W co byście zagrali? Lista życzeń.
-
Zagrałbym w ciekawą space operę, ewentualnie sesję historyczną, o ile takowe się tu prowadzi.
-
-
Właściwie dowolny okres,o ile będzie minimalistycznie fantasy.
-
Właściwie dowolny okres,o ile będzie minimalistycznie fantasy.
Przyznam, że pytam z czystej ciekawości (i może lekki spam zostanie mi wybaczony), ale co dokładnie przez to rozumiesz? Chciałbyś sesję historyczną czy raczej fikcję historyczną z nielicznymi, stonowanymi elementami fantasy, na zasadzie "folklor może być prawdziwy, ale równie dobrze może nie być”? Bo to jednak zasadnicza różnica.
-
Właściwie dowolny okres,o ile będzie minimalistycznie fantasy.
Przyznam, że pytam z czystej ciekawości (i może lekki spam zostanie mi wybaczony), ale co dokładnie przez to rozumiesz? Chciałbyś sesję historyczną czy raczej fikcję historyczną z nielicznymi, stonowanymi elementami fantasy, na zasadzie "folklor może być prawdziwy, ale równie dobrze może nie być”? Bo to jednak zasadnicza różnica.
@Kynikos sądzę że chodzi o sesję w czasach i realiach historycznych (2WŚ, rewolta Husa) z wiernym odwzorowaniem tego co się działo i jak, z ewentualnie drobnymi dodatkami jak koniecznie. Przykładem może być Trylogia Husycka Spakowskiego, gdzie masz wydarzenia historyczne, ale ich tło bywa magiczne, i możesz spotkać wodnika, jednak całość wydarzeń i życie większości postaci nie odbiega od realiów historycznych.
-
@Kynikos sądzę że chodzi o sesję w czasach i realiach historycznych (2WŚ, rewolta Husa) z wiernym odwzorowaniem tego co się działo i jak, z ewentualnie drobnymi dodatkami jak koniecznie. Przykładem może być Trylogia Husycka Spakowskiego, gdzie masz wydarzenia historyczne, ale ich tło bywa magiczne, i możesz spotkać wodnika, jednak całość wydarzeń i życie większości postaci nie odbiega od realiów historycznych.
@Wired, ale ja pytałem Shingena. Tylko on może powiedzieć, co miał na myśli. My możemy do tego czasu tylko zgadywać. Ale tak, choćby Trylogię Husycką miałem na myśli, mówiąc o "historycznej fikcji z elementami fantasy". Dziękuję, że rozwinąłeś i zobrazowałeś użyty przeze mnie termin.
-
@Kynikos sądzę że chodzi o sesję w czasach i realiach historycznych (2WŚ, rewolta Husa) z wiernym odwzorowaniem tego co się działo i jak, z ewentualnie drobnymi dodatkami jak koniecznie. Przykładem może być Trylogia Husycka Spakowskiego, gdzie masz wydarzenia historyczne, ale ich tło bywa magiczne, i możesz spotkać wodnika, jednak całość wydarzeń i życie większości postaci nie odbiega od realiów historycznych.
@Wired Coś w tym guście.
Przyznam, że pytam z czystej ciekawości (i może lekki spam zostanie mi wybaczony), ale co dokładnie przez to rozumiesz? Chciałbyś sesję historyczną czy raczej fikcję historyczną z nielicznymi, stonowanymi elementami fantasy, na zasadzie "folklor może być prawdziwy, ale równie dobrze może nie być”? Bo to jednak zasadnicza różnica.
Każda sesja historyczna z założenia może być fikcją historyczną. Trzeba założyć, że postaci graczy historię mogą zmienić. Lub nie, tylko ktoś może nie zagrać, jeśli działania postaci na nic nie wpłyną lub niczego nie będą mogły zmienić. Ale faktycznie. Jeśli chodzi o elementy fantasy, to nawet nie stonowane, tylko jako mity, zabobony, bajki, fantazje itd. Nic prawdziwego.
-
@Wired Coś w tym guście.
Przyznam, że pytam z czystej ciekawości (i może lekki spam zostanie mi wybaczony), ale co dokładnie przez to rozumiesz? Chciałbyś sesję historyczną czy raczej fikcję historyczną z nielicznymi, stonowanymi elementami fantasy, na zasadzie "folklor może być prawdziwy, ale równie dobrze może nie być”? Bo to jednak zasadnicza różnica.
Każda sesja historyczna z założenia może być fikcją historyczną. Trzeba założyć, że postaci graczy historię mogą zmienić. Lub nie, tylko ktoś może nie zagrać, jeśli działania postaci na nic nie wpłyną lub niczego nie będą mogły zmienić. Ale faktycznie. Jeśli chodzi o elementy fantasy, to nawet nie stonowane, tylko jako mity, zabobony, bajki, fantazje itd. Nic prawdziwego.
Każda sesja historyczna z założenia może być fikcją historyczną.
Każda sesja historyczna z założenia jest fikcją historyczną. Chyba że sesja to zwyczajnie odgrywanie historycznego tekstu co do litery. Wolałbym jednak nie bawić się w semantykę i łapanie za słówka.
Trzeba założyć, że postaci graczy historię mogą zmienić. Lub nie, tylko ktoś może nie zagrać, jeśli działania postaci na nic nie wpłyną lub niczego nie będą mogły zmienić.
Nie, nie trzeba. Postaci graczy mogą wpływać choćby na życie poszczególnych ludzi, los pojedynczej dzielnicy czy lokalu; mogą też decydować o własnych działaniach i wpływać na swoje dalsze losy. To, że w sesji nie uratuje się Konstantynopola przed upadkiem (czy, ogólniej, nie zmieni biegu tej "wielkiej”, zapisanej historii) nie oznacza automatycznie, że postaci mają zerowy wpływ. Nie mieszajmy zmieniania historii ze sprawczością. Oczywiście jeśli sesja od początku dopuszcza, że działania postaci mogą doprowadzić do zabójstwa Mehmeda Zdobywcy, to już inna sprawa. Wtedy wchodzimy w historię alternatywną.
Niemniej, dzięki za zaspokojenie mojej ciekawości. :)
W sumie to zagrałbym w takim oblężonym Konstantynopolu, podczas jego ostatnich dni.
-
Każda sesja historyczna z założenia może być fikcją historyczną.
Każda sesja historyczna z założenia jest fikcją historyczną. Chyba że sesja to zwyczajnie odgrywanie historycznego tekstu co do litery. Wolałbym jednak nie bawić się w semantykę i łapanie za słówka.
Trzeba założyć, że postaci graczy historię mogą zmienić. Lub nie, tylko ktoś może nie zagrać, jeśli działania postaci na nic nie wpłyną lub niczego nie będą mogły zmienić.
Nie, nie trzeba. Postaci graczy mogą wpływać choćby na życie poszczególnych ludzi, los pojedynczej dzielnicy czy lokalu; mogą też decydować o własnych działaniach i wpływać na swoje dalsze losy. To, że w sesji nie uratuje się Konstantynopola przed upadkiem (czy, ogólniej, nie zmieni biegu tej "wielkiej”, zapisanej historii) nie oznacza automatycznie, że postaci mają zerowy wpływ. Nie mieszajmy zmieniania historii ze sprawczością. Oczywiście jeśli sesja od początku dopuszcza, że działania postaci mogą doprowadzić do zabójstwa Mehmeda Zdobywcy, to już inna sprawa. Wtedy wchodzimy w historię alternatywną.
Niemniej, dzięki za zaspokojenie mojej ciekawości. :)
W sumie to zagrałbym w takim oblężonym Konstantynopolu, podczas jego ostatnich dni.
Nie wiem czy Cię to interesuje, ale w WoD: Mroczne Wieki istnieje bardzo rozwinięty scenariusz dotyczący Konstantynopola.
Są bodaj dwie osobne książki, gdzie jedna bardzo szczegółowo opisuje politykę wampirzą w Konstantynopolu w dobie tuż przed IV krucjatą oraz druga, gdzie w ramach wampirzych rozgrywek doszło do zdobycia Konstantynopola przez krzyżowców (IV Krucjata).Wiem, że miałeś na myśli raczej podbój z 1453 roku, ale ten z 1204 roku również ma bardzo unikalny i interesujący klimat (moim zdaniem nawet lepszy, ponieważ Cesarstwo Rzymskie nie jest jeszcze w takiej demolce).
Dla zainteresowanych:
Constantinople by Night
Bitter Crusade -
Nie wiem czy Cię to interesuje, ale w WoD: Mroczne Wieki istnieje bardzo rozwinięty scenariusz dotyczący Konstantynopola.
Są bodaj dwie osobne książki, gdzie jedna bardzo szczegółowo opisuje politykę wampirzą w Konstantynopolu w dobie tuż przed IV krucjatą oraz druga, gdzie w ramach wampirzych rozgrywek doszło do zdobycia Konstantynopola przez krzyżowców (IV Krucjata).Wiem, że miałeś na myśli raczej podbój z 1453 roku, ale ten z 1204 roku również ma bardzo unikalny i interesujący klimat (moim zdaniem nawet lepszy, ponieważ Cesarstwo Rzymskie nie jest jeszcze w takiej demolce).
Dla zainteresowanych:
Constantinople by Night
Bitter Crusade@Bardiel Heh, no w takiej demolce jeszcze nie jest, bo dosyć sporą część rzeczonej demolki zawdzięcza właśnie IV krucjacie i frankokracji (upraszczając i uogólniając).
1204 byłby też zasadniczo fajnym okresem na sesję w Konstantynopolu, zwłaszcza jakby można było tłuc krzyżowców, a przede wszystkim wenecjan (to tak pół żartem, pół serio). 1453 oferowałby jednak typowy doomed last stand miasta i specyficzne napięcie w powietrzu, że za rogiem czai się definitywny koniec pewnej ery. Ale to marzenie ściętej głowy, taka sesja. W same Mroczne Wieki nigdy niespecjalnie się zagłębiałem, ale tytuły o wschodnim Cesarstwie i Konstantynopolu zawsze chętnie przyjmę i przejrzę. Także dzięki serdeczne za polecajkę, na pewno zerknę! :) -
Zagrałbym w:
-
DnD 5e/Pathfinder 2e - zwyczajne heroic fantasy, może niekoniecznie "od zera do bohatera" ze względu na to ile czas takie coś zajmuje i nigdy do tego "bohatera" nie dochodzi, ale już od jakiegoś 5-7lvl możnaby się pobawić. W Pathfindera bym wolał od 1lvl bo nie znam systemu.
-
Zew Cthulhu - dawno nie grałem, chętnie bym odświeżył sobie system. Raczej typowe lata 20/30 w USA, nie interesuje mnie klimat polski czy niemiecki.
-
Masks: A new generation - chciałbym się nauczyć systemu, plus podobają mi się elementy teen dramy w sesjach.
-
Jakikolwiek system superheroes - bo mam ochotę na superbohaterów

-
-
Najchętniej zagrałbym w:
- Coś w jakimś settingu historycznym, ale bez elementów fantasy. Kilkakrotnie, nawet tutaj, podejmowałem próby zrekrutowania ekipy do czegoś takiego i zawsze się to kończyło porażką. Z nie do końca wiadomych mi względów ludzie boją się historii (za to kompletnie nie przeszkadza im nauczenie się nowego settingu fantasy), mimo że podkreśla się, że nie oczekuję nie wiadomo jakiej wiedzy historycznej, a jedynie względnej znajomości realiów na poziomie choćby popkultury, co ja interpretuję jako wiedzę o tym, że np. w średniowieczu nie było karabinów snajperskich xD
- Jakiegoś sandboxa, właściwie na byle jakim systemie, w settingu dowolnym, najchętniej (jw) historycznym, ale jeśli fantasy, to bardziej w coś w stylu Warhammera, DnD, Pendragona itp., czyli zamki, rycerze i inne takie. Ale mam na myśli takiego prawdziwego sandboxa, nie że MG daje kilka zahaczek fabularnych, a gracze mają sobie wybrać, tylko takiego, gdzie gracze decydują o wszystkim co robią, a MG tylko reaguje na ich działania i odgrywa BNów. Czyli coś w stylu Crusader Kings (niekoniecznie w średniowieczu), tylko przełożone na rpga/pbfa.
- Jeśli liniowa przygoda, to taka która wypierze mnie emocjonalnie. Uwielbiam jakieś naprawdę trudne tematy i zmuszanie mnie do przemyśleń. Generalnie im więcej triggerów, tym lepiej. Chociaż to też zależy jakich, mówię bardziej o takich psychologicznych, bo jakiś body horror z mnóstwem gore nieszczególnie mnie interesuje.
Nie mam zatem jakichś wielkich preferencji systemowych, dla mnie zawsze narracja>mechanika.
-
S Sindarin odniósł się do tego tematu
-
S Sindarin odniósł się do tego tematu
-
- Realia współczesne +/-50 lat, oparte na WoD lub D6 Modern, w formie "city breaka" - bohaterowie namierzają elementy fantastyczne w swoim otoczeniu.
Warhammer i kugelmatyczna maszyneria - alternatywnie równie zabawne potraktowanie dwemerowych atefaktów w systemie Tamriel.
Oba w postaci liniówek, bez długiego błądzenia bez wskazówek.
Cześć! Wygląda na to, że jesteś zainteresowany tą rozmową, ale nie masz jeszcze konta.
Masz dość przewijania tych samych postów za każdą wizytą? Po zarejestrowaniu konta zawsze wrócisz dokładnie do tego samego miejsca, w którym byłeś wcześniej, możesz wtedy również wybrać opcję otrzymywania powiadomień nowych odpowiedziach (e-mailem lub powiadomieniem push). Będziesz też mógł zapisywać zakładki i głosować na posty, aby okazać uznanie innym członkom społeczności.
Z Twoją pomocą tez post mógłby być nawet lepszy 💗
Zarejestruj się Zaloguj się