Przejdź do treści
Pipboy79P
Pipboy79 jako
Pipboy79
Mistrz Gry
DekaresD
Dekares jako
Stefan
MirasM
Miras jako
Miras
CioldanC
Cioldan jako
Duivel
  • Rozgrywka

    Rozgrywka import
    220
    0 Głosy
    220 Posty
    1k Wyświetlenia
    CioldanC
    Przez większość rozmowy Duivel milczał, pozwalając Thiemo prowadzić - to jego miasto, jego znajomy, jego prawo do pierwszych pytań. Elf siedział przy stole, w kapturze, przytakując tam, gdzie wypadało, czasem rzucając krótkie "mhm" albo "rozumiem", nie przerywając wspominkom o dawnych czasach ani żalom piekarza. Obserwował za to uważnie twarz Alberta - te małe rzeczy, których słowa nie zdradzają. Drżenie rąk. Spojrzenie rzucane w stronę drzwi za każdym głośniejszym dźwiękiem z ulicy. Dopiero gdy Albert skończył swoją przygnębioną tyradę o czekającym go losie, a Thiemo chwilę siedział w milczeniu, Duivel się odezwał — Albercie — zaczął spokojnie, rzeczowo, bez zbędnych wstępów — ludzie z twojej ulicy. Sąsiedzi. Wszyscy się pochowali, tak jak ty? Czy ktoś jednak wyszedł, nie wrócił, zniknął, przyłączył się do buntowników? — chciał wiedzieć, czy strach zamknął wszystkich w domach, czy może ktoś już padł ofiarą tego, co działo się w mieście. Zawiesił na chwilę wzrok na piecu, jakby dopiero teraz zauważył wygaszony żar. Odsunął kaptur do tyłu, odsłaniając twarz i uszy - nie było już sensu tego ukrywać przed kimś, kto wpuścił ich do własnej kuchni i podzielił się ostatnim chlebem, po czym wrócił do pytań. — A ci najemnicy. Ci od tej "ruchawki". Wiesz, skąd byli? Ilu ich mogło być? — nachylił się lekko nad stołem — I to ważne - widziałeś wśród nich kogoś w szatach maga? Albo słyszałeś o czymś takim? Czy tylko miecze i topory? Wyczekał w spokoju na odpowiedź, pozwolił wtrącić Thiemo swoje trzy grosze, a następnie przeszedł do kolejnych pytań, jakby układał już w głowie mapę miasta. — Dym, jaki widzieliśmy od strony świątyni, z murów — wiesz, co się może palić w tamtej okolicy? — zmarszczył brwi — no i zwierzoludzie. Widziałeś jakieś rogate bestie w mieście, czy to tylko ludzie przeciwko ludziom? Ostatnie pytania zadał już nieco ciszej, jakby świadom, że dotyka najbardziej niebezpiecznego gruntu. — Została tu jeszcze jakaś straż miejska? Ktokolwiek, kto by się bronił albo organizował opór? — spojrzał Albertowi prosto w oczy — I czy wiesz, gdzie mogliby teraz siedzieć ci, co tym wszystkim dowodzą? Czy to obrońcy miasta, czy co najemnicy, czy ktokolwiek inny. Gdy piekarz skończył odpowiadać, Duivel skinął głową, jakby układał sobie w głowie te informacje na później. Wstał, sięgnął po rękę Alberta i uścisnął ją mocno, po żołniersku. — Dziękuję. Za chleb, za wino, za to, że w ogóle otworzyłeś drzwi. — powiedział to bez cienia ironii i bez żadnych swoich uśmieszków — Nie poddawaj się jeszcze. Za nami idzie cały regiment, nie tylko garstka zwiadowców. — elf zrobił krótką pauzę i wskazał na drzwi — Zamknij się z powrotem na klucz, zarygluj - jak wyjdziemy. I miej nadzieję. Odwrócił się do Thiemo, gotowy zdecydować, co dalej - czy wracać do bramy z tym, czego się dowiedzieli, zanim kuraki wystygną, czy spróbować jeszcze przecisnąć się bliżej Żelaznej, żeby dojść do brata Thiemo.
  • Komentarze

    Komentarze
    87
    2 Głosy
    87 Posty
    1k Wyświetlenia
    CioldanC
    Heja! Ja wciąż na wakacjach, więc niestety nie byłem w stanie rozegrać sceny w doc. Udało mi się jednak coś sklecić. Myślę, że ta rozmowa zajmie im jakieś 15 min, czyli do kuraków zostanie im pół dzwona, a muszą też wrócić... — Duivel chciałby pójść z Thiemo do Jego brata, ale może czasu zabraknąć... Może coś Albert powie o okolicznych domach, to odwiedziliby jeszcze kogoś wracając na obiad. Wtedy praktycznie ten sam zestaw pytań by padł. — Jeśli w kolejnej turze ma dojść do raportu dla Kolesnikova, to Duivel powie wszystko czego dowiedziałby się od Alberta i ewentualnego drugiego domu. Do tego powie, że dobrze byłoby się jakoś odróżniać od tamtych bo z opisu to wyglądają podobnie do naszych. Herb Ostlandu jakoś wyrysować na ciuchach czy cuś, żeby wzbudzić zaufanie — jeśli ktoś wparuje do chaty Alberta podczas rozmowy to elf momentalnie bierze łuk i odskakuje do tyłu aby spróbować chociaż oddać dwa strzały. Rzuci tylko do Alberta 'to Ci źli?!' — po rozmowie u Alberta zakłada kaptur i ściąga pewnie dopiero gdy wróci na obiad. Chyba tyle...
  • Materiały

    Materiały
    1
    0 Głosy
    1 Posty
    73 Wyświetlenia
    Pipboy79P
    Kalendarium sesji (od przeniesienia z LI) T 43 - 2522.05.05 fst; ranek poranek w obozie regimentu, na pd-zach od Wundorf zbieranie się po nocnym ataku zwierzoludzi T 44 - 2522.05.05 fst; ranek śniadanie z ludźmi Kolesnikowa wezwanie przez Petrę i Inez, przydzielenie rozpoznania drogi do Wendorf info od szefowych o zdradzie w regimencie Siege Stern T 45 - 2522.05.05 fst; przedpołudnie na prośbę Stefana, szefowe przydzielają Thiemo do Kolesnikowa (jest z Wendorf) zwiadowcy Kolesnkowa ruszają na Wendorf sptykają dwa zmasakrowane wozy na drodze docierają do zajazdu "Leśny dzban", jest spalony, znajdują ciała i ślady walki T 46 - 2522.05.05 fst; przedpołudnie Stefan leczy krasnoluda Kadrin Złoty Ogien (0>5/18 HP) Tobias znajduje w ziemiance Melindę (kelnerka) i Jorge Schwarz (poborca podatkowy) Kolesnikow zastanawia się czy ruszać dalej czy jeszcze powęszyć na miejscu T 47 - 2522.05.05 fst; południe Udaje się załagodzic sytuację miedzy Hochlandczykami a Jorge, Tobias znajduje jego skrzynkę. Kadrin, Jorge i Melinda mówią co wiedzą o Wendorf i Siege Stern Stefan znajduje ciała trzech zarżniętych rano zwierzoludzi tam gdzie pokazywała Melinda Kolesnikow jest skłonny ruszać dalej do Wendorf T 48 - 2522.05.05 fst; południe Pożegnanie z trójką ocaleńców w "Leśnym dzbanie" Przemarsz do Wendorf (ok 1 h) Widoki a pd bramę miasta, Kolesnikow poleca BG sprawdzić bramę T 49 - 2522.05.05 fst; południe Wyznaczeni przez Kolesnikowa ochotnicy, w tym BG, idą sprawdzić bramę Brama okazuje się bez żywego ducha i splądrowana T 50 - 2522.05.05 fst; południe Stefan wraca do bramy z Kolesnikowe i większością bandy (Franc +2 zostaje) Duivel przeszukuje bramę, znajduje dziennik mytników i klapę w piwnicy Tobias wciągnięty w rozmowę dwóch myśliwych Kolesników wydziela 2-3 os patrole z BG, do zbadania okolicy miasta