więc kolejny pacierz przynajmniej).
przepytuję ją o jej rekonesans który zlecił jej grubas i skąd dokładnie dobiegały odgłosy i czy były cichsze w każda chwilą (co sugerowałoby oddalanie się wroga) - porzuca pomysły żeby pójść w tamtym kierunku w lasCo BG radzi zrobić z Kadriem? Ludzie mają SZY 4, krasie 3, ranny Kadrnin 2. Więc jak go zabrać to będzie spowalniał całą grupę. Czy zostawić na miejscu.
Jako zwiad mamy robotę do wykonania i choć chętnie zabrałby dziewczynę i Khazalida to zgadza się z Duivelem to najlepszym wyjście jest zostawienie ich w ziemiance. Cicho dodaje żeby związać i zakneblować tłuścioch bo może zwrócić uwagę zwierzoludzy swoim jęczeniem itp.Tak czy owak, jeśli ruszymy powinniśmy się trochę rozproszyć na drodze jak i w lesie.
-
*W tej turze bym chciał aby w Waszych postach było:
Czy BG przystaje na propozycję łuczników aby zrobić z Jorge porządek i przywłaszczyć sobie jego mienie.*
Tobias niechętny jest obecności poborcy i chłopakom odradza branie go ze sobą - jesteśmy zwiadem i to jest najważniejsze., nie chce brać jednak udziału w szlachtowaniu i grabieniu. Daje temu wyraźnie znać. - jeśli Tobias może zrobić test tropienia to spróbuję znaleźć ślady grubasa i może odnajdzie jego skrytkę.Jak BG reaguje na słowa Melindy o hałasach z lasu jakie słyszała rano (trzeba by pójść w las a więc kolejny pacierz przynajmniej).
przepytuję ją o jej rekonesans który zlecił jej grubas i skąd dokładnie dobiegały odgłosy i czy były cichsze w każda chwilą (co sugerowałoby oddalanie się wroga) - porzuca pomysły żeby pójść w tamtym kierunku w lasCo BG radzi zrobić z Kadriem? Ludzie mają SZY 4, krasie 3, ranny Kadrnin 2. Więc jak go zabrać to będzie spowalniał całą grupę. Czy zostawić na miejscu.
Jako zwiad mamy robotę do wykonania i choć chętnie zabrałby dziewczynę i Khazalida to zgadza się z Duivelem to najlepszym wyjście jest zostawienie ich w ziemiance. Cicho dodaje żeby związać i zakneblować tłuścioch bo może zwrócić uwagę zwierzoludzy swoim jęczeniem itp.Tak czy owak, jeśli ruszymy powinniśmy się trochę rozproszyć na drodze jak i w lesie.
Czy BG przystaje na propozycję łuczników aby zrobić z Jorge porządek i przywłaszczyć sobie jego mienie.*
Tobias niechętny jest obecności poborcy i chłopakom odradza branie go ze sobą - jesteśmy zwiadem i to jest najważniejsze., nie chce brać jednak udziału w szlachtowaniu i grabieniu. Daje temu wyraźnie znać. - jeśli Tobias może zrobić test tropienia to spróbuję znaleźć ślady grubasa i może odnajdzie jego skrytkę.- Oki, dzięki za deklarkę.
rzut: https://orokos.com/roll/1075789 14 > du.suk > Tobias znalazł kufer z geldami. Był w jednym z nie do końca spalonych magazynków w zajeździe. No ale szybko pojawi się zdenerwowany Jorge broniąc tego kuferka.
ak BG reaguje na słowa Melindy o hałasach z lasu jakie słyszała rano (trzeba by pójść w las a więc kolejny pacierz przynajmniej).
przepytuję ją o jej rekonesans który zlecił jej grubas i skąd dokładnie dobiegały odgłosy i czy były cichsze w każda chwilą (co sugerowałoby oddalanie się wroga) - porzuca pomysły żeby pójść w tamtym kierunku w las- Melinda pokaże mniej więcej kierunek, że z lasu, na pd od gospody. Ale czy się oddalały czy nie, to nie wie, bo jak tylko je usłyszała to się przestraszyła i uciekła z powrotem do ziemianki. Bo się bała, że zaraz zwierzoludzie wrócą.
Co BG radzi zrobić z Kadriem? Ludzie mają SZY 4, krasie 3, ranny Kadrnin 2. Więc jak go zabrać to będzie spowalniał całą grupę. Czy zostawić na miejscu.
Jako zwiad mamy robotę do wykonania i choć chętnie zabrałby dziewczynę i Khazalida to zgadza się z Duivelem to najlepszym wyjście jest zostawienie ich w ziemiance. Cicho dodaje żeby związać i zakneblować tłuścioch bo może zwrócić uwagę zwierzoludzy swoim jęczeniem itp.- No okey, to już raczej w poście co dalej.
Tak czy owak, jeśli ruszymy powinniśmy się trochę rozproszyć na drodze jak i w lesie.
- No to to już też raczej w poście.
Hello! It looks like you're interested in this conversation, but you don't have an account yet.
Getting fed up of having to scroll through the same posts each visit? When you register for an account, you'll always come back to exactly where you were before, and choose to be notified of new replies (either via email, or push notification). You'll also be able to save bookmarks and upvote posts to show your appreciation to other community members.
With your input, this post could be even better 💗
Zarejestruj się Zaloguj się