Krążące wokół pociągu zmory i duchy były problemem. Szczególnie w takiej liczbie. Nawet jeśli nie próbowały się przedrzeć przez dość cienką Rękawicę. Nawet jeśli nie były agresywne… przynajmniej w tej chwili, nadal były kłopotem. Magowie nie mieli permanentnego rozwiązania tego problemu. Nie odkryli przyczyny takiego nagromadzenia duchów. Same byty nie wiedziały co przyciąga ich do tego pociągu.
Niemniej czwórka agentów wysłana przez lożę zabrała się za tymczasowe rozwiązania mające wzmocnić Rękawicę i zabezpieczyć Śpiących przed ich wpływem. Każde z nich na miarę swoich możliwości. Wymagało to jednak czuwania w wydzielonych częściach pociągu.
A kryzys nie następował. Co prawda do czasu wyznaczonego przez wróżby było jeszcze kilka godzin, ale…zmory, a tym bardziej inne duchy nie przejawiały ochoty testowania siły nowych barier. A choć oddaliły się nieco od pociągu to nadal otaczały go niby ruchliwy kokon.
[image: przeryw.png]
Nadchodziła godzina w której miał nastąpić szczyt tej podróży. Niemniej sytuacja wokół pociągu się nie zmieniła. “Kokon” trochę urósł, gdyż nowe duchy zostały przyciągnięte do pociągu, ale agresja istot zza Rękawicy nie wzrosła. Takoż i nie próbowały przebić się przez nią. Ogólnie zachowywały się jak ćmy latające wokół świecy. Nie próbowały dotknąć ognia, ale były zafascynowane światłem by uciec.
Nikt z jadących pociągiem nie zwrócił uwagi na nowy detal który pojawił się w polu widzenia pasażerów pociągu.
[image: wild-west-theme-by-rokita80-dlcz7hi.jpg]
No bo co dziwnego jest w trójce kowboi jadących przez prerię? To w końcu już Dziki Zachód. Kraina hodowców bydła. Bardziej było to, że prowadzili ze sobą, siedem osiodłanych luzaków. I zobaczywszy pociąg zaczęli pędzić w jego kierunku prowadząc za sobą luzaki.
11:56
11:57
11:58
11:59
12:00
Huk broni w pociągu. Krzyki mężczyzn.Piski kobiet.
-To jest napad! Ręce w górę. Nie udawajcie bohaterów!- krzyki rozległy się w całym pociągu. Sześciu mężczyzn uzbrojonych w rewolwery i z bandami zakrywającymi twarz wstało ze swoich miejsc i zaczęło terroryzować bronią pasażerów. Po dwóch na każdą część pociągów. Ci w środkowej części, zaczęli zbierać “datki” od pasażerów. Ci w przedniej części ruszyli na podbój lokomotywy. Ostatnia dwójka na cel wybrała sobie wagon towarowy. Ten w którym z pewnością ukryty był prawdziwy cel tego napadu na pociąg.