U bram raju - komentarze
-
eTo - Hazar postępuje wg swojego credo i Ty jako Gracz nie robisz niczego, co byłoby nie w porządku. Wszystko jest git

Zbroję uwolnisz bez problemu, acz zajmie Ci to właściwie całą rundę (tzn. możesz tam się ruszyć i zacząć odbezpieczać). Zakładam, że przywiązywaliście i przytwierdzaliście na tyle solidnie, żeby nie dało się tego raz-dwa rozwiązać, więc stąd zakładam takie utrudnienie

Krzyknąć coś (to, co pisałeś) do Saskii czy kogo tam chcesz możesz właściwie bez problemu - zakładam, że jakieś krótkie komunikaty można wykrzykiwać/wypowiadać w miarę 'darmowo' (w granicach rozsądku). Ona Ci też coś zapewne odpowie, ale jeśli nie wchodzicie już w żadną interakcję, to ruszy na lewo, aby osłaniać łapserdaków przed stworem/leczyć (choć Wima już nie uleczy
).Rozumiem, że pytanie o nasłanie zbroi na stwora jest do mnie?
Bo z Twojego posta wynika, jakby Hazar chciał kogoś zapytać (Lary?). Samo odwiązanie zbroi (jak pisałem wyżej) się uda, na pewno znajdzie się jeden czy dwóch dzielnych górników, którzy Cię wspomogą 
Czy zbroja jednak ruszy, albo zrobi cokolwiek - na razie nie wiadomo

Mike, Ty chyba kupowałeś ten baniaczek między sesjami, tak? Bo coś mi się kojarzy, ale teraz nie mogę spamiętać, a nie mam wglądu do karty do wieczora/jutra. Tak czy owak, stwór jest na razie za daleko, żeby do niego dorzucić. Może jakby tam się jakoś specyficznie ustawić to znalazłby się w zasięgu maksymalnym (czyli atak z disadvantage) standardowej broni improwizowanej, ale baniak większy niż fiolka/flaszka, więc i więcej waży (zasięg mniejszy).
Pytanie, czy chcesz zrobić bieg (dash) w stronę stwora, aby zmniejszyć dystans i w kolejnej rundzie rzucić, czy ruszasz się jakoś standardowo i wyczekujesz z atakiem aż się sam zbliży? Albo jakoś inaczej. Daj znać

Pamiętajcie, że sala jest naprawdę spora (zrobiłbym ją jeszcze większą, jakby się dało
) - jedna kratka to 1,5 metra/5 stóp. -
Ok, myślałem, że jest bliżej. W takim razie normlany ruch, i potem rzut.
-
eTo - Hazar postępuje wg swojego credo i Ty jako Gracz nie robisz niczego, co byłoby nie w porządku. Wszystko jest git

Zbroję uwolnisz bez problemu, acz zajmie Ci to właściwie całą rundę (tzn. możesz tam się ruszyć i zacząć odbezpieczać). Zakładam, że przywiązywaliście i przytwierdzaliście na tyle solidnie, żeby nie dało się tego raz-dwa rozwiązać, więc stąd zakładam takie utrudnienie

Krzyknąć coś (to, co pisałeś) do Saskii czy kogo tam chcesz możesz właściwie bez problemu - zakładam, że jakieś krótkie komunikaty można wykrzykiwać/wypowiadać w miarę 'darmowo' (w granicach rozsądku). Ona Ci też coś zapewne odpowie, ale jeśli nie wchodzicie już w żadną interakcję, to ruszy na lewo, aby osłaniać łapserdaków przed stworem/leczyć (choć Wima już nie uleczy
).Rozumiem, że pytanie o nasłanie zbroi na stwora jest do mnie?
Bo z Twojego posta wynika, jakby Hazar chciał kogoś zapytać (Lary?). Samo odwiązanie zbroi (jak pisałem wyżej) się uda, na pewno znajdzie się jeden czy dwóch dzielnych górników, którzy Cię wspomogą 
Czy zbroja jednak ruszy, albo zrobi cokolwiek - na razie nie wiadomo

Mike, Ty chyba kupowałeś ten baniaczek między sesjami, tak? Bo coś mi się kojarzy, ale teraz nie mogę spamiętać, a nie mam wglądu do karty do wieczora/jutra. Tak czy owak, stwór jest na razie za daleko, żeby do niego dorzucić. Może jakby tam się jakoś specyficznie ustawić to znalazłby się w zasięgu maksymalnym (czyli atak z disadvantage) standardowej broni improwizowanej, ale baniak większy niż fiolka/flaszka, więc i więcej waży (zasięg mniejszy).
Pytanie, czy chcesz zrobić bieg (dash) w stronę stwora, aby zmniejszyć dystans i w kolejnej rundzie rzucić, czy ruszasz się jakoś standardowo i wyczekujesz z atakiem aż się sam zbliży? Albo jakoś inaczej. Daj znać

Pamiętajcie, że sala jest naprawdę spora (zrobiłbym ją jeszcze większą, jakby się dało
) - jedna kratka to 1,5 metra/5 stóp.Rozumiem, że pytanie o nasłanie zbroi na stwora jest do mnie?
Bo z Twojego posta wynika, jakby Hazar chciał kogoś zapytać (Lary?). Samo odwiązanie zbroi (jak pisałem wyżej) się uda, na pewno znajdzie się jeden czy dwóch dzielnych górników, którzy Cię wspomogą 
Czy zbroja jednak ruszy, albo zrobi cokolwiek - na razie nie wiadomo

Tak, tak, Hazar kieruje to pytanie do Lary, zdającej sie do jakiegoś stopnia mieć nad nimi kontrolę. Co z tego wyniknie to wiadomo, okaże się z czasem

W zasadzie posta na kolejną kolejkę napisałem w docu z kartą postaci, ale chyba raczej mam poczekać na swoją kolejkę?Ano też tego credo tak za dużo naciągać nie chcę, ale wystarczająco będzie nagięte żaby było w miarę cacy, choć widzę jak może to sprawiać problemy. Ale dobra, jedziemy dalej.
-
A, okej, bo nie miałem jasności. Krzyknąć to, co napisałeś do Saskii i ewentualne jakieś krótkie: "Lara, poszczuj zbroję na stwora!", albo coś innego, co komunikuje, o co chodzi możesz zarzucić. W jakiś większy dialog pewnie nie ma czasu wejść

Jednocześnie Lara odkrzyknie Ci coś w stylu: "Nie ruszaj! / Zostaw!", bo ma obawę, że zbroje wciąż mogą być niebezpieczne dla wszystkich wokół i woli nie ryzykować, nie czując nad nimi pełnej kontroli. Ale decyzja, co do uwolnienia pozostanie Twoja (domyślasz się, że jeśli będą już wolne, to też będzie próbowała je poszczuć na stwora, zatrzymać w miejscu, albo jakkolwiek powstrzymać od rozrabiania, jeżeliby do tego miało dojść - tak przynajmniej sobie logicznie Hazar zakłada; stopnia jej kontroli nad pancerzami innego niż to co pisałem w postach jednak nie zna).
Posta możesz śmiało wrzucać, jak już masz - rzadko się udaje, aby każdy pisał w swojej kolejce, a tak już będziemy do przodu. Pan Elf i Rewik będą mieli priorytet in-game w kolejności zdarzeń, ale chyba (?) nie wejdziecie sobie w paradę.
-
Hazar zdecydowanie myśli: jedno niebezpieczne dla wszystkich + przynajmniej jedno z trzech niebezpieczne dla wszystkich = niebezpieczne dla siebie nawzajem jak da sie je popchnąć do siebie lol
-
Zuchy Drogie, na weekend, od jutra rano licząc, wyjeżdżam sobie i może w poniedziałek, ale pewnie bardziej we wtorek mógłbym odpisać (a w przyszłym tygodniu też delegacja, więc mniej czasu).
Tym samym - jeśli jeszcze ktoś chce napisać, albo zadeklarować mi akcje (wg kolejności Pan Elf, Rewik, albo i na zapas reszta), to proszę dziś, a wieczorem powinienem móc popchnąć akcję do przodu.
-
Morwen trzyma się za Ballo, więc póki co niewiele i tak może zdziałać ze względu na odległość (tak mi się wydaje). Jak potwór się zbliży, to pewnie dopiero wtedy będzie ciskać fire boltami.
-
Machnąłem coś po drodze, bo jestem w delegacji. Zapraszam do działania.
-
Wyjeżdżam i nie będzie mnie do około 6-7 lipca. Postaram się jeszcze przed wyjazdem coś zapostować, ale tak ogólnie w czasie tej walki Morwen będzie pewnie trzymać się w okolicach Ballo i ciskać zza niego ognistymi pociskami.
-
Pewnie już dziś nie zapostuję we właściwym temacie (a może...), ale rozegrałem rundę mechanicznie i tu opisuję, co następuje dla tych, którzy chcą przekazać kolejne deklaracje/zapostować. Niektórzy nie dawali znać - NPCowałem; inni uzależniali działania od innych czynników - interpretowałem wg mojego najlepszego rozumienia.
Tak to wygląda na mapie:
Porządek inicjatywy taki jak wcześniej z jednym dodatkiem - pojawia się nowy uczestnik (Otyugh #2, którego Marius słyszał wcześniej)...
Porządek inicjatywy:
Seweryn - 19
Hazar - 19
Bolvar - 17
Lara - 16
Górnicy Hazara (zbiorowo) - 16
Grebo - 15
Eutalo - 11
Marius - 11
Saskia - 11
Zbroja #3 - 11 [w tej rundzie nie działa]
Przybysze (grupka z przodu) - 9
Ballo - 10
Złota zbroja - 9 [w tej rundzie nie działa]
Dr Quolleb - 6
Varlund – 4
Otiak #1 – 4
JESTEŚMY TUTAJ
Randal - 3
Morwen - 3
Otiak #2 - 3
Przybysze (grupka z tyłu) - 2
Skoczna zbroja z ławą - 2 [w tej rundzie nie działa]Co się wydarzyło?
- Seweryn i Bolvar nie podejmują działań ofensywnych, są w ruchu; Seweryn gotowy, aby pomagać jak zostanie ranny ktoś z kompanów
- Hazar rzuca z pomocą dwóch górników zbroję naprzód, ale wszystkie zbroje (póki co) bez ruchu
- Lara strzela z arkebuza (zbliża się, by zmniejszyć zasięg) i tym razem elegancko trafia otyugha, który pojawił się pierwszy
- Dwóch spośród górników (Brago i Grosz) łapie Dibraka, czyli tego szabrownika, który się wywrócił w pobliżu zbroi (ten, którego kolegę zbroja na początku zatłukła). Trzymają go 'w mocnym uśisku'.
- Dwóch innych górników (Wulbar i Elbir) niechętnie blokują schody z prawej, uniemożliwiając ujście komukolwiek z szabrowników. Jeden z nich ucieka w lewo, nie ryzykując starcia.
- Eutalo, który chyba pogodził się ze swoją rolą 'oczyszczacza', znów strzela i trafia jednego z szabrowników. Ten dostaje mocno i zwleka się za wagonik z kryształami, chowając się od ataków.
- Marius zmniejsza dystans do Otyugha i wali w niego magią... Krytyk i mocne trafienie Eldritch Blastem.
- Saskia prowokuje stwora, ucieka i rzuca na siebie Sanctuary...
- Stwór podąża za nią, ale nie udaje mu się 'zmusić' do przełamania bariery. Rezygnuje z ataków na kapłankę i rusza za zbiegami. Dziewczyna uratowała im dupska, bo...
- Dwójka zbiegów na południu korzysta z dash i daje po schodach w długą, lecąc do wyjścia
- Varlund strzela w stwora, ale pudłuje - a to pech...
- Szabrownicy na północy dobierają się do złota (czy czymkolwiek to jest)
- Na planszę wjeżdża Otyugh #2, większy jeszcze od poprzedniego... Yikes!
- Randal decyduje, że przy ciężkiej baryłce zminimalizować dystans do kilku metrów jest zbyt niebezpiecznym i rzuca... Ale chybia. Jego pocisk rozbija się i rozlana 'nafta' staje w płomieniach. Tym razem bez szkody dla stwora
Runda 4 i zaczynamy.
-
Takie pytanie, to rozwiązywanie zbroi jest brane jako runda 4 Hazara? czy może coś działać?
-
Teraz kolejna runda i może działać, zbroję rozwiązał w poprzedniej

-
Słuchajcie pewnie was to nie zaskoczy ale rezygnuje z sesji pozmieniało mi się w życiu znalazłem pracę i nie dam rady odpisywać dziękuję wam za wspólną zabawę zdrowia szczęścia i dobrych rzutów.
-
Lepiej że z dobrego powodu niż ze złego

Dzięki za grę!
-
W piątek jadę w góry na weekend... Wiem, że ogólno-letnie (i nie tylko) rozprężenie, ale mam możliwość jutro popchnąć przed wypadem i to zrobię. Zatem kto jest na pokładzie i chce zdecydować, co robi - niech pisze w sesji, albo do mnie. Uszanowanko.
-
Cześć Bril!
No, Seweryn zakłada lazaret tutaj. Ale jakby się nudził za bardzo może jakąś pobliską zbroje wyswobodzić o ile widzi ze to działa.
Jako gracz mam jeszcze pomysł by ten eter jako bombe pułapkę wykorzystać, ale chyba przekombinowane.
Do łikędu nie piszę, to wiem na pewno.
-
Randal manewruje tak by mieć między sobą i potworem ogień i rzuca oszczepem. Może rozjuszony potwór pójdzie skrótem i ułatwi życie?

-
Hazar tym razem wyczaruje eldritch blast wycelowanego w tego samego potworka, w którego wszyscy walą.
Powie coś w stylu:
Lara! Niebezpieczne jest nam potrzebne!
Po czym zacznie tupać, łupać mlotkiem w tarczę i śpiewać jakąś zbereźną pijacką piosenkę po krwsnoludzku.
Post postaram sie dzisiaj po pracy -
Drodzy, post na szybko przed robotą był. Stąd trochę ścięty, trochę może wyboisty.
Hazar, niestety, mocno dostał i jest nieprzytomny. A to tylko po 2 strzałach

Uważajcie na siebie!Mapka w poście, runda kolejna przed nami. Będę po weekendzie, to zobaczymy, co się wydarzy.
-
Ehhhh... no wiedziałem żeby skamlać o leczenie jak ta rura-pułapka zabrała Hazarowi pół życia, lol. Ja nie przyzwyczajony do grania z punktami życia hehe.
Cześć! Wygląda na to, że jesteś zainteresowany tą rozmową, ale nie masz jeszcze konta.
Masz dość przewijania tych samych postów za każdą wizytą? Po zarejestrowaniu konta zawsze wrócisz dokładnie do tego samego miejsca, w którym byłeś wcześniej, możesz wtedy również wybrać opcję otrzymywania powiadomień nowych odpowiedziach (e-mailem lub powiadomieniem push). Będziesz też mógł zapisywać zakładki i głosować na posty, aby okazać uznanie innym członkom społeczności.
Z Twoją pomocą tez post mógłby być nawet lepszy 💗
Zarejestruj się Zaloguj się