Przejdź do treści
  • komentarze do Ropa i krew

    Przeniesiony Komentarze ropa i krew storytelling autorski
    2
    0 Głosy
    2 Posty
    59 Wyświetlenia
    SWATS
    Wrzucam tutaj ten link, co by mieć go pod ręką i żeby gracze też nie musieli go szukać. Edycja tekstu na forum
  • [Autorski storytelling] Ropa i krew

    Przeniesiony Rozgrywka ropa i krew storytelling autorski
    46
    0 Głosy
    46 Posty
    831 Wyświetlenia
    NanatarN
    W Martwej Wieży Dokonując rekonesansu wciąż ucierał trawy w kapeluszu nucąc piosenkę. -Numm, nana num, nana num... Zasłane łóżko zaniepokoiło Noa, bo wywrócone krzesło, potargane drugie łóżko i porozrzucane dokumenty, były na miejscu jak radio pozbawione energii. Przemknęło mu tylko przez głowę, że można by zrobić generator na wiatrak. Wciąż czujny i w melodii powąchał łóżko, ledwo powstrzymał się by się położyć. Zapraszało. Może przypadek, może położy się później. Pozbierał notki i zamarł. "...potwierdzam otrzymanie nowych współrzędnych przemarszu Grupy Grahama..." "...nasz konwój zmieni trasę zgodnie z ustaleniami..." "...Dywizja przejmie kontakt z celem około godziny 17. Opóźnienie naszego konwoju pozwoli uniknąć..." "...w imię Światłości stratę Grupy Grahama uznaje się za dopuszczalną, jeżeli umożliwi to bezpieczne przejście transportu..." "...namiar na konwój Grupy Grahama został podany, ...agent potwierdził odbiór współrzędnych..." "...kimkolwiek jest ten Graham, to ma srogo przejebane..." Chciał to widzieć, czy to widział? Zadawał sobie pytanie. Adrenalina strzeliła tak, że żadne halucynogeny nie miały prawa się przebić. Powróciły wspomnienia rozmów z Wółem i wściekłość Fruwacza, chwilowa przyjaźń z Gasparem. Schował nieszczęsne zapiski za kurtkę i już czuł nieodpartą ochotę, żeby wyjść i jak najszybciej podzielić się odkryciem z ocalałymi z rzezi, będącej przykrywką jak się wydawało dla grubszego dilu. Napędzany hormonami mózg prędko zasymulował możliwe implikacje. Dotarło do Cohena, że powinien być ostrożny w temacie. -bang! zakrzyknął, żeby się odkleić. Raz jeszcze bez mantry przeszukał pomieszczenie w kierunku lokatora od zasłanego łóżka. Artefaktów strażników wyszukiwał, broni, zapasów. Zanotował w pamięci na jakiej częstotliwości działało radio, lub jakie były kody zmiany częstotliwości. Będąc gotów wyszedł kierując się w miejsce gdzie zostawił towarzyszy. Zwrócił przy tym uwagę na miejsce słońca, cienie, wysokość traw, krążące sepy i wrony. Zmieloną trawę wysypał na wietrze.