Przejdź do treści
  • Kategorie
  • Ostatnie
  • Tagi
  • Popularne
  • Świat
  • Użytkownicy
  • Grupy
  • Strona startowa
Skórki
  • Jasny
  • Brite
  • Cerulean
  • Cosmo
  • Flatly
  • Journal
  • Litera
  • Lumen
  • Lux
  • Materia
  • Minty
  • Morph
  • Pulse
  • Sandstone
  • Simplex
  • Sketchy
  • Spacelab
  • United
  • Yeti
  • Zephyr
  • Ciemny
  • Cyborg
  • Darkly
  • Quartz
  • Slate
  • Solar
  • Superhero
  • Vapor

  • Domyślna (Cyborg)
  • Brak skórki
Zwiń
Patronite
  1. Start
  2. Sesje inne
  3. Rozgrywka
  4. Miasto, Mgła, Machina
Miasto, Mgła, Machina
slann22S
slann22 jako
Mistrz Gry
Mistrz Gry
GurenG
Guren jako
Guren

Miasto, Mgła, Machina

Zaplanowany Przypięty Zablokowany Przeniesiony Rozgrywka
57 Posty 2 Uczestników 689 Wyświetlenia
  • Najpierw najstarsze
  • Najpierw najnowsze
  • Najwięcej głosów
Odpowiedz
  • Odpowiedz, zakładając nowy temat
Zaloguj się, aby odpowiedzieć
Ten temat został usunięty. Mogą go zobaczyć tylko użytkownicy upoważnieni do zarządzania tematami.
  • GurenG Niedostępny
    GurenG Niedostępny
    Guren jako Guren
    napisał ostatnio edytowany przez Guren
    #40

    W samochodzie
    Uspokajaczka nie była pewna ile konstabl mówi prawdę. Za słabo znała się na budownictwie.
    -A od dawna jesteście w Elend? Sprawiacie wrażenie rzetelnego jako policjant- dla pewności spróbowała paru komplementów.

    Siostrzana wojna
    Stacey bynajmniej nie zamierzała odpuścić. Zwłaszcza, że religię uważała za przereklamowane opium dla ludu:
    - Żeby bezdzietny facet co nie umarł we własnym łóżku robił za przykład przetrwania. Trupem jesteś i nic więcej jako trup nie zrobisz.

    Rozmowy filmowe
    Dziewczyna powstrzymywała się przed przewróceniem oczami do Blackstone-Le . Paru już było takich “wizjonerów” co przychodziło, żeby wyprosić od Newmanów pieniądze na inwestycję. Szczególnie Stryj lubił przyprowadzać takich oszołomów. Z drugiej strony jeśli naprawdę ten Varrick zajmuje się filmami- ciekawe jak Artem zareagowałby na wieści, że Newmanowie zajęli się tą branżą filmową. Jej eks snuł przy niej nieraz marzenia jak to chciałby zagrać w filmie.

    Jej wyobraźnia snuła wizję Artema na klęczkach błagającego o przebaczenie.

    Skoro nie zawadzilołby sprezentować siebie i Newmanów jako poważany ród, Stacey wyciągnęła przed Varrickiem rękę do ucałowania:
    -Ależ ojcze, trzeba wierzyć w ludzi i to byłoby wielce niegrzeczne dla gosci którzy poświęcili swój czas, aby nas odziewdzić. Bardzo chętnie, panie Blackstone-Le. Wasza branża brzmi wielce fascynująco, ale proszę mi wybaczyć, ale mamy napięty grafik.

    Gość w dom…
    Pierworodna Newman westchnęła
    -Nie mam pojęcia kim jest ta wariatka, tato. Fakt, ze spotkałyśmy ją przypadkiem przy pomniku Tancerzy. Fakt, że gadała jakby uważała siebie za Vin Verne. I że jest Zrodzoną z Mgły. Jak dla mnie biedaczka walnęła się w głowie i jakiś idiota powiedział jej pewnie coś w stylu “Jesteś jak Vin” i w to uwierzyła.

    Próbowałam przekazać ją policji. Ale posterunkiem rządzi jakieś herod babsko, które uznaje spychologię i wepchnęła nam opiekę nad tą Madam X. Właśnie za to, że jako dobre obywatelki chciałyśmy pomóc zagubionej wariatce.

    1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
    1
    • slann22S Niedostępny
      slann22S Niedostępny
      slann22 jako Mistrz Gry
      napisał(a) ostatnio edytowany przez slann22
      #41

      Rozmowa z policjantem
      Gilbrath westchnął ciężko i powiedział.
      - Ledwie od paru miesięcy tutaj jestem… Gdy tylko mnie przyjęli, to pani konstabl Marasi szukałam nowego partnera i jak tylko mnie zobaczyła, to powiedziała że dla mnie lepiej będzie jak dostanę się pod jej skrzydła… -

      Siostrzana Wojta
      Staphanie Popatrzyła na nią z pogardą i powiedziała.
      - Bohaterem jest ten, kto wie że trzeba czasami się poświęcić dla dobra innych! Jakby wszyscy byli tacy jak ty, to nadal byśmy zamiatali popiół bici przez arystokratą.-

      Rozmowy filmowe
      Varrick wyszczerzył zęby i powiedział.
      - Och a jeszcze naprawdę bardzo bylibyśmy radzi z żoną Jak byście przybyli, na specjalny pokaz zaprosiłem wielu wspaniałych gości, Chociaż podejrzewam że ich nazwiska nie będą wam znane.-

      Gość w dom…
      Stephanie prychnęła i powiedziała.
      - Ona na pewno jest Zrodzoną! Widziałam jak skacze na monetach i jaka jest silna! -
      Jakub popatrzył na starszą córkę spod zmarszczonych brwi…
      - Nie powinnaś mieszać do sprawy policji… Skoro potrzebowała pomocy, to Najpierw trzeba było jej udzielić, a nie zabierać na posterunek jak jakiegoś z przestępcę… Pamiętaj że głodnegonależy nakarmić, a bezdomnego przyjąć pod dach… Czasami żałuję, że zabraliśmy cię do miasta…- Popatrzył na brata, i powiedział
      - Czy masz swój specjał? Dodaj do niego trochę Cyny z Ołowiem, ale odrobinę!-
      - Oczywiście! - powiedział jego brat i wy już za paluchy flaszkę, potem kazał lokajowi przynieść odrobinę metalu, którą przechowywano w domu Na wszelki wypadek, wsypał do kieliszka który zalał akoholem.
      - Nie jestem pewna, czy bezpieczne byłoby ją budzić… Jeśli jest choć najmniejsza szansa. że jest osobą za którą się podaje, to wydaje mi się że może nie być w dobrym stanie psychicznym po śmierci i innych takich sprawach… Proponuję ją związać dla jej własnego bezpiczeństwa. - Powiedziała Shan ostrzegawczym tonem, z całej rodziny wydawała się najbardziej przyjmować całą sytuacją.
      - Ale może być zwykły zagupioną dziewczyną, A to byłoby jakieś takie niegrzeczne.-
      powiedział stryj wlał dziewczynie o białych wręcz przezroczystych włosach do gardła.. Ta wciągnęła spazmatyczni oddech, otworzyła szeroko oczy i zaczęła się rozglądać, a potem wydawała krótki okrzyk, cofnęła się…
      - Gdzie ja jestem? Kim wy jesteście?-
      I wtedy ojciec popchnął do przodu Stacey, Aby rozmawiała z nieznajomą.

      1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
      1
      • GurenG Niedostępny
        GurenG Niedostępny
        Guren jako Guren
        napisał(a) ostatnio edytowany przez Guren
        #42

        Rozmowa z policjantem
        Stacey westchnęła:
        -O Harmonio… Rozumiem, że nie dała panu wyboru… Ani nie było do kogo się zwrócić.

        Siostrzana Wojna
        Uspokajaczka poraz nie wiadomo który przewróciła oczmai:
        -JAkoś i tak kto inny musiał pociągnąć misję, bo sama śmierć nie wystarczyła. Ktoś inny - i to ŻYWY musiał doprowadzić sprawy do końca.

        Rozmowy filmowe
        Uspokajaczka uśmiechnęła się czarująco nadal z dłonią do pocałowania:
        -A może chcemy poznać tych samych ludzi, mości Varricku?

        Gość w dom…
        Stacey rónież prychnęła na pokręcony altruizm krewnych:
        -Jakby w Dziczy nie próbowali okradać za małe stawki tych biedniejszych od siebie. A jacy zazdrośni, że komuś lepiej się powiodło! Nie wszyscy miastowi są źli. Trzeba tylko umieć dobrze rozpoznawać ludzi, kieszeń ma się do tego nijak.

        Dziadek bynajmniej nie dorobił się na samym tyraniu dla szlachetnego tyrania w pocie czoła. Tylko, że wiedział gdzie warto tyrać i ile wynieść z kopalni przy okazji nie łamiąc sobie pleców, czy tuneli. Ani nie właził do tuneli które mogły się zapaść. Pomyślunku trochę z oceną ryzyka, a nie potem “Stacey, weź uspokój tych niebezpiecznych ludzi”.
        Żeby nie było - uprzedzałam?!

        Szesnastka się budzi
        Dziewczyna łyknęła mieszanki na uzupełnienie metali. Stryj ludzi pędzić domowe alkogole- słynęły z siły i o dziwo dobrego smaku. Po dzisiejszym dniu akurat alkohol brzmiał wyjątkowo nęcąco. Rzygać się chciało od tej prostackiej durności.
        Spróbowała zagrać na uspokojeniu Szesnastki.
        -JEsteś w bezpiecznym miejscu- wysiliła się na beztroski ton.

        1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
        0
        • slann22S Niedostępny
          slann22S Niedostępny
          slann22 jako Mistrz Gry
          napisał(a) ostatnio edytowany przez
          #43

          Rozmowa z policjantem*
          - Ale zwrócić się z czym?- Zapytał policjant, a Stephanie Powiedziała
          - Moja siostra sugeruje że Marasi cię zmusza do sypiania z nią…-
          Gilbrath Poczerwieniał co z uwagi na jego skórę sprawiło, że wyglądał wyjątkowo dziwnie i zaprotestował.
          - Ale ona nigdy czegoś takiego by nie zrobiła… Ona ma chłopaka! Tego Malwisha-

          Rozmowy filmowe
          Varrick zmarszczył brwi przyglądając się wyciągniętej dłoni, a potem wziął ją i potrząsnął a na koniec powiedział.
          - Niech pani ich pozna osobiście!-

          Przed przebudzeniem
          Dziadek się rozpromienił, i powiedział.
          - W istocie! Teraz to czemu jacyś ludzie kręcą się Koła ma to szacna co pieniądze lub mówią głupoty o wyzysku, zawistnicy jedni! - Lecz jej ojciec westchnął ciężko i powiedzieć.
          - Mimo wszystko… Ludziom trzeba pomagać, tak nauczał zarówno Ocalały jak i Harmonia. Myślisz, że nam też nigdy nikt nie pomógł? -

          Rozmowa z XVI
          Dziewczyna spojrzała na nią i spuściła wzrok, a potem powiedziała…
          - Dziękuję… Przepraszam jeśli wcześniej zachowałam się nieodpowiednio, ale Byłam przestraszona i zmieszana gdy zobaczyłam ten posąg… Nazywam się… Nie wiem jak się nazywam! On nazwał mnie Vin… On czyli Ocalały ze Zniszczenia… Tylko że dowiedziałam się… Powiedzieli mi że to nie jest twoje imię, nazwał wcześniej pietnaście podobnych do mnie i to też nie było to imię żadnej z nich… Podobno każdą z nas zabił… Niech go Ska porwą i ucztują na jego ciele, a Sazed zrobi z jego duszy się wolumin… Niech Kelsier przebije go gwoździami…-

          1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
          1
          • GurenG Niedostępny
            GurenG Niedostępny
            Guren jako Guren
            napisał(a) ostatnio edytowany przez Guren
            #44

            Rozmowa z policjantem*
            - Panie Gilbralcie, niektórzy podrywają dla samego poczucia władzy i wyższości. By zjeść ciasteczko i nadal mieć inne ciasteczko. Że jako przełożonej jej nie odmówicie- zacmokała Stacey z wyższością- Rozumiem, że do tego nie doszło, ale nie zawadzi być ostrożnym. Jestem dobra w czytaniu ludzi. Na przykład wnioskuję, że przyjechał pan bez rodziny, czy żony.

            Rozmowy filmowe
            Panna Newman była wielce rozczarowana tym, że Varrick nie rozumie, że damę to całuje się w dłoń. Ale uznała, że jeszcze go nie skreśli w swoich planach:
            -Lubię poznawać nowych ludzi.

            Przed przebudzeniem
            Uspokajaczka westchnęła:
            -Ocalały też mówił, że trzeba przetrwać, więc jak pakując się w niebezpieczeństwo za wielkie by je udźwignąć?

            Rozmowa z XVI
            Stacey uznała, że nakieruje XVI ku najlogiczniejszemu tłumaczeniu:
            -Ach tak czyli trafiłaś na szaleńca zakręconego na punkcie legend o Ocalałym i Dziedziczce. Byłaś bardzo dzielna skoro jako jedyna dałaś radę uciec. Ale jak masz na imię, skoro imię "Vin" ci narzucono?

            1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
            0
            • slann22S Niedostępny
              slann22S Niedostępny
              slann22 jako Mistrz Gry
              napisał(a) ostatnio edytowany przez
              #45

              Rozmowa z policjantem
              Gilbrath spuścił głowę i powiedział.
              - Nie, Jasności… Miałem przyjaciółkę… Dawnych czasach, jak byłem nastolatkiem i… Z tego co słyszałem, raczej ma się bardzo dobrze, ale zdecydowanie nie chciałbym jej spotkać… To miłe, że Jasności się interesuje takimi sprawami!-
              Stephanie
              - Ona cię podrywa gamoniu! Co z ciebie za policjant, skoro nie zauważasz takich rzeczy! I w ogóle Przestań z tą Jasnością, ona i tak jest przesadnie dumna z tego, że jest blondynką! Ja też jestem, i nie traktuję tego jak daru od harmonii! -

              Rozmowa z XVI
              Dziewczyna popatrzyła na Stacey …
              - Nie jestem pewna,,, Powstałam na poziomie sześćdziesiątym siódmym… Byłam zbieraczem czterdziestym czwartym piątej brygady… Ale niewiele pracowałam, bo pomagałam bandzie brakobów… No wiecie, to jest co podkradają resztki z linii produkcyjnych, co nie? Ale potem pan noży i śmierci mnie odszukał i wyszkolił! Zabijałam Sługi demonów i Ska usiłujący zniszczyć ludzkości… No gdzie jesteś co przetrwali i skryli pośród żelaznych tuneli… Zabijałam buntowników i zdrajców… Ale coś było mnie tak, znajdowałam tropy pozostawione przez moje poprzedniczki… A potem opuściłam Mechanizm, I odkryłam że są ludzie, którzy przetrwali… Ale mówili mi, że zaprzedzaliście dusze demonom… Uwierzyłam im zwłaszcza po tym, jak spotkałam Stopionych… Ale jeden z nich, taki którego zabijałam kilka razy, przekazał mi prawdę… Że on zawsze nas zabijał! Dlatego tutaj uciekła, do świata który miał być zniszczony! -
              Stacey Zauważyła, zauważyła, że zarówno Gilbrath jak i Shan zesztywnieli, a policjant nawet pobladł…-*

              1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
              0
              • GurenG Niedostępny
                GurenG Niedostępny
                Guren jako Guren
                napisał(a) ostatnio edytowany przez
                #46

                Rozmowa z policjantem
                Uspokajaczka posłała zebranym spojrzenie przepełnione "A nie mówiłam?!"
                -Jesteś bardzo dzielną osobą skoro dałaś rade uciec tamtemu szaleńcowi. Ale możecie zacząć spokojniejsze życie bez zabijania.

                1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                0
                • slann22S Niedostępny
                  slann22S Niedostępny
                  slann22 jako Mistrz Gry
                  napisał(a) ostatnio edytowany przez
                  #47

                  Dziwna dziewczyna pokiwała głową, i zaczęła się rozglądać po otoczeniu, a także po członkach rodziny, trochę dłużej przeglądając się dziadkowi Mathew, a potem powiedziała ostrożnie.
                  - To znaczy, że co ja teraz będę robić moja szlachetna pani… -
                  - Wiesz, możesz u nas przez jakiś czas zostać, na pewno znajdziesz sobie jakieś zajęcie. - powiedział Sergiej i dziewczyna przyglądała mu się nic nie rozumiejąc, Potem nagle W jej oczach pojawiło się zrozumienie, więc wstała i uklękła przed Stacey dotykając Czołem jej stóp i mówiąc.
                  - Ofiarowuję ci moją dożywotnią służbę, i od tej pory każdy kto będzie spróbował podnieść do ciebie wezmę będę musiał pierw mnie pokonać… Wykonam każdy swój rozkaz, odbiorę życie każdemu komu rozkażesz…-

                  1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                  1
                  • GurenG Niedostępny
                    GurenG Niedostępny
                    Guren jako Guren
                    napisał(a) ostatnio edytowany przez
                    #48

                    Stacey patrzyła tępo na Szesnastkę? Czy to był jakiś żart?! I czemu akurat do niej z taką propozycją? I jak bardzo utrudniono pozbycie się Szesnatki z domostwa?!
                    -Przecież ja nic takiego nie zrobiłam. No jesli nie wiesz dokąd pójść to możesz parę dni zostać, ale taka przysięga to za dużo i nie ma potrzeby. Jestem damą, Uspokajaczką, a nie królową, czy jakimś łowca przygód.

                    1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                    1
                    • slann22S Niedostępny
                      slann22S Niedostępny
                      slann22 jako Mistrz Gry
                      napisał(a) ostatnio edytowany przez
                      #49

                      Dziewczyna przekrzywiła głowę i powiedziała.
                      - Zabrałaś mnie do swojego domu, A słyszałam, że to bardzo ważne dla wielu… Dom to takie miejsce do którego się przynależy, A jak nie miałam nic takiego poza pałacem noży i śmierci… Ja nic nie mam oprócz tej przysięgi… -
                      - A teraz będzie chyba trzeba jej znaleźć spokój… Mamy te trzy pokoje gościnne… - Powiedziała Kate Newman…

                      Niedługo potem wszyscy zaczęli się zbierać, Ale Sergiusz zwrócił się do córki
                      - Gdy cię nie było, przyjechała tutaj Miriam, aby cię ostrzec, bo podobno jakaś dziewczyna ma dla ciebie bardzo przykrą niespodziankę w parku… Powiedziałaś że zaprasza Cię abyście omówiły straszliwą Zemstę…-

                      Gilbrath Został tutaj jeszcze chwilę, czekając na przybycie osoby z którą miała przyjść Marasi. Mogła zobaczyć, że Shan zaczyna się przyglądać intensywnie. Gdy na moment rodzina odwróciła, wzrok to podszedł do dziewczyny, i powiedział lekko się jąkając.
                      *- Jasności… Ta… Ta dziewczyna … Ja wiem o niektórych rzeczach, o których ona mówiła… Nie chcę zabrzmieć dziwnie, ale Jasność wierzy w istnienie więcej niż jednego świata… I to nie mówię o zaświatach…

                      1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                      0
                      • GurenG Niedostępny
                        GurenG Niedostępny
                        Guren jako Guren
                        napisał(a) ostatnio edytowany przez
                        #50

                        Stacey swestchnęła. Czym sobie zasłużyła, że spadło na nią niańczenie Wariatki. I to Wariatki z nożem? Pozostało tylko szukać okazji, żeby się jej pozbyć i to zanim zrobi komuś z rodziny krzywdę.
                        Machnęła przed nią ręką na znak, że starczy:
                        -Niech tak będzie. Jak tylko znajdziesz coś co uznasz za swoje poza tym domem możesz odejść.

                        Do ojca wzruszyła ramionami:
                        -Ech, przesadzona ta przykra niespodzianka. Głównie strata czasu, ale skoro ktoś się uparł tak durnie mi utrudniać życie. Może się przydać mała zemsta.

                        Do Gilbratha uśmiechnęła się nader przymilnie. Albowiem- o radości czy wiedział gdzie odstawić Szesnastkę. Przy okazji zatarasowała drogę Shan, żeby przypomnieć kochanicy Stryja, że nie jest u siebie, ani mile widziana. Newmanówna uważała, że należy jej się pewne wyrównanie od życia za wszystkie dzisiejsze przykrości. Nastąpnięcie jej na stopę było z cenie.
                        -Czy to znaczy, że szanowny Konstabl wie jak ją odesłać? Szkoda biedaczki, na pewno chce wrócić do siebie.

                        1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                        1
                        • slann22S Niedostępny
                          slann22S Niedostępny
                          slann22 jako Mistrz Gry
                          napisał(a) ostatnio edytowany przez slann22
                          #51

                          Rozmowa z XVI
                          Białowłosa wstała powiedziała.
                          - Być może będę musiała się kiedyś wyprowadzić, ale razem z tobą oczywiście, aby móc cię lepiej strzec… A jeśli coś ci się stanie, to moja dusza pójdzie za tobą do Poza strzec się nawet tam… - - i pocałowała Stacey w dłoń

                          Rozmowa z ojcem
                          Ojciec uniósł jedną brew, a potem poklepał ją po ramieniu i powiedział.
                          - Być może dobrze, że się nie przejęłaś, kiedyś znajdziesz kogoś kogo pokochasz. -

                          Inne światy i inne rzeczy.
                          Shann Przewróciła oczami i szepnęła cicho do siebie to tak
                          - A wszyscy mówią, że to mężczyźni Kochają rywalizować i pokazywać kto ma ostrzejszy miecz…-
                          Gilbrath zmieszał się,
                          *- Ale się nawet nie wiem skąd ona jest…. Ale to dobrze że od razu mi uwierzyłaś bo właśnie chciałem się przyznać, że nie pochodzę ze Skadrial… - *

                          1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                          0
                          • GurenG Niedostępny
                            GurenG Niedostępny
                            Guren jako Guren
                            napisał(a) ostatnio edytowany przez Guren
                            #52

                            Rozmowa z XVI
                            Uspokajaczka starała się udać, że nie próbuje z obrzydzenia wyrwać ucałowanej ręki. Bogowie i Harmonio- czemu nie spotykają ją rzeczy jak na damę przystało?!
                            -Nie ma potrzeby na taką służalczą, ale tak może zostać przy mnie dopóki nie znajdziesz sobie poważniejszego celu.

                            Rozmowa z ojcem
                            -Miłość byłaby miła, ale nie jest czymś co magicznie rozwiązuje wszystkie problemy, ojcze. Trzeba myśleć i o innych polach.

                            Siergiej Newman był tego żywym dowodem. Do bólu pragmatyczny, a zakochał się w Terrisance - Laurze. Ba, Feruchemiczce, kandydatce na Opiekunce, podobno potomini Tywin. Jak w romanntycznej historii uznał, że co tam różnice przy miłości. Laura Newman zmarła niedługo po urodzeniu Stacey zostawiając ojca w goryczy, a Stacey z bagażem jakiego sobie nie życzyła.

                            Inne światy i inne rzeczy.
                            -Shan, a ciebie Stryj nie wzywał? To może Shan sprawdzi dla pewności?- zasugerowała Stacey prostując się na wypadek gdyby Shan zapomniała jak bardzo niechcianym gościem jest w posesji Newmanów- Tyle mu Shan zawdzięcza...

                            *- Oczywiście wierzę, szanowny Konstablu, że Szesnastka nie jest stąd. Nawet nie zdziwię się czy pochodzi dalej niz Dzic. Ale czy może znacie skąd się dowiedziec skąd ona jest?

                            1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                            0
                            • slann22S Niedostępny
                              slann22S Niedostępny
                              slann22 jako Mistrz Gry
                              napisał(a) ostatnio edytowany przez
                              #53

                              Rozmowa w XVI
                              XVI Popatrzyła na Stacey zaskoczona i powiedziała.
                              - Nie ma poważniejszego i bardziej godnego szacunku zajęcia nikt chronienie i odbieranie życia.-
                              Dziadek Newman, który najwyraźniej nie dostrzegł pocałowania w dłoń, powiedział jakby wpadł na wspaniały pomysł.
                              - Przy okazji będzie mogła też robić za twoją przyzwoitkę… A także za przyzwoitkę Marka… Wiesz, on ma wspaniałą nową dziewczynę, Hitomi, taka dystyngowana i z klasą… Powinnaś ją poznać!-

                              Rozmowa z ojcem
                              Sergiusz westchnął ciężko spoglądając na córkę i powiedział.
                              - Oh córeczko… Wykorzystaj to, że możesz wybierać, nie musisz kierować się na nich majątkiem, ani wolą rodziny… -

                              Dyskusja o innych światach
                              Shan popatrzyła na załączoną dziewczynę ze smutkiem w oczach i powiedziała.
                              - Masz młode piękne oczy, Naucz się nimi patrzeć… Pierwsze widzenie, drugie myśli… - I zostawiła ją razem z młodym policjantem, który powiedział.
                              - Ale ty rozumiesz że ja cały mój lud pochodzimy z innego świata… To wilka tajemnica i proszę nikomu jej nie wyjaw.-

                              Przybycie starszej Konstabl
                              W końcu udało się nieco uspokoić sytuację i XVI dostała swój pokój, a ma dodatek Kate Newman przyniosła jej kolację, chociaż dziewczyny nie była pewna jak się za nią zabrać, ale zaraz potem około trzeciej w nocy Przybyła Marasi. Przyprowadziła ze sobą ogromnego wilczarza i poprosiła aby Zaprowadzono ją do białowłosej dziewczyny, i oczywiście musiała zrobić to Stacey… Gdy dziewczyna zobaczyła psa to ukryła się pod ścianą przerażona i powiedziała.
                              - Czy ten potwór mnie? Wielka władczyni, Proszę nie rób tego! -
                              I ku zaskoczeniu Stacey pies przemówił.
                              - Panienko, czy panienka mi pamięta?-

                              1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                              0
                              • GurenG Niedostępny
                                GurenG Niedostępny
                                Guren jako Guren
                                napisał(a) ostatnio edytowany przez Guren
                                #54

                                Rozmowa w XVI
                                Stacey wolała nie mówić, że Hitomi przyprawia ją o dreszcze. Jeszcze by rodzina zaczęła gadać, że jest zazdrosna o ładniejszą od siebie dziewczynę. Sama Uspokajczka nie miała lepszego wyjaśnienia niż dreszcze w jej obecności- zwalą na babską intuicję, która nic nie dowodzi. Pozbycie się jej z obiegu - brzmiało nęcąco. Trzeba było to wyjaśnić rodzinie, żeby zaakceptowali ten pomysł bez nabrania podejrzeń:
                                -W sumie to jest niezła myśl Dziadku. Jeśli zaczną widzieć go z różnymi dziewczynami, to łatwiej będzie, zeby zaczął uchodzić za rozchwytywany towar. Taki wyrywany sobie z rąk.

                                Rozmowa z ojcem
                                -Chce poznać różne opcje Tato. Jeśli trafi się mężczyzna dający mi poczucie bezpieczeństwa, wsparcie. Ślepe zakochanie niekoniecznie to daje.

                                W myśli z kolei dodała: "-Portfel i tytuł szlachecki byłby najprostszą drogą".

                                Dyskusja o innych światach
                                Stacey znacznie poprawiło humor, że Shan wylazła złorzecząc. Popatrzyła dłuższą chwilę na młodego konstabla - nie dostrzegła kłamstwa.

                                -Znaczy się, że stąd taka wasza... specyficzna uroda. To by pasowało do Szesnastki. No to jest bardzo ładne ubarwienie, ale nie słyszałam, żeby ktoś z Pustyni takie miał. I przenieśli was tak całe plemię? A czy pan, panie Gilbrath macie nadal kontakt do przewodników?

                                Przybycie starszej Konstabl
                                -Mam nadzieję, że załatwiła pani odpowiednie lokum dla Vinony- burknęła na powitanie.
                                Stacey była wściekłą, że nie dość, że przylazła ta zawszona Konstabl to z jakimś paskudnym kundlem. Jeszcze gorsze, że zaczął gadać! Przy takich istotach był jeden skuteczny sposób- akurat Uspokajaczy.
                                -Won do budy, diable!- warknęła próbując uruchomić zwarcie umysłowe.

                                1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                                0
                                • slann22S Niedostępny
                                  slann22S Niedostępny
                                  slann22 jako Mistrz Gry
                                  napisał(a) ostatnio edytowany przez
                                  #55

                                  Rozmowa z XVI
                                  Dziadek pokiwał głową i powiedział
                                  - Tak, to się nazywa prawo popytu i podaży, Jak widzisz ludzi dotyczy tak samo!-
                                  - To wy handlujecie ludźmi?- zapytała XVI zaniepokojona.

                                  Filozofia posterunkowego
                                  Gilbrath westchnął ciężko i powiedział.
                                  - Powiedziałbym, że raczej cały Nasz naród… Bo widzisz, wszyscy pochodzimy od Jedności, jesteśmy jej częścią i do jedności wrócimy gdy zbierzemy wystarczająco dużo doświadczenia… Już cztery razy wcześniej zmienialiśmy światy… Tutaj wysłano mnie tak jakby abym zbierał informacje dla moich rodaków…-
                                  - Czyli nie dość, że kłamca, to jeszcze sekciarz i szpieg…- Zawołała rozłoszczonaona Stephanie

                                  Przybycie starszej Konstabl
                                  Pies popatrzył na Scay z rozczarowaniem zmieszanym z irytacją.
                                  - Najpierw w tym chłopak w lesie, co przede mną uciekał teraz kobieta w tym świecie nazywa diabłem… Co się z ludźmi porobiło!-
                                  Marasi popatrzyła na Stacey zaskoczona i powiedziała.
                                  - To jest Tensoon… Chyba znasz historię Wojowniczki wstąpienia i towarzysza?! -
                                  - Ja się boję tego stwora! - powiedziała kobieta nazwana Vinoną
                                  Pies ją powąchał i westchnął ciężko.
                                  - Nie pamiętam wszystkiego z tamtych czasów, ale ona wygląda jak panienka Vin, ma tylko inny kolor włosów i oczu… Ale pachnie inaczej… To nie ona, wcześniej częściowo ona.-

                                  1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                                  0
                                  • GurenG Niedostępny
                                    GurenG Niedostępny
                                    Guren jako Guren
                                    napisał(a) ostatnio edytowany przez Guren
                                    #56

                                    Rozmowa z XVI
                                    -OCh nie, nie. To nie jest kwestia handlu ludźmi. Nie miałaś nigdy odruchu, że zjadłabyś nagle coś co zobaczyłaś na cudzym talerzu?

                                    Filozofia posterunkowego
                                    -Zmienić świat? I to cztery razy-powtórzyła Stacey- Wasze bóstwo powiedziało czemu?
                                    Stephanie, jak ty się odzywasz do pana? To wcale nie znaczy, że jest szpiegiem. I w ogóle to co tutaj robisz?-
                                    posłała siostrze zabójcze spojrzenie.

                                    Przybycie starszej Konstabl
                                    -Gadacie jakby gadający kundel był czymś normalnym. A w ogóle co to za wyjaśnienie? Nie dość, że zrzucacie na mnie i moją rodzinę swoje problemy, które nie powinny być moje, to jeszcze nawet nie wyjaśniacie mi niczego. Albo tak, żeby specjalnie brzmiało górnolotnie i niezrozumiale. Bo co- wtedy wypadacie na najmądrzejszych na sali?

                                    1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                                    0
                                    • slann22S Niedostępny
                                      slann22S Niedostępny
                                      slann22 jako Mistrz Gry
                                      napisał(a) ostatnio edytowany przez slann22
                                      #57

                                      Rozmowa z XVI
                                      Białowłosa dziewczyna Spuściła głowę i powiedziała.
                                      - Zdarzało mi się twarz jedzenie które nie było przeznaczone dla mnie, chociaż wiedziałam, że może czekać mnie za to straszliwa kara. Jednak w waszym domu więc spróbuję waszego jedzenia, chyba, że mi pozwolicie… Przysięgam!!-

                                      Rozmowa z posterunkowym
                                      Gilbrath Westchnął ciężko i zaczął wyjaśniać
                                      - To nie jest tak… To my wszyscy jesteśmy częścią Jedności… I w ciągu ostatnich tysiąleci zbieraliśmy doświadczenie bo gdy wrócimy do Jedności, nasze doświadczenie stanie się częścią doświadczenia Jedności.-
                                      Stephanie Prychnęła pogardliwie i powiedziała.
                                      -Ja tutaj cię pilnuję, i podsłuchuje tego glinę…I nie będę mogła przepraszać, bo to co mówiłem to prawda! Pewnie zaraz powie, że skoro wszyscy Jesteśmy jednością, to wszystko jest wspólne i powiedzieć swoją majątek należy do niego i do jego przyjaciół… Mówiłam ci, że sekciarz, i naciągacz… I kosmita! Jak z tej książki co wyszły potwory z asteroidy, która Się rozbiła! -

                                      Bycie starszej Konstabl.
                                      Marasi Westchnęła ciężko i powiedziała.
                                      - On jest Kandra, chyba Słyszałaś o niej w książkach religijnych i historycznych…. Nieważne Zresztą-
                                      Pies zrobił bardzo smutną minęło i powiedział to Stacey.
                                      - To nie jest Vin, ale coś ją z nią łączy… Bardzo bym cię prosił, abyś zaopiekowała się nią, także w imieniu Harmoni. - dotknął łapą dziewczyny i popatrzył na nią błaganie

                                      1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                                      0

                                      Cześć! Wygląda na to, że jesteś zainteresowany tą rozmową, ale nie masz jeszcze konta.

                                      Masz dość przewijania tych samych postów za każdą wizytą? Po zarejestrowaniu konta zawsze wrócisz dokładnie do tego samego miejsca, w którym byłeś wcześniej, możesz wtedy również wybrać opcję otrzymywania powiadomień nowych odpowiedziach (e-mailem lub powiadomieniem push). Będziesz też mógł zapisywać zakładki i głosować na posty, aby okazać uznanie innym członkom społeczności.

                                      Z Twoją pomocą tez post mógłby być nawet lepszy 💗

                                      Zarejestruj się Zaloguj się
                                      Odpowiedz
                                      • Odpowiedz, zakładając nowy temat
                                      Zaloguj się, aby odpowiedzieć
                                      • Najpierw najstarsze
                                      • Najpierw najnowsze
                                      • Najwięcej głosów


                                      • Zaloguj się

                                      • Nie masz konta? Zarejestruj się

                                      • Aby wyszukiwać zaloguj się lub zarejestruj.
                                      Powered by NodeBB Contributors
                                      • Pierwszy post
                                        Ostatni post
                                      0
                                      • Kategorie
                                      • Ostatnie
                                      • Tagi
                                      • Popularne
                                      • Świat
                                      • Użytkownicy
                                      • Grupy
                                      • Strona startowa