Panel sesji wdrożony.Proszę zapoznać się z tym tematem.
Serce tajgi [Zew Cthulhu] - komentarze
-
Ale fajna dynamika wam wyszła, podział na "inteligencję" i "ludzi czynu", fajnie to wygląda

-
Jeśli to nie byłby problem to ja znów jakiś odpis wrzucę w poniedziałek wieczorem dopiero jak wrócę ze świąt, dobra?
-
@Gordian napisał w Serce tajgi [Zew Cthulhu] - komentarze:
@Kaworu wszystko mi wysyłałeś na priv, jeśli chodzi o "umiejki", a cennik wrzuciłem wyżej
No właśnie mienie (czy jak to się tutaj zwie, zapomniałem xD) mam bazowe i go nie zwiększałem, więc nie ma go na mojej tekstowej KP, a nie pamiętam ile Majętność wynosi bązowo
więc mam malusieńki problemik. -
@Gordian napisał w Serce tajgi [Zew Cthulhu] - komentarze:
@Kaworu wszystko mi wysyłałeś na priv, jeśli chodzi o "umiejki", a cennik wrzuciłem wyżej
No właśnie mienie (czy jak to się tutaj zwie, zapomniałem xD) mam bazowe i go nie zwiększałem, więc nie ma go na mojej tekstowej KP, a nie pamiętam ile Majętność wynosi bązowo
więc mam malusieńki problemik.@Kaworu nie ma czegoś takiego jak bazowa majętność, równie dobrze można mieć zero
-
Podczas tworzenia postaci wybierałeś zamożność od 0 do 15 i wybraną liczbę mnożysz razy 2 np. Jak wybrałeś że masz 14 zamożności to zaczynasz z 28 dolarami
-
Czyli mi się wszystko pomieszało, okej

Nie wiem czy nie kupić jakiegoś ciepłego odzienia, ale nie wiem ile by kosztowało? xD
(Lol, serio wszystko mi się pomieszało, sorki ^^)
-
Czyli mi się wszystko pomieszało, okej

Nie wiem czy nie kupić jakiegoś ciepłego odzienia, ale nie wiem ile by kosztowało? xD
(Lol, serio wszystko mi się pomieszało, sorki ^^)
@Kaworu a nie ma tego w cenniku?
-
Trzy tygodnie to masa czasu na naukę czegokolwiek! Przejrzałem skille Johna pod kątem logiki nauki na pełnomorskim statku (bo takie na przykład nasłuchiwanie czy tropienie raczej średnio tam pasują) - John może zaoferować broń palną (karabin; pod warunkiem, że profesor dokupi amunicję), wiedzę o naturze, nawigację, pierwszą pomoc, sztukę przetrwania w tajdze i język rosyjski.
W ramach pracy dorywczej wylosowałem 3 dolary (screen poniżej), listę zakupów jeszcze doślę.

Mam też pytanie powodowane czystą ciekawością, w ramach small-talku. Pierwsze koty poszły za płoty, pierwsze kolejki za nami. Sesja z nieznajomymi graczami zawsze rodzi pewne obawy na samym początku, bo często zdarza się, że początkujący w naszym gronie userzy szybko rezygnują z gry stwierdzając, że to jednak nie rodzaj rozrywki dla nich - a tymczasem tutaj wszyscy idziemy twardo do przodu i każdy stara się wnieść naprawdę fajną cegiełkę w budowę tej opowieści, co sprawia, że przyjemnie się uczestniczy w tej sesji. A skoro losy zostały przełamane, chciałbym jako gracz podpytać o Was. Znam tu tylko Kaworu, grywał na LI podobnie jak ja od dobrych paru lat i podobnie jak ja przeniósł się na RT po zgonie LI. Wiem tyle o Gordianie, że bywał czasami na LI i że Agnes jest jego znajomą. Więc jeśli nie macie nic przeciwko, może byśmy się trochę poznali? Jest to Wasze pierwsze podejście do pisanego RPG czy już wcześniej graliście tak gdzieś indziej? A może bawiliście się też w mistrzowanie takich sesji? I jakie jeszcze systemy / settingi lubicie oprócz Zewu Cthulhu? I jak właściwie do nas trafiliście? (w sensie, na Rolltelling).
Mam nadzieję, że MG wybaczy mi ten mały off-topic.
@Ketharian ja gram pierwszy raz w RPG'a a do gry zachęcił mnie @cygan, który irl jest moim przyjacielem
w rzucie k6 na dorywczą pracę wyrzuciłem 5
-
@gordian jeśli spoza cennika chciałbym kupić ciepłe ubranie, plecak podróżny, książkę o technikach manipulacji (na perswazje) oraz lusterko
-
@gordian jeśli spoza cennika chciałbym kupić ciepłe ubranie, plecak podróżny, książkę o technikach manipulacji (na perswazje) oraz lusterko
@Elvis powiedzmy, że jak wyżej 4$ za całość
-
@gordian , czy ja dobrze pamiętam, że nasza zamożność wynosiła 2x 15, czyli 30 dolarów na start?
@Ketharian nie tyle wynosiła, tylko tyle mogła maksymalnie wynosić
-
Macie odpis. W następnym poście dalej możecie jeszcze jeszcze pisać retrospektywnie o przygotowaniach, ale wątki w klubie już kończcie. Mój następny post będzie już końcem prologu, na statku wejdzie już prawdziwa fabuła.
Jeśli chcecie, możecie wprowadzić jakiegoś enpeca ze sobą, którego przejmiecie, jeśli wasza postać by zginęła.
-
@cygan Przemknęło mi wcześniej przez myśl, że jeśli nikt tego Violet nie powie wprost, to może nie wpaść nawet na wzięcie ciepłych ubrań.
-
Hej

Dalej nie wiem czy kupiłem za 2 dolary te ciepłe ubrania czy nie, ciężko mi ujrzeć w cenniku odpowiednik, mam wrażenie, że te ubrania (zwłaszcza kobiece) w tym cenniku są nieco... dziwne? xD
Poprosiłbym o jakąś pomoc

ps. Jako, że nie wiem, czy Eleonora była w stanie je kupić, nie wiem do końca, jak wyglądały jej przygotowania... smuciam
I z tego względu nieco krótki post ode mnie, nie gniewajcie 
-
Na początek chciałbym przeprosić za kilka dni laga w postowaniu, troszeczkę mnie przygniotły inne rzeczy, ale już jestem w porcie. Co do sceny z dziwnymi jegomościami, nie wymaga ona osobnej fabularki, zadowolę się w zupełności opisem ich reakcji w komentarzach, żeby nie spowalniać biegu narracji. Generalnie myśliwy chce sprawdzić jak się w stosunku do niego zachowają - jeśli pozytywnie / neutralnie, będzie im życzył udanej podróży. Jeśli negatywnie, ale bez ryzyka eskalacji, John wycofa się z pozorowaną obojętnością, ale chętnie porozmawia z profesorem o roli tych towarzyszy (no chyba że oni z nami nie płyną, tylko zaraz będą nas zaganiali pałkami na trap, żebyśmy się w ostatniej chwili nie rozmyślili).
Jednym z pytań, które John na pewno zada profesorowi będzie dotyczyło portu docelowego, bo aż dziw, że nikt z nas o to nie zapytał w knajpie (albo to przeoczyłem). Spyta też o dokumenty, bo paszportu nie posiada.
-
Hej

Dalej nie wiem czy kupiłem za 2 dolary te ciepłe ubrania czy nie, ciężko mi ujrzeć w cenniku odpowiednik, mam wrażenie, że te ubrania (zwłaszcza kobiece) w tym cenniku są nieco... dziwne? xD
Poprosiłbym o jakąś pomoc

ps. Jako, że nie wiem, czy Eleonora była w stanie je kupić, nie wiem do końca, jak wyglądały jej przygotowania... smuciam
I z tego względu nieco krótki post ode mnie, nie gniewajcie 
@Kaworu spoko, napisałem wam że takie rzeczy są za tyle, więc są.
-
Na początek chciałbym przeprosić za kilka dni laga w postowaniu, troszeczkę mnie przygniotły inne rzeczy, ale już jestem w porcie. Co do sceny z dziwnymi jegomościami, nie wymaga ona osobnej fabularki, zadowolę się w zupełności opisem ich reakcji w komentarzach, żeby nie spowalniać biegu narracji. Generalnie myśliwy chce sprawdzić jak się w stosunku do niego zachowają - jeśli pozytywnie / neutralnie, będzie im życzył udanej podróży. Jeśli negatywnie, ale bez ryzyka eskalacji, John wycofa się z pozorowaną obojętnością, ale chętnie porozmawia z profesorem o roli tych towarzyszy (no chyba że oni z nami nie płyną, tylko zaraz będą nas zaganiali pałkami na trap, żebyśmy się w ostatniej chwili nie rozmyślili).
Jednym z pytań, które John na pewno zada profesorowi będzie dotyczyło portu docelowego, bo aż dziw, że nikt z nas o to nie zapytał w knajpie (albo to przeoczyłem). Spyta też o dokumenty, bo paszportu nie posiada.
@Ketharian Violet nadal nie wie, gdzie jest Syberia, więc dużo by jej nie dało pytanie, gdzie najpierw płyniemy XD
-
@ketharian @kaworu @cygan @elvis @agnes
Jest odpis.
- Ponieważ jestem wrednym MG, wszyscy muszą wykonać rzut na kondycję, czy nie złapie ich choroba morska - porażka w teście oznacza, czujecie się fatalnie i macie -10 do wszystkich testów dopóki nie opuścicie statku.
- Wpiszcie do ekwipunku 300$ i fałszywy paszport. Wymyślcie sobie wszyscy fałszywą tożsamość, którą macie wpisaną w dokumenty.
- Podróż statkiem zajmie około 3 tygodni (w fabule). Możecie tu robić, na co macie ochotę. Jak nie macie pomysłu, możecie np. rozwijać umiejętności (np. ucząc się z zakupionych książek, pomagać na statku, uczyć się od innych, trenować z "czwórką" - cokolwiek wam przyjdzie do głowy), socjalizować się (npc są do waszej dyspozycji i możecie robić z nimi co chcecie, byleby ich nie zabijać), uprawiać pokładowy hazard, co tam się wam podoba. Jak nie będziecie mieli pomysłów i nic się nie będzie działo, to się zastanowię czy przyśpieszać podróż, czy wprowadzać tu jakieś rzeczy.