Daggerheart: Serce Wieczności - komentarze
-
Ja pytania brałem z tego poderka dostępnego za free. W każdym razie, niezależnie od źrodła pytań uważam, że to świetny sposób budowania relacji między bohaterami
-
Do piątku Postaram się dać już pierwszego posta sesji, Przepraszam za zwłokę.
-
Toż to jakiś rogaty krasnolud! Wypraszam sobie te cholewy! Proszę mnie nie pozbawiać racic, z których Baron jest bardzo dumny.
-
Jest temat sesyjny.
-

Chciałbym Was przeprosić w imieniu Rechotka za to, że wbrew zasadom spotlightu DH ukradł całość sceny pod bramą, ale taka już jest natura tego ribbeta, że on nie jest w stanie znieść przejawów braku szacunku wobec swoich towarzyszy. Postrzega się za ich heralda i biada każdemu, kto na nich krzywo spojrzy w jego obecności.
-
Jak ktoś chce dowiedzieć się czegoś od swojego dzieciaka, to proponuje rzucić na presence poziom trudności 10... Tak testuje...
-
A jakimi kośćmi się rzuca? Rzuciłem na kostnicy Discord d10:
Marrrty Request: d10 Roll: [5] = 5 -
2d12 i sumujemy
Pierwsza opowiada za nadzieję i ja jest wyższa to zyskujecie nadzieję, a jak nie to ja strach -
Założyłem na Rolz.org pokój o nazwie „dh_serce_wieczności” na potrzeby własne; gdyby ktoś chciał się przyłączyć, serdecznie zapraszam. W ramach nauki mechaniki (nie mam o niej większego pojęcia) chciałbym wykonać rzut na „urabianie” strażnika przy bramie. Poziom trudności jeszcze nieznany, ale w zestawie 2k6 wypadło 3 i 4 (czyli jak rozumiem, wyrzuciłem strach), do tego premia +2 z atrybutu Presence, to już 9 razem. I teraz pytanie czy w takim przypadku postać może wykorzystać premię +2 za „Experience: Honey Tongue” (po naszemu: gładka gadka)?
-
Rzucami 2d12 a trudność niech będzie 12
-

Byłem pewien, że szybko popełnię jakiś błąd, ale nie sądziłem, że aż tak szybko. Nie wiem jak mogłem pomylić k6 z k12. Ale OK, czy w takim razie mam rzucić jeszcze raz czy podwoimy pierwotne wyniki pozostając przy statusie „strach”? (3=6, 4=8). @slann22 ?
-
Niech zostanie podwojenie
-
Marrrty Request: 2d6 Roll: [4, 4] = 8
Aaaa... przez niedobrego Ketha, też się pomyliłem zasugerowany tymi k6tkami:) Już poprawiam
...Marrrty Request: 2d12 Roll: [12, 11] = 23
-
Dziewczynka przekręca imię Archibalda,
Obrazek stworzony Dzięki uprzejmej pomocy Kethariana -

Dla informacji ciekawostka, w kwietniu mają się pojawić na DriveThruRPG nowe materiały do DH: dwie nowe klasy (Stargazer i Entchanter), jedna nowa Domena (Wonder) oraz kampania „The Lost Battlefield”. O ile dobrze zrozumiałem, są to publikacje „third-party” z klauzulą „Daggerheart compactible” i nie mam pojęcia jak to się ma do uznawanego kanonu.
A teraz pytanie w temacie naszej sesji. Jak właściwie traktować rozliczanie testów z dominacją strachu, zarówno udanych jak i nieudanych? Czy jeśli udało mi się przebić PT strażnika przemową Rechotka, ale na „strachu”, mam sobie wymyślić samodzielnie jakiś efekt uboczny czy będę dostawał podpowiedzi MG?
Drugie pytanie jest lorowe. Automaty / clanki - jak w świecie @Slann22 są postrzegane ich szczątki: jak wszyskich innych rozumnych istot czy jako złom? Czy klan Wędrownego Skrzeku mógłby mógłby korzystać z „odzyskanych” resztek automatów i jak byłoby to postrzegane przez innych? Wariant kanibalizmu, profanowania ciał? Nie czuję jeszcze tego świata lorowo i muszę sobie zbudować w głowie wyobrażenie tych wszystkich praw społecznych, relacji i zwyczajów związanych z współistnieniem w jednej przestrzeni tak wielu dalece odmiennych istot.
-
Dobre pytanie jeśli chodzi o opisywanie strachu i nadziei… Możesz Spróbujemy zrobić w tej sesji inaczej niż zwykle… Więc niech to graczy opisują rezultat swoich testów, zobaczymy jak to wyjdzie, tak dla eksperymentu.
Jeśli chodzi o automatony, to za prawdziwe Ciało uznaje się tylko rdzeń, reszta jest traktowana bardziej jak ubrania. Bywają przekazywane po śmierci, a czasem nawet sprzedawane, Więc raczej jest to uznawane za świętokradztwo, ale obnoszenie się z dobytkiem charakterystycznym dla jakiegoś automatona może rodzić pytania. -
Domyślam się, że w odpowiedzi o szczątki clanków zjadło Ci słowo „nie” i zamierzałeś napisać, że to raczej nie jest świętokradztwo; tak przynajmniej wnioskuję z kontekstu i bardzo mi to pasuje.
To teraz pytanie dla całej drużyny: gdzie idziemy w pierwszej kolejności, do karczmy czy do włodarza tego uroczego miasteczka? Co proponujecie? Rechotek jest rozdarty pomiędzy obiema opcjami, ponieważ z jednej strony jest dla niego oczywiste, że Herr Faun i Bogini Gór powinni czym prędzej się odświeżyć i odpocząć po podróży, z drugiej zaś niecierpliwie wypatruje chwili, w której poinformuje miejcowego włodarza jaki to zaszczyt spłynął na całą okolicę z tytułu wizyty tak znamienitego artysty i jego pryncypała!
-
Hircus jest za rajdem po wszystkich trzech karczmach. Poczynając od najniższego standardu we młynie a kończąc na pańskim stole we włościach. A w karczmach pogadać i popytać o włodarza i same pieczary. Konkurencja innych poszukiwaczy interesuje barona znacznie mniej. Ale przybytek Sióstr Catarrek... Jakieś skojarzenia Rechotku?:) Ja myślę, że tym razem napewno trafimy na marcowanie! Tylko pary z gęby przed Eris i Khari!
Hello! It looks like you're interested in this conversation, but you don't have an account yet.
Getting fed up of having to scroll through the same posts each visit? When you register for an account, you'll always come back to exactly where you were before, and choose to be notified of new replies (either via email, or push notification). You'll also be able to save bookmarks and upvote posts to show your appreciation to other community members.
With your input, this post could be even better 💗
Zarejestruj się Zaloguj się