Panel sesji wdrożony.Proszę zapoznać się z tym tematem.
Serce tajgi [Zew Cthulhu] - komentarze
-
@cygan Przemknęło mi wcześniej przez myśl, że jeśli nikt tego Violet nie powie wprost, to może nie wpaść nawet na wzięcie ciepłych ubrań.
-
Hej

Dalej nie wiem czy kupiłem za 2 dolary te ciepłe ubrania czy nie, ciężko mi ujrzeć w cenniku odpowiednik, mam wrażenie, że te ubrania (zwłaszcza kobiece) w tym cenniku są nieco... dziwne? xD
Poprosiłbym o jakąś pomoc

ps. Jako, że nie wiem, czy Eleonora była w stanie je kupić, nie wiem do końca, jak wyglądały jej przygotowania... smuciam
I z tego względu nieco krótki post ode mnie, nie gniewajcie 
-
Na początek chciałbym przeprosić za kilka dni laga w postowaniu, troszeczkę mnie przygniotły inne rzeczy, ale już jestem w porcie. Co do sceny z dziwnymi jegomościami, nie wymaga ona osobnej fabularki, zadowolę się w zupełności opisem ich reakcji w komentarzach, żeby nie spowalniać biegu narracji. Generalnie myśliwy chce sprawdzić jak się w stosunku do niego zachowają - jeśli pozytywnie / neutralnie, będzie im życzył udanej podróży. Jeśli negatywnie, ale bez ryzyka eskalacji, John wycofa się z pozorowaną obojętnością, ale chętnie porozmawia z profesorem o roli tych towarzyszy (no chyba że oni z nami nie płyną, tylko zaraz będą nas zaganiali pałkami na trap, żebyśmy się w ostatniej chwili nie rozmyślili).
Jednym z pytań, które John na pewno zada profesorowi będzie dotyczyło portu docelowego, bo aż dziw, że nikt z nas o to nie zapytał w knajpie (albo to przeoczyłem). Spyta też o dokumenty, bo paszportu nie posiada.
-
Hej

Dalej nie wiem czy kupiłem za 2 dolary te ciepłe ubrania czy nie, ciężko mi ujrzeć w cenniku odpowiednik, mam wrażenie, że te ubrania (zwłaszcza kobiece) w tym cenniku są nieco... dziwne? xD
Poprosiłbym o jakąś pomoc

ps. Jako, że nie wiem, czy Eleonora była w stanie je kupić, nie wiem do końca, jak wyglądały jej przygotowania... smuciam
I z tego względu nieco krótki post ode mnie, nie gniewajcie 
@Kaworu spoko, napisałem wam że takie rzeczy są za tyle, więc są.
-
Na początek chciałbym przeprosić za kilka dni laga w postowaniu, troszeczkę mnie przygniotły inne rzeczy, ale już jestem w porcie. Co do sceny z dziwnymi jegomościami, nie wymaga ona osobnej fabularki, zadowolę się w zupełności opisem ich reakcji w komentarzach, żeby nie spowalniać biegu narracji. Generalnie myśliwy chce sprawdzić jak się w stosunku do niego zachowają - jeśli pozytywnie / neutralnie, będzie im życzył udanej podróży. Jeśli negatywnie, ale bez ryzyka eskalacji, John wycofa się z pozorowaną obojętnością, ale chętnie porozmawia z profesorem o roli tych towarzyszy (no chyba że oni z nami nie płyną, tylko zaraz będą nas zaganiali pałkami na trap, żebyśmy się w ostatniej chwili nie rozmyślili).
Jednym z pytań, które John na pewno zada profesorowi będzie dotyczyło portu docelowego, bo aż dziw, że nikt z nas o to nie zapytał w knajpie (albo to przeoczyłem). Spyta też o dokumenty, bo paszportu nie posiada.
@Ketharian Violet nadal nie wie, gdzie jest Syberia, więc dużo by jej nie dało pytanie, gdzie najpierw płyniemy XD
-
@ketharian @kaworu @cygan @elvis @agnes
Jest odpis.
- Ponieważ jestem wrednym MG, wszyscy muszą wykonać rzut na kondycję, czy nie złapie ich choroba morska - porażka w teście oznacza, czujecie się fatalnie i macie -10 do wszystkich testów dopóki nie opuścicie statku.
- Wpiszcie do ekwipunku 300$ i fałszywy paszport. Wymyślcie sobie wszyscy fałszywą tożsamość, którą macie wpisaną w dokumenty.
- Podróż statkiem zajmie około 3 tygodni (w fabule). Możecie tu robić, na co macie ochotę. Jak nie macie pomysłu, możecie np. rozwijać umiejętności (np. ucząc się z zakupionych książek, pomagać na statku, uczyć się od innych, trenować z "czwórką" - cokolwiek wam przyjdzie do głowy), socjalizować się (npc są do waszej dyspozycji i możecie robić z nimi co chcecie, byleby ich nie zabijać), uprawiać pokładowy hazard, co tam się wam podoba. Jak nie będziecie mieli pomysłów i nic się nie będzie działo, to się zastanowię czy przyśpieszać podróż, czy wprowadzać tu jakieś rzeczy.
-
@ketharian @kaworu @cygan @elvis @agnes
Jest odpis.
- Ponieważ jestem wrednym MG, wszyscy muszą wykonać rzut na kondycję, czy nie złapie ich choroba morska - porażka w teście oznacza, czujecie się fatalnie i macie -10 do wszystkich testów dopóki nie opuścicie statku.
- Wpiszcie do ekwipunku 300$ i fałszywy paszport. Wymyślcie sobie wszyscy fałszywą tożsamość, którą macie wpisaną w dokumenty.
- Podróż statkiem zajmie około 3 tygodni (w fabule). Możecie tu robić, na co macie ochotę. Jak nie macie pomysłu, możecie np. rozwijać umiejętności (np. ucząc się z zakupionych książek, pomagać na statku, uczyć się od innych, trenować z "czwórką" - cokolwiek wam przyjdzie do głowy), socjalizować się (npc są do waszej dyspozycji i możecie robić z nimi co chcecie, byleby ich nie zabijać), uprawiać pokładowy hazard, co tam się wam podoba. Jak nie będziecie mieli pomysłów i nic się nie będzie działo, to się zastanowię czy przyśpieszać podróż, czy wprowadzać tu jakieś rzeczy.
@Gordian rzut na kondycję wszedł

-
Dziękuję za najnowszy wpis, John poczuł się spokojniejszy opuszczając hałaśliwe San Francisco. Rzuciłem na Kondycję w drużynowym dice roomie, 49/80. Siadam do fabularki, ale miałbym jednocześnie kilka pytań do MG w temacie otoczki fabularnej. Jak nazywa się nasz statek, pod jaką pływa banderą, jakiej narodowości jest załoga i jak nazywa się kapitan? Jak zostaliśmy zakwaterowani (w sensie, rozdzieleni po kajutach), jaki jest standard tego zakwaterowania. Nie jest to wiedza niezbędna do dalszej gry, ale wniosłaby dodatkową dawkę klimatu świata.
Co do dzielenia się skillami, jak już napomknąłem wcześniej, John może udzielić lekcji z zakresu strzelectwa, pierwszej pomocy, nawigacji i przetrwania w tajdze - aczkolwiek teraz to już nie John Carter, tylko Michael Dundee z Queensland.
-
@ketharian Ooo, ciekawe pytania, dzięki

No to może tak. Statek nazywa się SS Providence, pływa pod banderą amerykańską, załoga to w większości Amerykanie, choć jest tu też paru Latynosów, Włochów i Chińczyków. Kapitan nazywa się Henry Phillips.
Standard zakwaterowania jest raczej niski (to nie jest statek pasażerski), ale nie katastrofalny. Każdy ma do dyspozycji pryczę z cienkim materacem w małej kajucie, pod pryczami stoją metalowe skrzynie na wasze rzeczy osobiste. Kajuty są małe i ciasne, dzielone po 3-4 osoby, o prywatności zapomnijcie. Posiłki dwa dziennie, śniadanie i obiadokolacja, jedzone w małej stołówce na metalowych talerzach (cóż, dla wielu z was to i tak wysoki standard, jak na te czasy...). Na śniadanie dostajecie kawałek razowego chleba, jajko na twardo i mocną kawę, raz na tydzień, w niedziele, do tego plasterek bekonu. Obiadokolacje to najczęściej ryby z puszki (czasem świeże, jak uda się coś złowić na bieżąco) z fasolą i ziemniakami, czasem w formie zupy, a w niedziele gulasz wieprzowy. Toalety to raczej wspólne śmierdzące i wąskie wychodki spłukiwane ręcznie wodą morską. Umyć się można co najwyżej w morskiej wodzie, która jest zbierana w miskach.Zakwaterowanie:
- Kobiety, czyli Violet (@agnes), Eleonora (@kaworu) I Rosa plus jeszcze jakaś enpecka (możecie sobie wymyślić),
- Walter (@cygan), Ren (@elvis), Samuel i Franny,
- John (@ketharian), Nate, Biggy i jakiś enpec,
- Red, Ticky i dwóch innych enpeców
-

Mój odpis fabularny trafił do sesji i mam nadzieję, że @gordian nie będzie mi miał za złe zilustrowanie naszego statku na pełnym morzu. Poniżej garść innych pytań, na które odpowiedzi mogą spokojnie trafić tutaj, do wątku komentarzy bez ubierania ich w szatę fabularną.
- Czy w Japonii czeka ktoś miejscowy, kto wspomoże nas w poszukiwaniu rzekomego świadka? Czy znamy ostatnie miejsce jego pobytu?
- Kto będzie zarządzał zakupem ekwipunku na potrzeby syberyjskiej części wyprawy podczas pobytu w Jokohamie?
- Jak dokładnie nazywają się inni NPC poza grubiańską czwórką (imię i nazwisko) i czy mają pełnić jakąś specyficzną funkcję w ekspedycji?
- W którym radzieckim porcie zejdziemy na ląd na kontynencie i dokąd następnie się udamy? Czy Chance ma tam jakieś kontakty czy też będziemy od początku zdani wyłącznie na siebie?
Drodzy współgracze, chciałbym raz jeszcze podbić temat wzajemnego dawania sobie lekcji umiejętności podczas podróży. O ile czegoś nie pominąłem, na ten moment zaoferował się @Kaworu , chociaż jego specjalizacja niezbyt idzie w parze z wykształceniem i zainteresowaniami myśliwego. Biorąc pod uwagę specyfikę japońskiego etapu podróży, John chętnie nauczy się formułek grzecznościowych w języku japońskim oraz szeroko pojętej kultury, zwłaszcza zachowań w kontakcie z lokalsami.
@agnes , @elvis , @cygan - czy Wasi bohaterowie byliby zainteresowani przekazaniem wiedzy i jakie skille byście zaproponowali?
@agnes , wydaje mi się, że nie okazałaś nam jeszcze awatara swojej postaci, prawda? Masz jakiś pomysł na portret Violet? Pytam nie tylko ze względu na zdrożną ciekawość, ale i uruchomiony od wczoraj jako nowa funkcja panel sesyjny, gdzie ikony graczy można zastąpić na potrzeby danej sesji portretem BG właśnie.
Wypatruję niecierpliwie Waszych odpisów!
-
@ketharian Walter z wiedzy której mógłby nauczyć na statku posiada: elektrykę, mechanikę, inżynierię, fizykę, rysunek techniczny i gotowanie, a jeśli chodzi o naukę to z chęcią nauczyłby się czegoś co pomoże mu przetrwać w trudnych warunkach Syberii np. sztukę przetrwania lub nawigację.